zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Poniedziałek 1. Tygodnia Zwykłego

Czym się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

    Wypełnię me śluby dla Pana
    przed całym Jego ludem.
    Cenna jest w oczach Pana
    śmierć Jego wyznawców.

O Panie, jestem Twoim sługą,
Twym sługą, synem Twojej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany,
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.

    Wypełnię me śluby dla Pana
    przed całym Jego ludem.
    W dziedzińcach Pańskiego domu,
    pośrodku ciebie, Jeruzalem.

                                    (Psalm 116)


    Niektórzy żydowscy komentatorzy przypisują ten psalm królowi Ezechiaszowi, który doświadczył cudownej Bożej interwencji, kiedy wydawało się, że jego życie za chwilę zgaśnie. Prosił Boga o pomoc i został uzdrowiony, a jego życie zostało przedłużone o piętnaście lat. Nie jest to jednak autorstwo potwierdzone. 

    Można jednak powiedzieć, że psalm został napisany przez konkretną osobę jako modlitwa dziękczynna po ciężkiej chorobie, z której ten ktoś został wybawiony. Dzisiaj towarzyszy nam w liturgii część druga (B) tego psalmu.

    Czym się Panu odpłacę?  To pierwsze pytanie, które stawia sobie serce wypełnione wdzięcznością za tak wiele dobrodziejstw, których doświadczyło od Boga. Za wszystko, co mi wyświadczył... Często dostrzegamy problemy, trudności, lubimy ponarzekać. Psalmista widzi wiele łask, których Bóg udziela. One są często tak drobne i oczywiste, że nie potrafimy ich nawet zauważyć. 

    Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana... Zbawienie jest darem Pana. Podnieść kielich zbawienia, to najpierw otworzyć się na Boży dar i go przyjąć, by móc podziękować. To jest jeden z tych psalmów, które Jezus recytował w noc zdrady w czasie Ostatniej Wieczerzy. Prosił Ojca, by oddalił kielich, ale ostatecznie przyjął ten kielich, nie pozwolił, by kielich Go ominął, bo tylko tak mogło dokonać się zbawienie. Uczestnicząc we Mszy Świętej, możemy w pełni uczestniczyć w Eucharystii, przyjmując ze stołu Chrystusa dar, który otwiera nasze serce na łaski i dziękczynienie. Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy podnosi kielich zbawienia, aby ustanowić Nowe Przymierze, którego znakiem jest Eucharystia. Przyjął kielich od Ojca i dał go swoim uczniom. 

    Wypełnię me śluby dla Pana przed całym Jego ludem. Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców... Jezus wielokrotnie podkreślał, że przyszedł pełnić wolę Ojca. To była Jego misja. Celem było wyjednać zbawienie człowiekowi. Przyjmuje kielich zbawienia, podejmuje krzyż z ufnością, bo przez okrucieństwo krzyża dokona się zbawienie. Wypełni swoją misję do końca, ze świadomością, że cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców. Przyjmuje szyderstwa i przekleństwa tych, którzy nie wiedzą, co czynią i może z ufnością wołać: w Twoje ręce powierzam ducha mego. Bo Bóg nie lekceważy krwi swoich dzieci.

    Jestem Twoim sługą, synem Twojej służebnicy... Bóg rozerwał kajdany, obdarzając człowieka wolnością. Dlatego człowiek przestał być niewolnikiem i stał się dzieckiem. Prawdziwa jednak wolność i bycie dzieckiem zakłada przyjęcie właściwej postawy wobec dobroci Ojca - postawy sługi. Nie chodzi o służalczą postawę, ale o właściwą relację. Nie przyszedłem, aby mi służono, lecz aby służyć... Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który mnie posłał i wykonać Jego dzieło... To słowa Jezusa Sługi, Syna Tej, która powiedziała o sobie: Oto ja, służebnica Pańska...

niedziela, 11 stycznia 2026

Niedziela Chrztu Pańskiego

    Oto Jakub, mój Sługa, ja go przygarnę; oto Izrael, wybrany mój, moja dusza go przyjmie. Udzieliłem swego ducha, by był przy Nim (Iz 42,1).

Naprawdę widzę, że Bóg nie patrzy powierzchownie, lecz w każdym narodzie ten Mu jest miły, kto się Go bojąc,  przestrzega sprawiedliwości (Dz 10,34b-35).

To ja powinienem przyjąć chrzest od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? (Mt 314b).


Słowo powoli wprowadza nas w tajemnicę Jezusa, ukazując najpierw postać Sługi Pańskiego. Nie wiemy, o kim Izajasz mówił, ukazując tę postać, czy o konkretnej osobie, czy może o całym ludzie Izraela, ale pierwsi chrześcijanie dostrzegli w tym Słudze Jahwe samego Jezusa.

    Święty Mateusz, kierując swoją Ewangelię przede wszystkim do ludu wybranego, ukazuje spełnienie się w Jezusie Bożych zapowiedzi i obietnic, które lud starego przymierza otrzymywał w ciągu dziejów. Pierwsze czytanie prowadzi nas do początku opowieści o  misji tego Sługi, do której został Jezus wybrany  i którą zrealizuje do końca.

    Święty Piotr w swoim Liście, którego fragment usłyszeliśmy, dokonuje krótkiego podsumowania misji Jezusa: przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła – dlatego, że Bóg był z Nim… 

    A św. Mateusz prowadzi nas nad Jordan. Jako jedyny z Ewangelistów pozwala nam poznać rozmowę Jezusa z Janem Chrzcicielem, być może po to, by nam wyjaśnić całą absurdalność tego wydarzenia – Jezus, w którym nie ma nawet cienia grzechu, stoi w kolejce grzeszników. 

     Mateusz często porównuje Jezusa do Mojżesza. Również w tym epizodzie nad Jordanem można w Jezusie zobaczyć nowego Mojżesza. Patriarcha otrzymał Ducha Bożego, gdy wraz z całym ludem wyszedł z wód Morza Czerwonego. 

    Również Jezus otrzymuje Ducha po wyjściu w wód Jordanu, aby zgromadzić rozproszonych z Izraela i poprowadzić ku wybawieniu tych, którzy byli  niewolnikami zła i grzechu. On – Syn umiłowany, w którym Ojciec ma upodobanie. 


Jak dzisiaj odczytuję swoje miejsce i misję w Kościele, w których mam udział przez sakrament chrztu?

sobota, 10 stycznia 2026

Sobota po Objawieniu Pańskim

    Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara (1 J 5,4).

    "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego (Łk 4,21b-22a).


    Święty Jan w wielu miejscach przeciwstawia wiarę światu. Wiara jest znakiem wyróżniających naśladowców Jezusa, a pojęcie świat obejmuje wszystkich, którzy w Jezusa nie wierzą. Trzeba jednak być bardzo ostrożnym. Naśladowca Jezusa nie jest człowiekiem odizolowanym, obcym i wrogim światu. Jesteśmy obywatelami świata, którzy sumiennie wypełniają swoje doczesne zadania, którzy kochają i błogosławią świat, w którym można znaleźć także wiele dobra w wymiarze duchowym czy społecznym. 

    Ewangelia jest przeżywana w codzienności. Jezus przychodzi z mocą ducha, ale nie unika ludzkiej codzienności. Wchodzi w tą rzeczywistość, która była czymś normalnym dla każdego z Jemu współczesnych. Ale kieruje się Bożym Duchem. Poświęca się dla ludzi, widzi ich potrzeby, dostrzega chorych, odrzuconych, niesprawiedliwie traktowanych. 

    W synagodze w Nazarecie ogłasza swój program. I ten program będzie konsekwentnie realizował, co będziemy mogli widzieć, słuchając codziennie Ewangelii. Dziś spełniły się te słowa Pisma... Dzisiaj, to znaczy tam, w Nazarecie, potem w Galilei, Samarii, Judei, a także w całej historii, za każdym razem, gdy ktoś zatrzymywał się, aby otworzyć księgę, przekazać ją Jezusowi i pozwolił, by On przemówił. Za każdym razem, kiedy ktoś wsłuchuje się w Jego wyjaśnienie, Jego komentarz, staje się dzisiaj, w którym możemy zobaczyć siebie, jako potrzebujących Jego działania, uzdrowienia, dobrego słowa, oczyszczenia oczu, otworzenia uszu, uwolnienia... 

    Tylko ci, którzy nie potrzebują Boga, którzy uważają, że sami sobie poradzą, którzy nie mają czasu, by zasłuchać się w Słowo, nie potrafią zobaczyć sensu swojego dzisiaj. Dla nich dzisiaj nie jest wydarzeniem, nie jest miejscem spotkania Jezusa. 



piątek, 9 stycznia 2026

Piątek po Objawieniu Pańskim

    W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości (1 J 4,18).

    "Odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!" I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył (Mk 6,50b-51).


    Kiedy w Ewangelii ogłaszana jest zbawcza moc Boga, jesteśmy zapraszani, by się nie bać. Nie bój się - mówi Bóg przez anioła do Zachariasza i Dziewicy Maryi; Nie bój się wziąć do siebie Maryi - słyszy Józef we śnie, kiedy jego serce wypełniają rozterki; nie bójcie się - usłyszeli pasterze w betlejemską noc, gdy aniołowie ogłosili im narodziny Zbawiciela. Nie bójcie się! - słyszą dziś uczniowie od Jezusa - To ja jestem!  - mówi nam Pan, którego imię niesie wybawienie. 

    Dlaczego się boimy? Czego się boimy? 

    Poza zwykłymi lękami i obawami, które mogą się pojawiać każdego dnia, który przynosi nowe, pojawia się w nas również lęk przed miłością. Boimy się, że kochając, dając siebie, stracimy swoją tożsamość, zostaniemy zranieni lub zlekceważeni. Ale prawda jest inna: jeżeli poznamy miłość Boga i uwierzymy, że jest Miłością, że nas kocha, będziemy mogli powiedzieć tym, których chcemy kochać: Nikt nie odbiera mi życia, ale ja je oddaję z własnej woli. 

    Cud Jezusa, który chodzi po wodzie i panuje nad żywiołami, odsłania wiarę uczniów i naszą wiarę. Wiarę niezdolną do uwierzenia, do zrozumienia, do przyjęcia prawdy o Bożej mocy pośród nas.

czwartek, 8 stycznia 2026

Czwartek po Objawieniu Pańskim

    Gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia". Lecz On im odpowiedział: "Wy dajcie im jeść!" (Mk 6,35-37).


    Uczniowie dostrzegli problem i chcieli jakoś go rozwiązać. Nie można odmówić im dobrej woli i wrażliwości, uważnych oczu, które potrafią widzieć. Ludzkie myślenie, które poszukuje rozwiązania, każe im powiedzieć Jezusowi, by rozesłał ludzi, bo w miejscowościach leżących niedaleko będą mogli nabyć żywność.   

    Jezus pokazuje im jednak inne spojrzenie. To nie była tylko sprawa, która dotyczyła tylko tych, którzy przyszli na pustkowie, by słuchać. To była sprawa, która dotyczyła także uczniów. Ich problem jest waszym problemem, zdaje się mówić Jezus. A zatem musicie inaczej go rozwiązać: wy dajcie im jeść! Jezus zrywa z ludzką logiką i swoiste podziały: to nie mój problem, to wasz problem... to nasz problem! 

    Znam taką osobę, która reaguje zawsze tak samo, nawet kiedy nie wie, w czym rzecz. Wystarczy, że ktoś powie, że ma problem, trudność, jakąś sprawę do załatwienia. Ona zawsze wtedy wchodzi w słowo i pyta: i jak mogę Ci pomóc? Nawet, kiedy po ludzku nie jest w stanie wiele zrobić, to przynajmniej wiem, że wysłucha i spróbuje...

środa, 7 stycznia 2026

Środa po Objawieniu Pańskim

Wyrok Pański ogłoszę:
On rzekł do mnie: "Ty jesteś moim Synem,
Ja dzisiaj zrodziłem Ciebie.
Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
i krańce ziemi w posiadanie Twoje".

    A teraz, królowie, zrozumcie,
    nauczcie się, sędziowie ziemi.
    Służcie Panu z bojaźnią,
    z drżeniem całujcie Mu stopy.

                                            (Psalm 2)


    Towarzyszy nam w liturgii psalm 2, jego druga część. W czasie Adwentu pojawił się także psalm 1, który wraz z psalmem dzisiejszym stanowią swoisty prolog, wprowadzenie do całego psałterza. 

    Kontekst historyczny tego psalmu nie jest dobrze znany, ale możemy przypuszczać, że powstał on w momencie bezkrólewia, pomiędzy śmiercią jednego a wyborem drugiego władcy. Czas bezkrólewia zawsze jest związany z niepokojami z sukcesją tronu i próbami przejęcia władzy czy zerwania zależności. W perspektywie ziemskiej toczy się walka o władzę, ale jeżeli spojrzymy oczami wiary, odkryjemy, że jedynym Królem i Władcą ludu wybranego jest Bóg. 

    Pomijamy jednak ów niepokój bezkrólewia związany z buntem tych, którzy chcą wykorzystać sytuację, o czym mówią pierwsze wersety i rozpoczynamy naszą drogę od wersetu siódmego.

    Wyrok Pański ogłoszę... Kończy się czas niepokoju, przemawia wybrany przez Boga pomazaniec, ogłaszając dekret z Bożego natchnienia. Boży wybór czyni króla Bożym pomazańcem i Synem. Do tych słów odwołuje się autor listu do Hebrajczyków, podkreślając boskość Jezusa i Jego wyższość nad wszystkimi aniołami. Wspomina o najwspanialszym imieniu, jakie otrzymał Jezus. Jest to imię Syn. Aniołowie czasami nazywani są synami Bożymi jako stworzenia i posłańcy, ale tylko o Jezusie mówi się jako Synu zrodzonym - Ja dzisiaj zrodziłem Ciebie. Tę prawdę podkreślamy, wyznając wiarę. To tytuł zarezerwowany wyłącznie dla drugiej Osoby Boskiej, dla Jezusa. 

    Do Syna Bożego należy panowanie, a Jego dziedzictwem są wszystkie narody ziemi. Ziemscy władcy posiadają jakiś zakres władzy, ale prawdziwe królowanie jest w rękach Bożego Syna. Pięknie mówi o tym Księga Objawienia: I siódmy anioł zatrąbił, i w niebie powstały donośne głosy mówiące: «Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków».

    Ziemscy władcy i królowie są wezwani do uznania panowania Bożego Pomazańca i oddania Mu należnej czci. Z drżeniem całujcie Mu stopy... Pocałunek pokory i uniżenia. To wskazuje na właściwą postawę każdego człowieka wobec Boga. Pokora, uniżenie i bojaźń. Jeśli bowiem królowie i sędziowie ziemi mają się pokłonić przed Bożym pomazańcem, to czy nie bardziej każdy z nas? Psalmista wzywa królów i sędziów, ale mówi do każdego człowieka.  

wtorek, 6 stycznia 2026

Uroczystość Objawienia Pańskiego

    Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon” (Mt 2,1-2).


Święty Mateusz rozpoczyna i kończy swoją Ewangelię, nazywając Jezusa Królem Żydowskim. Jest to król, który rodzi się i umiera, łamiąc wszystkie schematy i rytuały światowych władców i królów: rodzi się w stajence i umiera na krzyżu. 

W chwili narodzin Jezusa magowie wyruszają na poszukiwanie Króla Żydowskiego. W chwili Jego śmierci Piłat nakazuje umieścić na krzyżu tabliczkę z napisem: To jest Król Żydowski. 

    Król, który się narodził był tak dziwny i tak nowy, że mógł narodzić się tylko wśród ubogich. Tak dziwny i tak nowy, że umrze jako przestępca, łącząc się ze wszystkimi wzgardzonymi i wykluczonymi z tego świata.

     Mędrcy ze Wschodu są zapowiedzią czegoś, co nastąpi dopiero po Zmartwychwstaniu. Ewangelia, Dobra Nowina o Zbawieniu zostanie przyjęta przez nie-Żydów, zgodnie z ostatnim zaleceniem Jezusa skierowanym do uczniów: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

     Mędrcy ze Wschodu zapraszają nas dzisiaj do poszukiwania Boga poprzez podążanie za marzeniami i gwiazdami, słowami i przesłaniem, które mówią o obietnicy pełni życia. 

    Mędrcy ze Wchodu uczą nas patrzeć inaczej, stawać się mądrymi, ludźmi, którzy patrzą sercem, a nie uprzedzeniami, aby odkrywać Boga w małych rzeczach, w naszej codzienności, gdzie inni Go nie widzą – w słabości, w małości, w ubóstwie, w wykluczeniu, być może tam, gdzie inni się Go nie spodziewają.


poniedziałek, 5 stycznia 2026

Poniedziałek przed Objawieniem Pańskim

Służcie Panu z weselem,
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

    W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
    z hymnami w Jego przedsionki,
    chwalcie i błogosławcie Jego imię. 
    Albowiem Pan jest dobry,
    Jego łaska trwa na wieki,
    a Jego wierność przez pokolenia.

                                            (Psalm 100)


    Liturgia zaprasza nas słowami psalmisty do dziękczynienia. 

    Aby dziękczynienie mogło wypłynąć z naszego serca, potrzebne jest najpierw uznanie, że Pan jest Bogiem. Cześć, jaką człowiek oddaje Bogu, musi wypływać z tego uznania, musi być świadoma. 

    Uznać coś za prawdę, to zbudować solidny fundament dla swoich przekonań i wiary. Kolejnym powodem do uwielbienia jest to, że On sam nas stworzył. On jest Bogiem, który nas stworzył, należymy do Niego i istniejemy dzięki Niemu. 

    Jesteśmy Jego ludem i owcami Jego pastwiska... On nas wybrał i uczynił swoim ludem. Troszczy się o nas, jak pasterz, który troszczy się o swoje owce. To kolejny powód, by złożyć Bogu dziękczynienie. 

    Nasze dziękczynienie może mieć wymiar osobisty, indywidualny. Ale jesteśmy zaproszeni do wspólnotowego świętowania, do opowiadania o tym, czego Bóg w nas i dla nas dokonał. Dlatego jesteśmy wezwani, aby przekroczyć bramy świątyni, dziękując i stanąć przed Jego obliczem. W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, z hymnami w Jego przedsionki, chwalcie i błogosławcie Jego imię... Dziękczynienie powinno być świadectwem, nie może się ograniczać do prywatnych modlitw. 

    Nasza wdzięczność i uwielbienie wypływa także z tego, że Bóg jest dobry. Nasza wdzięczność jest odpowiedzią na Bożą dobroć, sprawiedliwą odpowiedzią. Bóg jest dobry i udziela swoich łask. Tak długo, jak jesteśmy odbiorcami Jego łaski i miłosierdzia, tak długo powinniśmy zachowywać wdzięczność wobec Boga i Go wielbić. 

niedziela, 4 stycznia 2026

II Niedziela po Bożym Narodzeniu

Wtedy Stwórca wszystkiego dał mi swój nakaz; który i mnie stworzył, wyznaczył miejsce pod mój namiot i powiedział: „Przy Jakubie postaw swój namiot, Izraelowi stań się dziedzictwem” (Syr 24,8).

    Chwal, Jeruzalem, Pana,
    wysławiaj twego Boga, Syjonie!
    Umacnia bowiem zawory bram twoich
    i błogosławi synom twoim w tobie.
                                                 (Psalm 147B)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem… W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1,3.5)

    Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie pozna. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli (J 1,1-2.10-11).


    Święty Jan rozpoczyna swoją Ewangelię echem z Księgi Rodzaju: Na początku… 

    Autor pierwszego czytania mówi o tym podobnie: Mądrość istniała od początku, przed wiekami. Te dwa obrazy: Mądrość i Słowo, uzupełniają się, ukazując nam tę samą tajemnicę.

    Bóg tworzy z Mądrości i Słowa, Słowem i poprzez Słowo, które jest wieczne, przedwieczne, ale nie jest odległe. 

Nasze życie ma swoje zakorzenienie w Słowie, jest podtrzymywane przez Słowo, które nas poprzedza, które nadaje nam rytm, nadaje sens, nawet jeśli nie wszystko rozumiemy. 

W tekście Księgi Syracha autor mówi, że Mądrość zapuściła korzenie, rozbiła namiot, odpoczywa, zamieszkuje. Te czasowniki mówią nam, że Bóg nie pojawia się jako gość, który przychodzi na chwilę i jutro już nikt nie będzie pamiętał Jego twarzy. Mądrość jest obecnością trwałą, angażuje się i przynosi owoce, przemienia miejsce, w którym mieszka. 

     To rodzi pytanie: czy my pozwalamy Mądrości zakorzenić się również w naszym życiu, czy tylko pozwalamy jej przejść obok?





sobota, 3 stycznia 2026

Sobota przed Objawieniem Pańskim, wsp. Najświętszego Imienia Jezus

    Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (Flp 2,9-10)

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pańskie będzie błogosławione
teraz i na wieki.

    Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy,
    ponad niebiosa sięga Jego chwała.
    Kto jest jak nasz Pan Bóg, 
    co ma siedzibę w górze,
    i w dół spogląda na niebo i na ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza,
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu.

                                    (Psalm 113)

    Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1,20b-21).


    W kulturze semickiej do nadania imieniu dziecku przywiązywano szczególną wagę, ponieważ poprzez imię starano się podkreślić misję, do jakiej dana osoba została powołana. W Izraelu imię nadawano podczas obrzezania, ósmego dnia, co było znakiem przynależności do potomstwa Abrahama. Tak stało się też w przypadku Jezusa. Józef poznaje misję dla poczętego w łonie Maryi Dziecka, i zgodnie z tą misją poznaje także imię, które nada - Jezus, ponieważ zbawi swój lud od jego grzechów. 

    Dawniej cześć imieniu Jezusa oddawano właśnie ósmego dnia, czyli 1 stycznia, na zakończenie Oktawy Bożego Narodzenia, kiedy obchodzono Święto Obrzezania Pańskiego. Obecnie ustąpiło ono Uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, a wspomnienie Najświętszego Imienia Jezusa obchodzimy dzisiaj.

    Wielkim propagatorem kultu imienia Jezus był św. Bernardyn ze Sieny, to dzięki jego staraniom Imię Jezusa znalazło się w pozdrowieniu św. Elżbiety w modlitwie Zdrowaś Maryjo. 

    Towarzyszy nam psalm 113, w którym znajduje się uwielbienie dla imienia Bożego. Znać imię Boga to znaczy znać tożsamość, samą istotę Boga. Poznanie imienia Bożego jest związane z objawieniem tego, kim jest Bóg. Oddajemy cześć jedynemu prawdziwemu Bogu, który objawił się na Synaju, a gdy nadeszła pełnia czasu, objawił się w osobie Jezusa. 

    To imię jest godne czci teraz i na wieki. Dlatego Stary Testament nazywał Boga Błogosławionym. Bóg jest niezmienny w swojej istocie, dlatego w każdej chwili Jego imię zasługuje na uwielbienie. A człowiek, który jest Bożym dzieckiem, jeżeli ma otwarte oczy, potrafi dostrzegać coraz to nowe powody, by oddawać cześć Jego imieniu. 

    Moglibyśmy zawołać za Dawidem: O Panie, nasz Panie, jak przedziwne jest Twoje imię na całej ziemi! Przedziwne i potężne, bo o cokolwiek poprosicie Ojca w imię moje, da wam. 

    Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

piątek, 2 stycznia 2026

Piątek w okresie Bożego Narodzenia, wsp. świętych Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan  objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

    Ujrzały wszystkie krańce ziemi
    zbawienie Boga naszego.
    Wołaj  radości na cześć Pana, cała ziemio,
    cieszcie się, weselcie i grajcie.

                                        (Psalm 98)

    Jan im tak odpowiedział: "Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie,  któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała" (J 1,26-27).


    Psalmista zapewnia nas, że Bóg już się objawił, Jego zbawienie i sprawiedliwość są już faktem. Tak się stało, bo Bóg jest wierny swoim obietnicom. Jego dar obejmuje dom Izraela i cały świat pogan. 

    Ale jest także druga strona medalu. Jego objawienie i obecność może pozostać nierozpoznane. O tym mówi św. Jan Chrzciciel. Pomimo wielu znaków, pomimo tego, że nawet doświadczamy Jego obecności, miłosierdzia i łaski, wciąż pozostaje nierozpoznany.

    Jego obecność pośród nas jest obecnością ukrytą, szczególną. Tylko w wewnętrznej ciszy możemy jej doświadczyć i odkryć. Bez tego trudno jest dziękować i cieszyć się Jego zbawieniem. Uwierzyć, że to zbawienie obejmuje także mnie...

    Naszym zadaniem jest ciągłe rozpoznawanie Jego obecności: 
* w ludziach, którzy nas zaskakują;
* w wydarzeniach, które nas przerastają i których nie rozumiemy;
* w słowach świadków, którzy Go nam przybliżają;
* w pięknie świata, który nas otacza.


czwartek, 1 stycznia 2026

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi

    Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem (Lb 6,24-26).

    Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,
    niech nam ukaże pogodne oblicze.
    Aby na ziemi znano Jego drogę,
    Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

        Niech się narody cieszą i weselą,
        bo rządzisz ludami sprawiedliwie
        i kierujesz narodami na ziemi.
        Niech na Bóg błogosławi
        i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

                             (Psalm 67)

Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo (Gal 4,4-5).

A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane (Łk 2,20).


Pierwsze słowo, które kieruje ku nam Bóg na początku tego nowego roku, kiedy oddajemy cześć Maryi, Bożej Rodzicielce, jest błogosławieństwem.

    Zanim pojawi się zadanie, przed naszymi wyborami i decyzjami, zawsze jest najpierw łaska, która wszystko poprzedza.

    I to samo życzenie błogosławieństwa wyśpiewuje psalmista, wołając: niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi, niech nam ukaże pogodne oblicze…

    To największy dar, jaki możemy otrzymać. Zobaczyć oblicze Boga, który patrzy na nas z miłością, nie dlatego, że jesteśmy tacy wspaniali i doskonali, czy dlatego, że coś zrobiliśmy. Bóg patrzy na nas z miłością, pogodnie, ponieważ zawsze potrafi rozpoznać w nas swoje dzieci, odnajduje w nas rysy swojego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa. 

    Boże błogosławieństwo nie jest abstrakcją, nie jest jedynie naszym pragnieniem. Jest Osobą. W Jezusie zrodzonym z Maryi Dziewicy Bóg błogosławi nam, stając się jednym z nas. 

    Ten, kto otrzymuje błogosławieństwo, nie może milczeć. Pasterze wracają o codziennego życia, oddając cześć Bogu. Nie uciekają od rzeczywistości, ale do niej powracają, przemienieni tym, co słyszeli i widzieli. 

    

środa, 31 grudnia 2025

Środa w Oktawie Bożego Narodzenia

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

    Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
    niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
    Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
    niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

                                            Psalm 96

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało (J 1,1.3).


    Święty Jan rozpoczyna swoją Ewangelię od tych samych słów, którymi autor natchniony rozpoczął pierwszą księgę Biblii: Na początku...

    Przyjście Chrystusa na świat rozpoczyna nowy czas, jest nowym początkiem, otwiera nowe stworzenie. Autor Księgi Rodzaju koncentrował się na stworzeniu, mówiąc: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Ewangelista wskazuje na inny początek - zanim cokolwiek zostało stworzone, istniało już, było już Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Słowo odwieczne, przez które Bóg stwarzał: wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z  tego, co się stało. 

    Kiedy to Słowo przychodzi na świat, stając się Człowiekiem, całe stworzenie zaproszone jest do uwielbienia i  radości. Jak pokazuje psalmista - towarzyszy nam wciąż psalm 96 - stworzenie, to wszystko, czym Bóg napełnił ziemie, rozpoznaje i oddaje cześć swojemu Panu, ciesząc się z Jego przyjścia: śpiewaj Panu, ziemio cała. Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia. Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości. Całe stworzenie jest zaproszone do oddania czci swojemu Stwórcy. On jest dobry dla swoich stworzeń, dobry dla niebios, ziemi, morza, pól i lasów. 

    Ta radość stworzenia wypływa z dobroci Stwórcy. Mimo tego, że Pan przychodzi, by osądzić ziemię, nie ma lęku, lecz radość, bo będzie sądził świat sprawiedliwie, a Boża sprawiedliwość opiera się na prawdzie i nie wyrządza zła, chociaż zło zostanie ukarane. 

wtorek, 30 grudnia 2025

Wtorek w Oktawie Bożego Narodzenia

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę,
oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu.
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

    Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
    zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
    Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
    On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje,
    będzie sprawiedliwie sądził ludy.

                                        (Psalm 96)


    Towarzyszą nam kolejne wersety Psalmu 96, który wzywa nas do uwielbienia Boga. To uwielbienie z naszej strony jest uznaniem prawdy o Bogu, głoszeniem Jego mocy  i potęgi. Nie dodajemy niczego Bogu naszym uwielbieniem, jedynie uznajemy to, co należy do samej istoty Pana. 

    Uwielbić Boga, to oddać Mu pokłon oraz wychwalać Go za przymioty, które jesteśmy w stanie rozpoznać i które On nam objawia. 

    Oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę... Szczególne zaproszenie jest do nas skierowane w tym okresie Bożego Narodzenia, kiedy nasz wzrok kieruje się ku Dzieciątku Jezus. Na wzór Mędrców ze Wschodu, którzy oddają pokłon, uznając w małym Dziecku Boży majestat, co wyrazili swoimi darami. Spełnia się Boża zapowiedź dana Abrahamowi: W Jezusie Chrystusie, najsławniejszym potomku Abrahama, błogosławieństwem objęte zostają wszystkie plemiona ziemi. 

    Przychodzimy przed Boże oblicze oddać pokłon i otrzymujemy dar błogosławieństwa. Przychodzimy, aby otrzymać, ale w tym czasie Bożego Narodzenia, przychodzimy, aby coś od siebie dać: nasz czas, który jest dla nas Jego darem, naszą uwagę, uwielbienie, naszą służbę i to wszystko, co podpowie nam serce. Oddajcie Panu chwałę, przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

    Najczęściej przychodzimy do Boga, aby o coś prosić, aby coś otrzymać. I wiele otrzymujemy za każdym razem: poznajemy Go poprzez odczytywane i głoszone Słowo, otrzymujemy dary wyproszone w modlitwie. Ten psalm zaprasza nas jednak do innej postawy - dać coś Bogu. Uwielbienie polega na oddaniu Bogu chwały, która jest należna Jego Imieniu.  To forma długu, który zaciągnęliśmy wobec Boga i który, zgodnie z zasadą sprawiedliwości, powinniśmy spłacić. Prawdziwe uwielbienie jest zawsze związane z ofiarą, darem z siebie. 

    Głoście wśród ludów, że Pan jest królem! Patrzę na bohaterkę dzisiejszej Ewangelii, ponad osiemdziesięcioletnią wdowę, która mówiła o Nim, wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. To jest przesłanie, które mamy ogłaszać światu: Jezusa Chrystusa, który dla naszego zbawienia stał się Człowiekiem, narodził się, podjął mękę i śmierć oraz Zmartwychwstał, by wyzwolić człowieka  z niewoli grzechu i śmierci. Nie ma większego przesłania. Teraz króluje, a cały świat będzie musiał to uznać w momencie zaplanowanym przez Stwórcę, gdy będzie sprawiedliwie sądził ludy. 

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Poniedziałek w Oktawie Bożego Narodzenia

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

    Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
    rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
    Pan stworzył niebiosa,
    przed Nim kroczą majestat i piękno,
    a potęga i blask w Jego przybytku.

                                            Psalm 96


    Gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: "Teraz o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju..." (Łk 2,27b-29)


    Psalm 96 pojawił się już w okresie Adwentu. Dziś próbuję spojrzeć na niego poprzez kontekst Ewangelii, gdzie stary Symeon rozpoznał Zbawiciela w małym Dzieciątku. 

    Nowa pieśń uwielbienia może wychodzić z ust starców, którzy potrafią rozpoznać miłość i łaskę Boga. Śpiewajcie Panu pieśń nową... Przybycie Jezusa, wraz z Maryją i Józefem, budzi milczące harfy i rozlega się pieśń dziękczynienia, gdy oczy wiary potrafią zobaczyć i przyjąć, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie...

    Możemy otrzymać wiele wiadomości, które obudzą w nas pozytywne uczucia, na chwilę lub na dłużej, pobudzić serce do wdzięczności. Ale Dobra Nowina o zbawieniu każdego dnia na nowo skłania do wdzięczności. 

    Przed Nim kroczą majestat i piękno, a potęga i blask w Jego przybytku... Dlatego nazywany jest Władcą. W Nim, w tym małym Dzieciątku, łączy się wszystko, co silne i piękne, potężne i olśniewające. Ale chwała Boża nie polega na zewnętrznym pięknie, to właściwe dla nas i dla tego świata - kosztowne parady, szaty, przepych i blichtr. Boża chwała polega na świętości, sprawiedliwości, mądrości i łasce - to prawdziwe klejnoty niebieskiej chwały.  

    

niedziela, 28 grudnia 2025

Święto Najświętszej Rodziny z Nazaretu

Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził (Syr 3,3-4).

    Szczęśliwy człowiek, który służy Panu
    i chodzi Jego drogami.
    Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich,
    szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

Małżonka twoja jak płodny szczep winny
           w zaciszu twojego domu.
           Synowie twoi jak oliwne gałązki
           dokoła twojego stołu.

Tak będzie błogosławiony człowiek,
      który służy Panu.
      Niech cię z Syjonu Pan błogosławi
      i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem
      przez wszystkie dni twego życia.

             (Psalm 128)

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi  we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić” (Mt 2,13).


Mówimy Święta Rodzina i jest ona Święta, ponieważ miłość zawsze jest święta, a jeśli jest prawdziwa, smakuje Bogiem, ponieważ Bóg jest Miłością. Maryja i Józef są całkowicie oddani, poświęceni służbie woli Ojca, dlatego cieszą się Bożym błogosławieństwem. Bóg wybrał ich małżeństwo jako idealne miejsce na spotkanie z ludźmi. Sam Bóg jest częścią ich rodziny. To właśnie Jezus ich połączył. 

    I to jest cecha charakterystyczna każdego sakramentalnego małżeństwa, w którym Jezus przez sakrament staje się obecny i łączy, pozwalając przezwyciężać to, co jest ludzką słabością.  

    Szczęśliwy człowiek, który służy Panu i chodzi Jego drogami… Możemy dzisiaj przyjrzeć się nieco lepiej Józefowi, który jawi się jako człowiek sprawiedliwy, pracowity – zabiera Dziecko i Jego Matkę i ucieka do Egiptu, pozostając w wewnętrznej zgodzie z wolą Boga, która została mu objawiona. Jest człowiekiem, który zmienia swoje spojrzenie, aby wyjść poza to, co widzialne i zagłębić się w rzeczywistość Bożego planu, aż po całkowite oddanie się Bogu.  

    Małżonka twoja jak płodny szczep winny w zaciszu twojego domu, Synowie twoi jak oliwne gałązki dokoła twojego stołu… Maryja poprzez swoje fiat – niech mi się stanie w przejrzystym i ufnym dialogu oddaje się całkowicie woli Boga, włączając się poprzez proste życie i zmienne losy w Boży plan zbawienia. 

    Te dwa obrazy: winnej latorośli i oliwnych gałązek w psalmie, który daje nam liturgia, są szczególnie wymowne. Winorośl była symbolem płodności, ale także piękna osoby, która wypełnia miłością  dom; drzewa oliwne potrzebują dużo czasu, aby dojrzeć, ale uprawiane z cierpliwością stają się źródłem bogactwa i szczęścia. To symbol długowieczności i owocnego życia.  

    Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich… Józef i Maryja nie zostaną przez fakt swojego wybrania zwolnieni z codziennej pracy i trudu. Będą zaproszeni do pójścia trudnymi drogami, ale ich wysiłek i starania zostaną pobłogosławione, przyniosą im radość. 

    Szczególnie piękne w Świętej Rodzinie z Nazaretu jest to, że żyje ona w oparciu o Boży plan, który przekracza ich marzenia i oczekiwania. Józefowi w snach objawia się wola Boża względem jego rodziny, Maryja z ufnością podejmuje się realizowania Bożych planów, poprzez rodzinę, która jest Jej udziałem. 

    I Jezus, oczekiwany Mesjasz, a jednak Ewangelia mówi, że żył w posłuszeństwie wobec swoich ziemskich rodziców, dorastając w łasce i mądrości. 


sobota, 27 grudnia 2025

Święto św. Jana, Ewangelisty

Pan króluje, wesel się ziemio,
radujcie się liczne wyspy!
Obłok i ciemność wokół Niego, 
prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu.

    Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
    przed obliczem Władcy całej ziemi.
    Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa
    i wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Światło wschodzi dla sprawiedliwego
i radość dla ludzi prawego serca.
Weselcie się w Panu sprawiedliwi,
i sławcie Jego święte imię.

                                        (Psalm 97)


    Trzy psalmy, 96, 97 i 98, są pochwałą przyjścia Boga jako króla świata. 

    Pierwszy werset ogłasza panowanie Boga: Pan króluje, wesel się ziemio! Bóg nie pozostawił świata swojemu losowi. Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba planuje, działa i rządzi. Jest Stwórcą i Władcą wszystkich rzeczy. Panowanie Boa przynosi ziemi radość. Tam, gdzie panują i rządzą ludzie, nie zawsze jest powód do radości. Przestrzeń, którą udostępniamy Bożemu panowaniu staje się przestrzenią radości. 

    Obłok i ciemność wokół Niego, góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana... Możemy tu wspomnieć objawienie się Boga na Synaju, kiedy Izraelici widzieli chmury, błyskawice, słyszeli huk pękających skał, na całej górze Synaj kłębił się dym, bo Bóg zstąpił na nią w ogniu. Ten dym unosił się ku górze jak dym z pieca. Cały lud był porażony strachem. Izraelici patrzyli, ale nie mogli zbliżyć się do góry. Chmury i ciemność ostrzegają przed świętością Boga niedostępną dla człowieka pysznego i zarozumiałego, ogień i błyskawice ujawniają Jego świętość. 

    Prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu... Tron Boga nie opiera się na fałszu, przemocy. Ziemia może się radować panowaniem Boga, ponieważ jego fundamentem jest sprawiedliwość. Jest absolutnym Władcą, ale nie jest despotą. W rządach Boga nie ma miejsca na niesprawiedliwość. Na tym opiera się nasza ufność w Jego moc - On jest sprawiedliwością. 

    Światło wschodzi dla sprawiedliwego...Bóg przychodzi ze swoją łaską, a każdy Jego dar jest jak promyk światła, które wschodzi w sercu wierzącego. Potrzeba naszego starania, aby to światło rozbłysło w pełni. Słowo wschodzi można przetłumaczyć jako jest zasiane. Bóg rzuca ziarno swojego światła, nie potrzebujemy już więcej, by wydać owoce, by stawać się dla innych światłem. Jeszcze inaczej można powiedzieć, że światło rodzi się. Narodziło się w Betlejem i pragnie rodzić się w nas...

    

piątek, 26 grudnia 2025

Święto św. Szczepana, męczennika

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

    W ręce Twoje powierzam ducha mego,
    Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
    Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem,
    bo wejrzałeś na moją nędzę.

W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje  nad Twym sługą,
wybaw mnie w swym miłosierdziu. 

                                                (Psalm 31)


    Radość Bożego Narodzenia, która nam towarzyszy, w liturgii zostaje przerwana doświadczeniem cierpienia, męczeństwa i śmierci św. Szczepana. Liturgii towarzyszy kilka wersetów psalmu 31, który przypisywany jest Dawidowi. Psalm był przeznaczony do publicznego wykonania, co może być dla nas jasnym przesłaniem, że śpiewać można nie tylko w chwilach radości, wychwalając Boga, ale także w czasie trudnych doświadczeń, przyzywając Jego pomocy. Słowa tego psalmu stają się modlitwą wielu w czasie trudnych doświadczeń, stają się modlitwą samego Jezusa w czasie męki - ostatnie słowa Jezusa przed śmiercią w Ewangelii wg św. Łukasza: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. Dziś te same słowa w chwili śmierci wypowiada św. Szczepan, męczennik.

    Bądź dla mnie skałą schronienia, warownią, która ocala. Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą. Niezwykła prośba Dawida w chwili doświadczenia. Jakby wołał do Boga: bądź Tym, Kim jesteś! Objaw się w działaniu, bądź tym, za kogo ja, biedny i doświadczający cierpienia, Ciebie uważam. Ty jesteś, więc bądź! Dawid nie prosi o pomoc i ratunek ze względu na swoje dobre życie i zasługi, odwołuje się natomiast do Bożego imienia. Ze względu na imię Boga, Jego miłość i miłosierdzie, możliwa jest pomoc i wybawienie. Takie jest doświadczenie psalmisty i z tego płynie pewność miłosierdzia: Bóg jest wierny w swoim miłosierdziu wobec tych, którzy wzywają Jego imienia i pomocy.

    W Twoje ręce powierzam ducha mego... Dawid prosi o wybawienie od wrogów i przeciwności. I ta pewność: Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże. Dawid całkowicie powierza się Bogu, u Niego szukając odkupienia. Już zna to doświadczenie wybawienia i wybrania - należy do Boga. I całe swoje życie powierza w ręce Boga. Z ufnością uznaje całkowitą swoją zależność od Pana. Ufność opiera się na działaniu Boga w przeszłości, a jednocześnie sięga w przyszłość:  Ty mnie odkupisz, wybawisz...

    Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem, bo wejrzałeś na moją nędzę... Bóg zna nas, stan naszej duszy. Nawet wtedy, gdy wobec doświadczenia cierpienia my sami wydajemy się zdezorientowani i nie rozumiemy rzeczywistości, która nas otacza, kiedy dotyka nas mrok i niepokój, On nas zna i będzie nas znał. Sokrates uczył: człowieku, poznaj samego siebie!, poznaj swoje słabe i mocne strony, swoje emocje, pragnienia, obawy i lęki. To zadanie na całe życie. Psalmista podpowiada nam coś więcej: Bóg mnie zna, zna mnie lepiej niż ja sam siebie. Spróbuj patrzeć na siebie oczami samego Boga, w ten sposób będziesz mógł się poznać, poznać istotę swojego jestestwa. 

    W Twoim ręku są moje losy... Kiedy Dawid zgrzeszył, dokonując spisu ludności wbrew woli Boga, otrzymał do wyboru trzy formy kary. Dawid oddał się w ręce Boga, powierzając się Jego miłosierdziu: Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!  

    Jeżeli wierzymy, że nasz los, każda chwila naszego życia, znajduje się w rękach samego Boga, Jemu będziemy ufać pośród doświadczeń i przeciwności. A wtedy błogosławieństwo, które Bóg przekazuje Izraelitom za pośrednictwem Aarona stanie się naszym udziałem: Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem. Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił. O to prosi Dawid: Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą!

czwartek, 25 grudnia 2025

Uroczystość Bożego Narodzenia

    Zabrzmijcie radosnym śpiewem, wszystkie ruiny Jeruzalem! Bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jeruzalem ( Iz 52,9).


Pan okazał swoje zbawienie,
           na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
           Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
           dla domu Izraela.

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
           przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
           Przy trąbach i przy głosie rogu,
           na oczach Pana, Króla, się radujcie!

                      (Psalm 98)


    Prorok Izajasz widzi to, co ma nastąpić. Ogłasza z mocą to, co było mu objawione na kilka wieków przed Narodzeniem Jezusa: Bóg pocieszy, interweniuje i wybawia swój lud. Krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga!

    Bóg jest blisko. Pochyla się, wchodzi w pełny sposób w naszą historię, angażuje się w nasze ludzkie życie. To, co Izajasz widział oczami wiary i zapowiadał, staje się obecne w Dzieciątku z Betlejem. Świętujemy Boże Narodzenie, ale nie chodzi o to, by jedynie wspominać narodziny Boga w Betlejem, świętujemy Boże Narodzenie w nas, w naszym sercu i naszej duszy. Dzisiaj! 

    Odpowiedź, której możemy udzielić na miłość Boga objawioną w tym małym Dziecku, podpowiada nam psalm dzisiejszej liturgii: Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda! Nowy Testament pokazuje, że Bóg objawił swoje zbawienie w sposób przekraczający oczekiwania psalmisty. Śpiewak celebrował prawdę, której pełnej wartości nie był w stanie pojąć. Wspomniał na dobroć i na wierność swoją dla domu Izraela. Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego.