zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Poniedziałek 9. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Justyna


Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: "Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam".

    "Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
    osłonię go, bo poznał moje imię.
    Będzie Mnie wzywał,
    a Ja go wysłucham.

I będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie".

                                    (Psalm 91)


    Towarzyszy nam dzisiaj psalm 91, którego autorstwo w tradycji żydowskiej przypisane jest samemu Mojżeszowi, ponieważ porusza niektóre wątki z psalmu 90, który wprost przypisany jest Mojżeszowi. Stojąc na progu Ziemi Obiecanej ze świadomością koniecznej walki z nieprzyjaciółmi, patriarcha zaprasza do zaufania Bożej opiece. Niektóre ze sformułowań psalmu możemy odnieść także do Pieśni Mojżesza z Księgi Powtórzonego Prawa. Ale sam psalm nie zawiera bezpośredniej informacji o autorze. 

    Kto się w opiekę oddał Najwyższemu i w cieniu Wszechmocnego mieszka... Nie chodzi o chwilowe zatrzymanie się w obecności Boga, lecz o mieszkanie, styl życia, stałe przebywanie w obecności Boga, w Jego cieniu. 

    W pierwszej zwrotce tego psalmu autor wymienia cztery imiona, tytuły Boga: Najwyższy, Wszechmocny, Pan (Jahwe) oraz mój Bóg (Elohim)

    Znajdowanie się w cieniu Wszechmocnego wskazuje na wielką bliskość wobec Boga. Musimy być bardzo blisko kogoś lub czegoś, by cień padał na nas. 

    W wielu miejscach Pismo Święte wskazuje na cień Najwyższego, który daje poczucie bezpieczeństwa i schronienia. Święty Hieronim odczytuje słowa Izajasza zapowiadającego mesjańskiego króla, wskazując na Chrystusa, który jest jak cień olbrzymiej skały na spieczonej ziemi. W Pieśni nad Pieśniami oblubienica mówi o swoim wybranym: W upragnionym jego cieniu usiadłam, a owoc jego słodki memu podniebieniu. Te słowa Kościół odnosi do Maryi w tajemnicy Zwiastowania: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię, okryje cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. W psalmie 63 psalmista wyraża swoją tęsknotę za Bogiem, wołając: stałeś się dla mnie pomocą i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: do Ciebie lgnie moja dusza... I jeszcze raz słowa Izajasza, który mówiąc w jednej z pieśni o powołaniu cierpiącego Sługi Jahwe, Jezusa Chrystusa, wypowiada słowa: Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki Mnie ukrył

    Ten, Kto się w opiekę oddał Najwyższemu i w cieniu Wszechmocnego mieszka, może z ufnością wołać do Boga: Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą, Boże mój, któremu ufam. Bliskość z Bogiem, poznawanie Go i mieszkanie w Jego cieniu rodzi ufność. Psalmista wypowiada swoją wielką ufność wobec Boga, który jest ucieczką, twierdzą i schronieniem, który jest moim Bogiem. W ten sposób psalmista jeszcze raz podkreśla swoją bliską więź z Panem, osobistą i żywą relację.

    Kolejne dwie strofy są odpowiedzią Boga na słowa ufności wypowiadane przez psalmistę. Bóg wypowiada obietnicę i błogosławieństwo: Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, bo we Mnie złożył swoją miłość; to sformułowanie o przylgnięciu, o złożeniu swojej miłości  w innych miejscach odnoszą się do oddania serca komuś, czemuś lub jakiejś sprawie. To jedyne miejsce  w Piśmie Świętym, gdzie w taki sposób nazwana została relacja człowieka z Bogiem. I powiedział to Bóg. 

    Osłonię go, bo poznał moje imię, poznał Mnie. I mówi dalej Bóg, składając obietnicę: osłonię go, bo poznał moje imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham. I będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie. Bóg mówi o swojej wierności i opiece. Szukając w Nim schronienia, odnajdujemy pocieszenie, bezpieczeństwo i pewność, że w żadnej sytuacji nie pozostajemy sami. 

niedziela, 31 maja 2026

Uroczystość Najświętszej Trójcy

A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Pana. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: „Pan, Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność” (Wj 34,5-6).

Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi! (2 Kor 13,13).

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).


     Uroczystość Trójcy Przenajświętszej jest zaproszeniem do wejścia, chociaż na chwilę, w Tajemnicę Boga, któremu oddajemy cześć. Cześć Jednemu Bogu w trzech Osobach: Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. W imię tego Boga w tajemnicy chrztu świętego zostały dla nas otworzone drzwi Kościoła. 

     Liturgia przychodzi nam z pomocą, byśmy mogli odkrywać prawdę i piękno Boga. Już w spotkaniu z Mojżeszem objawia się jako Pan pełen potęgi i majestatu, przed którym patriarcha schyla głowę i oddaje Mu pokłon. Nie jawi się jako jakaś bezosobowa moc czy energia, ale jako Osoba, jako ktoś, z kim można porozmawiać.

     W Ewangelii Syn objawia prawdę o tym samym Bogu: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

     Wiara w Trójcę Osób Bożych była obecna w pierwotnym Kościele – była to wiara żywa. Ta prawda o Bogu stała się treścią pozdrowień, które wspólnoty sobie przekazywały wzajemnie. Kończąc swój list do Koryntian, św. Paweł używa właśnie takiego pozdrowienia.

    To jakby pieczęć Trójcy Najświętszej, rozpoznawalny znak rozpoznawczy wierzących, potwierdzenie całego nauczania zawartego w Liście. Wszystko, w co wierzy Kościół i czego Apostoł naucza w wierności tej wierze, wypływa z doświadczenia Boga: dzięki cudownemu darowi zbawienia w Chrystusie poznajemy miłość Ojca i otrzymujemy dar Ducha Świętego, który jest źródłem komunii z Bogiem i braterskiej jedności wspólnoty Kościoła. 


sobota, 30 maja 2026

Sobota 8. Tygodnia Zwykłego

O Boże, mój Boże, dla Ciebie wstaję o świcie;
Ciebie pragnie moja dusza,
za Tobą me ciało często wzdycha
w tej krainie pustynnej, nieprzebytej i bezwodnej!

    Obym tak mógł pojawić się przed Tobą w świątyni,
    aby oglądać Twą potęgę i majestat.
    Twoje miłosierdzie jest cenniejsze od życia,
    dlatego me wargi chcą Cię wysławiać.

Pragnę w ten sposób wysławiać Cię w swoim życiu,
wznosić swe ręce w imię Twoje.
Moja dusza mogłaby wtedy żywić się jak sadłem i tłuszczem,
a moje usta pobudzałyby wysławianiem me wargi do radości.

                                    (Psalm 63 wg Biblii Pierwszego Kościoła)


    Psalm 63, który rozbrzmiewa w liturgii, napisany został przez Dawida w jednym z najtrudniejszych momentów jego życia, podczas pobytu na pustyni judzkiej. Istnieją dwa możliwe konteksty historyczne dla tego psalmu: ucieczka przed Saulem lub bunt Absaloma. 

    Wspomnienie o pustyni, miejscu jałowym i niebezpiecznym, podkreśla sytuację rozpaczy, w jakiej znalazł się Dawid. Bunt Absaloma, już pod koniec życia Dawida, był szczególnie bolesny dla króla z powodu zdrady i buntu ze strony własnego syna. Podczas tego buntu Absaloma Dawid uciekł z Jerozolimy, szukając schronienia na pustyni. 

    Obraz pustyni może też służyć jako metafora życia duchowego, wskazując na czas posuchy i izolacji, gdy z większym zapałem szukamy Boga. 

    Psalm zaczyna wyznanie Dawida, który pragnie obecności Boga. Dla Ciebie wstaję o świcie... w ten sposób król wskazuje na znaczenie, jakie nadaje swojej relacji z Bogiem. Pierwsze godziny dnia przeznaczone są na poszukiwanie Pana. Czy w naszym życiu relacja z Bogiem jest priorytetem? 

    Jeśli cenimy Boga, naszą relację z Nim, naturalną rzeczą staje się poszukiwanie Go od świtu. To, co rano zajmuje nasze serce, często pozostaje w nim przez cały dzień. Umysł i serce dopiero co obudzone, wypełnione świeżością dnia, chłoną ze spotkania z Bogiem, z Jego Słowa, bo jeszcze nie zostały pochłonięte troskami dnia. 

    Autor Księgi Mądrości uczy nas: Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca: ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, i ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.

    Za Tobą me ciało często wzdycha... pragnienie duszy stęsknionej Boga sprawia, że nawet ciało odczuwa skutki tęsknoty. Wystarczy popatrzeć na zakochanych, ich pragnienie spotkania, by zrozumieć, że wraz z sercem i duszą za spotkaniem wzdycha ciało

    Dawid wraca pamięcią do bliskości Boga w Namiocie Spotkania, a może do wizji świątyni, którą pragnął zbudować. Uznaje, że Boże miłosierdzie jest cenniejsze od życia. A to prowadzi do uwielbienia, król podkreśla radość, która wypływa z przebywania w obecności Boga i wychwalania Jego chwały: me wargi chcą Cię wysławiać. 

    Pragnę... wznosić swe ręce w imię Twoje... to wyraz uwielbienia, które wypowiadają usta i ciało, a także znak gotowości na przyjęcie tego, czym Bóg obdarza. 

    Pragnę w ten sposób wysławiać Cię w moim życiu, przez całe życie... Dawid wypowiada zobowiązanie do wielbienia Boga przez całe swoje życie. Uwielbienie Boga nie zależą od okoliczności, w  jakich się znajdujemy. To nasza świadoma decyzja. Wierność w postawie uwielbienia Boga sprawia, że człowiek doświadcza nasycenia. Obraz nasycenia tłuszczem i sadłem, lub w innych tłumaczeniach tłuszczem i szpikiem wskazuje na radość i spełnienie człowieka, którego może doświadczyć tylko w obecności Pana.

    Prawdziwe spełnienie, zaspokojenie wszelkich tęsknot naszego serca, znajduje się w Bogu.