Słuchaj, mój ludu, nauki mojej,
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
Do przypowieści otworzę me usta,
wyjawię tajemnicę zamierzchłego czasu.
Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali,
nawróceni, garnęli się do Boga.
Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką,
że Bóg Najwyższy jest ich Zbawicielem.
Lecz oszukiwali Go swymi ustami
i kłamali Mu swoim językiem.
Ich serce nie było Mu wierne,
w przymierzu z Nim nie byli stali.
On jednak w swym miłosierdziu
odpuszczał im winę i nie zatracał.
Gniew swój często powściągał
i powstrzymywał swoje oburzenie (Ps 78).
Liturgia stawia nas dzisiaj wobec znaku Krzyża - znaku, który sam w sobie jest paradoksem. Krzyż - narzędzie cierpienia, hańby i śmierci. A jednak wywyższamy Krzyż, otaczamy go czcią i nazywamy znakiem zwycięstwa. Nie wychwalamy cierpienia, ale miłość, która objawiła się poprzez Krzyż.
Słowo pozwala nam zrozumieć ten paradoks Krzyża. Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi (...) uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. A zaraz potem Paweł dodaje: Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył.
Te dwa słowa: uniżył i wywyższył zawierają całą tajemnicę dzisiejszego święta. Jezus schodzi najniżej, jak tylko można. Staje się człowiekiem, sługą, pozwala się odrzucić i w końcu przyjmuje śmierć przeznaczoną dla niewolników i przestępców. I właśnie dlatego zostaje wywyższony.
My chcemy być wyżej. Chcemy być zauważeni, docenieni, mieć rację, zachować kontrolę, obronić własną pozycję. Chrystus wybiera drogę przeciwną: schodzi niżej, służy, oddaje siebie. I właśnie w tym objawia się Jego prawdziwa wielkość.
Psalmista jest szczery do bólu. Mówi nawet, że Izraelici schlebiali Bogu ustami, ale ich serce nie trwało przy Nim. Ich nawrócenie było powierzchowne. W tym kontekście pojawia się zdanie niezwykle ważne dla zrozumienia Krzyża: On jednak będąc miłosierny, odpuszczał winę i nie zatracał. To jednak jest być może jednym z najpiękniejszych słów dzisiejszej liturgii.
• Człowiek jest niewierny – Bóg jednak jest miłosierny.
• Człowiek zapomina – Bóg jednak nie zapomina o człowieku.
• Człowiek odchodzi – Bóg jednak nie przestaje go szukać.
I właśnie Krzyż jest najpełniejszym znakiem tego Bożego jednak.


