zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 16 marca 2020

Poniedziałek III Tygodnia Wielkiego Postu

   Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszywszy ręką nad miejscem [chorym] i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?» Pełen gniewu zawrócił, by odejść (2Krl 5,11-12).

   «Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić (Łk 4,24.29).

  Bóg okazuje swoje miłosierdzie tym, którzy przyjmują Go otwartym i ufnym sercem.  

   Wielu chce podporządkować Boga własnej woli, własnym wyobrażeniom i oczekiwaniom. Ale zbawienie jest możliwe tylko wówczas, kiedy przyjmujemy Jego wolę, a nie próbujemy Mu narzucić własną. 

   Oczyszczenie z grzechów jest możliwe, kiedy potrafimy uznać Jego moc, a zarazem prostotę środków, przez które się to dokonuje. 

   Trudno to zaakceptować, kiedy oczekujemy rzeczy wielkich, doniosłych, cudownych i wielkich. 

   Naaman oczekiwał, że dokona się coś niezwykłego, a prorok nawet nie wyszedł się z nim przywitać. Trudno się zgodzić na takie potraktowanie. 

   Jezus nie jest przyjęty w swoim mieście, nawet próbują Go zabić. Cóż może im powiedzieć zwykły Cieśla, który uważa się za proroka. Ktoś inny, spoza miasta, może być uznany za Bożego wysłannika, ale On? 

1. Czy potrafię rozpoznać Boga i Jego działanie w mojej codzienności?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza