zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 15 listopada 2015

XXXIII Niedziela Zwykła

     A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach (Mk 13, 28 - 29).

       Przemawiają do nas tragiczne obrazy. Oglądamy je w telewizji, czytamy i oglądamy na stronach gazet. Chociażby te ostatnie z Francji. One do nas przemawiają. Napełniają lękiem ludzkie serce. Rodzą pytania o bezpieczeństwo. Nie brak proroków odczytujących te wydarzenia w kontekście końca czasów. Niemal na naszych oczach realizują się apokaliptyczne wizje zawarte w Biblii: trzęsienia ziemi, powodzie, wojny.

A jednak Jezus wskazuje na coś zupełnie innego. Uczcie się od drzewa figowego… Drzewa, które nabiera życia. Drzewa, w którym zaczynają krążyć soki, drzewa, które zaczyna wypuszczać pączki i liście. To właśnie drzewo, które budzi się do życia ma nam mówić o Nim, o Jego przyjściu. Bóg nie chce zrezygnować z owoców, jakie każdy z nas powinien wydać. Jest cierpliwy. Czeka, aż przestaniemy zawodzić w oczekiwaniach. Kiedy staniemy się dziećmi nadziei. 

   Dla kogoś, kto swoją przyszłość zamyka w doczesności, katastroficzne wydarzenia są znakiem, że cały budowany świat się wali, wszystko zamienia się w kupę gruzu i to napełnia lękiem. Oto upada sens życia. 

     Chrześcijanin, wierzący, również dostrzega katastrofy, tragedie, zamachy, ale wydarzenia te nie mogą pozbawić go nadziei – nadziei zbawienia.

1. Czy jestem człowiekiem nadziei?
2. Czy dbam o jedność z Panem życia?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza