zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 24 marca 2026

Wtorek 5. Tygodnia Zwykłego

Panie, wysłuchaj modlitwę moją,
a moje wołanie niech przyjdzie do Ciebie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza,
nakłoń ku mnie Twe ucho,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

    Poganie będą się bali imienia Pana,
    a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
    bo Pan odbuduje Syjon
    i ukaże się w swym majestacie.

Pan przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.
Należy to zapisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.

    Spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
    popatrzył z nieba na ziemię,
    aby usłyszeć jęki uwięzionych,
    aby skazanych na śmierć uwolnić.

                                        (Psalm 102)


    Psalm 102, który nam dzisiaj daje Liturgia, nosi tytuł: Modlitwa nędzarza, kiedy udręczony wylewa przed Panem w modlitwie swą gorycz. Prawdopodobnie powstał na wygnaniu wśród tych, którzy opłakiwali osobiste cierpienie oraz ból ludu, który wszystko utracił. Jerozolima i świątynia stały się ruiną. Wiele podobnych sformułowań wyrażających to cierpienie znaleźć można w Księdze Hioba i innych psalmach...

    Psalm jest wołanie o miłosierdzie i wysłuchanie modlitwy: Panie wysłuchaj... Słysząc wołanie, Bóg nie może pozostać obojętnym. Psalmista, pomimo trudnego doświadczenia, uznaje moc Boga. Nawet pośród upokorzenia, odrzucenia i szyderstwa, Bóg pozostaje Panem historii i czasu - należy to zapisać dla przyszłych pokoleń... Człowiek  przemija, jego życie jest krótkie, ale moc i prawda Boga trwają... Boża wieczność nie opuści Syjonu, lecz go odnowi. Bóg nie odrzuci na zawsze ludu, który wybrał i umiłował: Pan odbuduje Syjon i ukaże się w swym majestacie. Odbudowa Jerozolimy stanie się świadectwem dla całego świata. Bóg objawi swoją chwałę, odpowiadając na modlitwy cierpiących. 

    Boże działanie pośród ludu musi być zapamiętane: należy to zapisać dla przyszłych pokoleń, przekazać przyszłym pokoleniom obraz Boga, który patrzy z wysokości swego przybytku, wygląda z nieba ku ziemi, chce usłyszeć jęk uwięzionych, skazanych na śmierć uwolnić. Przekazywanie prawdy o Bożym działaniu rodzi wiarę. Wiara rodzi się z tego, co się słyszy - powie św. Paweł w Liście do Rzymian. Jesteśmy wezwani do słuchania, do poznawania Boga. Bóg chce być poznany i daje się poznawać. Aby usłyszeć i poznać, potrzebujemy świadectwa. 

    

poniedziałek, 23 marca 2026

Poniedziałek V Tygodnia Wielkiego Postu

    Nauczycieli, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz? (8,5).


    Proszę wstać!, Sąd idzie! Rusza proces. Oskarżycieli nie trudno rozpoznać - uczeni w Piśmie i faryzeusze. W roli oskarżonej kobieta, a Jezus w roli obrońcy. Spróbujmy jednak szerzej spojrzeć, zobaczyć kontekst tego wydarzenia. Koniec 7 rozdziału Ewangelii Jana to swoista debata dotycząca tożsamości Jezusa, wypowiadane są różne sądy na temat Mistrza i Jego autorytetu. Jezus nie jest tam obecny, a Nikodem pojawia się jako obrońca nieobecnego Jezusa: Czy nasze prawo skazuje kogoś, jeśli najpierw go  nie przesłucha i nie dowie się, co robi? 

    I następuje scena, którą widzimy dzisiaj - formalny proces, którego domagał się Nikodem - tym razem już z obecnością Jezusa w roli oskarżonego... To On jest tu głównym oskarżonym, a nie owa bezimienna kobieta, którą się posłużono, by dowieść Jego winy... Oskarżycielami są znawcy i obrońcy Prawa Mojżeszowego, oskarżonym Ten, który uporczywie łamie Prawo naruszając chociażby szabat... Tych, którzy łamali przymierze z Bogiem i naruszali Prawo, prorocy nazywali cudzołożnikami... A zatem Jezus nie jest żadnym prorokiem, lecz przestępcą dla nauczycieli Prawa. Cudzołóstwo owej kobiety jest tylko tłem oskarżenia...

    I tym razem brakuje obrońcy. Oskarżony broni się jednak sam - Jego obrona jest milczenie. Milczenie wymowne, które nie tylko odrzuca oskarżenie, ale podważa wiarygodność oskarżycieli. Sami nie zachowują Prawa. Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem...

    Kobieta, a także Jezus, zostają uniewinnieni: Nikt cię nie potępił? Gdzież są wasi oskarżyciele? Idź i odtąd już nie grzesz...

    Kiedy z uwagą prześledzimy ten fragment, z pewnością dostrzeżemy, że nie ma wciąż sędziego - centralnej postaci, do której należy wysłuchanie stron i wydanie wyroku. W rzeczywistości sędzia wciąż tam jest - jest nim Bóg, sędzia, który potwierdza posłannictwo Jezusa, który jako jedyny potrafi uczciwie osądzić każdego człowieka. Takim przesłaniem św. Jan zakończy pierwszą część swojej Ewangelii - rozdział 12 - zanim wejdziemy w tajemnicę Męki i Śmierci Zbawiciela: Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział.

niedziela, 22 marca 2026

V Niedziela Wielkiego Postu

  Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: „Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego (J 11,14b-15).


    Ewangelia poprzedniej niedzieli zapowiadała w pewien sposób to, czego świadkami jesteśmy dzisiaj. Tamten niewidomy miał śmierć wpisaną w swoje źrenice. Nie były one jedynie chore – były martwe. Jezus pomazał te oczy błotem i wysłał go, by się obmył w sadzawce Posłanego – Siloam. Wtedy narodził się w nim wzrok. 

    W sytuacji Łazarza śmierć zapanowała już w całym ciele – Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie…  Potrzebne było wskrzeszenie całego ciała, by Łazarz wrócił do ziemskiego życia.

    Kiedy wyznajemy, że Jezus jest Panem, uznajemy między innymi to, że On ma władzę nad śmiercią, że panuje tam, gdzie nasze ludzkie możliwości się kończą. Katechizm Kościoła mówi, że ostatnim uczynkiem miłosierdzia wobec ciała, jaki możemy wykonać jako ludzie, jest pogrzebanie zmarłego… Bóg idzie dalej – Jego miłosierdzie wobec naszego ciała objawia się w wydobywaniu nas z grobu i obdarowaniu pełnią życia. 

    W ciszy otaczających i patrzących na łzy spływające po twarzy Jezusa, można było usłyszeć Jego głos: Usuńcie kamień! Te słowa Jezus kieruje do ludzi, którzy stoją wokół, do tych wszystkich, którzy sądzą, że świat żywych jest oddzielony od świata umarłych, bez możliwości komunikacji. Ten, kto wierzy w zmartwychwstałego Jezusa, wie, że wszyscy żyją – choć w inny sposób. Modlitwa Jezusa do Ojca jest prośbą o światło dla tych ludzi, aby zrozumieli głęboki sens znaku, który ma się dokonać, by uwierzyli, że On jest Panem życia…