zachód słońca

zachód słońca

sobota, 14 listopada 2020

Sobota XXXII Tygodnia Zwykłego

    «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!" Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie"» (Łk 18,2-5).


        Istnieją takie przypowieści, których interpretacja wydaje się dana wprost przez samego Jezusa. 

    Sędzia wykonuje ostatecznie sprawiedliwość, co powinno być jego główną powinnością, ale czyni to dlatego, że ma serdecznie dość naprzykrzającej się wdowy. Bóg nie jest podobny do niesprawiedliwego sędziego. Przykład Jezusa ukazuje Boga, do którego istotą jest miłość, życie, wolność i sprawiedliwość. Jego sprawiedliwość wobec nas nie jest nawet zależna od naszej wiary. Bez względu na to, czy w Niego wierzę czy nie, On jest sprawiedliwością i przychodzi z pomocą swoim dzieciom.

    Spróbujmy jednak inaczej popatrzeć na tę przypowieść. Bóg czasem wobec nas postępuje jak owa irytująca wdowa. Potrafi nas nękać, abyśmy zrozumieli, że potrzebujemy zmiany życia, abyśmy czynili to, do czego zostaliśmy powołani. 

    Lubię widzieć Boga, który na wiele sposobów, czasami w bardzo dziwny sposób, szuka nas i podąża za nami, nęka nas i czasem dokucza. Dopóki nie odkryjemy, że jesteśmy Jego dziećmi, że jesteśmy wezwani do życia w miłości, do kochania naszych braci, do przebaczenia, do pojednania, do miłosierdzia. Aż odkryjemy, że tylko na tej drodze można znaleźć szczęście, żyć w pokoju z samym sobą.

    Niektóre drogi znamy: sakramenty, modlitwa, Kościół, Boże Słowo. Ale Bóg jest większy od tego wszystkiego i bardzo kreatywny. Potrafi wynajdywać wciąż nowe drogi do ludzkiego serca, którym nawet nie potrafimy sobie wyobrazić. Bóg się nie poddaje, nie rezygnuje z człowieka, dopóki człowieka nie spotka i nie uleczy naszych ran. 

1. Czy moje życie jest miejscem spotykania Boga?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza