Wiara chrześcijańska rodzi się w cieniu prześladowania. Być chrześcijaninem oznaczało być prześladowanym z powodu wyznawania tej wiary. Pierwsi uczniowie mieli świadomość zagrożenia. Odrzucenie Jezusa i skazanie Go na haniebną śmierć było czytelnym przesłaniem dla każdego. Z jednej strony trudno im było zaakceptować to, że można było odrzucić Tego, który był Posłany przez Ojca, a jednocześnie, pomimo obawy, że z nimi mogą postąpić podobnie, nie mogli nie dawać świadectwa o Jego zwycięstwie.
W obliczu prześladowań proszą Boga, by wypełnił serca odwagą, pozostawiając działaniu Bożemu znaki i cuda, które będą potwierdzeniem prawdy. Nie prosili o ustanie prześladowań, nie proszą o zrozumienie dla siebie przez przywódców religijnych Izraela. Proszą o odwagę, by ludzki lęk przed prześladowaniem nie zatrzymał Słowa i świadectwa.
To świadectwo i odwaga tych pierwszych uczniów jest najbardziej przekonującym argumentem za Zmartwychwstaniem Chrystusa. Nikt nie naraża i nie oddaje życia za przegraną sprawę.


