zachód słońca

zachód słońca

środa, 26 lutego 2020

Środa popielcowa

   Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament». Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli (Jl 2,12-14).

   W każdą środę Popielca wracają jak bumerang te same słowa. Słowa Boga, który prosi o powrót każdego ludzkiego serca.

    Lubimy teatralne gesty. Może należeć do nich popiół, jak wcześniej rozrywane szaty i żałosny krzyk. Znak popiołu musi być właściwie odczytany...

   Wielu przyjmuje popiół zimny, martwą pozostałość po wypalonych drwach. To popiół tych, którzy Boga odrzucili. Kiedy odrzuca się Boga, zostaje tylko proch. Z wielkości człowieka bez Boga pozostaje tylko ta garstka prochu na tacce położonej na skraju ołtarza.

  Bóg przeznacza jednak popiół, który ma siłę znów zamienić się w płomień. Płomień jeszcze ciepły, spod którego wciąż można dobyć iskry i płomień.  W zaraniu dziejów Bóg wziął cząstkę prochu i tchnął w nią Ducha, swojego Ducha. 

   Od tego momentu każdy człowiek nosi w sobie tę Bożą iskrę. Może została zasypana popiołem. Ale ta iskra ma wciąż moc buchnąć płomieniem. 

   Bóg prosi o powrót każdego ludzkiego serca, z pełnym przekonaniem, że wystarczy poruszyć popiół, by ożywić ów ogień. I robi to delikatnie, z cierpliwością, współczuciem wobec naszych słabości i grzechów, otwiera nasze serca na swoją łaskę i przebaczenie... 

1. Czym jest dla mnie znak popiołu?

    

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza