zachód słońca

zachód słońca

sobota, 16 grudnia 2017

Sobota II Tygodnia Adwentu

      On odparł: "Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał" (Mt 17,11-12).

      Problem współczesnych Jezusowi, a jednocześnie problem naszych czasów, może także i nasz problem - nie umiemy rozpoznawać znaków. Słuchamy i nie słyszymy, patrzymy, a nie widzimy, dotykamy Boga w naszym życiu, ale czasem Go nie rozpoznajemy. Jak ktoś, kto trzyma w kieszeni skarb i nie wie, że jest bogaczem.

     Wielu znaki widziało. Nad Jordan do Jana szły wielkie tłumy, ludzie prości i uczeni w Piśmie oraz faryzeusze, a nawet żołnierze. Widzieli, że dzieję się coś niezwykłego. I nie rozumieli znaków. I dlatego w ich życiu nic się nie wydarzyło. 

      Czego potrzebuję, aby życie nie przepływało gdzieś obok mnie, abym umiał odczytywać to, co jest znakiem Boga dla mnie? 

     Przyjąć, że wszystko, co pojawia się w moim życiu, to wszystko co się zdarza, to okazja, by wzrastać w poznawaniu przede wszystkim samego siebie i w ten sposób odkrywać działanie Boga. Wszystko, co pojawia się w moim życiu, jeżeli potrafię to zauważyć i przyjąć, może być życiowym drogowskazem. 

      Od Maryi, Patronki adwentu, możemy się uczyć otwartości na znaki i słowa oraz odpowiadania na zaproszenie, jakie Bóg kieruje do nas w codzienności. Możemy uczyć się od Niej rozumienia naszej codzienności. 

1. Czy rzeczywistość jest dla mnie znakiem od Boga?

piątek, 15 grudnia 2017

Piątek II Tygodnia Adwentu

      Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: "Zły duch go opętał". Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: "Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników". A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny" (Mt 11,18-19).

      Postawa ludzi wobec Jana i Jezusa, osób tak bardzo różnych, ukazuje nam łatwość, z jaką potrafimy dyskwalifikować to wszystko, co nas nie interesuje, za pomocą różnych oskarżeń i osądów. 

      Kryterium oceny nie leży w naszym nastawieniu i naszych sądach, lecz w samych dziełach, w których objawia się Boża mądrość. 

        Prawdziwość jakiejś duchowości, religijnej praktyki nie znajduje się w niej samej, ale w czynach, które są jej owocem. O jakości modlitwy nie świadczy wcale ilość duchowych uniesień, jakich może doświadczać na niej osoba, ale to w jaki sposób wpływa ona na życiowe postawy. Medytacja nad Biblią jest jedynie treningiem, ale prawdziwy duchowy mecz rozgrywa się w codziennym życiu. To ono potwierdza autentyczność naszych przekonań i deklaracji.

Mądrość usprawiedliwiona jest przez swoje czyny

1. Jakie owoce przynosi moja duchowość?


środa, 13 grudnia 2017

Środa II Tygodnia Adwentu - św. Łucji

     Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie" (Mt 11,29-30).

     Mówienie o "jarzmie", które jest lekkie i słodkie, było swoistą przeciwwagą dla "jarzma", które wynikało z nauczania rabinów. Interpretacje prawa bardzo skrupulatne i szczegółowe sprawiały, że pozostanie na drodze wierności Bogu było ciężkim jarzmem. Nic dziwnego, że Jezus powie: kładziecie ciężary wielkie i nie do uniesienia... 

     Jezus proponuje jarzmo, które jest słodkie i lekkie, a jednocześnie daje wytchnienie tym wszystkim, którzy czują się przeciążeni i zmęczeni. Wystarczy być cichym i pokornego serca.

      Łagodność i pokora nie są przypadkowymi warunkami, na które wskazuje Jezus. One stanowią drogę do odpoczynku, ponieważ przestajemy się niepokoić tak wieloma sprawami, które od nas nie zależą. Milkną wszelkie mnie się należy, trzeba, muszę... Człowiek rezygnuje z arogancji, która sprawia, że chcemy innym narzucać swoją wolę, swój punkt widzenia świata, życiową mądrość. Wtedy znika udręka, a rodzi się wewnętrzny spokój. 

     Aby tego doświadczyć i przyjąć wskazanie Jezusa, potrzebne jest jednak doświadczenie Boga i zjednoczenie z Bogiem. Jezus, w pełni swojej publicznej aktywności i niemal ciągłym konflikcie z autorytetami i religijną elitą, w sposób ciągły utrzymywał jedność z Ojcem. I to zjednoczenie jest źródłem wewnętrznego pokoju. Nawet kiedy stanie wobec Piłata i w obliczu śmierci. 

1. W czym szukam swojego wewnętrznego pokoju?
2. Co rozumiem przez pokorę i cichość (łagodność)?