sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary,
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.
Ja zaś będę zawsze ufał
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
(Psalm 71)
Psalm 71 tradycja przypisuje Dawidowi, który powoli zbliża się do kresu swoich dni i bardzo boleśnie przeżywa bunt Absaloma. To modlitwa człowieka, który dźwiga już bagaż lat i doświadczeń, który wciąż ufa Bogu. Przeciwności nie zdołały go zatrzymać na Bożej drodze.
Jest czymś naturalnym wołanie człowieka, który widząc nadchodzącą starość, zwraca się ku Bogu, by prosić o potrzebne łaski i siłę, by zmierzyć się z tym, co w pewien sposób nieuniknione, co może nawet budzić w nim lęk. Wobec słabnących sił starości, a także choroby, najlepszym kapitałem, jaki człowiek może zgromadzić, jest Boża łaska.
W ciągu całego swojego życia, nawet pośród grzechu, Dawid doświadczył Bożego działania i Bożej obecności. Starał się odpowiadać Bogu swoją miłością, angażując własne talenty, aby oddawać Bogu chwałę. Dlatego może powiedzieć o sobie, stając w prawdzie wobec Pana: Pełne Twojej chwały były moje usta, sławiłem Cię przez dzień cały. Teraz ten dzień życia zmierza do kresu, a troską psalmisty jest to, by nie został opuszczony, by wciąż Bożej obecności i łaski mógł doświadczać: nie odtrącaj mnie, gdy będę już stary, nie opuszczaj, gdy siły ustaną. W tej prośbie Dawid mówi nie tylko o utracie sił fizycznych czy umysłowych w okresie starości. On wie, że można również utracić siły duchowe, u kresu życia można również porzucić Bożą drogę, utracić wiarę, wpaść w sidła grzechu. Przykładów ludzi starszych, którzy w taki sposób przekreślili swoją relację z Bogiem nie brakuje. Psalmista prosi o łaskę zachowania wierności, trwanie przy Bogu.
Pomimo trudnych doświadczeń, buntu własnego syna, psalmista nie wchodzi na drogę rozpaczy i zwątpienia. Podkreśla swoją ufność wobec Pana: ja zaś będę zawsze ufał, co prowadzi go do modlitwy uwielbienia: [będę] pomnażał Twoją chwałę. Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość i przez cały dzień Twoją sprawiedliwość. Dawid patrząc na swoje życie, czuje się człowiekiem spełnionym i szczęśliwym, chce opowiadać o Bożym działaniu w swoim życiu: Opowiem o potędze Pana, będę przypominał Twoją sprawiedliwość.
Dawid czuł się prowadzony przez Boga od swojej młodości. Także w dojrzałym wieku pragnie, by Pan był jego nauczycielem i prowadził. Widzi owoce Bożego prowadzenia i nie zamierza zmieniać swojego nauczyciela i przewodnika. I wciąż pragnie opowiadać i głosić Boże cuda.


