zachód słońca

zachód słońca

sobota, 21 marca 2020

Sobota III Tygodnia Wielkiego Postu

   Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń (Oz 6,4b.6).

  Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten (Łk 18,13-14).

   Prorok Ozeasz wzywa do nawrócenia, odwołując się do miłości. Nie straszy, nie grozi. To miłość przyciąga w sposób trwały, nie strach.

   Jednocześnie ukazuje i napiętnuje płytką, pozorną pobożność, pozory nawrócenia.

   Zdarza się, że w momencie poważnego problemu albo kłopotów, ożywiamy swoją modlitwę, zapalamy świeczki w kościołach, przyzywamy świętych czy nawet zamawiamy intencję mszalną.  Ale równie szybko zapominamy o chwilowej gorliwości. 

   Ozeasz wzywa do prawdziwego nawrócenia, przemiany serca, wzywa do miłości, a nie powierzchownej i chwilowej religijności.

   Jezus również ukazuje Boga, który jest blisko tych, którzy w sposób szczery pragną przemiany serca i uznają swój grzech. Na wołanie serca grzesznika odpowiada łaską przebaczenia. 

   Ten, który dziękuje Bogu za to, że jest lepszy niż inni ludzie, który stroszy się przed Bogiem jak paw, daleki jest od autentycznego nawrócenia. 

1. Co jest fundamentem mojej relacji z Bogiem: miłość czy strach przed karą?  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza