zachód słońca

zachód słońca

piątek, 25 września 2026

Piątek 25. Tygodnia Zwykłego

    Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje  od początku do końca (Koh 3,11).

        Błogosławiony Pan, Opoka moja.
        On mocą i warownią moją,
        osłoną moją i moim wybawcą,
        moją tarczą i schronieniem.

            Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego,
            czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?
            Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek,
            dni jego jak cień przemijają (Ps 144).


    Bóg uczynił wszystko pięknie w swoim czasie... Jesień skłania do refleksji o przemijalności, a czasie, który ucieka...  Starożytny mędrzec przypomina nam dzisiaj, że wszystko ma swój czas. Są takie chwile w naszym życiu, które chcielibyśmy zatrzymać na dłużej, czasem na zawsze, ale są i takie, których zakończenia oczekujemy jak najszybciej i nie chcemy do nich powracać. Są spotkania i rozstania, sukcesy i porażki, poczucie bliskości Boga, ale także momenty, kiedy wydaje się On bardzo daleki.

    Kohelet mówi nam jednak, że nasze życie składa się  zarówno z tych dobrych chwil, jak i tych drugich. Nie wszystko potrafimy przewidzieć, nie wszystko zależy od nas, nie wszystko kontrolujemy i nie wszystkim możemy pokierować. Kiedy to sobie potrafimy uświadomić, pojawia się pytanie o to, czy potrafimy zaufać Temu, który przecież uczynił wszystko pięknie w swoim czasie..., bo przecież nie potrafimy do końca pojąć Jego działania. Czy muszę wszystko rozumieć, aby Mu zaufać?

    Psalmista również przypomina nam naszą kruchość: do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, dni jego jak cień przemijają... Skoro zatem taka jest prawda o naszym życiu, to może warto zapytać: na co przeznaczam mój czas? Czy nie marnuję go na rzeczy, które jutro nie będą już miały większego znaczenia? 

    Nie wiemy, ile czasu jeszcze przed nami. Ale mamy nasze dzisiaj. I chociaż lubimy wybiegać w przyszłość i planować, i nie ma w tym nic złego, to może trzeba czasem zapytać o to, czego Bóg oczekuje od nas w naszym dzisiaj i teraz, które jest nam dane przez Niego. 

czwartek, 24 września 2026

Czwartek 25. Tygodnia Zwykłego

    Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko jest marnością. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? (Koh 1,2-3).

            Obracasz w proch człowieka
            i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
            Bo tysiąc lat w Twoich oczach
            jest jak wczorajszy dzień, który minął, 
            albo straż nocna.

        Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
        jak trawa, która rośnie:
        rankiem zielona i kwitnąca,
        wieczorem więdnie i usycha.

            Naucz nas liczyć dni nasze, 
            byśmy zdobyli mądrość serca.
            Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
            Bądź litościwy dla sług Twoich!

        Nasyć nas o świcie swoją łaską,
        abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
        Dobroć Pana, Boga naszego niech będzie nad nami
        i wspieraj pracę rąk naszych,
        dzieło rąk naszych wspieraj! (Ps 90).


    Ludzkie życie przemija. Uświadamiamy to sobie za każdym razem, kiedy nawiedzamy cmentarz czy uczestniczymy w pogrzebie. Dziś przypominają nam o tym Kohelet i psalmista. 

    Tak wiele rzeczy, które wydają się człowiekowi niezwykle ważne, z czasem przemija. Kohelet próbuje spojrzeć szerzej, a życie człowieka wydaje się wtedy jedynie małą chwilą. Pokolenia odchodzą, świat trwa dalej, a człowiek nie jest w stanie zatrzymać czasu. Można odnieść wrażenie, że wszystko się powtarza, a nasze wysiłki są niewielkie wobec ogromu historii.

    Psalmista patrzy na rzeczywistość ludzkiego życia nieco inaczej. Człowiek jest kruchy i przemijający, ale jego życie znajduje się w rękach Boga. Dlatego psalmista prosi: Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca. Nie chodzi o to, by lękać się przemijania, lecz aby dobrze wykorzystać czas, który został nam dany. 

    I dalej prosi: Nasyć nas o świcie swoją łaską, wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj! Nasze życie, chociaż kruche i przemijające, nie musi być bezsensowną marnością. Choć jest krótkie, może przynieść dobro, jeśli przeżywamy je świadomie i powierzamy Bogu. Prawdziwa mądrość polega na tym, by dobrze przeżyć ten czas, który został nam powierzony. 

środa, 23 września 2026

Środa 25. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. o. Pio z Pietrelciny

    Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmawiaj mi, nim umrę: Fałsz i kłamstwo oddal ode mnie, nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty nie stał się niewierny i nie rzekł: "A któż to jest Pan?" (Prz 30,7-9a).

            Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa,
            obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
            Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
            niż tysiące sztuk złota i srebra.

        Twoje słowo, Panie, jest wieczne,
        niezmienne jak niebiosa.
        Powstrzymuję nogi od każdej złej ścieżki,
        aby słów Twoich przestrzegać.

            Z Twoich przykazań czerpię roztropność,
            dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki nieprawej.
            Nienawidzę kłamstwa i nim się brzydzę,
            a Prawo Twoje miłuję (Ps 119).


    Modlitwa, w której zawiera się konkretna prośba. Autor Księgi Przysłów nie prosi o wielkie rzeczy. Prosi o to, co niezbędne oraz o serce wolne od fałszu. On już wie, że zarówno nadmiar, jak i brak, mogą stać się próbą i doprowadzić do upadku. Bogactwo może prowadzić do zadufania, które wyraża się w przekonaniu: sam sobie wystarczam! Niedostatek może rodzić zwątpienie i bunt. Chociaż wciąż otwartym pozostaje pytanie, czy my dzisiaj potrafimy właściwie zobaczyć, co tak naprawdę jest niezbędne - potrzebne do godnego życia, a gdzie już pojawia się naruszanie tej granicy. 

    Poprzestawanie na tym, co niezbędne, opiera się na zaufaniu wobec Boga. Kiedy tego zaufania nie ma, szukamy zawsze innych zabezbieczeń i pewników.

    Psalmista w swojej prośbie woła podobnie: Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa. Nie chodzi tu tylko o kłamstwo wobec innych. Jeszcze bardziej niebezpiecznym jest przecież oszukiwanie samego siebie, usprawiedliwiane własnych wyborów, nie zwracanie uwagi na własne błędy, udawanie, że wszystko jest w porządku. 

    Patron dnia - św. o. Pio - kierował się prostą zasadą: chciał przede wszystkim należeć do Chrystusa. Nie szukał łatwego życia. Jego droga wypełniona była modlitwą, cierpieniem i zawierzeniem Bogu. W jego duchowości bardzo wyraźnie zaznacza się przekonanie, że człowiek nie potrzebuje tego wszystkiego, czego pragnie. Człowiek potrzebuje przede wszystkim Boga.

    Szczególnym miejscem jego posługi był konfesjonał. Pomagał innym otworzyć się na dar Bożego miłosierdzia. Wiedział, że człowiek nie zbliża się do Boga poprzez udawanie doskonałości, ale przez prawdę, pokorę i gotowość do przemiany.