Nasze życie wydaje się rozpięte między ziemską rzeczywistością, w której żyjemy, a oczekiwaniem rzeczywistości niebieskiej. Jesteśmy obywatelami nieba, ale żyjemy na ziemi. Nie możemy zatem kierować się logiką tego świata, ale nie możemy też od niego uciekać. Naszym zadaniem jest żyć pośród świata, nie upodabniając się do niego i nie przyjmując bezkrytycznie jego sposobu myślenia.
Paweł daleki jest od potępienia ziemskiej rzeczywistości, nie odrzuca codziennych obowiązków, ale wskazuje na to, co powinno stanowić fundament naszego życia. Chrześcijanin żyje w świecie, ale jego serce nie może zatrzymać się wyłącznie na tym, co przemijające.
Słowa Apostoła można odczytać również w kontekście napięć obecnych w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich. Niektórzy, przywiązani do dawnych przepisów religijnych, mogli upatrywać źródła zbawienia w zachowywaniu nakazów dotyczących pokarmów czy obrzezania. W takim kontekście szczególnego znaczenia nabierają mocne słowa Pawła: ich bogiem jest brzuch, a chwała w tym, czego winni się wstydzić. Apostoł przestrzega przed sprowadzaniem relacji z Bogiem do zewnętrznych praktyk i pokładaniem ufności we własnych religijnych osiągnięciach, zamiast w Chrystusie.
Święty Paweł doskonale wie, że jedynym źródłem naszego zbawienia jest Chrystus i Jego krzyż. Dlatego tak stanowczo przestrzega przed wszystkim, co mogłoby przesłonić tę fundamentalną prawdę. Zbawienie jest przede wszystkim darem łaski, który otrzymujemy dzięki Jezusowi Chrystusowi.
Być obywatelem nieba to patrzeć na ziemską rzeczywistość z perspektywy nieba, z perspektywy wieczności.


