zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 20 lipca 2020

Poniedziałek XVI Tygodnia

   Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam (Mi 3b-4).

   Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: «Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza (Mt 12,38-39).

   Potrzebujemy pamięci. Właśnie do pamięci odwołuje się Bóg, przypominając swoją zbawczą obecność pośród ludu wybranego, do doświadczenia łaski. Bóg przypomina drogę do osiągnięcia wolności i godności.

   Posiadać pamięć, to wiedzieć, że nie zaczyna się od zera. To świadomość, że mamy korzenie, pochodzenie, że istnieje jakiś fundament, na którym budujemy własną historię. To świadomość, że nasze życie ma jakiś sens. 

   To, o co faryzeusze i uczeni w Piśmie proszą Jezusa, jest to samą pokusą, przed jaką postawił Go diabeł na pustyni - prośba o spektakularny znak. 

   Jezus odrzuca ich żądanie.    Nie zamierza koncentrować uwagi na sobie. Jego jedynym celem jest zwrócenie uwagi na obecność Boga w świecie, odkrycie Jego oblicza, które zostało zakryte powierzchownością kultu i legalizmu. 

   Odwołuje się do znaku dobrze znanego rozmówcom - znaku Jonasza. Nawoływanie proroka zmieniło serca mieszkańców Niniwy. Nauczanie Jezusa również wywołuje przemiany, które przywódcy Izraela mogą zobaczyć. I żaden inny znak nie jest potrzebny. Nie wystarczy jednak patrzeć, trzeba jeszcze widzieć. 

1. Jak pielęgnuję pamięć o swojej przeszłości?

   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza