zachód słońca

zachód słońca

sobota, 26 września 2026

Sobota 25. Tygodnia Zwykłego

    Ciesz się, młodzieńcze, w młodości swojej, a serce twoje niech się rozwesela za dni młodości twojej. I chodź drogami serca swego i za tym, co oczy twe pociąga; lecz wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg (Koh 11,9). 


    Kohelet kieruje dzisiaj swoje słowo do ludzi młodych. Zachęca do korzystania z życia, zachwycania się jego pięknem. Mówi jednak, że młodość musi także pamiętać - pamiętać o Bogu i o kiedyś, które przyjdzie. 

     Radość nie oznacza życia bez zasad czy bez odpowiedzialności. Ma swoje właściwe miejsce wtedy, gdy przeżywam ją ze świadomością, że moje życie jest darem i że nie będzie trwało wiecznie.

    Pojawia się, może dzisiaj nawet często, pokusa odkładania Boga na później. Będę miał więcej czasu, skończą się problemy, wyszumię się, uporządkuję swoje życie - wtedy przyjdzie czas na Boga.  

    Mędrzec przestrzega przed takim myśleniem. Później nie jest pewne. A kiedy przyjdzie, będzie też wypełnione swoimi trudnościami i problemami: pojawi się doświadczenie słabości i kruchości. Boga trzeba szukać dzisiaj, w radości i w zwyczajności, w codziennych wyborach, relacjach i obowiązkach.

    Cieszyć się życiem, ale pamiętać, że ono przemija. Korzystać z dobra, które otrzymuję, ale nie zapominać o Stwórcy.

piątek, 25 września 2026

Piątek 25. Tygodnia Zwykłego

    Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje  od początku do końca (Koh 3,11).

        Błogosławiony Pan, Opoka moja.
        On mocą i warownią moją,
        osłoną moją i moim wybawcą,
        moją tarczą i schronieniem.

            Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego,
            czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?
            Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek,
            dni jego jak cień przemijają (Ps 144).


    Bóg uczynił wszystko pięknie w swoim czasie... Jesień skłania do refleksji o przemijalności, a czasie, który ucieka...  Starożytny mędrzec przypomina nam dzisiaj, że wszystko ma swój czas. Są takie chwile w naszym życiu, które chcielibyśmy zatrzymać na dłużej, czasem na zawsze, ale są i takie, których zakończenia oczekujemy jak najszybciej i nie chcemy do nich powracać. Są spotkania i rozstania, sukcesy i porażki, poczucie bliskości Boga, ale także momenty, kiedy wydaje się On bardzo daleki.

    Kohelet mówi nam jednak, że nasze życie składa się  zarówno z tych dobrych chwil, jak i tych drugich. Nie wszystko potrafimy przewidzieć, nie wszystko zależy od nas, nie wszystko kontrolujemy i nie wszystkim możemy pokierować. Kiedy to sobie potrafimy uświadomić, pojawia się pytanie o to, czy potrafimy zaufać Temu, który przecież uczynił wszystko pięknie w swoim czasie..., bo przecież nie potrafimy do końca pojąć Jego działania. Czy muszę wszystko rozumieć, aby Mu zaufać?

    Psalmista również przypomina nam naszą kruchość: do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, dni jego jak cień przemijają... Skoro zatem taka jest prawda o naszym życiu, to może warto zapytać: na co przeznaczam mój czas? Czy nie marnuję go na rzeczy, które jutro nie będą już miały większego znaczenia? 

    Nie wiemy, ile czasu jeszcze przed nami. Ale mamy nasze dzisiaj. I chociaż lubimy wybiegać w przyszłość i planować, i nie ma w tym nic złego, to może trzeba czasem zapytać o to, czego Bóg oczekuje od nas w naszym dzisiaj i teraz, które jest nam dane przez Niego. 

czwartek, 24 września 2026

Czwartek 25. Tygodnia Zwykłego

    Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko jest marnością. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? (Koh 1,2-3).

            Obracasz w proch człowieka
            i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
            Bo tysiąc lat w Twoich oczach
            jest jak wczorajszy dzień, który minął, 
            albo straż nocna.

        Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
        jak trawa, która rośnie:
        rankiem zielona i kwitnąca,
        wieczorem więdnie i usycha.

            Naucz nas liczyć dni nasze, 
            byśmy zdobyli mądrość serca.
            Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
            Bądź litościwy dla sług Twoich!

        Nasyć nas o świcie swoją łaską,
        abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
        Dobroć Pana, Boga naszego niech będzie nad nami
        i wspieraj pracę rąk naszych,
        dzieło rąk naszych wspieraj! (Ps 90).


    Ludzkie życie przemija. Uświadamiamy to sobie za każdym razem, kiedy nawiedzamy cmentarz czy uczestniczymy w pogrzebie. Dziś przypominają nam o tym Kohelet i psalmista. 

    Tak wiele rzeczy, które wydają się człowiekowi niezwykle ważne, z czasem przemija. Kohelet próbuje spojrzeć szerzej, a życie człowieka wydaje się wtedy jedynie małą chwilą. Pokolenia odchodzą, świat trwa dalej, a człowiek nie jest w stanie zatrzymać czasu. Można odnieść wrażenie, że wszystko się powtarza, a nasze wysiłki są niewielkie wobec ogromu historii.

    Psalmista patrzy na rzeczywistość ludzkiego życia nieco inaczej. Człowiek jest kruchy i przemijający, ale jego życie znajduje się w rękach Boga. Dlatego psalmista prosi: Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca. Nie chodzi o to, by lękać się przemijania, lecz aby dobrze wykorzystać czas, który został nam dany. 

    I dalej prosi: Nasyć nas o świcie swoją łaską, wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj! Nasze życie, chociaż kruche i przemijające, nie musi być bezsensowną marnością. Choć jest krótkie, może przynieść dobro, jeśli przeżywamy je świadomie i powierzamy Bogu. Prawdziwa mądrość polega na tym, by dobrze przeżyć ten czas, który został nam powierzony.