zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 12 maja 2015

Wtorek VI Tygodnia Wielkanocy

      Jezus powiedział do swoich uczniów: Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście (J 16, 5 - 7a).

      Rozstanie wiąże się ze smutkiem. Pięknie
mówi o tym lis do Małego Księcia w książeczce A. de Saint-Exupery'ego. Szczególnie ten smutek towarzyszy wówczas, gdy odchodzi ktoś, z kim wcześniej byliśmy związani. Smutek przeżywa pilot świadom nieuchronnego odejścia Małego Księcia. 

      Ale odejście nie oznacza zerwania więzi. Przyjaźń zostaje. 

      Z pewnością każdy z nas był już kiedyś w takim miejscu, skąd odchodzą statki, samoloty czy pociągi, by wyruszyć w długą podróż. Ludzie muszą się od siebie oddalić. Musimy pogodzić się nie tylko z własną śmiercią, ale także wyrazić przyzwolenie na śmierć naszych bliskich i ukochanych. Odejście jest warunkiem życia, warunkiem chrześcijańskiego rozwoju. 

      W życie chrześcijanina, w życie człowieka, wpisane jest odchodzenie od tego, co dobrze znane, od tego co dobrze znamy, czym się chwilowo cieszymy. To jest warunek przemiany świata.

        Nie jesteśmy stworzeni do kochania tego, co nieśmiertelne. Tylko to, co niezastąpione,
wyjątkowe i śmiertelne może poruszyć najgłębszą ludzką wrażliwość. Mogliśmy pokochać Boga tylko przez to, że stał się śmiertelny.

O wartości życia

      Narysowałem także to, jak mój ojciec patrzył kiedyś na ptaka, który leżał na boku przy krawężniku obok naszego domu. Był szabat i właśnie wracaliśmy z synagogi.
- Czy on nie żyje, tato? – miałem sześć lat i nie mogłem zmusić się, by spojrzeć.
- tak – odpowiedział smutno
- dlaczego umarł?
- wszystko, co żyje, musi umrzeć.
- wszystko?
- tak
- ty też, Tato? I Mama?
- tak
- i ja?
- tak – powiedział, a potem dodał – ale niech to będzie po długim i dobrym życiu.
Nie mogłem tego pojąć. Zmusiłem się, by spojrzeć na ptaka. Czy wszystko co żyje pewnego dnia będzie tak samo martwe?
- dlaczego? – spytałem
- w taki sposób Bóg stworzył swój świat.
- dlaczego?
- by życie było cenne. Coś, co należy do ciebie na wieki, nie może być cenne…

1. Jakie uczucia rodzi we mnie utrata kogoś bliskiego?
2. Czy potrafię zobaczyć w stracie wartość życia?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza