Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go wszyscy aniołowie,
chwalcie Go wszystkie Jego zastępy.
Królowie ziemscy i wszystkie narody,
władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
młodzieńcy i dziewczęta,
starcy i dzieci.
Niech imię Pana wychwalają,
bo tylko Jego imię jest wzniosłe.
Majestat Jego ponad ziemią i niebem.
On pomnaża potęgę swego ludu.
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych,
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.
(Psalm 148)
Psalm 148 należy do pięciu ostatnich zamykających Księgę Psalmów i jak pozostałe jest pieśnią uwielbienia. Słowo chwalcie rozbrzmiewa w tym psalmie z mocą akordu, który porządkuje całość, a jednocześnie wywołuje falę, która uwielbieniem wypełnia całe stworzenie.
Chwalcie Pana z niebios... wszystko zaczyna się tam, w niebiosach, by później falą objąć ziemię - chwalcie Pana z ziemi... Obejmuje oceany, góry, cały stworzony świat. Warto otworzyć ten psalm i odczytać go w całości.
Fala uwielbienia dociera następnie do ludzi wszystkich stanów i wieku. Wszyscy są wezwani do oddania chwały Bogu: Królowie ziemscy i wszystkie narody, władcy i sędziowie, młodzieńcy i dziewczęta, starcy i dzieci.
Punkt kulminacyjny uwielbienie osiąga w Jego ludzie, pośród tych, którzy są Mu bliscy.
Niebiosa wielbią Boga swoim porządkiem, wypełniają wolę Stwórcy, który je podtrzymuje, nie zbaczają z kursu, który Bóg im wyznaczył. Piękno niebios, gdzie każda gwiazda, słońce i księżyc mają swoje miejsce...
Ziemia wielbi swoją różnorodnością: życie, pory roku, góry, morza, stworzenie, które można spotkać, nawet to, co wydaje się nieposkromione, oddaje chwałę Stwórcy.
Człowiek wielbi świadomością i słowem. Nie tylko istnieje, ale potrafi rozpoznać Boże działanie, piękno stworzenia. Człowiek interpretuje, podziwia i odpowiada uwielbieniem.
Psalm w zakończeniu podkreśla, że chwała należy się Bożemu imieniu, bo tylko Jego imię jest wzniosłe. Uwielbienie opiera się na prawdzie, wypowiada prawdę o tym, kim jest Bóg. A On, Stwórca wszystkiego obdarza swoją chwałą, pomnaża potęgę swojego ludu i nazywa go ludem bliskim sobie. Stwórca wszechświata nie tylko sprawuje władzę, ale angażuje się w dzieje swojego ludu.


