zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 13 grudnia 2015

III Niedziela Adwentu

     Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: Nauczycielu, co mamy czynić? (Łk 3, 10 - 12).

    Cóż więc mamy czynić? 

       Już trzecia niedziela adwentu. Różnie można do tego pytania, postawionego Janowi Chrzcicielowi podejść. 

     Już trzecia niedziela adwentowego czasu, a jeszcze nic nie zrobiłem, by przygotować się do świąt. Zostało niewiele czasu, więc cóż mamy czynić? A może to już kolejny adwent, który przebiega tak schematycznie, że właściwie można mówić o rutynie. A chciałoby się jakoś inaczej, dlatego warto zadać to pytanie – cóż więc mamy czynić? 

    Albo jeszcze inaczej. Nie czuję adwentu. Życie tak mnie wciągnęło, że właściwie nie ma czasu na jakieś przygotowanie. Dzień nie różni się od dnia, wychodzisz do pracy – jest ciemno i ciemno też, kiedy wracasz – co zatem mamy czynić? 

     I pewnie można by spróbować znaleźć wiele innych sytuacji, w których to pytanie moglibyśmy postawić Janowi, gdybyśmy dziś mogli, jak tamci ludzie przyjść do niego nad Jordan. Cóż więc mamy czynić? 
      Ale można postawić inne jeszcze pytanie: czy ja w ogóle chcę coś uczynić, by się do Bożego Narodzenia przygotować. Czy mnie zależy na tym, by odejść od schematów, przyzwyczajeń, rutyny, by coś zmienić w swoim życiu? Takie pytanie może okazać się bardzo niewygodne, gdyż można odkryć coś, o czym z pewną nutą ironii pisał w swoim dzienniku portugalski pisarz, Fernando Pessoa: „Urodziłem się w czasach, w których większość młodych ludzi straciła wiarę w Boga z dokładnie tego samego powodu, dla którego ich rodzice ją mieli: nie wiedząc dlaczego”.

1. Co chcę zmienić w swoim życiu?
2. Jak przeżywam czas adwentowego oczekiwania?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza