zachód słońca

zachód słońca

piątek, 18 września 2015

Święto św. Stanisława Kostki

      Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 41-43.48b-49).

      Jezus wyłamuje się ze schematu obowiązującej religijności. Wiara nie jest rytuałem - jest poszukiwaniem woli Ojca - powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca... To jest najważniejsze.

     Później Jezus będzie poszukiwał tej woli Ojca, rozeznawał, co i jak czynić. Długie noce spędzane na modlitwie, podejmowanie działań, głoszenie tego, co usłyszał od Ojca. Nawet wtedy, gdy wola Ojca nie była łatwa do przyjęcia. 

     Św. Stanisław Kostka jako młody człowiek, odczytując głos powołania do życia zakonnego musiał sprzeciwić się woli rodziców, by poddać się woli Ojca. Uciekł z kraju, by zostać zakonnikiem wbrew woli swoich rodziców. Został świętym, a jego śmierć poruszyła Wieczne Miasto. Jego rodzice nie rozumieli wyboru takiej drogi - Maryja nie rozumie słów Jezusa... Nie wszystko potrafimy zrozumieć na drodze wiary...

     
1. Czy staram się rozeznawać wolę Pana Boga?
2. Czy potrafię zgodzić się na niezrozumienie?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza