zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 4 października 2026

XXVII Niedziela Zwykła

    Chcę zaśpiewać mojemu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy! Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody (Iz 5,1.2b).

        Przeniosłeś winorośl z Egiptu
        I zasadziłeś ją, wygnawszy pogan.
        Rozpostarła swe pędy aż do Morza,
        aż do Rzeki swoje latorośle.

            Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie
            i każdy przechodzień zrywa jej grona?
            Niszczy ją dzik leśny
            i obgryzają polne zwierzęta.

        Powróć, Boże Zastępów,
        wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
        Chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
        latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

            Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
            daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
            Odnów nas, Panie, Boże Zastępów,
            i rozjaśnij nad nami swoje oblicze,
            a będziemy zbawieni  (Ps 80).

    Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wierze, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny (Mt 21,33-34).


    Obraz winnicy, który pojawia się w Starym i Nowym Testamencie, przypomina nam wciąż na nowo, że jesteśmy objęci czułą troską Boga. On powołał nas do istnienia, założył jak winnicę, otacza swoją miłością i staraniem. I pokłada w nas nadzieję, jak gospodarz w winnicy umieszczonej na żyznym pagórku - oczekując dorodnych owoców naszego życia. 

    Kiedy ktoś inwestuje, oczekuje owoców, to normalne. Troska o zapewnienie winnicy wszystkiego, co niezbędne, wybór ziemi, ochrona, pracownicy, którzy mają zadbać o owoce - to obraz  Bożej inwestycji w nasze życie. 

    To, czego Bóg się po nas spodziewa, zostało wyrażone już przy stworzeniu człowieka - On pragnie naszej współpracy w kontynuowaniu dzieła stworzenia. Czyni nas współgospodarzami - zarządcami winnicy, którym powierza zarząd nad dziełem stworzenia. 

    Przypowieść Jezusa powinna być dla nas ostrzeżeniem przed postawą zawłaszczania. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność: jedni na skromnym poziomie, inni na wyższym, a jeszcze inni na bardzo wysokim. Dla wszystkich jednak decydujące znaczenie ma postawa, jaką przyjmujemy wobec powierzonych nam obowiązków. Pokusa jest zawsze taka sama: przyjąć postawę właściciela i powiedzieć: Bóg dał mi pewne dary, jestem ich właścicielem i robię z nimi, co chcę. Otrzymałem stanowisko związane z władzą, więc wykorzystuję je dla własnych korzyści. W ten sposób przyjmujemy postawę zawłaszczania, zamiast wypełniać zadania  dzierżawców, dla dobra wszystkich.

    My również możemy w pewien sposób usunąć Chrystusa z naszego życia, kiedy zauważamy, że sprzeciwia się On naszym planom, kiedy mamy coś ludzkiego, czego kurczowo się trzymamy, i nie jesteśmy gotowi zrezygnować, by w pełni oprzeć się na Bogu.

sobota, 3 października 2026

Sobota 26. Tygodnia Zwykłego

    
O rzeczach wzniosłych mówiłem. To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem. Dotąd  Cię  znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko, dlatego odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i popiele (Hi 42,3b.5-6).

        Naucz mnie trafnego sądu i umiejętności,
        bo ufam Twoim przykazaniom.
        Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
        bym się nauczył Twoich ustaw. 

            Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
            że dotknąłeś mnie słusznie.
            Wszystko trwa do dzisiaj według Twych wyroków,
            bo wszelkie rzeczy Ci służą  (Ps 119).



    Księga Hioba dobiega końca. Patrzymy na doświadczenie Hioba, by odkryć, że przez trudne doświadczenia, których często nie rozumiemy, możemy dojrzewać w wierze. Tak jak on. Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko...  Wcześniej wiara Hioba opierała się na tym, co o Bogu wiedział i czego się nauczył. Czas próby sprawia, że jego poznanie staje się głębsze i bardziej osobiste. 

    Wobec objawienia Boga Hiob z pokorą wyznaje, że zabierał głos w wielu sprawach, których nie rozumiał w pełni. Stoi przed Bogiem z pokorą, świadomy ograniczeń ludzkiego rozumu. Nie otrzymał też od Boga prostych wyjaśnień. Bóg nie objawił mu przyczyn tego, co go spotkało. Owocem doświadczenia jest poznanie Boga i zaufanie wobec Niego. 

    Podobnym doświadczeniem dzieli się z nami autor psalmu: dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, bym się nauczył Twoich ustaw. Sprawiedliwe są Twoje wyroki, dotknąłeś mnie słusznie...  Takie spojrzenie jest Bożym spojrzeniem, potrzebuje otwarcia na Boże światło. Pozwala na zobaczenie sensu tam, gdzie po ludzku jest jedynie chaos i niesprawiedliwość. 

    Z historii Hioba uczę się tego, że wiara nie daje łatwych odpowiedzi, nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania. Pozwala jednak zachować nadzieję, nawet wtedy, gdy nie wszystko potrafię zrozumieć i nie na wszystko po ludzku się zgadzam.

piątek, 2 października 2026

Piątek 26. Tygodnia Zwykłego, wsp. Świętych Aniołów Stróżów

   Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i słuchaj jego głosu (Wj 23,20-21a).

        Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
        i w cieniu Wszechmocnego mieszka
        mówi do Pana: "Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
        Boże mój, któremu ufam".

            Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego
            i od słowa niosącego zgubę.
            Okryje cię swoimi piórami,
            pod Jego skrzydła się chronisz;
            wierność Jego jest puklerzem i tarczą.

        Nie ulękniesz się strachu nocnego
        ani strzały za dnia lecącej,
        ani zarazy skradającej się w mroku,
        ani moru niszczącego w południe.

            Nie przystąpi do ciebie niedola,
            a cios nie dosięgnie twojego namiotu.
            Bo rozkazał swoim aniołom,
            aby cię strzegli na wszystkich twych drogach  (Ps 91).


    Słowo przypomina nam dzisiaj, we wspomnienie świętych Aniołów Stróżów, o Bożej opiece nad nami. Nie idziemy sami przez życie, bo On posyła anioła, aby nas strzegli w czasie twojej drogi i doprowadzili do miejsca, które jest nam wyznaczone. 

    Psalmista również mówi dzisiaj, że Bóg daje schronienie, okrywa swoimi piórami. Chociaż wspomina o różnych zagrożeniach na drodze naszego życia, jesteśmy pod Jego opiekuńczym spojrzeniem. On jest blisko i nie opuszcza człowieka: rozkazał swoim aniołom, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. 

    Bóg zna nasze drogi, nasze wybory, chwile zagubienia i momenty, w których potrzebujemy światła. I nikt nie zostaje pozbawiony Jego opieki. 

    Pośród słów o Bożej opiece i towarzyszeniu aniołów może nam umknąć ważny szczegół - wezwanie ze strony Boga: Szanuj go i słuchaj jego głosu, nie sprzeciwiaj się mu w niczym... Musimy podejmować decyzje, dokonywać wyborów, ale ważna jest nasza uważność na Boże natchnienia i wskazania. Wciąż musimy uczyć się słuchać, a także poddawać się Jego wskazaniom. 

    Bóg posyła swojego anioła przed nami, a to znaczy, że on już jest tam, gdzie my jeszcze nie dotarliśmy. Bóg jest obecny także w naszej przyszłości.