zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 6 września 2021

Poniedziałek 23. Tygodnia Zwykłego

    Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały. W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte (Kol 1,26-27;2,3).

    On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić; życie ocalić czy zniszczyć?» (Łk 6,8-9).


    Życie wierzącego nie może być zredukowane do szeregu pobożnych praktyk czy przekonań religijnych, często oderwanych od codziennego życia; nie może być ograniczone  do ważnych i decydujących momentów życia; nie może być ograniczone do niektórych kryteriów i wartości, którymi kierujemy się w życiu. Jeżeli w centrum życia wierzącego nie ma Chrystusa, wiara staje się ideologią, która wypacza przesłanie Ewangelii. 

    Święty Paweł wskazuje na Chrystusa, którego trzeba poznawać, aby odkrywać w Nim skarby mądrości i wiedzy. Kontemplacja Chrystusa, poznawanie Jego Słowa pogłębia nasze poznanie i rozumienie tego, co ukryte, bo Bóg objawia tajemnicę o Synu tym, którzy szukają. W Chrystusie jest pełnia Bożego Objawienia.

    W Ewangelii Jezus ujawnia swoją władzę i moc. Poza konfrontacją z faryzeuszami, Jezus objawia, że On jest Prawem i że ma władzę. Jego prawem jest miłosierdzie, a Jego władza oznacza czynienie dobra.  I to jest to, czego oczekuje Bóg. 

    Jezus pokazuje, co winno stanowić główne kryterium w każdej sytuacji. Ważna jest osoba, ważny jest człowiek. Podnieś się i stań na środku! Człowiek, którego wielu być może nawet nie widziało. A ci, którzy widzieli, mogli się zastanawiać, jaki grzech spowodował jego hańbę i chorobę. Był napiętnowany i wykluczony. 

    Jezus ukazuje, że największa władza służy nie wykluczaniu, potępianiu, ale uzdrawianiu, ochronie i wyzwoleniu człowieka. Może to wydaje się oczywiste, ale kiedy staniemy w prawdzie, zobaczymy, jak często sami siebie oszukujemy, stosując wiele usprawiedliwień dla własnej niesprawiedliwości, nadużyć, a czasem i okrucieństwa wobec innych ludzi. A wszystko w imię poszanowania prawa (także Bożego), tradycji, ideologii czy też osobistych korzyści i interesów. 

    Głównym kryterium jest dobro: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć? Szabat nie jest przeciwny czynieniu dobra. Odwołujecie się do prawa? Oto prawo: głównym prawem jest czynienie dobra! Konsekwencją czynienia dobra są te małe i wielkie cuda, które uzdrawiają, przywracają człowiekowi godność, rozświetlają ciemności i demaskują zło. 


1. Czy zwyczaje i prawo nie stają się dla mnie wygodną wymówką, by zrezygnować z czynienia dobra?


2 komentarze:

  1. Czy można wpaść „w szał” z powodu łamania zasad i uczynionego dobra? Okazuje się, że tak. Jeśli nie widzi się człowieka, jego potrzeby i udręki, a w obdarowaniu miłością, szczęściem widzi się zagrożenia dla swojego staus quo i zagrożenie dla swoich wpływów i interesów. W życiu pewne zwyczaje, zasady są ważne, nadają one pewien porządek, przewidywalność. Zderzam się jednak w pracy z wyborem między zasadą a człowiekiem.
    W dzisiejszej ewangelii znajduję zachętę, aby ustalone reguły nie były w moim życiu ponad zdrowym rozsądkiem i sercem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęść Boże. Mnie dziś dotyka ta prawda, żeby w żaden sposób nie wykluczać drugiego człowieka, ale pomóc mu się podnieść, by stanął na środku. Jakże dla nas to również wyzwalające, gdy stajemy w prawdzie o sobie przed Bogiem i na Jego głos wstajemy i idziemy na środek. Bo On nas wyróżnia, On nas kocha i uzdrawia swoim Słowem.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń