zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 7 maja 2026

Czwartek 5. Tygodnia Wielkanocy

    Umilkli więc wszyscy, a potem słuchali opowiadania Barnaby i Pawła o tym, jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan (Dz 15,12).


    Trudno było dzisiaj znaleźć zdanie, które będzie punktem wyjścia. A z drugiej strony cały tekst ukazuje fenomen wspólnoty pierwszego Kościoła, który widać niemal w każdym zdaniu relacji św. Łukasza. 

    To obraz wspólnoty bardzo zróżnicowanej, która doświadcza różnych napięć, ale jednocześnie wspólnoty zdolnej do słuchania, do pochylania się nad różnymi aspektami, ważenia "za" i "przeciw". To obraz wspólnoty, która dba o własną tożsamość, ale również wspólnoty, która nie boi się otwierać na to, co podpowiada Duch Święty, nawet jeśli oznacza to konieczność odstąpienia od tego, co zostało wyniesione z religijnego i kulturowego wychowania. 

    Ta postawa jest potrzebna także nam dzisiaj, wobec różnych konfliktów i napięć, jakie się pojawiają. Zacietrzewienie i zamykanie nie pomaga, chociaż czasem uzasadniane jest obroną dziedzictwa i tradycji. Duch Święty działa w Kościele i podpowiada czasem nowe, zaskakujące rozwiązania, które odpowiadają nowym czasom. Kościół podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Punktem odniesienia nie powinny być nasze przekonania, lecz wola Chrystusa i Jego Duch. 

środa, 6 maja 2026

Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba

    Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem (1 Kor 15,1-2a). 


     Święty Paweł w tych kilku zdaniach koncentruje naszą uwagę na fundamencie, na istocie naszej wiary. Jakie jest to przesłanie, Ewangelia zbawienia, którą otrzymałem? To przesłanie, które ma moc przemieniać moje życie i sprawia, że idę za Jezusem? 

    Pojawi się pewnie wiele słów, które pozostały we mnie z Ewangelii, wiele rzeczy, których nauczyłem się i Bogu... ale co najbardziej przemawia, co mnie porusza, co umacnia moją nadzieję i wierność wobec Boga?

    Słowa św. Pawła są skierowane bardzo bezpośrednio pod adresem każdego ucznia, do mnie i do ciebie: przypominam Ewangelię, którą ci głosiłem i którą przyjąłeś, tę, która zbawia, jeśli ją zachowujesz

    To nie są puste słowa. Czy ja słyszę Słowo, czy je przyjmuję, czy w nim trwam? Na ile Słowo zapuściło korzenie w moim życiu? A może wciąż jest jedynie ziarnem rozwiewanym przez wiatr, wydziobywanym przez ptaki, ziarnem wysuszonym, bo skała serca nie pozwala się przebić czy zagłuszonym przez ciernie życia...

wtorek, 5 maja 2026

Wtorek 5. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Stanisława Kazimierczyka

    Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe (Dz 14,19b-20).


    Kiedy Jezus wyszedł na spotkanie Szawła pod Damaszkiem i powołał go na swojego apostoła, powiedział do Ananiasza, który widział w Szawle jedynie prześladowcę: idź, bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia

    Misja Pawła w głoszeniu Ewangelii i budowaniu pierwszych wspólnot jest opowieścią o całkowitym oddaniu. Dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich to jeden z epizodów, który najlepiej to ukazuje. Uznany za martwego po ukamienowaniu, podnosi się i kontynuuje swoją misję, wracając tam, gdzie niemal został zabity. Skąd bierze się ta głęboka wola, wytrwałość, zaufanie i oddanie, które potrafią pokonać strach, nienawiść, konflikty i wrogość?

    Z tamtego pierwszego spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. Z wiary i miłości rodzi się odwaga, która potrafi pokonać każdą trudność, każdą próbę i udrękę. Paweł wie, w kim złożył swoją nadzieję i ufność, a to daje wewnętrzny pokój i wierność wezwaniu, które stało się jego udziałem.