zachód słońca

zachód słońca

piątek, 3 kwietnia 2026

Wielki Piątek

    On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53,4-5).

    Chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają (Hbr 5,8-9).

    Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!» (J 19,28-30).


Są opowieści, które mówią nam, co się wydarzyło. Są też takie, które dodatkowo zmieniają sposób, w jaki patrzymy na to, co się wydarzyło. W całej swojej Ewangelii Jan ukazuje wydarzenia niemal jak reżyser filmowy, który ustawia kamerę w nowy i przemyślany sposób, aby zaproponować nam inną perspektywę tego samego wydarzenia. 

Sceny przeplatają się, losy ludzi się krzyżują, a widz odkrywa, że to, co wydawało się historią tragiczną, może być również historią objawienia i przemiany. Jan nie zmienia podstawowych faktów Męki Jezusa, ale zmienia spojrzenie. 

  Już pierwsza scena to sugeruje. Gdy przychodzą, aby Go aresztować, Jezus nie ucieka ani się nie ukrywa. Wychodzi naprzeciw tym, którzy Go szukają, i pyta: Kogo szukacie? Kiedy odpowiadają: Jezusa z Nazaretu, On mówi po prostu: Ja jestem. Jakby na chwilę opowieść pozwalała nam zobaczyć to, co zwykle pozostaje ukryte: człowiek, którego mają aresztować, nie jest bezbronną ofiarą. Jest Synem, który oddaje się dobrowolnie. Nikt Mi życia nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. 

Dlatego w całej relacji krzyż ukazuje się w nieoczekiwanym świetle. To, co dla świata jest porażką, Jan postrzega jako uwielbienie. Ukrzyżowanie nie jest jedynie egzekucją — jest także objawieniem, ukazaniem tego, kim naprawdę jest Jezus.

    To spojrzenie Jana osiąga swój punkt kulminacyjny w chwili śmierci. Jan pisze, że Jezus, skłoniwszy głowę, oddał ducha.

    Nie mówi po prostu, że umarł. Używa wyrażenia, które sugeruje także inną rzeczywistość: Jezus przekazuje Ducha. W chwili Jego śmierci rozpoczyna się nowe życie dla innych.





czwartek, 2 kwietnia 2026

Wielki Czwartek

    Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia - na zawsze w tym dniu będziecie obchodzić święto (Wj 12, 14).

    Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę» (1 Kor 11,23-24).

    [Jezus] wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany (J 13,4b-5).


    Pascha, największe święto Izraela, przypominające wyjście z niewoli, wprowadza nas w tajemnicę, która rozpoczyna pierwszy dzień Triduum Paschalnego. Dokonuje się wyjście Jezusa z tego świata, świata zniewolonego grzechem, i przejście do Ojca, do Ziemi Obiecanej wszystkim wierzącym...

    Bóg przez Paschę Jezusa uwalnia nas od konsekwencji grzechu, sięgając do samego źródła wszelkiej ludzkiej niewoli, z której rodzi się śmierć, ból i cierpienie. Jak Ojciec usłyszał kiedyś jęki uciśnionego w niewoli ludu, tak Jezus usłyszał jęki cierpiących, zobaczył udrękę swojego ludu i ulitował się nad nami. Na własnym ciele doświadczył skutków ludzkiego grzechu. 

    Kiedy św. Paweł i trzej pierwsi ewangeliści koncentrują naszą uwagę w tym dniu na ustanowieniu Eucharystii, św. Jan zwraca uwagę na umycie nóg uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy. 

    Jezus staje się pokarmem i napojem dla naszego życia. Jest pokarmem życia wiecznego. Dzielenie chleba i wina, które Jezus nam ofiaruje, jest także zobowiązaniem do dzielenia Jego życia i Jego losu. A On pochyla się do stóp człowieka. Objawia uczniom oblicze Boga, który pochyla się i obmywa człowiekowi nogi... Bóg stał się Sługą! Bóg stał się niewolnikiem! Jego miłość jest prawdziwą miłością, darem z siebie, do końca. 

środa, 1 kwietnia 2026

Wielka Środa

    Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem (Iz 50,6).

    Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: "Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda" (Mt 26,20-21).


    Słowa Izajasza, napisane na długo przed Jezusem, słowa surowe i proste, są obrazem męki i śmierci Chrystusa, ale także Jego zmartwychwstania. Gdy ludzie dopełnili swojego dzieła, ujawniając ogrom swojego okrucieństwa, rozpoczął się czas Bożego działania. Ten, o którym myślano, że milczał wobec okrucieństwa krzyża, czyni Chrystusa Zwycięzcą śmierci i Panem Życia. Jezus z ufnością powierzył się w Jego ręce, mówiąc: Pan Bóg mnie wspomaga. Któż mnie potępi?

    Kiedy Bóg dokona swojego dzieła, miliony ludzi przyjmą Go jako Zbawiciela. Odrzucenie i hańba śmierci zostanie przemieniona w chwałę i triumf nieba.

    Ewangelia kieruje naszą uwagę na uczniów. Może kiedyś pojawiła się myśl, że Jezus się pomylił, wybierając właśnie ich. Może sami wskazalibyśmy innych kandydatów, takich, którzy by nie zawiedli w godzinie próby, a na pewno nie zdradzili. 

    Ale Jezus wybierał pośród ludzi, takich jak my, ludzi zdolnych do największego dobra i poświęcenia, ale i do największego zła i okrucieństwa. I pośród nich odnajdziemy siebie...