zachód słońca

zachód słońca

piątek, 4 grudnia 2020

Piątek I Tygodnia Adwentu

    Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć (Iz 29,17-18).

    Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» (Mt 9,28).


    Tajemnica Adwentu, który kojarzy się nam dobrze, być może polega na tym, że ciągle rozbrzmiewa z kart Pisma Słowo nadziei i pokoju. Od czasu proroków przesłanie zapowiada zmianę, której każdy człowiek oczekuje. Wyobraźnia pokazuje świat, w którym nie ma cierpienia, bólu, napięć, niesprawiedliwości, wojen i nieszczęść. Pustynia staje się kwitnącym ogrodem, przynoszącym owoce. 

    To czas najmłodszych, którzy już teraz cieszą się czystością spojrzenia i pełnym zaufaniem, wyciągniętych z radością rąk i oczu błyszczących nadzieją. 

    Ale rzeczywistość uparcie nam przypomina, że sprawy nie zmieniają się tak szybko, jak tego byśmy oczekiwali. Nawet nasze wysiłki, pragnienie przemiany i nawrócenia odbiega często od postanowień i pragnień naszego serca. 

    Jezus pyta dziś każdego z nas: czy wierzysz, że mogę to uczynić? Odpowiedź jest w sercu każdego z nas. Ślepota również nie jest nam obca. Często nie potrafimy zobaczyć tej rzeczywistości, którą przynosi nam życie. Musimy prosić, jak owi dwaj niewidomi, by Jezus rozświetlił swoim światłem nasze serce i umysł, byśmy potrafili zobaczyć.

1. Czy zawsze otwieramy się na światło Jezusa, aby widzieć?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza