zachód słońca

zachód słońca

środa, 23 września 2020

Środa XXV Tygodnia Zwykłego - wsp. św. o. Pio z Pietrelciny

    Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę (Prz 30,5-6).

    Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych (Łk 9,1-2).


    Nie starać się poprawiać czy uzupełniać Słowa Bożego. Jest czyste, wypróbowane w ogniu. 

    Próba poprawiania Słowa przekształca je w kłamstwo. Bardzo często, nawet z najlepszymi intencjami, potrafimy przekazywać nasze opinie tak, jakby były one słowami boskiego pochodzenia. 

    Sięganie po Słowo wymaga wielkiej pokory i mądrości, które pozwalają odróżnić moje opinie, pragnienia, moje oczekiwania i często głupotę, od Słowa, które trzeba głosić. Słuchać Ducha Świętego, aby rozpoznawać, co On chce przekazać, mówiąc do serca. On, zawsze ufać, że to właśnie On, oczyszcza i sprawia, że Słowo staje się jasne i czyste, pozbawione ludzkich naleciałości i interpretacji. 

    Jezus wysyła apostołów, aby głosili Królestwo Boże. Muszą być przejrzyści i autentyczni w tym, co głoszą i czynią. Rozesłanie i misja są jednak ostatnim z elementów. 

    Święty Łukasz przedstawia pewną kolejność działań, która jest niezwykle istotna. Jezus najpierw gromadzi Dwunastu. Następnie udziela im mocy i upoważnia do głoszenia Królestwa Bożego słowami i czynami (uzdrawiać), a dopiero na koniec wysyła z szeregiem zaleceń. 

    Najpierw doświadczenie wspólnoty, jedności, komunii. Nie jesteś sam na drodze Królestwa. Potem otrzymanie mocy Bożej - Ducha. Umocnienie, aby być świadkiem. I dopiero posłanie. 

    Ileż różnych, nawet pięknych projektów upadło, bo zabrakło komunii w małżeństwie, rodzinie, wspólnocie zakonnej czy kapłańskiej. Upadają, bo często nawet odczytując Boże zamiary, nie prosimy o Jego moc dla nas, by wytrwać na drodze. Upadają, bo często nie są Bożymi zamysłami, ale naszymi ludzkimi zachciankami o oczekiwaniami. 

    Bóg nie spełnia naszych oczekiwań, ale odpowiada na nasze rzeczywiste potrzeby. Zapewnia to, co rzeczywiście potrzebne, a my oczekujemy tak wielu zbytecznych rzeczy. 

1. Czy z pokorą podchodzę do Bożego Słowa?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza