zachód słońca

zachód słońca

środa, 30 września 2020

Środa XVI Tygodnia Zwykłego - wsp. św. Hieronima

    On czyni cuda niezbadane, nikt nie zliczy Jego dziwów. Nie widzę Go, chociaż przechodzi: mija, a dostrzec nie mogę (Hi 9,10-11).

    A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!» (Łk 9,57).


    Życie pochodzi od Boga. Całe nasze życie jest darem. Bóg wychodzi na spotkanie każdego człowieka, chociaż nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

    Nasze życie jest pełne subtelnych, nieoczywistych znaków, że Bóg jest blisko nas. Bóg się nie narzuca. Przechodzi milczący i cichy, niemal nie dotyka. 

    Właściwie to milczenie i delikatność Boga, który jest, ale się narzuca i nie naprzykrza nam odpowiada. Sytuacja zmienia się, kiedy doświadczamy cierpienia, bólu, straty. Wtedy wołamy do Boga, by zmienił sytuację, by ulżył cierpieniu. Ale często nie ma odpowiedzi, cisza Boga jest większa, chociaż jest także obecny pośród tego milczenia. 

    Zachwyt Jezusem, entuzjazm, chęć pójścia i twarda odpowiedź. Idąc za Nim nie można szukać zabezpieczeń, wygody, pewnej przyszłości. Pójdę, gdziekolwiek pójdziesz!  Jezus nie może dać mu gdziekolwiek pójść, gdzie spać, odpocząć. Żyje w niepewności świata, jest w drodze do Jerozolimy. Żyje w zaufaniu do Boga, który prowadzi. Żyć z ufnością mimo niepewności, zagrożeń, niebezpieczeństw.

    Pozostałych dwóch chętnych do pójścia za Jezusem stawia warunki. Ale podejmując drogę za Nim, nie można stawiać warunków, trzeba zrezygnować z własnych planów, upodobań, pragnień. Iść za Jezusem to przede wszystkim zrezygnować z wizji świata, w którym "ego" stanowi centrum, wokół którego kręci się świat. 

1. Czy potrafię zauważać cichą obecność Boga w moim życiu?

        

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza