zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 7 kwietnia 2026

Wtorek w Oktawie Wielkanocy

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
    na tych, którzy oczekują Jego łaski,
    aby ocalił ich życie od śmierci
    i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei pokładanej w Tobie.

                                        (Psalm 33)


    W kolejnym dniu Oktawy Wielkanocy towarzyszy nam psalm uwielbienia - psalm 33. Jest on rozwinięciem zaproszenia do uwielbienia, którym kończy się psalm 32. Dlatego psalm ten nie ma swojego tytułu ani autora, bo ten wskazany jest już w poprzedniej pieśni, a jest nim Dawid.

    Pierwsza strofa mówi nam o powodach uwielbienia: Słowo Pana jest prawe, a każde Jego dzieło godne zaufania... Słowo, które wypowiada Bóg, jest czyste, nie ma w nim żadnego fałszu, jest wolne od manipulacji. A za Jego słowem idą dzieła. Boże Słowo i Jego działanie są nierozerwalne i skuteczne. Bóg rzekł i stało się... jest twórcze. 

    On miłuje prawo i sprawiedliwość, ziemia jest pełna Jego łaski... Wszędzie możemy znaleźć ślady Jego łaski, jeśli otworzymy oczy i serce. Stworzenie jest objawieniem Bożej miłości i wierności. Jest Stwórcą, który wszystko utrzymuje w istnieniu...

    Uwielbienie Boga, które wypływa z ludzkiego serca, znajduje upodobanie u Boga, którego oczy zwrócone na bogobojnych, którzy oczekują Jego łaski. On odpowiada hojnie na pragnienia i tęsknoty ludzkiego serca, które szuka pomocy u Pana. Bóg zachowuje tych, którzy Nim pokładają swoją ufność, w Jego łaskawości szukają pomocy, a nie we własnej sprawiedliwości. 

    Nic zatem dziwnego, że człowiek, który doświadcza Bożej opieki, pragnie pogłębienia tej relacji, ciągłego przebywania w Bogu: dusza nasza oczekuje Pana. Tylko On może spełnić najgłębsze pragnienia człowieka. Ostatnie słowa tego psalmu są modlitwą ufności wobec Boga, prośbą o Jego miłość: niech nas ogarnie Twoja łaska, według nadziei pokładanej w Tobie

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Poniedziałek w Oktawie Wielkanocy

    A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: "Witajcie!" One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą" (Mt 28,9-10).


    Kościół daje nam Oktawę Wielkanocy, byśmy mogli się rozsmakować w Tajemnicy, którą świętowaliśmy wczoraj - w Tajemnicy Zmartwychwstania Jezusa. Aby jednak smakować i cieszyć się tą prawdą, trzeba najpierw uwierzyć. Jest przecież wielu, którzy podziwiają Jezusa, podkreślają piękno i mądrość nauki, którą głosił, ale gdy mowa o zmartwychwstaniu, zachowują się jak Ateńczycy, mówiąc z ironią: Posłuchamy cię innym razem... Zmartwychwstanie jest dla nich piękną baśnią, legendą, w którą nie wierzą.

    Opieramy się na świadectwie tych, którzy widzieli Go umierającego na krzyżu i złożonego w grobie, a potem potwierdzili, że żyje, że się ukazał. Jezus zadbał o to, by im udowodnić, że to On i że żyje. 

    Dziś Jezus wychodzi na spotkanie kobiet, w których sercach było wielkie pragnienie, by Go zobaczyć. To spotkanie odmieniło ich życie oraz życie uczniów, do których zostały posłane. Spotkanie zmieniło się w adorację Zmartwychwstałego, bo stanęły wobec Tajemnicy Boga. 

    Te kobiety kochały Go, cierpiały, widząc Jego koniec i ucieszyły się spotkaniem. Czyste serca, pragnące spotkania, których tęsknota spotkała się z odpowiedzią...

    

niedziela, 5 kwietnia 2026

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego

  Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu (J 20,1).


     Maria Magdalena zbliżała się do grobu, aby go zobaczyć,  aby go nawiedzić — tak jak my odwiedzamy groby po niedawnej śmierci kogoś bliskiego. Zbliżamy się do grobu, aby poprzez naszą pamięć przywołać tę osobę, ponieważ nie ma w nas zgody, by śmierć wykreśliła ją z naszego życia, z naszej historii; jest wciąż obecna, i chcemy pamiętać słowa, gesty, uśmiech. 

    Dramatyczny i na każdym poziomie niesprawiedliwy przebieg tych ostatnich dni nie pozwolił ani Marii Magdalenie, ani innym kobietom, ani Jego uczniom i przyjaciołom choćby na moment, by wspomnieć te wszystkie chwile, spotkania, słowa, w których On był obecny. 

    Maria Magdalena nie mogła sobie nawet wyobrazić — choć słyszała o tym wcześniej z ust samego Jezusa — że to podsumowanie przybierze taką formę – otwarty grób, odsunięty kamień. Zmartwychwstanie było całkowicie poza granicami jej ludzkiego rozumienia.

    Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. To rozwiązanie wydawało się dużo bardziej prawdopodobne od zmartwychwstania.

    W Ewangelii wg św. Jana prawda o zmartwychwstaniu będzie do serca Marii Magdaleny docierała powoli. Będziemy przyglądać się tej drodze do wiary Marii Magdaleny i innych uczniów w kolejnych dniach Wielkanocy. Tylko Jan, który patrzył sercem, zrozumiał od razu, gdy wszedł do grobu: ujrzał i uwierzył. 


Co w moim życiu może być dowodem na to, że naprawdę powstałem z martwych?