Wczytując się w List do Filipian, mogliśmy zobaczyć, że św. Paweł uczynił Jezusa fundamentem swojego życia, źródłem nadziei i mocy. A to sprawia, że potrafi również docenić ludzką pomoc i życzliwość, jakiej doświadcza ze strony założonej przez siebie gminy. Dziękuje za wsparcie, a jednocześnie przypomina im: nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem.
Nawet będąc w kajdanach, nie przestaje być apostołem Jezusa. Z miłości do Boga i braci, przyjmuje rzeczywistość, w której przyszło mu żyć, bez narzekania, z cierpliwością i wielkodusznością. Nie skarżył się na swój los.
Gorącym pragnieniem Pawła było, aby Filipianie wzrastali w cnotach chrześcijańskich i przynosili coraz obfitsze owoce w Duchu Świętym. Paweł przyjął ich dar tak, jakby nie był on ofiarowany jemu samemu, lecz Bogu, którego był sługą.
Wdzięczność to postawa ludzkiego serca, które doświadczyło przebaczenia, odkupienia i błogosławieństwa. To właśnie wdzięczność pobudza nas do posłuszeństwa Bogu, rozbudza w nas pragnienie życia w świętości, zachęca do głoszenia Ewangelii i do prawdziwej pokory. Chroni nas przed popadnięciem w pychę, przypomina, że jesteśmy całkowicie zależni od Boga, i skłania nas do życia we wspólnocie z innymi.


