zachód słońca

zachód słońca

sobota, 8 sierpnia 2026

Sobota 18. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Dominika

Pan zasiada na wieki,
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat  sprawiedliwie,
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.

        Schronienie w Panu znajdzie uciśniony,
        ucieczkę w czasie utrapienia.
        Ufają Tobie znający Twe imię,
        bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.

Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie,
głoście Jego dzieła wśród narodów,
bo mściciel krwi pamięta o nich,
nie zapomniał wołania ubogich

                                                    (Psalm 9)


    Psalm, który towarzyszy nam w liturgii, przypisywany jest Dawidowi, ze wskazaniem melodii, najprawdopodobniej ludowej, na jaką powinno się go wykonywać - Mut-labben. Okoliczności historyczne tego psalmu nie są dokładnie znane... Komentarz hebrajski słowa Mut - labben tłumaczy jako Śmierć syna. Idąc za tym wskazaniem możemy przyjąć, że Dawid napisał ten psalm po śmierci swojego syna Absaloma, ale biblijnych dowodów na to nie ma. Był to psalm wykonywany w trudnych, można powiedzieć tragicznych doświadczeniach.

    Uwzględniając tragiczny kontekst psalmu, autor zdaje się nam podpowiadać, że okoliczności naszego życia mogą się kształtować bardzo różnie, ale Bóg pozostaje niezmienny. Nawet w obliczu tragedii jest Bogiem miłosiernym, łaskawym, kochającym. Trudne doświadczenia życia nie powinny powodować, że ten obraz Boga będzie się zmieniał.

    W tej części psalmu, która nam dzisiaj towarzyszy, Dawid powierza sąd nad ludzką niegodziwością samemu Bogu, który jedyny jest sędzią sprawiedliwym. Dawid uwielbia Boga za Jego sprawiedliwość, który sam będzie sądził świat sprawiedliwie.

    Schronienie w Panu znajdzie uciśniony... Schronienie, które ofiaruje Bóg tym, którzy się do Niego uciekają, pozostaje poza zasięgiem wrogów. Kiedy poznajemy imię Boga, Jego tożsamość, niezmienność, potrafimy Mu zaufać. Ufają Tobie znający Twe imię. Wtedy słowa o zapewnieniu schronienia  stają się rzeczywistością, a nie jedynie iluzją, w której próbujemy szukać nadziei. 

    Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie... Dawid rozpoczyna wychwalać wspaniałość Jerozolimy. Bóg, który wybrał Syjon na swoje mieszkanie, pamięta o cierpieniu ubogich i ujmuje się za nimi, za ich cierpieniem. Jest mścicielem , który domaga się zapłaty ze strony niegodziwych. A zapłatą za grzech jest krew. Wiele miejsc w Biblii potwierdza tę prawdę, że Bóg ujmuje się za przelaną krwią i wymierza sprawiedliwość. Będzie mówił do Kaina: Rzekł Bóg: Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! Upomni się o krew zamordowanego Nabota: Naprawdę, widziałem wczoraj wieczorem krew Nabota i krew synów jego - wyrocznia Pana. I odpłacę tobie na tym polu - wyrocznia Pana. 

    To przypomnienie, które mówi wyraźnie, że nawet wtedy, gdy się nam może wydawać, że zło zwycięża, Boża sprawiedliwość nie przestaje działać. Bóg pamięta o każdym człowieku, zwłaszcza o tych, którzy doświadczają niesprawiedliwości i cierpienia. To zaproszenie do zaufania Bogu i Jego sprawiedliwości. 

piątek, 7 sierpnia 2026

Piątek 18. Tygodnia Zwykłego

    Święć, Judo, swe uroczystości, wypełniaj swe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony (Na 2,1). 

        Nadchodzi bowiem dzień klęski,
        los ich gotowy, już blisko.
        Bo Pan swój naród obroni,
        litość okaże swym sługom.

    Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden,
    i nie ma obok Mnie żadnego boga.
    Ja zabijam i Ja sam ożywiam,
    Ja ranię i Ja sam uzdrawiam.

        Gdy miecz błyszczący wyostrzę
        i wyrok wykona ma ręka,
        na swoich wrogach się pomszczę,
        odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą (Pwt 32).


    Pochylając się na Słowem możemy zobaczyć zapowiedź pokoju i radości, ale także zapowiedź zagłady i upadku. I obie zapowiedzi pochodzą od Boga, wypowiedziane przez proroka Nahuma.

    Paradoksalnie te dwa obrazy nie są ze sobą sprzeczne, wzajemnie się uzupełniają. Błędem byłoby jedynie widzenie słów proroka Nahuma jako pieśni triumfu nad pokonanym wrogiem. Prorok nie ma powodu, by cieszyć się z nieszczęścia Asyrii. Bóg nie cieszy się upadkiem człowieka. 

    Jest to jednak pieśń  o tym, że ostatnie słowo nie należy do zła. Potęga Asyrii i Niniwy budowana była przez dziesiątki lat na strachu, ucisku i przemocy. Władcy Asyrii żyli przekonaniem, że nic nie jest w stanie zagrozić potędze Niniwy. Ale to, co oparte było na krzywdzie, musiało kiedyś runąć. 

    Historia Niniwy jest przypomnieniem, że zło nie trwa wiecznie Każda niesprawiedliwość ma swój kres. Nie dlatego, że Bóg pragnie zemsty, ale dlatego, że jest Bogiem sprawiedliwości. Gdyby zło nie zostało osądzone, świat utraciłby nadzieję. 

    W pieśni z Księgi Powtórzonego Prawa, która towarzyszy nam w miejscu psalmu, Bóg mówi o sobie: Ja zabijam i Ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam. To nie jest obraz Bożego okrucieństwa, ale obraz Boga, który jest Panem historii. Ostateczne słowo należy do Niego. To On jest Sędzią oraz Tym, który okazuje miłosierdzie. 

    Warto pamiętać, że Niniwa już pojawiła się w Biblii wcześniej, w Księdze Jonasza. Wtedy mieszkańcy usłyszeli wezwanie do nawrócenia  i poprzez podjętą pokutę doświadczyli miłosierdzia. Bóg przebaczył. Po latach jednak powrócili do swoich grzechów. To może być przesłanie dla każdego z nas. Nawrócenie nie jest jednorazowym wydarzeniem. Jest codziennym wyborem. Nie wystarczy kiedyś spotkać Boga. Każdego dnia na nowo trzeba Go poszukiwać. 

    

czwartek, 6 sierpnia 2026

Święto Przemienia Pańskiego

    Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy (Dn 7,13a).

I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy razem z Nim byliśmy na górze świętej (2 P 1,18).

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza (Mt 17,4).


    Słowo zaprasza nas, aby na chwilę zatrzymać się na górze Tabor. Pośród naszej codzienności, pochłoniętych obowiązkami, problemami i niepewnością, Słowo zaprasza nas do zatrzymania się na chwilę.

    Prorok Daniel ukazuje majestatyczną wizję Boga oraz Syna Człowieczego, któremu zostaje dana władza, chwała i królestwo. To zapowiedź Mesjasza, którego panowanie nie przeminie. W Ewangelii widzimy wypełnienie tej zapowiedzi. Jezus nie jest tylko nauczycielem czy prorokiem. Jest Synem Bożym, któremu Ojciec powierzył wszelką władzę. Światło bijące z Jego oblicza i białe jak światło szaty są znakiem Jego boskiej natury.

    Piotr wspomina, że był naocznym świadkiem przemienia. Nie opowiada pięknej historii ani legendy. Mówi o czymś, co sam przeżył. Usłyszał głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany. I dodaje jeszcze jedną ważną myśl: mamy prorockie słowo, które jest jak lampa świecąca w ciemnym miejscu. Nawet jeśli nie oglądamy cudów ani niezwykłych znaków, Bóg nie pozostawia nas bez światła. Tym światłem jest Jego słowo. Kiedy regularnie się nim karmimy, ono prowadzi nas przez ciemności życia.

    W centrum Ewangelii znajduje się jedno krótkie zdanie wypowiedziane przez Ojca: Jego słuchajcie. Człowiek rzeczywiście spotyka Chrystusa dopiero wtedy, gdy zaczyna żyć Jego słowem. Można zachwycić się Ewangelią, jak uczyniło to wielu, można znać na pamięć niektóre jej fragmenty, a przecież jednak nie słuchać. Słuchać Jezusa Mistrza, to przebaczyć, kiedy boli, kochać, chociaż to kosztuje, zaufać, kiedy nic nie jest już pewne…