zachód słońca

zachód słońca

sobota, 14 lutego 2026

Święto świętych Cyryla, mnicha i Metodego, biskupa, apostołów Słowian

Alleluja.
Uwielbiajcie Pana, wszystkie narody,
głoście Jego chwałę, wszystkie ludy,
bo Jego miłosierdzie dla nas jeszcze bardziej się rozrosło,
a Pana troskliwość trwa przez wieki.

                                                (Psalm 117)


    Najkrótszy psalm towarzyszy liturgii święta świętych apostołów Słowian. To psalm, który wzywa do chwalenia Boga wszystkie ludy i narody ziemi. 

    Psalm ten należy do tak zwanych sześciu psalmów egipskiego Hallelu, które śpiewano w czasie świąt, szczególnie świąt paschalnych, dziękując Bogu za wyzwolenie ludu wybranego z niewoli egipskiej.  A zatem Jezus w noc przed swoją męką również śpiewał ten psalm, wychodząc z Wieczernika w kierunku ogrodu Getsemani. 

    Fakt, że naród wybrany wychwalał Boga za wyjście z niewoli, było czymś zrozumiałym, natomiast psalm 117 wzywa do wychwalania Boga wszystkie ludy i narody, niezależnie od przynależności do ludu wybranego. Wszyscy powinni czcić Boga, bo potężna nad nami Jego łaska. Bóg okazuje miłosierdzie całemu światu.  To było wezwanie, które przekraczało horyzont myślenia żydowskiego - zbawienie, miłosierdzie Boga sięga poza naród pierwszego wybrania. Drugim powodem oddawania czci Bogu jest Jego wierność, Jego troskliwość w odniesieniu do stworzenia: Pana troskliwość trwa na wieki. Bóg jest lojalny, nie łamie swojego słowa. To, co Bóg obiecał, zostanie spełnione. Wierność Boga nie zawodzi, nie znika. 

    

piątek, 13 lutego 2026

Piątek 5. Tygodnia Zwykłego

    Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: "Effatha", to znaczy: Otwórz się (Mk 7,32-34).


    Jezus każdego zaprasza do życia nowego, nikogo nie pozbawia możliwości otworzenia się na Dobrą Nowinę o zbawieniu, tym bardziej nie wyklucza tych, którzy są najbardziej bezbronni i marginalizowani ze względu na swoje ograniczenia.

    Musimy pamiętać, że w czasach Jezusa choroba i niepełnosprawność traktowane były jako konsekwencja własnego grzechu lub grzechu krewnych. Takie podejście przekładało się bardzo konkretnie na postrzeganie osoby dotkniętej chorobą. 

    Może myślimy, że dzisiaj inaczej interpretujemy rzeczywistość, ale jednak potrafimy wyszukiwać różne racjonalne uzasadnienia, czasem krzywdzące i niesprawiedliwe, które są bliższe kulturze kary niż współczucia dla cierpiącego człowieka... Ten kto jest bezrobotny, to dlatego, że nie robi wystarczająco dużo, by znaleźć pracę; ten, który nie jest w stanie spłacić swoich długów, to dlatego, że bardziej lubi wydawać niż pracować; kobieta, którą maltretuje mąż, to może ta, która sobie zasłużyła... Cierpienie i zło jako kara, konsekwencja...

    W Ewangelii zwraca również uwagę fakt, że to inni przyprowadzili głuchoniemego do Jezusa. Otwarcie się na Jezusowe Effatha ma zawsze wymiar osobisty, ale może mieć również wymiar wspólnotowy, wymiar konkretnej pomocy, by potrzebującego do Jezusa przyprowadzić...  A wszystko zaczyna się od współczucia, współodczuwania cierpienia i niedostatków innych ludzi. 

czwartek, 12 lutego 2026

Czwartek 5. Tygodnia Zwykłego

Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie,
gdyż upodobałeś sobie w Twym ludzie,
przyjdź nam z pomocą.

    Ojcowie nasi zmieszali się z poganami
    i uczyli się postępować jak oni.
    Poczęli czcić ich bałwany,
    które stały się dla nich pułapką.

Składali w ofierze swych synów
i swoje córki złym duchom.
Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi,
aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.

                                                        (Psalm 106)


    Psalm 106, który towarzyszy nam w liturgii, ukazuje nam tajemnicę ludzkiej niegodziwości i niewierności Izraela wobec swojego Boga. Ukazuje również wielką miłość i dobroć Boga, Jego wierność wobec zawartego przymierza, które człowiek wystawia na wielką próbę...

    Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań i postępują sprawiedliwie w każdym czasie... W sercu człowieka jest wpisane poczucie sprawiedliwości oraz naturalne prawo, które reguluje jego postępowanie i wybory. Izrael otrzymał Prawo od samego Boga - prawo, które miało podpowiadać drogę postępowania, zakazywało tego, co złe i nakazywało dobro. I wierność wobec Prawa, wypełnienia tego, co sprawiedliwe, staje się dla człowieka źródłem szczęścia... Poprzez sprawiedliwość oddają także cześć Bogu. 

    Ale doświadczenie przeszłości było inne. Ojcowie nie zachowali przymierza, naruszali Boże wskazania. Bóg chciał chronić swój lud przed negatywnymi wpływami obcych kultur, ale lud wybrany sprzeciwił się woli Boga i bardzo szybko poddali się złym wpływom. Serce ludu uległo nieprawości... bałwany stały się dla nich pułapką.

    Jednym z najgorszych grzechów, który zagościł w ludzie wybranym, było przyjęcie pogańskiego kultu, który nakazywał składanie ofiar  Molochowi z własnych dzieci. Bóg wyraźnie pokazał poprzez doświadczenie Abrahama i jego syna Izaaka, że nie oczekuje ofiar z ludzi. Okrucieństwo pogańskiego kultu prowadziło jednak do wypaczenia sumień i ofiarowania dzieci bałwanom... 

    To sprawiło, że Bóg okazał swój gniew, gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi. Człowiek potrafi pobudzić do gniewu Boga, który kocha i jest cierpliwy. Są jednak takie grzechy, wobec których Bóg nie może milczeć. Lud wybrany doprowadził swojego Boga i Pana do skrajności...