zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 12 lutego 2026

Czwartek 5. Tygodnia Zwykłego

Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie,
gdyż upodobałeś sobie w Twym ludzie,
przyjdź nam z pomocą.

    Ojcowie nasi zmieszali się z poganami
    i uczyli się postępować jak oni.
    Poczęli czcić ich bałwany,
    które stały się dla nich pułapką.

Składali w ofierze swych synów
i swoje córki złym duchom.
Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi,
aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.

                                                        (Psalm 106)


    Psalm 106, który towarzyszy nam w liturgii, ukazuje nam tajemnicę ludzkiej niegodziwości i niewierności Izraela wobec swojego Boga. Ukazuje również wielką miłość i dobroć Boga, Jego wierność wobec zawartego przymierza, które człowiek wystawia na wielką próbę...

    Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań i postępują sprawiedliwie w każdym czasie... W sercu człowieka jest wpisane poczucie sprawiedliwości oraz naturalne prawo, które reguluje jego postępowanie i wybory. Izrael otrzymał Prawo od samego Boga - prawo, które miało podpowiadać drogę postępowania, zakazywało tego, co złe i nakazywało dobro. I wierność wobec Prawa, wypełnienia tego, co sprawiedliwe, staje się dla człowieka źródłem szczęścia... Poprzez sprawiedliwość oddają także cześć Bogu. 

    Ale doświadczenie przeszłości było inne. Ojcowie nie zachowali przymierza, naruszali Boże wskazania. Bóg chciał chronić swój lud przed negatywnymi wpływami obcych kultur, ale lud wybrany sprzeciwił się woli Boga i bardzo szybko poddali się złym wpływom. Serce ludu uległo nieprawości... bałwany stały się dla nich pułapką.

    Jednym z najgorszych grzechów, który zagościł w ludzie wybranym, było przyjęcie pogańskiego kultu, który nakazywał składanie ofiar  Molochowi z własnych dzieci. Bóg wyraźnie pokazał poprzez doświadczenie Abrahama i jego syna Izaaka, że nie oczekuje ofiar z ludzi. Okrucieństwo pogańskiego kultu prowadziło jednak do wypaczenia sumień i ofiarowania dzieci bałwanom... 

    To sprawiło, że Bóg okazał swój gniew, gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi. Człowiek potrafi pobudzić do gniewu Boga, który kocha i jest cierpliwy. Są jednak takie grzechy, wobec których Bóg nie może milczeć. Lud wybrany doprowadził swojego Boga i Pana do skrajności... 

    

środa, 11 lutego 2026

Środa 5. Tygodnia Zwykłego

Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.

    Usta sprawiedliwego głoszą mądrość,
    a język jego mówi to, co słuszne.
    Prawo Boże jest w jego sercu
    i nie zachwieją się jego kroki.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką. 

                                                (Psalm 37)

    Psalm 37 nosi tytuł Psalm Dawida. Kiedy wsłuchamy się uważnie uważnie w słowa psalmu, odkryjemy, że śpiewa go Dawid, który osiągnął już dojrzały wiek, dlatego dzieli się życiową mądrością: Byłem młody, teraz już się zestarzałem, a nie widziałem, by sprawiedliwy został opuszczony...

    Zaufanie wobec Boga, które zdobył Dawid w swoim długim życiu, pozwala mu z odwagą dzielić się mądrością: powierz Panu swą drogę, odsłaniaj przez Panem swoją drogę i na Nim oprzyj swe nadzieje, zaufaj Mu. Nie musisz ciężaru swojego życia dźwigać sam, wiele z nich przerasta twoje możliwości, dlatego powierz to Panu, a On sam będzie działał

    Pan Bóg pozwala innym zobaczyć sprawiedliwość ufającego Mu człowieka, który wybiera Boże drogi. Ludzie mogą błędnie interpretować, nie dostrzegać wielu rzeczy, niuansów, źle oceniać, ale Bóg objawi prawdę, a wówczas sprawiedliwość człowieka idącego za Bożymi wskazaniami rozbłyśnie jak słońce w południe. 

    Człowiek zanurzony w Bogu, postępujący sprawiedliwie, swoim życiem i słowem przekazuje mądrość. Ponieważ Boże Prawo znalazło mieszkanie w jego sercu, język mówi to, co słuszne. Pewnie idzie przez życie, bo Prawo Boże jest mu światłem, w jego sercu rządzi Prawo Boga. Dzielimy się tym, czym karmimy nasze serce i nasz umysł.

    Zbawienie nie jest zasługą człowieka, ono pochodzi od Pana. Człowiek sprawiedliwy stoi przed pokusą, która polega na przekonaniu, że poprzez  sprawiedliwe, uczciwe życie może sam siebie zbawić. Łaską jesteście zbawieni, zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana. Nasza sprawiedliwość jest już odpowiedzią na przyjęty Boży dar, na Bożą łaskę, poprzez którą Pan wspomaga, wyzwala i zachowuje. Zaufanie Bogu, powierzenie Mu swojej drogi sprawia, że Bóg staje się ucieczką, schronieniem, źródłem nadziei, która nie zawodzi...

wtorek, 10 lutego 2026

Wtorek 5. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Scholastyki

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

    Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
    nieustannie wielbiąc Ciebie.
    Spójrz, Boże, Tarczo nasza,
    wejrzyj na twarz Twojego pomazańca.

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące.
Wolę stać w progu domu mojego Boga
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

                                                    (Psalm 84)


    Autorami Psalmu 84, który słyszymy w Liturgii, są synowie Koracha, należący do grona lewitów i znanych śpiewaków świątynnych. Korach jest wspomniany w Księdze Liczb jako przywódca spisku przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi, kiedy lud wybrany wędrował przez pustynię ku Ziemi Obiecanej. Korach zginął, ukarany przez Boga, wraz z innymi buntownikami, synowie zaś Koracha ocaleli. 

    Dusza moja stęskniona przedsionków Pańskich... w ten sposób przeżywa się miłość do świątyni. Tęsknota i wielkie pragnienie przebywania w obecności Tego, którego się kocha. 

    Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego, krzyczą z tęsknoty. To krzyk dziecka, które odczuwa głód, a wówczas krzyczy całą swoją istotą; krzyczą usta, a wraz z nimi krzyczą ręce, stopy, twarz - wszystko płacze. To doświadczenie głodu Boga, Boga żywego, sprawia, że człowiek potrafi tak krzyczeć z tęsknoty za spotkaniem. Psalmista ma doświadczenie Boga żywego - Boga, który jest życiem i napełnia życiem, w przeciwieństwie do bożków pogańskich, które są martwe, nieme i głuche. 

    Nawet wróbel znajduje swój dom, jaskółka gniazdo... Wróbel jest symbolem niewielkiego znaczenia - czy nie sprzedają dwóch wróbli za asa, a jaskółka symbolem niepokoju. Ktoś mało znaczący tutaj, w świątyni Pana, znajdzie schronienie, a człowiek niespokojny wytchnienie i odpoczynek.

    Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie... obraz ptaków znajdujących schronienie prowadzi psalmistę do spoglądania z zazdrością na kapłanów, którzy mają swoje miejsce (pokoje) w domu Pana. Ich życie może stać się nieustannym wychwalaniem Boga, za czym tęskni psalmista. 

    Psalmista prosi również za królem Izraela - Dawidem lub Salomonem - wejrzyj na twarz Twojego pomazańca. Wyznaje, że Bóg jest obroną, tarczą ludu wybranego. 

    Psalmista zaczął swoją pieśń od wyrażenia tęsknoty za Bogiem i Jego świątynią, a teraz powraca do tej myśli - dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące. Szczęście przebywania z Bogiem, przy którym wszystko inne traci znaczenie. Święty Paweł wypowie to jeszcze mocniej: wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa

    Psalmista dokonuje wyboru: lepiej z pokorą służyć w świątyni niż cieszyć się bogactwem siedzib grzeszników i niegodziwców. I każdy człowiek ma ten wybór i go dokonuje każdego dnia.