Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?
O jedno tylko proszę Pana i o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana (Ps 27).
W tych dniach, kiedy odwiedzamy cmentarze, może jeszcze bardziej uświadamiamy sobie kruchość naszego istnienia, dla którego pośród codzienności poszukujemy różnych zabezpieczeń. Psalmista kieruje dzisiaj naszą uwagę na Boga, kolejny raz przypominając, że tylko z ufności, że On jest blisko nas, może się zrodzić prawdziwe poczucie bezpieczeństwa.
Pragnie bliskości Boga. O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu. Najważniejsza jest bliskość Boga. On jest naszym światłem, dzięki któremu nawet na trudności możemy patrzeć z perspektywy wiary.
Patron dnia, św. Karol Boromeusz, doświadczając tej obecności Boga, z odwagą niósł pomoc i duchowe wsparcie tym, którzy doświadczali cierpienia z powodu epidemii, jaka wybuchła w Mediolanie. Ta odwaga miała swoje źródło w doświadczeniu zjednoczenia z Bogiem. Jego życia i zaangażowanie było tym źródłem świata w świecie pogrążonego w cierpieniu i śmierci.
Oczekuj Pana, bądź mężny, nabierz odwagi i oczekuj Pana! Nawet pośród zagrożenia i trudności, zachować w sobie ufność i przeżywać wszystko w obecności Boga. Wciąż musimy się tego uczyć...


