zachód słońca

zachód słońca

środa, 29 lipca 2020

Środa XVII Tygodnia Zwykłego - wspomnienie św. Marty

   Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł (J 11,20-21).

   Dwie siostry i brat, który umarł. 

  Maria bardziej nastawiona na kontemplację, introwertyczka, spokojna i cicha. 

    Marta pełna energii, potrzebująca działania, ruchu, bardzo ekspresyjna, szybko reagująca. Gorąca woda.

   Łazarz nie żyje od kilku dni. Doświadczenie bólu i straty. 

   Obie siostry na to doświadczenie reagują zgodnie ze swoimi charakterami. Maria zamyka się w domu, w swoim doświadczeniu cierpienia i bólu. Nie wychodzi do tych, którzy przybyli, by je pocieszyć po bracie. Wiadomość o przybyciu Jezusa dociera do niej później. 

    Marta, jak zwykle zabiegana. Pewnie starała się nawet w tym trudnym doświadczeniu zadbać o przybyłych. Dobra gospodyni. W pracy znajdowała ucieczkę, by nie rozpaczać po bracie. 

   Ale kiedy przybywa Jezus, ból obecny w sercu Marty eksploduje z całą siłą żalu i pretensji: Gdybyś tu był... Najlepszy przyjaciel umierał, a Ty nic nie zrobiłeś. 

   I dialog. Dialog pełen nadziei i wyznania wiary. Wydobyty z głębi serca ból, ból ukryty przed innymi, ból, od którego uciekała w posługiwanie gościom, otwiera Martę na przyjaźń, która przekracza ziemski czas, na nadzieję zrodzoną z przyjaźni, na wiarę, która pozwala zobaczyć tajemnicę zwycięstwa życia nad śmiercią. 

1. Jak radzę sobie z bólem straty, cierpieniem?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza