zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 25 czerwca 2026

Czwartek 12. Tygodnia Zwykłego


Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa,
zbezcześcili Twój święty przybytek,
Jeruzalem obrócili w ruiny.
Ciała sług Twoich wydali na pastwę ptaków z nieba,
zwierzętom ziemskim ciała Twoich wiernych.

        Ich krew rozlali jak wodę wokół Jeruzalem
        i nie miał ich kto pogrzebać.
        Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów,
        igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia.

Jak długo, Panie? Czy wiecznie będziesz się gniewał?
A Twoja zapalczywość płonąć będzie jak ogień?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

        Wspomóż nas, Boże, nas Zbawco,
        dla chwały Twojego imienia;
        wyzwól nas i odpuść nam grzechy
        przez wzgląd na swoje imię. 

                                            (Psalm 79)


    Wsłuchujemy się w słowa Psalmu 79, który opisuje ruinę Jerozolimy i świątyni po najeździe wojsk babilońskich. To wydarzenie było na tyle traumatyczne i ważne w dziejach Izraela, że pojawia się w wielu miejscach Biblii. Już w okresie Wielkiego Postu nam towarzyszył, ale wówczas nie słyszeliśmy jego pierwszej części.

    Armia Babilonu, która podbiła Judę i dokonała zniszczenia Jeruzalem składała się z żołnierzy wielu ludów podbitych już wcześniej przez najeźdźcę. 

    Psalmista z przerażeniem patrzy na dzieło zniszczenia: Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa, zbezcześcili Twój święty przybytek, Jeruzalem obrócili w ruiny. To profanacja i zbezczeszczenie miejsca wybranego przez Boga. Świątynia leży w gruzach, a ciała sług Twoich także są bezczeszczone, wydawane na pastwę ptaków z nieba i zwierząt ziemskich. Najeźdźcy nie pozwolili na pogrzebanie zabitych, co było ostatecznym upokorzeniem i hańbą ludu wybranego, symbolem całkowitej klęski, nie miał ich kto pogrzebać

    W tej sytuacji psalmista woła do Boga. To pierwsze wskazanie dla każdego człowieka. W chwilach straty  upokorzenia, kiedy odczuwamy, że nasze godność została naruszona czy zniszczona, a my doświadczamy rozpaczy, powinniśmy wołać do Boga, który jako jedyny jest w stanie przywrócić nam godność i sprawiedliwość.

    Zniszczenie fizyczne, ruina tego co najświętsze i co było przedmiotem chluby, wywołuje szok i niedowierzanie. Ale poza fizycznym upadkiem pojawia się upokorzenie społeczne i narodowe. Sąsiedzi, zamiast okazać współczucie, szydzą z ludu wybranego przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów, igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia. To dodatkowo potęguje ból wywołany militarną klęską i zniszczeniem miasta. 

    W tej sytuacji psalmista woła do Boga: Jak długo, Panie? Czy wiecznie będziesz się gniewał? A Twoja zapalczywość płonąć będzie jak ogień? Doświadczenie udręki wywołuje pytanie o to, jak długo Boży gniew będzie trwał. Nie kwestionuje winy ludu, stąd klęskę i ruinę odbiera jako zasłużoną karę i Boży sąd nad świętym miastem i Judą. Metafora ognia, którą posługuję się psalmista, podkreśla ogrom i siłę sądu Bożego, którego lud doświadcza. 

   Doświadczenie kary i sądu nie przekreśla jednak zaufania. To do Boga, który dokonuje sądu, psalmista woła o miłosierdzie: niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie. Prosi o przebaczenie dawnych grzechów i łaskę zmiłowania. Nie tylko dlatego, by ulżyć niedoli cierpiących i złamanych upokorzeniem, bardzo jesteśmy słabi, ale także dlatego, by objawiła się znów chwała Boga i Jego imienia: wspomóż nas, Boże, dla chwały Twojego imienia, przez wzgląd na swoje imię.  Przebaczenie i odkupienie nie służą jedynie naszej korzyści, ale chwale Boga. 

    

środa, 24 czerwca 2026

Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela

    Posłuchajcie mnie, wyspy! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył (Iz  49,1-2a).

    Ale matka jego odpowiedziała: "Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan". Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: "Jan będzie mu na imię" (Łk 1,60.62-63).


    Ci, którzy przyszli do domu Zachariasza i Elżbiety, w narodzonym niemowlęciu widzieli jedynie i aż pierworodnego syna tych dwojga w podeszłym już wieku bogobojnych ludzi. Bóg w niezwykły sposób odpowiedział na ich wołanie i prośby - twoja prośba została wysłuchana. Trudno było uwierzyć w po ludzku niemożliwe. 

    Tylko Zachariasz i Elżbieta rozumieli i rozpoznali oczami wiary, że ich syn jest darem samego Boga, a jego rola i misja znacznie przekracza fakt bycia pierworodnym. Dlatego nadają imię Jan, bo Bóg okazał łaskę i ulitował się nad hańbą bezpłodnej Elżbiety. 

    Na długo przed narodzeniem Bóg naznaczył Jana powołaniem - został umiłowany, zanim jeszcze mógł odpowiedzieć. Bóg objawia swój plan zbawienia i realizuje go, jest wierny swoim obietnicom. Jan zostaje powołany i obdarowany, by mógł wypełnić zadanie, do którego został wybrany. 

    Bóg okazał swą łaskę, a ci, którzy przyszli do domu Zachariasza i Elżbiety może nawet nie do końca wszystko rozumieli, ale dostrzegli jedno: ręka Pańska spoczywała nad nim, była z nim... Widzieli tajemnicę, wobec której można tylko w pokorze skłonić głowę, nie da się zrozumieć.




wtorek, 23 czerwca 2026

Wtorek 12. Tygodnia Zwykłego

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
radością jest całej ziemi.

        Góra Syjon, kres północy,
        jest miastem wielkiego Króla.
        Bóg w zamkach swoich
        okazał się obroną.

Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże,
tak i chwała Twoja sięga po krańce ziemi.
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

                                            (Psalm 48)


    Tytuł psalmu 48, który dzisiaj rozbrzmiewa po pierwszym czytaniu, brzmi: Pieśń. Psalm synów Koracha. To słowo pieśń należy rozumieć jako pieśń radosną, jak kantyk, który w Biblii jest wielkim dziękczynieniem i uwielbieniem Boga. 

    Psalmista zaczyna swoją pieśń od wyrażenia uznania dla Boga oraz tego, że Pan jest godzien wychwalania: Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały.  Chwała Boża związana jest z konkretnym miejscem - z Jerozolimą, miastem Boga naszego

    Wielkości Boga nie jesteśmy w stanie zrozumieć i zobaczyć. Ale stworzony świat, który jest odbiciem Jego chwały, oraz dzieła, których dokonuje dla swojego ludu, przede wszystkim dzieło wybawienia z niewoli, objawiają wielkość Boga. Jako Boży lud możemy kontemplować wielkość Boga w dziele naszego odkupienia w Jezusie Chrystusie - w Jego Wcieleniu, śmierci i Zmartwychwstaniu. 

    Obecność Boga czyni z Jerozolimy wyjątkowe miasto. Tylko ona, może nie największa i nie najbogatsza, ale tylko ona może nazywać się miastem wielkiego Króla.   

    Po uznaniu wielkości i chwały Boga, który okazał się obroną dla świętego miasta Jeruzalem, psalmista idzie krok dalej, by podjąć refleksję nad wierną miłością Boga wobec ludu i miejsca, które wybrał na swoją siedzibę. Ta wierna miłość znajduje swoje potwierdzenie poprzez obecność Boga pośród ludu, czego znakiem jest Jego świątynia - miejsce spotkania ludu z Panem.