zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 18 sierpnia 2026

Wtorek 20. Tygodnia Zwykłego

    Tak mówi Pan Bóg: Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz - a przecież ty jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem, i rozum chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu (Ez 28,2b).

        Nadchodzi bowiem dzień klęski,
        los ich gotowy, już blisko.
        Bo Pan swój naród obroni,
        litość okaże swym sługom (Pwt 32,35b-36a).


    Kontynuujemy lekturę Księgi Ezechiela, by zobaczyć, że człowiek bardzo łatwo może zapomnieć, kim naprawdę jest, a wówczas żyje tak, jakby wszystko zależało od niego. Słowo Ezechiela skierowane jest do władcy Tyru, a Bóg przypomina mu: jesteś tylko człowiekiem.

    Nie jest to jednak Słowo kierowane jedynie do tych, którzy posiadają władzę. Pokusa samowystarczalności zagraża każdemu człowiekowi. Kiedy wszystko się dobrze układa, łatwo przypisać sukces własnym zdolnościom, pracy czy mądrości. A wtedy już tylko krok do przekonania, że właściwie nie potrzebujemy innych i nie potrzebujemy również Boga. Na szczęście przychodzą takie momenty, kiedy doświadczamy słabości i własnych ograniczeń, na wiele wiele rzeczy nie mamy żadnego wpływu.  

    Bóg dopuszcza taki moment, w którym człowiek poprzez doświadczenie własnej bezsilności, wszedł na drogę nawrócenia. Kiedy zawodzą ludzkie plany i możliwości, uświadamiamy sobie często, na kim  naprawdę warto oprzeć swoje życie. 

    Pokora, do której zaprasza nas Słowo, nie oznacza pomniejszania siebie, lecz życie w prawdzie: jestem człowiekiem, mam swoje  zdolności, możliwości, ale nie jestem samowystarczalny. Potrzebuję Boga, potrzebuję też innych ludzi. Uznanie tej prawdy nie odbiera mi ani godności, ani wolności, ale pozwala ze spokojem przeżywać zarówno sukcesy jak i chwile porażek i słabości.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Poniedziałek 20. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Jacka

Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,
zapominasz o Bogu, który dał ci życie.
Zobaczył to Pan i wzgardził,
oburzony na własnych synów i córki.

    I rzekł: "Odwrócę od nich oblicze,
    zobaczę ich koniec.
    Gdyż są narodem niestałym,
    dziećmi, w których nie ma wierności.

Mnie do zazdrości pobudzili tym, co wcale nie jest bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości pobudzę nie-ludem,
rozjątrzę ich narodem pozbawionym rozsądku"
                                                            (Pwt 32,18-21).


    Towarzyszy nam dzisiaj pieśń Mojżesza z końca Księgi Powtórzonego Prawa. W kontekście pierwszego czytania z Księgi Ezechiela, szczególnie mocno brzmią słowa oskarżenia: Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła, zapominasz o Bogu, który dał ci życie. Izrael nie odwraca się od kogoś obcego, ale od Tego, któremu zawdzięcza swoje istnienie. 

    Mojżesz wypowiada te słowa na progu Ziemi Obiecanej, mając jeszcze w pamięci bunt ludu na pustyni. Nie tylko przypomina historię wyjścia z Egiptu, przede wszystkim przestrzega przed niebezpieczeństwem, które pojawi się po osiedleniu w Ziemi Obiecanej: dobrobyt może doprowadzić do zapomnienia o Bogu. 

    Słowo zapomnieć nie oznacza jedynie usunięcia z pamięci, utracenia pamięci o Bogu. Izrael dobrze wiedział, kim jest Bóg. Zapomnieć oznacza bardziej taki styl życia, w którym Bóg jest pomijany. w konkretnych decyzjach i wyborach. Zapomnieć, to żyć tak, jakby Boga nie było, chociaż formalnie się Go uznaje. 

    Bóg przedstawiony jest jako Skała, czyli fundament, źródło bezpieczeństwa i wierności, ale także jako ten, który Izraela zrodził, dał mu życie. Niewierność i grzech nie jest zatem jedynie odrzuceniem przykazania, ale odrzuceniem własnego Ojca, dobroczyńcy i wybawcy. 

    Niewierność nie ogranicza się jednak do bałwochwalstwa. Prorocy pokazują, że człowiek może formalnie uczestniczyć w kulcie Boga, a jednocześnie pozostawać Mu niewiernym. Amos piętnuje niesprawiedliwość społeczną i ucisk ubogich. Izajasz krytykuje religijność pozbawioną sprawiedliwości. Jeremiasz ostrzega przed złudnym przekonaniem, że sama obecność świątyni zapewni Jerozolimie bezpieczeństwo. Ozeasz natomiast przedstawia niewierność Izraela poprzez niezwykle mocny obraz niewierności małżeńskiej. 

    Kulminacją tej historii stają się katastrofy polityczne: upadek Samarii i Królestwa Północnego pod naporem Asyrii oraz zdobycie Jerozolimy przez Babilończyków i zburzenie świątyni. Autorzy biblijni będą odczytywali te wydarzenia jako konsekwencję długotrwałego odchodzenia od przymierza.

    Tekst ten możemy widzieć jako lustro dla człowieka wierzącego. Największym zagrożeniem nie zawsze jest otwarte odrzucenie Boga. Częściej jest nim stopniowe zapominanie: przyzwyczajenie się do otrzymanych darów, uznanie ich za oczywiste i budowanie życia tak, jakby ich Dawca nie miał już znaczenia. Niewiara jest konsekwencją malutkich niewierności i fałszywych kompromisów...


niedziela, 16 sierpnia 2026

XX Niedziela Zwykła

    
Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów (Iz 56,7b).

    Albowiem Bóg podał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie (Rz 11,32).

    Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 15,24).


    W spotkaniu z Kananejką Jezus odpowiada milczeniem; później próbuje zakończyć sprawę, mówiąc, że to wykracza poza jego posłannictwo; następnie przytacza argument, po którym można by już stracić wszelką nadzieję. Wiara tej kobiety nie daje jednak się pokonać ani przez milczenie, ani przez wymijającą odpowiedź udzieloną uczniom, ani przez argument, na który pozornie nie sposób odpowiedzieć.

    Wiara tej kobiety jest wiarą wytrwałą: nie załamuje się wobec pierwszej odmowy. Jest też wiarą przenikliwą: pozwala jej znaleźć odpowiedź, która przełamuje wszelki opór ze strony Jezusa. I jest to wiara kobiety, która nie należy do Izraela, lecz jest Kananejką: wierzy, że panowanie Jezusa może przekroczyć granice Izraela.

  W Ewangelii znajdujemy więcej przykładów takiej wiary, chociażby setnika, który prosi o uzdrowienie swojego sługi. Są to prawdziwe perły Ewangelii. Mówią nam o darze, jakim jest wiara - darze przeznaczonym dla wszystkich.

    Prośmy dzisiaj wraz z Kananejką, wołając jej słowami: Panie, dopomóż mi! 
Kiedy nie rozumiem — Panie, dopomóż mi!
Kiedy długo czekam — Panie, dopomóż mi!
Kiedy moja wiara słabnie — Panie, dopomóż mi!
Kiedy trudno mi przyjąć drugiego człowieka — Panie, dopomóż mi!

    I daj mi taką wiarę, która nie odchodzi od Ciebie nawet wtedy, kiedy odpowiedzią jest tylko cisza...