zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 22 września 2026

Wtorek 25. Tygodnia Zwykłego, wsp. błogosławionych męczenników pijarskich, Dionizego Pamplony i towarzyszy

Błogosławieni, których droga nieskalana
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań,
abym rozważał Twoje cuda.

        Wybrałem drogę prawdy.
        pragnąc Twych wyroków.
        Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
        i zachowywał je całym sercem.

Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań,
bo radość mi przynoszą.
A Prawa Twego zawsze strzec będę
po wieki wieków (Ps 119).

    Lecz On im odpowiedział: "Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je" (Łk 8,21).


    Psalmista pokazuje wiarę jako drogę, która prowadzi poprzez odkrywanie i podążanie za Bożym Prawem, Bożym Słowem. A skoro jest to droga, to każdego dnia stajemy przed koniecznością poszukiwania Bożych wskazań i podejmowania decyzji.

    W tym świetle możemy odczytać słowa Pana Jezusa. wypowiada zdanie, które może zaskakiwać: Jego matką i braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je

    Jezus pokazuje w ten sposób, czym jest najgłębsza więź z Nim. To zdanie Ewangelii nabiera szczególnej mocy, kiedy patrzymy dziś na błogosławionego Dionizego Pamplonę i jego towarzyszy – pijarów, którzy ponieśli śmierć podczas prześladowań religijnych w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Byli zakonnikami, kapłanami i wychowawcami młodzieży. Jan Paweł II podczas ich beatyfikacji w 1995 roku podkreślał, że nie byli bohaterami ludzkiej wojny, lecz wychowawcami, których męczeństwo stało się niejako ostatnią lekcją ich życia.

    Przez lata uczyli dzieci i młodzież. Przekazywali wiedzę, wychowywali, głosili Ewangelię. Ale przyszła chwila, kiedy nie mogli już nauczać w szkolnej sali. Nie mieli tablicy, książki ani nauczycielskiego biurka. Pozostało tylko ich własne życie. I wtedy pokazali, że to, czego uczyli, nie było jedynie teorią.

    Ich świadectwo dobrze współbrzmi ze słowami Jezusa: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je. Męczennik jest człowiekiem, który pozostaje wierny. Tak bardzo pozwolił Ewangelii wejść w swoje życie, że również w godzinie próby nie chce jej porzucić. 

    

poniedziałek, 21 września 2026

Święto św. Mateusza Apostoła

    Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani. Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego (Ef 4,1.7).

        Niebiosa głoszą chwałę Boga,
        dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
        Dzień opowiada dniowi,
        noc nocy wiadomość przekazuje.

            Nie są to słowa ani nie jest to mowa,
            których by dźwięku nie usłyszano;
            Ich głos się rozchodzi po całej ziemi,
            ich słowa aż po krańce świata (Ps 19).


    Bóg powołuje nie dlatego. że jesteśmy doskonali. Widzi w każdym z nas możliwość przemiany i miejsce swojej łaski. Mateusz był celnikiem — człowiekiem, którego wielu omijało z niechęcią i którego zapewne nikt nie wskazałby jako przyszłego Apostoła. A Pan Bóg go powołał. 

    Powołanie jest przywilejem. Jest także drogą, którą trzeba później przejść. Jezus powołuje Mateusza, ale to wezwanie staje się dopiero początkiem jego historii. Trzeba opuścić komorę celną, zostawić dawne przyzwyczajenia, pozwolić się prowadzić i stopniowo uczyć się życia według Ewangelii.

    Podobnie jest z każdym z nas. Bóg obdarowuje każdego według miary daru Chrystusowego. Nie wszystkim daje to samo zadanie. Święty Paweł mówi o apostołach, prorokach, ewangelistach, pasterzach i nauczycielach. Różnorodność darów, a wszystkie mają służyć jednemu: budowaniu Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy do jedności wiary i pełnej dojrzałości w Chrystusie.

    Mateusz odnalazł swoje miejsce właśnie w tej misji. Stał się świadkiem Ewangelii. Ten, który wcześniej liczył pieniądze, został posłany, aby ludziom przekazywać słowo dające życie. Jego historia pokazuje, że Chrystus potrafi przemienić nasze zdolności, doświadczenia, a nawet bolesną przeszłość w narzędzie dobra.

    Psalmista mówi nam dzisiaj: Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon. Całe stworzenie bierze udział w głoszeniu Boga. Psalmista dodaje, że nie jest to mowa słyszana uszami, a jednak ich głos się rozchodzi po całej ziemi

    W liturgii dzisiejszego święta te słowa nabierają jeszcze jednego znaczenia. Apostołowie stali się głosem, przez który Ewangelia dotarła do narodów. Święty Mateusz swoim życiem i świadectwem dołączył do tego wielkiego głosu stworzenia, który mówi: Bóg jest obecny, Bóg działa, Bóg przychodzi do człowieka.

niedziela, 20 września 2026

XXV Niedziela Zwykła

    Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami (Iz 55,6.8).

Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy (Mt 20,1-2).


     Szukajcie Pana, gdy pozwala się znaleźć! Wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Pan przedstawia swój projekt, oferuje drogę. 

Praca w winnicy nie jest łatwa. Trzeba się schylać, kaleczyć ręce o pędy winorośli, męczyć się, pocić się… Ten, kto był tam od siódmej rano, z nawiązką zasłużył na dzienną zapłatę. Wydaje się normalne, że oczekiwał więcej niż ten, kto nie miał czasu nawet się zmęczyć. 

    Słowo stawia nas jednak wobec prawdy, która może trochę burzyć nasz sposób myślenia. Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami

    Bardzo lubimy, kiedy wszystko da się policzyć. Kto ile zrobił. Kto się bardziej postarał. Nawet jeżeli nigdy nie zapisujemy na kartce naszych pretensji, gdzieś w sercu może istnieć mała księgowość naszych zasług i krzywd. I w tę naszą księgowość wchodzi dzisiaj Jezus ze swoją przypowieścią o robotnikach w winnicy.

    Ci, którzy pracowali od rana, nie mówią przecież: Dostaliśmy za mało. Otrzymali przecież to, na co się umówili. Ich problem jest inny: Dlaczego tamci dostali tyle samo co my? 

    Tymczasem Jezus mówi: Królestwo Boże nie działa według logiki wypłaty. Ono działa według logiki daru.