zachód słońca

zachód słońca

piątek, 27 marca 2015

Piątek V Tygodnia Wielkiego Postu

      Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? (J 10,31-32).


     Zabrakło argumentów i porwali kamienie. Siłą chcieli zmusić do milczenia. Mimo wielu dobrych słów, dyskusji, przekonywania. Mimo tylu dobrych czynów. Łaska nie może się przebić przez kamienną skorupę serca. Zostaje zamknięte nienawiścią. 

   Chwycili kamienie. W miejsce siły argumentów pojawia się argument siły. Jezus nie boi się kamieni. Ale wobec zaślepienia pozostaje bezradny. Skoro nie dociera słowo, nie przemawia dobro, Jezus się usuwa. Odchodzi w miejsca pustynne, za Jordan, gdzie wcześniej Jan udzielał chrztu. 

  Przegrywa. Bóg przegrywa walkę z człowiekiem, walcząc o człowieka, o dobro, o zbawienie człowieka. 

O wierze i ateiście

     W pewnym towarzystwie jakiś butny ateista popisywał się złośliwymi wypowiedziami przeciw wierze i Kościołowi. Wszyscy przyjmowali jego wywody z wyraźną obojętnością, tylko pewna starsza dama zareagowała z apostolskim zacięciem:
- To, czy pan wierzy w Boga, czy nie - to nie jest takie ważne; ważniejsze jest inne pytanie.
- Jakie mianowicie? - chciał wiedzieć niewierzący.
- Czy Bóg wierzy w pana - odpowiedziała staruszka. 


1. Jak reaguję na łaskę na dobro, którego doświadczam, które dzieje się na moich oczach?
2. Czy potrafię uznać czyjąś rację? 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza