zachód słońca

zachód słońca

piątek, 27 marca 2020

Piątek IV Tygodnia Wielkiego Postu

   Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych (Mdr 2,16-17.21-22a).

   Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła (J 7, 30).

   Wyróżniał się spośród nauczycieli, rabinów i przewodników. Przemawiał z mocą, z jaką nikt inny nie przemawiał, dokonywał znaków, wskazywał hipokryzję, przełamywał granice podziałów, uprzedzeń i wykluczenia.

    Nie dziwi, że musiał umrzeć. Lista zarzutów jest długa:
- jest niewygodny, uwiera;
- sprzeciwia się naszemu działaniu;
- zarzuca nam przekraczanie Bożych praw;
- wypomina przekształcanie zasad dla naszej wygody;
- głosi, że zna Boga;
- uważa się za Bożego Syna;
- Jego życie zbyt mocno odbiega od przyjętych standardów, zbyt odmienne;
- chodzi swoimi drogami tak różnymi od naszych;
- głosi, że sprawiedliwość prowadzi do szczęścia;
- chełpi się Bogiem jako Ojcem;
- Jego widok jest przykry, bo burzy święty spokój  sumienia;

   Mogę dołożyć także własne zarzuty i krzywdy...

   Złość zaślepia. Nie pozwala  zobaczyć tego, co działo się na naszych oczach. Przewrotność serca nakazuje sprawiedliwego poddać próbie. Uwierzę, kiedy mnie przekona, poddając się próbie. 

   Nic się nie zmieniło. 
Życie Ewangelią budziło i budzi sprzeciw i złość. Miłość i dobroć rodzi sprzeciw, bo jest wyrzutem sumienia, bo pokazuje, że można oprzeć życie na bardzo niepopularnym systemie wartości.  A wystarczy żyć wiarą, by przekonać się, że jest prawdziwa...

1. Czy staram się zrozumieć tych, którzy mają inne zdanie niż ja?
2. Jaki żal do Boga mogę znaleźć w moim sercu?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza