zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 6 lipca 2020

Poniedziałek XIV Tygodnia Zwykłego - wsp. bł. Marii Teresy Ledóchowskiej

   I poślubię cię sobie znowu na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność (Oz 2,21-22a).

   Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go (Mt 9,23-24).

   Boże spojrzenie i ludzki ogląd rzeczywistości. Jakże odmienne, tak całkiem różne. 

   Lud Izraela, lud wybrany i poślubiony na Synaju, doświadcza dobrobytu. Bogactwo zaślepia. Pojawia się niewierność i korupcja, której nawet nie zauważają przywódcy. Kiedy lud odwraca swoje oblicze od Oblubieńca, On zachowuje wierność. Tam, gdzie wielu widzi ruinę i klęskę przymierza, Bóg widzi możliwość odnowienia przymierza i miłości. Bóg nie rezygnuje z człowieka, choćby ten bardzo się zagubił.

   Tam, gdzie człowiek widzi śmierć, Jezus widzi życie. Nie zraża się drwiną i pogardą. Widzi wiarę ojca, wiarę wystawioną na próbę, ale silną i całkowitą. Na wiarę odpowiada darem nadziei i życia.  

   Jak często przypominamy ślepców, wyśmiewających jedynego, który widzi. Jak wielki jest dystans pomiędzy ludzkim osądem, a Bożym współczuciem. 

1. Czy próbuję spojrzeć na świat Bożymi oczyma?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza