zachód słońca

zachód słońca

piątek, 7 lutego 2020

Piątek IV Tygodnia Zwykłego

   Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu (Mk 6,20.27).

    Ludzkie serce. Rozdarte między dobrem a złem. Pole, na którym rośnie zarówno pszenica jak i chwasty. Żaden człowiek nie może powiedzieć, że w jego sercu jest tylko dobra pszenica, bez choćby odrobiny kąkolu. Takie też było doświadczenie Heroda - doświadczenie rozdartego serca.

    Chętnie słuchał Jana, szanował go. Uznawał za człowieka świętego, Bożego. Słowa Jana dotykały jego sumienia i wywoływały niepokój serca z powodu grzechu. Ale go słuchał z uwagą. Ale jednocześnie ten sam Herod nakazuje ściąć Jana w więzieniu. Pożądanie i grzech wygrało z doświadczeniem szacunku i uznania za świętego. Nadużył władzy i skazał. Uległ niesprawiedliwej prośbie, mimo właściwej oceny osoby Jana.

    Męczeństwo Jana ukazuje. do czego może posunąć się człowiek, by uciszyć krytyczne sumienie, by uciszyć głos proroków wszystkich czasów. 

1. Jak reaguję na ostrzeżenia mojego sumienia?
2. Jak reaguję na upomnienia innych?

    

    

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza