zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 16 lutego 2020

VI Niedziela Zwykła

    Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania: a dochować wierności jest <Jego> upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę (Syr 15,15-16).

    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (Mt 5,17-18).

    Znamy Prawo. Przykazania Boże i kościelne. Od dziecka.

    Kiedy byliśmy mali, uczono nas na religii katechizmu, na pamięć trzeba było opanować wiele modlitw i praw. Wiedzieliśmy, że według tych praw powinniśmy kształtować nasze życie. Wystąpienie przeciwko prawo rozumieliśmy jako grzech, jako zło. 

   Znajomość Dekalogu nie jest zła. Problem polega na tym, że rzadko uczono nas, dlaczego powinniśmy kierować się jego zasadami w życiu. 

   Jezus ukazuje źródło. Prawo w swojej istocie jest czymś,
co przypomina chodzik, balkonik, którym czasem posługują się osoby starsze, mające problem z samodzielnym chodzeniem. Prawo pomaga w chodzeniu, ale człowiek musi dokonać wyboru, dokąd chce pójść. 

   Nie chodzi o to, że coś trzeba, a czegoś nie wolno robić, bo takie jest prawo. To wybór między życiem a śmiercią. Między wodą a ogniem. Jesteś wolny. Możesz podejmować własne decyzje. 

    Od ciebie zależy, czy wybierzesz życie, czy śmierć. Czy wybierzesz miłość czy egoizm. Jesteś wolny. Musisz dokonać wyboru. Czasem chciałbyś pogodzić ogień z wodą, wybrać letni kompromis. Ale tak się nie da. Nie możesz negocjować, liczyć na zniżkę, złagodzenie wymagań. 

    Jeśli zechcesz, zachowasz... jesteś wolny.

1. Czym jest dla mnie Boże prawo?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza