zachód słońca

zachód słońca

piątek, 9 października 2015

Piątek 27 Tygodnia Zwykłego - wsp. bł. Wincentego Kadłubka

     Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni (Łk 11,24-26).

       Nie wystarczy sama spowiedź. Wymiecione i czyste serce, jeżeli człowiek nie zacznie go meblować we współpracy z łaską bardzo szybko
stanie się znów mieszkaniem złego ducha. 

     Dlatego tak ważne jest uczciwe podejście do warunku sakramentu pojednania, jakim jest postanowienie poprawy. Zbyt często pojawia się podejście - a jakoś to będzie... Ogólnikowa formułka, wypowiedziana przy kratkach konfesjonału nie zadziała bez ludzkiego zaangażowania. 

     Brak wysiłku i starania o poprawę, brak współpracy z łaską prowadzi do rutyny i zobojętnienia. A obojętność sprawia, że późniejszy stan serca staje się gorszy niż poprzedni...


1. Jak podchodzę do warunku sakramentu pojednania, jakim jest postanowienie poprawy?
2. Czy nie zniechęcam się w pracy wewnętrznej nad własnymi słabościami?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza