zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 18 października 2015

XXIX Niedziela Zwykła

       Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie (Mk 10,35b-38a).

     Apostołowie Jakub i Jan. Zapraszani do największych tajemnic. Jezus nie odmawia im bliskości, ale wskazuje, że jedność możliwa jest tylko poprzez akceptację krzyża. Nie wolno pomijać Kalwarii. Bliskość nie może być przekuwana na przywileje i wyróżnienia. 
    Nie wiecie o co prosicie… Jeżeli drzewo krzyża jest jednocześnie miejscem wywyższenia Syna Człowieczego, a Chrystus na drzewie krzyża został uwielbiony, to rzeczywiście, Jan i Jakub nie wiedzą, o co proszą. Miejsca na Golgocie po lewej i prawej stronie są już zajęte. Wystarczy tam wejść, aby się przekonać. 
     Ile naszych modlitw można by podsumować tym samym stwierdzeniem – nie wiecie, o co prosicie… Ile byśmy już stracili, gdyby każda prośba została wysłuchana… 

      Nie wiecie, o co prosicie… Jezus przypomina Janowi i Jakubowi, przypomina również nam o poczuciu miary. Próbuje obudzić ze snu o wielkości, snu, w którym pojawiają się rzesze wielbicieli, duma z sukcesu, rozgłos, podziw. Mówi: Nigdy nie będziesz sobą, jeżeli będziesz chciał realizować swoje życie w garniturze o dwa numery za dużym. Prawdziwa wielkość umie zająć właściwe sobie miejsce. 

1. Czy bliskości z kimś nie próbuję przekuwać na przywileje i zyski?
2. Czy akceptuję krzyż na drodze wiary?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza