zachód słońca

zachód słońca

sobota, 14 marca 2026

Sobota 3. Tygodnia Wielkiego Postu


    Poznajmy, dążmy do poznania Pana... Cóż mogę ci uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika (Oz 6,3a.4).


    Bóg pragnie być poznany. Miłość opiera się na poznaniu. Poznanie w sensie biblijnym wyraża najgłębszą więź osób, intymną relację, jaką mogą obdarzać się tylko ci, którzy prawdziwie kochają. 

    Grzech w swojej istocie jest zerwaniem tej relacji człowieka z Bogiem, z drugim człowiekiem, ze światem i ze sobą samym. Jest odrzuceniem Bożego planu wobec swojego stworzenia. 

    To zerwanie więzi z Bogiem wcześniej czy później przynosi swoje owoce. W naszej istocie, w naszym najgłębszym JA istnieje pragnienie za więzią, za relacją. Kiedy się od tego oddalamy, wewnętrznie zaczynamy się rozpadać. Im bardziej bowiem oddalamy się od siebie, tym bardziej oddalamy się od siebie, od prawdy o sobie...

    Wielki Post jest zaproszeniem do powrotu, do odbudowania relacji.

piątek, 13 marca 2026

Piątek 3. Tygodnia Wielkiego Postu

Słyszę słowa nieznane:
"Uwolniłem od brzemienia jego barki,
jego ręce porzuciły kosze.
Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem.

    Odpowiedziałem ci z grzmiącej chmury,
    doświadczyłem cię przy wodach Meriba.
    Słuchaj, mój ludu, chcę cię napomnieć,
    obyś Mnie posłuchał, Izraelu!

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

    Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
    a Izrael kroczył moimi drogami,
    jego bym karmił wyborną pszenicą
    i sycił miodem z opoki.

                                (Psalm 81)


    Towarzyszy nam fragment psalmu, którego autorem jest Asaf. Psalm ten śpiewano w czasie Święta Namiotów, święta, które upamiętniało wędrówkę ludu wybranego przez pustynię. 

    Uwolniłem od brzemienia jego barki, jego ręce porzuciły kosze... Bóg przypomina swojemu ludowi o wyzwoleniu, o wyprowadzeniu z niewoli egipskiej. Lud wołał w ucisku, a Bóg usłyszał wołanie i posłał Mojżesza, ujął się za swoim ludem i wyrwał go z ręki faraona. Bóg przypomina o tym ludowi, by zaprosić go do odnowienia przymierza. 

    Historia wyzwolenia jest także naszym udziałem - zostaliśmy uwolnieni od ciężaru grzechów i niewoli złego ducha. 

    Odpowiedziałem ci z grzmiącej chmury... Bóg objawił ludowi swoją chwałę, spowijając górę Horeb ciemną chmurą, w huku pękających skał i językach ognia. Doświadczyłem cię przy wodach Meriba... to tam Bóg wyprowadził ludowi wodę ze skały - ludowi, który narzekał i zaczynał wątpić w obecność Boga. 

    Kiedy patrzymy na historię naszego życia, potrafimy zobaczyć Boże działanie, a jednak potrafimy również szemrać, narzekać i powątpiewać w Jego obecność i dobroć. Dlatego Bóg wciąż wzywa i przypomina: słuchaj mój ludu, obyś Mnie posłuchał...

    Nie będziesz miał obcego boga, cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał... Problem nie polega na tym, że świat, że tak wielu ludzi nie zna Boga. Prawdziwy problem polega na tym, że Boży lud Go nie zna, a przynajmniej żyje tak, jakby Go nie znał. Oddajemy cześć tak wielu bóstwom, otaczamy się wieloma idolami, zamiast czcić prawdziwego Pana. 

    Bóg pragnie dobra dla swojego ludu, pragnie dobra dla każdego z nas. Ale ze smutkiem mówi o swoim odrzuceniu: gdyby mój lud mnie posłuchał... Słychać tęsknotę Boga, by błogosławić ludowi i obdarzać Go dobrem. Jego bym karmił wyborną pszenicą i sycił miodem z opoki... smutne słowa wobec zmarnowanej szansy i niewykorzystanych łask. Bóg z hojnością pragnął udzielać swoich darów, gdyby tylko lud słuchał i był posłuszny...

czwartek, 12 marca 2026

Czwartek 3. Tygodnia Wielkiego Postu


Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze,
    klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
    Albowiem On jest naszym Bogiem,
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
"Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła".

                                        (Psalm 95)


    Pieśń uwielbienia Dawida towarzyszy nam dzisiaj w liturgii. 

    Radośnie śpiewajcie Panu... wznośmy okrzyki, stańmy z uwielbieniem, śpiewajmy Mu pieśni... Psalmista wzywa do oddawania czci Bogu i czynieniu tego we wspólnocie. Powodów do uwielbienia jest wiele, a Dawid wymienia te, które uznaje za najważniejsze: On jest Opoką naszego zbawienia, jest naszym Bogiem... 

    Stańmy przed obliczem Jego... mieć świadomość Bożej obecności. Nie śpiewamy w pustej przestrzeni pieśni uwielbienia, On jest tu obecny. Bóg wiele uczynił dla swojego ludu, wiele uczynił dla nas, więc nasze serce zawsze powinno Go uwielbiać...

    Pojawia się również pewien nacisk, wezwanie do uwielbienia: Przyjdźcie! Bo to jest słuszne, by oddać Bogu cześć. Uwielbienie wyraża się także w postawie naszego ciała: padając na twarze, klęknijmy przed Panem. To postawa właściwa stworzeniu wobec swojego Pana i Stwórcy. Pokora prowadzi do właściwego uwielbienia. Trzy czasowniki w jednym wersecie i wszystkie odnoszą się do uwielbienia: przyjdźcie, padając na twarze, klęknijmy... 

    Mamy prawo stawać przed Bogiem z radością, nigdy jednak nie zapominając o Jego wielkości. Jesteśmy ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku... To odniesienie do ręki Boga w Piśmie Świętym pojawia się w bardzo znaczących momentach: Boża ręka kształtuje ziemię, podtrzymuje otchłanie, kształtuje nas ręką jak garncarz kształtuje glinę; jest ręka pasterza, który chroni i pasie swoje stado...

    Ostatnia strofa przynosi nam ostrzeżenie i wezwanie do uwagi na głos Boga: obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego. Odnosi do pamięci i wędrówki przez pustynię, kiedy lud był ślepy i głuchy na Boże znaki i głos. Do tego fragmentu psalmu odnosi się autor Listu do Hebrajczyków, przypisując te słowa samemu Duchowi Świętemu: Dlatego, jak mówi Duch Święty "dziś, gdy Jego głos usłyszycie, nie czyńcie serc waszych hardymi, twardymi, zatwardziałymi... W czasie wędrówki przez pustynię twardość serca objawiła się w buncie i braku zaufania wobec Boga. Gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła. Bóg daje nam wiele znaków, byśmy mogli Mu zaufać. Ignorowanie tych znaków, duchowa ślepota i głuchota sprawiają, że człowiek zamyka dla siebie drzwi łaski...