Obracasz w proch człowieka
i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.
Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj! (Ps 90).
Ludzkie życie przemija. Uświadamiamy to sobie za każdym razem, kiedy nawiedzamy cmentarz czy uczestniczymy w pogrzebie. Dziś przypominają nam o tym Kohelet i psalmista.
Tak wiele rzeczy, które wydają się człowiekowi niezwykle ważne, z czasem przemija. Kohelet próbuje spojrzeć szerzej, a życie człowieka wydaje się wtedy jedynie małą chwilą. Pokolenia odchodzą, świat trwa dalej, a człowiek nie jest w stanie zatrzymać czasu. Można odnieść wrażenie, że wszystko się powtarza, a nasze wysiłki są niewielkie wobec ogromu historii.
Psalmista patrzy na rzeczywistość ludzkiego życia nieco inaczej. Człowiek jest kruchy i przemijający, ale jego życie znajduje się w rękach Boga. Dlatego psalmista prosi: Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca. Nie chodzi o to, by lękać się przemijania, lecz aby dobrze wykorzystać czas, który został nam dany.
I dalej prosi: Nasyć nas o świcie swoją łaską, wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj! Nasze życie, chociaż kruche i przemijające, nie musi być bezsensowną marnością. Choć jest krótkie, może przynieść dobro, jeśli przeżywamy je świadomie i powierzamy Bogu. Prawdziwa mądrość polega na tym, by dobrze przeżyć ten czas, który został nam powierzony.


