zachód słońca

zachód słońca

środa, 17 czerwca 2026

Środa 11. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. brata Alberta Chmielowskiego

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.

    Osłaniasz ich Twą obecnością
    od spisku mężów,
    ukrywasz w swym namiocie
    przed swarliwym językiem.

Miłujcie Pana, wszyscy,
którzy cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych,
a pysznym z nawiązką odpłaca.

                                    (Psalm 31)


    Dotykamy ostatnich wersetów Psalmu 31, który towarzyszy nam dzisiaj. Po ufnej prośbie w doświadczeniu opuszczenia i zagrożenia ze strony nieprzyjaciół, Dawid przechodzi do uwielbienia i dziękczynienia: Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie... Boże działanie nie jest tylko doświadczeniem Dawida. Dobroć Boga obejmuje bowiem wszystkich, którzy żyją w bojaźni przed Panem: dobroć...,którą zachowałeś dla bogobojnych. Bojaźń ta nie jest lękiem przed Bogiem, ale miłością, która wypowiada się staraniem człowieka, by unikać tego, co sprzeciwia się Bogu, przede wszystkim grzechu. 

    Dobroć Boga obejmuje także tych, którzy oczekują Pana i wychodzą Mu na spotkanie, którzy uciekają się do Boga, jak powiedział prorok Izajasz: Twoje miłosierdzie wyjdzie naprzeciw tym, którzy czynią to, co sprawiedliwe i którzy pamiętają o Twoich drogach

    Bóg chroni swoje dzieci przed tymi wszystkimi, którzy spiskują przeciwko nim i próbują zaszkodzić im, wszczynając kłótnie i swary. Doświadczenie obecności Boga, w głębi własnego serca, wydaje się czymś, co jest udziałem mistyków. Osłaniasz ich swą obecnością... Dawid jest jednak wojownikiem, człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, znającym realia życia. Ale także dla Dawida, ponieważ pokłada ufność w Bogu, to mistyczne doświadczenie obecności Boga staje się możliwe. I jest dostępne dla wszystkich, którzy potrafią Mu zaufać. 

    Dawid dzieli się swoim doświadczeniem spotkania z Bogiem z innymi. Nie zatrzymuje tego doświadczenia jedynie dla siebie, ale zachęca wszystkich do umiłowania Boga: miłujcie Pana wszyscy, którzy cześć Mu oddajecie... Życie dostarcza tak wielu powodów, by odpowiadać Bogu miłością. Pan chroni wiernych, jest obecny w ich życiu. 

    

wtorek, 16 czerwca 2026

Wtorek 11. Tygodnia Zwykłego

    Kiedy Achab usłyszał te słowa, rozdarł szaty i włożył wór na ciało oraz pościł. Wtedy Pan skierował słowo do Eliasza z Tiszbe: "Zapewne zobaczyłeś, że Achab upokorzył się przede Mną? Dlatego że upokorzył się przede Mną, nie sprowadzę niedoli za jego życia" (1Krl 21,27a.28-29a).

        Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej;
        w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
        Uznaję bowiem nieprawość moją,
        a grzech mój jest zawsze przede mną.
        Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
        i uczyniłem, co złe jest przed Tobą. (Psalm 51)


    Chociaż Nabot został zamordowany w wyniku intrygi, niesprawiedliwego oskarżenia i w konsekwencji ukamienowania, jego los kładzie się cieniem na życiu winowajców. Chociaż wszystko zostało zaplanowane i zrealizowane precyzyjnie, tak że wielu uznało wyrok za sprawiedliwy, Bóg widzi więcej niż ludzie. I Bóg nie zamierza milczeć. Wczoraj towarzyszyły nam słowa psalmu: nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią, zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie, Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym, a dziś przychodzi wezwanie do nawrócenia, a Bóg staje w obronie skrzywdzonego i zapowiada karę.

    Najbardziej poruszające jest jednak to, że kiedy Achab uznaje swój grzech i uniża się przed Bogiem, Pan nie pozostaje obojętny, nie zapamiętuje się w gniewie wobec winowajcy. Bóg zauważa nawet najmniejszy akt skruchy. Nie sprawia mu przyjemności wymierzanie kary, ale szuka drogi ocalenia grzesznika. 

    Postawę Achaba ilustruje psalm 51, który nam dzisiaj towarzyszy. To modlitwa człowieka, który nie usprawiedliwia siebie, lecz staje w prawdzie wobec swojego grzechu przed Bogiem. Nie próbuje nawet oskarżać innych, a Achab mógł wskazać Izebel jako pomysłodawczynię zbrodni, lecz uniża się Bogiem. Na skruchę i uznanie winy Bóg odpowiada miłosierdziem. 

    Kiedy przyznajemy się do grzechu i stajemy w prawdzie i skrusze przed Bogiem, On przychodzi z przebaczeniem.

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Poniedziałek 11. Tygodnia Zwykłego

Usłysz, Panie, moje słowa,
zważ na moje jęki.
Wytęż słuch na głos mojej modlitwy,
Królu mój i Boże.

    Bo Ty nie jesteś Bogiem,
    któremu miła nieprawość,
    zły nie może przebywać u Ciebie,
    nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Nienawidzisz wszystkich,
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie.
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

                                                                                        (Psalm 5)


    Psalm, który słyszymy w liturgii, według tradycji należy do grupy psalmów, które powstały w czasie buntu Absaloma. 

    Zdarza się czasem, że dzwonimy do kogoś i wydaje się nam, że z drugiej strony nastąpiło odebranie połączenia. Zaczynamy mówić i po chwili orientujemy się, że tak naprawdę mówiliśmy sami do siebie, bo połączenie nie nastąpiło lub zostało przerwane. Zdarza się również, że rozmawiamy z kimś bezpośrednio, ale w trakcie rozmowy zauważamy, że druga osoba w ogóle nas nie słucha, nie jest zainteresowana tym, co mówimy. Może się też zdarzyć, że po zakończonej modlitwie wstajemy z poczuciem braku wysłuchania...

    Dawid, rozpoczynając swoje wołanie do Boga, próbuje zapobiec takiej sytuacji, stąd jego głośne wołanie: Usłysz, Panie, moje słowa, zważ na moje jęki, wytęż słuch na głos mojej modlitwy. Serce Dawida pragnie wysłuchania u Boga, On stoi przed Bogiem i woła o uwagę. Może się zdarzyć, że tak nas pochłania sprawa, z którą chcemy Bogu przedstawić, że nie skupiamy się na Bogu, ani nie odczuwamy Jego obecności. Dlatego tak ważne w modlitwie jest uświadomienie sobie Bożej obecności - to przed Nim klękam i ku Niemu zanoszę modlitwę - ja, mały człowiek: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu... 

    Ten, kto zbliża się do Boga, powinien to robić z wiarą, wierząc, że On nagradza tych, którzy Go szukają. Dzięki Jego łasce stajemy przed Jego obliczem, i choć jesteśmy jak małe ziarenko wobec całego wszechświata, jeśli Bóg obiecał, że nas wysłucha, musimy wierzyć, że tak się dzieje. 

    Ufność Dawida w wysłuchanie modlitwy wypływa również z powodów jego wołania, bo Bóg:

* nie ma umiłowania w niegodziwości - nie jesteś Bogiem, któremu miła nieprawość;

* nie pozwoli złemu przebywać w swojej obecności - zły nie może przebywać u Ciebie;

* dla niegodziwców nie ma miejsca przed Jego obliczem - nie ostoją się przed Tobą nieprawi;

* nie ma w Nim akceptacji dla ludzi fałszywych - zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie;

* brzydzi się tymi, którzy idą drogą podstępu, niszcząc życie - brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.