zachód słońca

zachód słońca

sobota, 2 maja 2026

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski



A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: „Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca” (Ap 12,6a.10a).

On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze (Kol 1,15-16a).

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój (J 19,26).


     Liturgia uroczystości prowadzi nas niezwykłą drogą: od nieba pełnego chwały, przez historię zbawienia, aż po dramat krzyża. A w centrum tej drogi stoi Maryja – nasza Matka i Królowa. 

W tej uroczystości splatają się dwa wątki: wiara i historia. Z jednej strony oddajemy cześć Najświętszej Maryi Pannie jako Królowej Polski, z drugiej wspominamy ważne wydarzenia narodowe. Liturgia Słowa prowadzi nas jednak głębiej – pokazuje, że prawdziwa siła narodu rodzi się nie tylko z historii, ale przede wszystkim z wierności Bogu. 

    Obraz Niewiasty obleczonej w słońce jest pełen majestatu i tajemnicy. Niewiasta rodzi Syna, a jednocześnie doświadcza prześladowania. To symbol Maryi, ale także Kościoła i każdego człowieka wierzącego. Jej życie nie jest wolne od cierpienia, ale ostatecznie należy do Boga. To ważne: chwała i krzyż nie wykluczają się – one idą razem.

    Jezus daje nam Matkę w chwili największej próby. To nie przypadek. Bo właśnie wtedy najbardziej jej potrzebujemy.

    


piątek, 1 maja 2026

Piątek 4. Tygodnia Wielkanocy

    
        My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa (Dz 13,32-33a).


    Boże obietnice znajdują spełnienie w Osobie Jezusa Chrystusa. Wszystkie obietnice, zaczynając od tej, którą Bóg wypowiedział wobec Adama i Ewy w rajskim ogrodzie. 

    Już wtedy, kiedy człowiek sprzeniewierzył się miłości, Bóg zapowiedział swój plan odkupienia, wskazując, że w przyszłości dojdzie do pokonania tego, który w rajskim ogrodzie pokonał człowieka i spowodował wygnanie. 

    Jeden Boży plan, obejmujący tysiące lat i wiele pokoleń, którym powoli, na tyle, na ile mogli zrozumieć i przyjąć, był on objawiany. Bóg rzucił w rajskim ogrodzie ziarno obietnicy i przez długi czas to ziarno wzrastało i dojrzewało. Plan zbawienia objawiany w Piśmie Świętym, obejmujący wszystkie ludy i pokolenia, spełnia się co do joty w tajemnicy ukrzyżowania, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Jeden plan. 

    Bóg jest wierny swoim obietnicom. Nie musi zmieniać swoich planów. Cierpliwie i z miłością wprowadza je w życie, pragnąc zbawienia każdego człowieka.

czwartek, 30 kwietnia 2026

Czwartek 4. Tygodnia Wielkanocy

    Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień szabatu do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich ze słowami: "Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu" (Dz 13,14-15).


    Ruszyła pierwsza wyprawa misyjna, w którą posłani zostali Paweł, Barnaba i Jan Marek. Misjonarze posługują się pewną strategią, która ma im ułatwić głoszenie Chrystusa. 

    W miejscu, do którego przybywali, szukali synagogi, gdzie w szabat uczestniczyli w nabożeństwie, słuchając czytania Prawa i Proroków. To był punkt wyjścia. 

    W Antiochii Paweł mówi o rzeczach, które Żydzi dobrze znali - przypomina słuchaczom historię zbawienia i działanie Boga w historii. Jest wędrówka przez pustynię, wejście do Ziemi Obiecanej, czas sędziów i pierwsi królowie. To prowadzi Pawła do punktu kulminacyjnego historii Bożego działania - obietnicy danej Dawidowi, która spełniona została w osobie Jezusa Chrystusa. W Jezusie Chrystusie spełniają się wszystkie obietnice Boże Starego Testamentu, jest obiecanym Panem i Zbawicielem, którego wskazywał Jan Chrzciciel.

    Ten tekst dzisiaj nagle się urywa, brakuje reakcji tych, którzy słuchali. Tak zawsze Ewangeliści podsumowywali słowa Jezusa, kiedy głosił w synagogach. Pozostajemy z pewnym niedosytem, z ciekawością, z pytaniem o reakcję tych, którzy słuchali Pawła...