zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 26 grudnia 2016

2. dzień Oktawy Bożego Narodzenia - św. Szczepana

        Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.  Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10,17.22).

      Uczniowi Jezusa zostało zlecone bardzo konkretne zadanie: być świadkiem Dobrej Nowiny o Zbawieniu. Nie otrzymał jednak gwarancji sukcesu. Dlatego uczeń nie może być nigdy pewny, że będzie dobrze przyjęty, nawet wówczas, kiedy słowa, które głosi, są dobre. Trzeba się liczyć z opozycją. 

     Mentalność, w której liczy się tylko ten, kto odnosi sukces sprawia, że trudno zaakceptować odrzucenie. Nieudacznicy się nie liczą. Dlatego tak łatwo zgodzić się na zdradę Ewangelii, a przynajmniej na obojętność, by nie narazić się na oskarżenie. 
 
     Dlatego tak łatwo zgodzić się na zdradę i obojętność wobec człowieka: tego potrzebującego, tego, któremu odmawia się podstawowych praw, człowieka wykorzystywanego, deptanego, wyrzuconego na margines społeczeństwa, poniżanego, zniewolonego, bez prawa głosu.  
 
      Obojętność, która czyni biernym, rozkłada powoli, daje poczucie frustracji. 

    Gdybym został postawiony przed sądem z oskarżeniem, że jestem chrześcijaninem, istnieje ryzyko, że uniewinniono by mnie z braku dowodów...(ks. T. Bello).
 
      Niestety. Dzisiejsi prześladowcy nie sprawiają często okrutnego wrażenia, nie zawsze uciekają się do tortur i gróźb, chociaż i takich nie brakuje. Wielu z prześladowców nauczyło się dobrych manier, starają się bardziej czarować niż przymuszać, potrafią okazać należne honory, udzielić przywilejów. Za to płaci się utratą wolności - Słowo i świadectwo zostaje skrępowane. 

     Zbawienie ma swoją cenę - wierność i wytrwałość. Za przywileje też trzeba płacić - utratą wolności.
 
1. Co przeszkadza mi w dawaniu świadectwa Chrystusowi?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza