zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 7 lipca 2026

Wtorek 14. Tygodnia Zwykłego

Nasz Bóg jest u góry, w niebie!
Cokolwiek jest w niebie czy na ziemi,
wszystko, co zechciał, On uczynił.
A idole pogan to tylko srebro lub złoto,
wytwory rąk ludzkich.

        One mają usta, ale mówić nie mogą,
        mają oczy, ale niczego nie mogą zobaczyć,
        mają uszy, ale niczego usłyszeć nie są zdolne,
        mają nozdrza, ale żadnego zapachu nigdy nie poczują.

Mają ręce, ale niczego sprawdzić dotykiem nie potrafią; 
mają nogi, ale brak im władzy chodzenia.
One nie wydobędą ze swego gardła żadnego głosu.
Niechby ich wykonawcy stali się podobni do nich,
a także ci wszyscy, którzy na nich opierają swe nadzieje.

        Dom Izraela złożył swe nadzieje w Panu,
        On przychodzi im z pomocą i osłania ich swą tarczą
        Dom Aarona złożył swe nadzieje w Panu,
        
On przychodzi im z pomocą i osłania ich swą tarczą.

                               (Psalm 115 wg Biblia Pierwszego Kościoła)


        Wraca do nas w liturgii psalm 115, który należy do tych psalmów, które towarzyszą Izraelitom w czasie świętowania Paschy. Ten psalm śpiewał Jezus w noc swego pojmania. 

    Psalm jest pełen kontrastów. Widzimy Boga, który przebywa w niebie i czyni wszystko co zechce, podczas gdy pogańskie bożki są martwe, wykonane ze srebra i złota, dzieła rąk ludzkich. Ich wartość wynika jedynie z materiału, z którego je wykonano. 

    Psalmista podaje nam siedem cech bożków, które świadczą o ich marności i nicości:

* mają usta - nie mówią - nie mogą prowadzić poprzez wskazania;
* mają oczy - nie widzą - nie mogą chronić;
* mają uszy - nie słyszą - nie usłyszą wołania o pomoc;
* mają nozdrza - nie czują - zapach kadzideł i ofiar nie dociera do nich;
* mają ręce - nie działają i nie tworzą;
* mają nogi - nie chodzą;
* mają gardło - nie wydają dźwięku;

bożki są zatem całkowicie bezsilne wobec trudności potrzeb ludzkich. Punktem wyjścia jest jednak pierwsze stwierdzenie: Bóg czyni wszystko, co zechce, bożki są jedynie dziełem rąk ludzkich

    Wybór człowieka pomiędzy czcią Boga a czcią bożków przynosi konsekwencje. Bóg stwarza człowieka na swój obraz, kształtuje go i prowadzi. Fałszywi bogowie przemieniają swoich czcicieli w nicość i marność, którą przedstawiają: do nich podobni są ci, którzy je robią i każdy, kto im ufa... Oddający cześć bożkom stają się im podobni w głupocie i niewiedzy. Czeka ich zguba, ponieważ ufność pokładają w tym, co nie życia ani trwałości. 

    Ten kontrast między Bogiem żywym a bożkami pogańskimi prowadzi psalmistę i lud Izraela do wyznania wiary: dom Izraela pokłada ufność w Panu, On jest ich pomocą i tarczą

    Psalmista przypomina również nam, że autentyczna wiara opiera się nie na ludzkich wytworach i zabezpieczeniach, lecz na zaufaniu Bogu, który pozostaje wierny swojemu ludowi i aktywnie działa w historii zbawienia.

poniedziałek, 6 lipca 2026

Poniedziałek 14. Tygodnia Zwykłego, wsp. bł. Marii Teresy Ledóchowskiej

Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

        Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
        i zwiastuje Twe potężne czyny.
        Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
        i rozpowiadają Twoje cuda.

Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą wielkość Twoją.
Przekazują pamięć o wielkiej Twej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.

        Pan jest łagodny i miłosierny,
        nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
        Pan jest  dobry dla wszystkich,
        a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

                                                                (Psalm 145)


        Już wczoraj w liturgii niedzielnej, a także w okresie adwentu, wsłuchiwaliśmy się w śpiew Dawida, w jego słowa chwalące Boga, które daje nam psalm 145. 

    To ostatni utwór w Psałterzu opatrzony tytułem Psalm pochwalny Dawida. Co ciekawe, został ułożony jako akrostych – następujące po sobie wersety rozpoczynają się kolejnymi literami alfabetu hebrajskiego. Taka forma podkreśla pełnię i kompletność uwielbienia, jakby autor chciał powiedzieć, że Bogu należy się chwała od A do Z

    Psalm wywodzi się z tradycji dawidowej, jego ostateczna redakcja jednak  nastąpiła najprawdopodobniej już po powrocie Izraela z niewoli babilońskiej. Był to czas odbudowy życia religijnego i narodowego. Po doświadczeniu cierpienia i utraty świątyni i świętego miasta Jeruzalem naród na nowo odkrywał, że Bóg pozostaje wierny swoim obietnicom. Dlatego Psalm 145 nie skupia się na ludzkich trudnościach, lecz kieruje wzrok ku Bożej dobroci i zachęca całe pokolenia do nieustannego uwielbiania Stwórcy.

    Psalmista podaje nam powody, dla których Bogu należy się chwała oraz uczy nas sposobów wychwalania. Każdego dnia będę błogosławił Ciebie i na wieki wysławiał Twoje imię... Uwielbienie nie jest jakimś okazjonalnym aktem związanym jedynie ze świętami czy szczególnym wydarzeniem. Ma być codzienną postawą człowieka, który dostrzega Boże działanie w swoim życiu.

    Wychwalanie Boga ma wymiar wspólnotowy, obejmuje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła i zwiastuje Twe potężne czyny.  Wiara nie jest czymś, co przeżywamy wyłącznie w samotności. Każde pokolenie ma przekazywać następnemu świadectwo o tym, co Bóg uczynił. W ten sposób uwielbienie staje się także formą nauczania i budowania wiary innych.  

    Powodów wychwalania Boga jest bardzo dużo. Psalmista wskazuje przede wszystkim na wielkość i potęgę Boga, których człowiek nie jest w stanie do końca zgłębić - wielkość Jego niezgłębiona. Jednak równie mocno podkreśla Bożą dobroć i miłosierdzie. W ostatniej strofie słyszymy słowa psalmisty: Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. To obraz Boga bliskiego, obraz Ojca pełnego cierpliwości, który okazuje dobro wszystkim swoim stworzeniom. To doświadczenie Bożej dobroci staje się najgłębszym motywem uwielbienia.

    Psalmista podpowiada nam sposoby uwielbienia Boga. Możemy Go wychwalać słowami modlitwy, opowiadając innym o Jego dziełach, rozważając Jego wielkość oraz dziękując za otrzymane dobro. Uwielbienie obejmuje całe życie człowieka, który swoim postępowaniem okazuje zaufanie wobec Boga i wdzięczność za Jego obecność.

    W świecie skłonnym do narzekania i niezadowolenia psalmista uczy nas dostrzegać dobro, które pochodzi od Boga. Wskazuje nam, że uwielbienie rodzi się z pamięci o Bożych dziełach, z wdzięczności za Jego miłość oraz z przekonania, że Jego dobroć obejmuje wszystkich ludzi. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie na wszystkim co stworzył...

niedziela, 5 lipca 2026

XIV Niedziela Zwykła

    Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, źrebięciu oślicy (Za 9,9b).

        Pan jest łagodny i miłosierny, 
        nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. 
        Pan jest dobry dla wszystkich,
        a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

    Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
    przez wszystkie pokolenia Twe panowanie.
    Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
    i podnosi wszystkich zgnębionych (Ps 145).

    Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała - będziecie żyli (Rz 8,9.13).

    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28).


        Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy... Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, i podnosi wszystkich zgnębionych...  Zatrzymuję się przy słowach psalmu, który daje nam dzisiaj liturgia. Bóg objawia się jako łagodny i miłosierny... Często nosimy jednak w sobie obraz Boga zupełnie odmienny - obraz Boga wymagającego, surowego, skrupulatnie rozliczającego nasze błędy.  Słowo Boże po raz kolejny przypomina nam, że serce Boga jest pełne łagodności i miłosierdzia.

    Kiedy przyglądam się swojemu życiu, widzę wiele takich momentów, w których bardziej ufam sobie niż Bogu. Wydawało mi się, że wszystko powinienem udźwignąć sam – obowiązki, odpowiedzialność, problemy, a nawet własne słabości. Dopiero doświadczenie zmęczenia i bezradności pozwalało mi odkrywać, że Bóg nie oczekuje ode mnie, abym był silny i samowystarczalny. On pragnie, żebym pozwolił Jemu działać. Zrozumiałem, że największą przeszkodą nie jest moja słabość, ale przekonanie, że muszę sobie poradzić bez Niego.

    Wsłuchuję się w słowa Jezusa: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. To nie jest zaproszenie skierowane  do ludzi przeżywających wielkie dramaty. Ono jest skierowane do każdego z nas. Każdy nosi w sercu jakiś ciężar, którego inni może nawet nie widzą. Każdy ma swoje zmęczenie, swoje pytania, swoje lęki. I właśnie tam Jezus chce być obecny.

    Wiara nie polega na tym, że przestaję mieć problemy. Polega na tym, że przestaję je dźwigać samotnie. To ogromna różnica. Kiedy powierzam swoje życie Bogu, nie wszystko od razu się zmienia, ale zmienia się moje serce. Rodzi się w nim pokój, płynący z przekonania, że nie jestem sam.

    Może dlatego prorok Zachariasz pokazuje Mesjasza jako Króla pokornego. Bóg nie wchodzi do mojego życia z hałasem ani przemocą. Przychodzi cicho. Nie narzuca się. Czeka, aż otworzę Mu drzwi. I chyba właśnie dlatego tak łatwo Go nie zauważyć..., bo przychodzi w prostocie, w ciszy modlitwy, w Eucharystii, w drugim człowieku.

    Święty Paweł przypomina, że mieszka w nas Duch Święty. To On każdego dnia uczy mnie zaufania. Są chwile, kiedy chciałbym wszystko kontrolować, znać odpowiedzi na wszystkie pytania i mieć pewność, że nic złego się nie wydarzy. Tymczasem Duch Święty prowadzi mnie inną drogą – drogą zawierzenia. Uczy, że Bóg jest wierny nawet wtedy, gdy nie wszystko rozumiem, nie wszystko kontroluję, nie znam odpowiedzi.

    Powracam do słów psalmu: Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, i podnosi wszystkich zgnębionych... Nie jest napisane: tych, którzy nigdy nie upadli. Nie tych, którzy wszystko robią idealnie. Moje słabości nie muszą oddalać mnie od Boga. Przeciwnie – mogą stać się miejscem spotkania z Jego miłosierdziem.