Błogosławiony człowiek, który służy Panu
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.
Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.
Nie przelęknie się złej nowiny,
jego mocne serce zaufało Panu.
Jego wierne serce lękać się nie będzie
i spojrzy z wysoka na swych przeciwników.
Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą
będzie jego potęga. (Psalm 112)
Każdy dzień jest prezentem, jaki otrzymujemy od Boga. I wiele materialnych i duchowych dóbr, które składają się na każdy dzień, to również dary Jego hojności.
Słowo stawia dzisiaj przed nami pytanie: co robię z tym, co otrzymuję? Czy wszystko próbuję zatrzymać dla siebie, czy potrafię się dzielić?
Święty Paweł mówi nam dzisiaj: Kto skąpo sieje, ten i skąpo zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. I dodaje po chwili: Radosnego dawcę miłuje Bóg. Paweł nie mówi, że Bóg miłuje tego, kto się umie dzielić. Mówi o radosnym dawcy. Można przecież dawać z przymusu. Można się z kimś dzielić i jednocześnie mieć do niego pretensje czy nim gardzić. Można nawet być bardzo hojnym, a później oczekiwać wdzięczności i nieustannie przypominać: pamiętasz, ile dla ciebie zrobiłem?
Chrześcijańska hojność rodzi się z innego doświadczenia: najpierw sam zostałem obdarowany. Wszystko jest darem w moim życiu, zaczynając od samego życia. Ludzie, których spotykam, też są darem. Wiara jest darem, i moje zdolności, możliwości, które posiadam - wszystko jest darem.
Śpiewaliśmy wraz z psalmistą dzisiaj o człowieku sprawiedliwym: Rozdaje i obdarza ubogich, jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze... Człowiek szczęśliwy, to nie ten, który potrafi wiele zgromadzić. ale ten, który nauczył się otwierać swoje serce i ręce.
Tego uczył też patron dnia, św. Wawrzyniec. Do jego zadań należała troska o dobra Kościoła oraz troska o ubogich. Kiedy zażądano od niego wydania skarbów Kościoła, Wawrzyniec zgromadził ubogich, chorych i potrzebujących, wskazując na nich jako prawdziwy skarb Kościoła.
Wartość wspólnoty Kościoła nie mierzy się tym, ile posiada, ale tym, jak potrafi kochać i jak troszczy się o człowieka, szczególnie tego, który niewiele może dać w zamian.


