zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 30 marca 2026

Poniedziałek Wielkiego Tygodnia

  Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo (Iz 42,1).

    Maria zaś wzięła funt szlachetnego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku (J 12,3).


    Wchodzimy w wydarzenia Wielkiego Tygodnia i Liturgia podkreśla dzisiaj jeden temat: namaszczenie Jezusa - namaszczenie na dwa różne sposoby: boski i ludzki.

    Jezus został wybrany i namaszczony przez Ducha, ale zostaje także wybrany i namaszczony przez ludzi, aby złożyć ofiarę za zbawienie człowieka. Jest Kapłanem i Pośrednikiem, który w ofierze składa własne życie. Jego poszukiwanie i wypełnianie woli Bożej staje się ofiarą miłą Bogu, przez którą Bóg może okazać miłosierdzie człowiekowi. Jest także Ofiarą, która przychodzi od Boga do człowieka.

    Namaszczenie Jezusa dokonane przez Marię jest swoistą konsekracją Jezusa jako Mesjasza, proroka, kapłana. Jest jednocześnie namaszczeniem ołtarza i ofiary, która będzie na nim złożona. W prefacji na Wielkanoc usłyszymy słowa: Przez ofiarę swojego ciała na krzyżu, dopełnił ofiary Starego Przymierza i oddając się za nasze zbawienie, sam stał się Kapłanem, Ołtarzem i Barankiem ofiarnym.


niedziela, 29 marca 2026

Niedziela Palmowa

    Wówczas Jezus rzekł do nich: "Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce ze stada"... "Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc wypełnią się Pisma, że tak się stać musi?"... Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków... Wtedy wypełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela (Mt 26,31.53-54.56; 27,9).


    Święty Mateusz kieruje swoją Ewangelię w pierwszym rzędzie do tych, którzy oczekiwali Mesjasza i nie potrafiąc rozpoznać Jego przyjścia, wydali Go na śmierć. Dlatego jak refren pojawia się odwołanie do tego, co zapowiadały Pisma. Ukazując nam Mękę Chrystusa, nie koncentruje się jedynie na zapisaniu kroniki wydarzeń. Zaprasza nas do duchowej podróży, byśmy mogli rozpoznać i zrozumieć znaczenie tego, co się dokonywało... 

    Święty Mateusz jest też jedynym z Ewangelistów, który w relacji Męki opisał śmierć Judasza. Później napisze jeszcze o tym św. Łukasz, ale już w Dziejach Apostolskich. Judasz w Ewangelii reprezentuje tych wszystkich, którzy z entuzjazmem ruszyli za Jezusem, ale później, widząc, że nie spełnia On ich oczekiwań, opuścili Go lub przeszli na stronę prześladowców. 

    Nie wiemy dokładnie, co myślał i przeżywał Judasz, ale gdy uświadomił sobie błąd, zaczął szukać pomocy. Na swoje nieszczęście szukał jej u tych, którzy go wcześniej wykorzystali i nie próbowali nawet zrozumieć jego rozterek. Gdyby zwrócił się do Jezusa, jego historia mogłaby się potoczyć się inaczej...

    Tylko św. Mateusz zapisze w swojej Ewangelii, że przy grobie ustawiono straż - zbrojnych, którzy mieli pilnować grobu. Jezus na zawsze miał pozostać zamknięty w grobie, sprawiedliwy przegrał, a zło świętowało swój triumf. Tak dzisiaj odczuwa wielu, doświadczając niesprawiedliwości, krzywdy czy przemocy. Ale grób Jezusa pokazuje, że to nie do zła należy ostatnie słowo...

sobota, 28 marca 2026

Sobota 5. Tygodnia Wielkiego Postu

    Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. Już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa (Ez 37,21b.22b).

Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście je na wyspach odległych i mówcie:
"Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem".

    Pan bowiem uwolni Jakuba,
    wybawi go z ręki silniejszego od niego.
    Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
    i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

                                                (Jr 31,10.11-12b.13)

    Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno (J 11,51-52).


    Sobota proroctw - wszystkie fragmenty czytań dzisiejszej liturgii  są proroctwami zapowiadającymi działanie Boga pośród swojego ludu - działanie Boga, który zbiera, gromadzi i jako Pasterz opiekuje się swoim ludem.

    Dziesięć plemion północy z powodu niewierności wobec Boga zostało deportowanych w VIII wieku przed Chrystusem przez Asyryjczyków. Po niemal stu latach Asyria traci jednak swoją władzę nad Izraelem, a król Judy - Jozjasz, przyłączył część terenów północnego królestwa do Judei. Rodzi się nadzieja na koniec wygnania i niewoli, a Jeremiasz zapowiada zjednoczenie obu królestw: Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi. Swoją pieśń Jeremiasz kieruje najpierw do sąsiednich ludów, by mogły poznać działanie Boga: Słuchajcie, narody! Znaczące jest w tej przepowiedni Jeremiasza ukazanie obrazu Boga - Pasterza, który zgromadzi i będzie czuwał. Jedność ma swoje źródło jedynie w Bogu, który zapewnia swojemu ludowi powrót oraz obdarza dobrami i błogosławieństwem. Bóg przemienia smutek ludu w radość, pociesza ich i rozwesela po ich troskach...

    Jan Paweł II, komentując to proroctwo Jeremiasza, mówił: historia mówi nam, że to marzenie nie spełniło się wówczas. Nie dlatego, że Bóg nie dotrzymał obietnicy: za to rozczarowanie po raz kolejny odpowiedzialny był lud przez swoją niewierność. Nie tylko nie powrócą wygnańcy z północy, lecz także Juda zostanie zajęta przez Nabuchodonozora w roku 587. Rozpoczął się czas niewoli babilońskiej, w której powstała Księga proroka Ezechiela. Prorok kolejny raz zapowiada powrót z wygnania i odrodzenie narodu: Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. Już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. Nie uczynią tego królowie krajów, do których zostali uprowadzeni, ani bogowie tych władców; uczyni to osobiście Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, ponieważ tylko On ma moc odnowić i odbudować swój lud.

    Niewola babilońska się zakończyła i lud powrócił z Babilonu do Jerozolimy. Odbudowana została świątynia. Ale droga do jedności narodu i pełnego zjednoczenia rozproszonych była wciąż daleka. I w tym kontekście odczytujemy słowa dzisiejszej Ewangelii, w której św. Jan ukazuje śmierć Jezusa, przez którą dokona się spełnienie proroctw  Jeremiasza i Ezechiela, znacząco przekraczając granice wskazane przez proroków: Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Miłość Boga nie zawodzi. Wraz z przyjściem Jezusa narody zostały zaproszone do jedności Kościoła. Powie św. Paweł: Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość...  Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.