zachód słońca

zachód słońca

piątek, 18 grudnia 2015

Piątek III Tygodnia Adwentu

      Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie (Mt 1, 18b - 19).

     Józef staje wobec tajemnicy, której nie potrafi zrozumieć. Zna swoją wybrankę i trudno mu przyjąć, że Ona mogłaby go zdradzić. Ale również nie może zaakceptować faktu, że pojawiło się Dziecko, które nie jest jego. Byli już po zaślubinach - trudno sobie nawet wyobrazić, co działo się w sercu Józefa, kiedy musiał podjąć w tej sytuacji jakąś decyzję.

    Mógł, a ponadto miał do tego prawo, oskarżyć Maryję o cudzołóstwo - tym samym skazałby Ją na śmierć przez ukamienowanie, ale  jednak nie ma pewności, że to była zdrada. Dlatego rezygnuje z prostego zastosowania prawa. Pojawia się wątpliwość, dlatego nie chce dochodzić swojego małżeńskiego prawa. Na zawsze wówczas Jej imię, a także rodziny, kryte byłoby już hańbą i wstydem... Zniesławienie dotyka człowieka nawet po śmierci, dotyka jego rodziny. 

    Józef podejmuje decyzję, która musi sprawić, że to jego imię zostanie zniesławione. To o nim będą mówić ludzkie języki. Spłodził i zostawił, nieodpowiedzialny... A jednak nie mając pewności, nie chce zaszkodzić Maryi przez zniesławienie. Jest gotów sam cierpieć, aniżeli oskarżyć osobę niewinną. Józef sprawiedliwy. 

    Józef, który dba o dobre imię drugiego człowieka, który nie chce narazić drugiego na zniesławienie. 

1. Czy dbam o dobre imię bliźniego?
2. Jak postępuję wobec pojawiających się wątpliwości w ocenianiu bliźniego?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza