Z całego serca będę chwalił Pana
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana,
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują (Ps 111).
Liturgia stawia dzisiaj przed nami człowieka - błogosławionego Wincentego Kadłubka. Był człowiekiem wykształconym, cieszył się poważaniem współczesnych i zajmował ważne miejsce w życiu Kościoła i społeczeństwa. A jednak w pewnym momencie zrezygnował z urzędu biskupa krakowskiego, udał się do cysterskiego klasztoru w Jędrzejowie, aby tam prowadzić życie modlitwy, oddając się całkowicie Bogu.
Pewnie dla wielu, którzy pamiętają rezygnację Benedykta XVI, rezygnacja biskupa lokalnego Kościoła nie wywołuje dzisiaj jakiegoś wielkiego oddźwięku. Niemniej jednak, po ludzku patrząc, taka rezygnacja oznaczała przecież utratę znaczenia, wpływów i zaszczytów. Dlatego trzeba na to patrzeć z perspektywy wiary. Błogosławiony patron dnia odkrył, a następnie potwierdził swoją decyzją to, że największym bogactwem człowieka nie jest to, co posiada, ale Ten, do którego należy jego serce.
Ta decyzja to przykład wiary, o której pisze dzisiaj św. Paweł, stawiając nam przed oczy Abrahama. Abraham oparł swoje życie na zaufaniu Bogu i Jego obietnicom. A Ten, któremu zawierzył, okazał się godnym zaufania. Tego Boga wychwala dzisiaj psalmista, podkreślając wierność Boga, który dokonuje wielkich dzieł i nie zapomina o swoim przymierzu.
Droga błogosławionego Wincentego Kadłubka przypomina nieco drogę Abrahama. Trzeba było pozostawić to, co już znane, aby jeszcze pełniej w pokorze zaufać Bogu. Jego życie pokazuje, że trzeba czasami z czegoś zrezygnować, by zyskać coś cenniejszego...


