Trudno było dzisiaj znaleźć zdanie, które będzie punktem wyjścia. A z drugiej strony cały tekst ukazuje fenomen wspólnoty pierwszego Kościoła, który widać niemal w każdym zdaniu relacji św. Łukasza.
To obraz wspólnoty bardzo zróżnicowanej, która doświadcza różnych napięć, ale jednocześnie wspólnoty zdolnej do słuchania, do pochylania się nad różnymi aspektami, ważenia "za" i "przeciw". To obraz wspólnoty, która dba o własną tożsamość, ale również wspólnoty, która nie boi się otwierać na to, co podpowiada Duch Święty, nawet jeśli oznacza to konieczność odstąpienia od tego, co zostało wyniesione z religijnego i kulturowego wychowania.
Ta postawa jest potrzebna także nam dzisiaj, wobec różnych konfliktów i napięć, jakie się pojawiają. Zacietrzewienie i zamykanie nie pomaga, chociaż czasem uzasadniane jest obroną dziedzictwa i tradycji. Duch Święty działa w Kościele i podpowiada czasem nowe, zaskakujące rozwiązania, które odpowiadają nowym czasom. Kościół podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Punktem odniesienia nie powinny być nasze przekonania, lecz wola Chrystusa i Jego Duch.


