zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 18 czerwca 2015

Czwartek XI Tygodnia Zwykłego

       Jezus powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie (Mt 6,7 - 9).

      Modlitwa jest spotkaniem. Ojciec wie, czego potrzeba. Potrafi po jednym geście, jednym słowie odczytać potrzeby dziecka. Nie jest potrzebne gadulstwo. Ten kto kocha, często rozumie bez słów. Jak zakochani, którzy potrafią być z sobą wiele czasu bez słów.

       To nie znaczy, że słowa nie są potrzebne. One wyrażają nasze zaufanie, naszą miłość. To nimi komunikujemy nasze potrzeby i pragnienia, by stały się czytelne dla drugiego. Długie przebywanie bez słów nawet zakochanym mogłoby wprawić w kłopot i postawić pod znakiem zapytania ich miłość

      Jezus nie neguje potrzeby słów - uczy sam modlitwy Ojcze nasz i prosi uczniów, by tymi słowami się modlili do Ojca. Ukazuje, że prośba ma być prosta i czytelna. Nie ma potrzeby nadmuchiwania balonu słów, spośród których On ma wyłowić, o co tak naprawdę nam chodzi. 

      Skoro modlitwa jest spotkaniem, to również On ma prawo powiedzieć coś do mnie. Dlatego trzeba zamilknąć, aby dać Bogu możliwość mówienia. Trzeba zamilknąć, aby dać sobie możliwość usłyszenia. Milczenie nie jest obojętnością. Milczenie musi być pełne uwagi i zainteresowania, zasłuchania i zapatrzenia, by słowa docierały do serca...

1. Czy umiem słuchać na modlitwie?
2. Czy potrafię słuchać drugiego człowieka?

      

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza