zachód słońca

zachód słońca

środa, 9 marca 2016

Środa IV Tygodnia Wielkiego Postu

    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! (J 5,19-20.26-28a).

    Czasem można usłyszeć zarzut, że Bóg opuścił człowieka, zostawił go samemu sobie. Prawda jest jednak inna: to człowiek, na różne sposoby, ucieka przed Bogiem. Bóg poszukuje człowieka, wzywa go i kocha. Bóg zapewnia, że nie opuści człowieka. 

      Rzeczy zwyczajne, proste, są tymi, które najbardziej nas zdumiewają w Bogu. Nie dziwimy się nieskończonej Bożej mądrości, potędze czy mocy twórczej. Zdumiewa to, że On jest "naszym Ojcem", naszym Przyjacielem. To jest dla nas Jego wielkość. 

     Z drugiej strony nasz wielkość nie opiera się na czynieniu cudów i rzeczy nadzwyczajnych, lecz w tym, że potrafimy zaakceptować Boga jako Ojca i nie odrzucamy Jego przyjaźni. 

     Przyjęcie Jezusa jako Syna Bożego i nasza wola przyjęcia wymagań wiary sprawia, że mamy w sobie  życie - życie na wieczność. 

1. Co oznacza dla mnie pełnia życia?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza