zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 27 sierpnia 2020

Czwartek XXI Tygodnia Zwykłego - wsp. św. Moniki


    Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: "Mój pan się ociąga", i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna (Mt 24,42.48-50).


    Czuwajcie. 

    Oczekiwaniu towarzyszy zadowolenie i ekscytacja, zwłaszcza kiedy oczekuje się kogoś ważnego albo kogoś, dla kogo podejmowany jest wysiłek i staranie codziennego dnia. Ale kiedy oczekiwany gość się opóźnia, powoli wygasa zadowolenie,  ekscytacja przechodzi w obojętność, a później rodzi się poczucie zniechęcenia i zawodu. Nie przyszedł. 

    Nie trudno wówczas porzucić oczekiwanie, zająć się czymś zupełnie innym, a w przypadku życia duchowego porzucić pierwotne starania i wysiłki, utracić czujność i zacząć kręcić się wokół swojego "Ja". Oczekiwany Bóg przestaje być centrum uwagi, gorliwość zamienia się w rutynę i zobojętnienie, a czasem w duchowe lenistwo. 

    Święta Monika, patronka dnia, uczy świętej cierpliwości i wytrwałości. Jej wytrwałość w błaganiu o nawrócenie syna trwała wiele lat, nie zrezygnowała w swoich modlitwach, chociaż Bóg zdawał się nie odpowiadać. Cierpliwie trwała, zanosząc wołanie i łzy. 

    Jej czuwanie zostało nagrodzone, prośby wysłuchane. Bóg uczynił znacznie więcej, aniżeli prosiła i mogła oczekiwać. Szczęśliwa, bo Pan zastał ją na czuwaniu, kiedy przyszedł z darem łaski. 

1. Czy nie zniechęcam się zbyt łatwo na drodze wiary?


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza