zachód słońca

zachód słońca

sobota, 5 września 2026

Sobota 22. Tygodnia Zwykłego

    Nie piszę tego, by was zawstydzić, lecz aby was napomnieć - jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie (1 Kor 4,14-15).


      Dzisiaj św. Paweł ucieka w ironię, celowo wyolbrzymia sposób, w jaki Koryntianie zaczynają postrzegać samych siebie: już jesteście nasyceni, już jesteście bogaci. Bez nas zaczęliście królować! Zachowują się tak, jakby już osiągnęli pełnie chrześcijańskiego życia. 

    Im głębiej zanurzamy się w słowa listu, tym mocniejszy staje się wydźwięk i kontrast: my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, my wzgardy. To świadomy zabieg św. Pawła, że stawia obok siebie te dwa obrazy.

    Paweł sięga po ironię, ponieważ łagodna uwaga mogłaby nie przynieść żadnego skutku. Chce wstrząsnąć wspólnotą, pokazać absurdalność zachowań i myślenia Koryntian. Kiedy Ewangelia mówi o pokorze, postawie służby i otrzymanym darze łaski, Koryntianie sięgają po pychę i zaczynają rywalizować. To właśnie duchowa pycha jest największym problemem, na który Paweł wskazuje. Koryntianie zaczynają przypisywać sobie to, co otrzymali w darze, a przecież cóż masz, czego byś nie otrzymał?

    Paweł posługuje się ironią, ale wypływa ona z troski o wspólnotę, którą zrodził przez Ewangelię. I czasem tak jest, że człowiek, któremu naprawdę na nas zależy, mówi rzeczy niewygodne. Nie po to, by nas zranić, zadać ból, lecz aby skłonić do zastanowienia, a nawet spowodować pęknięcie balonika, jakim jest samozadowolenie. 

piątek, 4 września 2026

Piątek 22. Tygodnia Zwykłego

    Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:  "Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją" (Łk 5,33).


    Słuchając dyskusji faryzeuszów z Jezusem można odnieść wrażenie, że to kolejna dyskusja o przestrzeganiu praw, w tym wypadku dotykająca postu. Potrzebujemy jednak spojrzeć głębiej, by zobaczyć, że rozmówcy Jezusa oczekują od Niego, że dostosuje się On i Jego uczniowie do znanych już schematów religijnych i sposobów przeżywania wiary. Jezus w odpowiedzi próbuje im przekazać, że to niemożliwe, bo wraz z Nim rozpoczął się nowy czas... 

    Jezus sięga po obrazy, które są zrozumiałe dla słuchaczy. Mówi o oblubieńcu, którego obecność sprawia, że życie nabiera uroczystego weselnego charakteru; o szacie, której nie da się załatać kawałkiem nowej tkaniny; wreszcie o winie, nowym i świeżym, które potrzebuje nowych i mocnych bukłaków. Te przykłady niosą w sobie głęboki przekaz: spotkanie z Jezusem przemienia życie i nie można sprowadzić wiary jedynie do przestrzegania norm. 

    Niebezpieczeństwo rutyny, powtarzalnych nawyków, które nie niosą świeżości dla serca i nie przemieniają, zagraża zawsze. Nowość Chrystusa nie polega na zerwaniu ze wszystkim, co było wcześniej, ale na odkrywaniu sensu tego, dlaczego w taki sposób przeżywamy wiarę, by zewnętrzne praktyki wpływały na nasze serce. 

czwartek, 3 września 2026

Czwartek 22. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Grzegorza Wielkiego


    Jeśli ktoś z was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga (1Kor 3,18b-19).

        Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
        świat cały i jego mieszkańcy.
        Albowiem On go na morzach osadził
        i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    którego dusza nie lgnęła do marności (Ps 24).


    Psalmista rozpoczyna swoją pieśń słowami: do Pana należ ziemia i wszystko, co ją napełnia, świat cały i jego mieszkańcy. To ważna perspektywa oglądania rzeczywistości, w której żyjemy. Jeżeli przyjmiemy punkt widzenia psalmisty, czyli prawdę o tym, że człowiek nie jest właścicielem świata, lecz jego uczestnikiem i zarządcą z mandatu Pana Boga, a wszystko, co posiada, jest darem, nauczanie św. Pawła stanie się zrozumiałe. To spojrzenie psalmisty zmienia nasz sposób patrzenia na świat, samych siebie i innych.

    Wróćmy zatem do Pawła. Jego słowa brzmią dla nas jak wyzwanie rzucone naszemu rozumowi. Apostoł nie kwestionuje praw poznawczych naszego rozumu, nie odrzuca ludzkiej wiedzy. Przestrzega jednak przed takim przekonaniem, które potrafi zamknąć człowieka w przekonaniu o jego samowystarczalności. 

    Mądrość świata to bardzo często skuteczność, pozycja, wpływy, zdolność panowania nad innymi. Słyszymy często: musisz mieć, bądź sprytniejszy, silniejszy, wygrywają ci, co potrafią rozpychać się łokciami. Musisz wiedzieć i umieć udowodnić, że masz rację. 

    Paweł wskazuje na zupełnie inną postawę, mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Pokora, przebaczenie, bezinteresowność, służba drugiemu, to wszystko, co postrzegane jest jako słabość przez wielkich tego świata, w Bożej logice może być wyrazem wielkiej duchowej dojrzałości. 

    Dlatego psalmista zadaje nam pytanie: Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Odpowiedź może być zdumiewająca dla bardzo wielu: człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, którego dusza nie lgnęła do marności... Prawdziwa mądrość nie jest jedynie teoretyczną wiedzą, ale ma wymiar duchowy i moralny. Nie wystarczy wiedzieć, co jest dobre, trzeba jeszcze według tego żyć.

    Mądrość prawdziwa nie jest wyłącznie sprawą intelektu, jest zdolnością przeżywania życia w świetle Bożego Słowa, które kształtuje sumienie i serce człowieka.