zachód słońca

zachód słońca

piątek, 9 stycznia 2026

Piątek po Objawieniu Pańskim

    W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości (1 J 4,18).

    "Odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!" I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył (Mk 6,50b-51).


    Kiedy w Ewangelii ogłaszana jest zbawcza moc Boga, jesteśmy zapraszani, by się nie bać. Nie bój się - mówi Bóg przez anioła do Zachariasza i Dziewicy Maryi; Nie bój się wziąć do siebie Maryi - słyszy Józef we śnie, kiedy jego serce wypełniają rozterki; nie bójcie się - usłyszeli pasterze w betlejemską noc, gdy aniołowie ogłosili im narodziny Zbawiciela. Nie bójcie się! - słyszą dziś uczniowie od Jezusa - To ja jestem!  - mówi nam Pan, którego imię niesie wybawienie. 

    Dlaczego się boimy? Czego się boimy? 

    Poza zwykłymi lękami i obawami, które mogą się pojawiać każdego dnia, który przynosi nowe, pojawia się w nas również lęk przed miłością. Boimy się, że kochając, dając siebie, stracimy swoją tożsamość, zostaniemy zranieni lub zlekceważeni. Ale prawda jest inna: jeżeli poznamy miłość Boga i uwierzymy, że jest Miłością, że nas kocha, będziemy mogli powiedzieć tym, których chcemy kochać: Nikt nie odbiera mi życia, ale ja je oddaję z własnej woli

    Cud Jezusa, który chodzi po wodzie i panuje nad żywiołami, odsłania wiarę uczniów i naszą wiarę. Wiarę niezdolną do uwierzenia, do zrozumienia, do przyjęcia prawdy o Bożej mocy pośród nas.

czwartek, 8 stycznia 2026

Czwartek po Objawieniu Pańskim

    Gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia". Lecz On im odpowiedział: "Wy dajcie im jeść!" (Mk 6,35-37).


    Uczniowie dostrzegli problem i chcieli jakoś go rozwiązać. Nie można odmówić im dobrej woli i wrażliwości, uważnych oczu, które potrafią widzieć. Ludzkie myślenie, które poszukuje rozwiązania, każe im powiedzieć Jezusowi, by rozesłał ludzi, bo w miejscowościach leżących niedaleko będą mogli nabyć żywność.   

    Jezus pokazuje im jednak inne spojrzenie. To nie była tylko sprawa, która dotyczyła tylko tych, którzy przyszli na pustkowie, by słuchać. To była sprawa, która dotyczyła także uczniów. Ich problem jest waszym problemem, zdaje się mówić Jezus. A zatem musicie inaczej go rozwiązać: wy dajcie im jeść! Jezus zrywa z ludzką logiką i swoiste podziały: to nie mój problem, to wasz problem... to nasz problem! 

    Znam taką osobę, która reaguje zawsze tak samo, nawet kiedy nie wie, w czym rzecz. Wystarczy, że ktoś powie, że ma problem, trudność, jakąś sprawę do załatwienia. Ona zawsze wtedy wchodzi w słowo i pyta: i jak mogę Ci pomóc? Nawet, kiedy po ludzku nie jest w stanie wiele zrobić, to przynajmniej wiem, że wysłucha i spróbuje...

środa, 7 stycznia 2026

Środa po Objawieniu Pańskim

Wyrok Pański ogłoszę:
On rzekł do mnie: "Ty jesteś moim Synem,
Ja dzisiaj zrodziłem Ciebie.
Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
i krańce ziemi w posiadanie Twoje".

    A teraz, królowie, zrozumcie,
    nauczcie się, sędziowie ziemi.
    Służcie Panu z bojaźnią,
    z drżeniem całujcie Mu stopy.

                                            (Psalm 2)


    Towarzyszy nam w liturgii psalm 2, jego druga część. W czasie Adwentu pojawił się także psalm 1, który wraz z psalmem dzisiejszym stanowią swoisty prolog, wprowadzenie do całego psałterza. 

    Kontekst historyczny tego psalmu nie jest dobrze znany, ale możemy przypuszczać, że powstał on w momencie bezkrólewia, pomiędzy śmiercią jednego a wyborem drugiego władcy. Czas bezkrólewia zawsze jest związany z niepokojami z sukcesją tronu i próbami przejęcia władzy czy zerwania zależności. W perspektywie ziemskiej toczy się walka o władzę, ale jeżeli spojrzymy oczami wiary, odkryjemy, że jedynym Królem i Władcą ludu wybranego jest Bóg. 

    Pomijamy jednak ów niepokój bezkrólewia związany z buntem tych, którzy chcą wykorzystać sytuację, o czym mówią pierwsze wersety i rozpoczynamy naszą drogę od wersetu siódmego.

    Wyrok Pański ogłoszę... Kończy się czas niepokoju, przemawia wybrany przez Boga pomazaniec, ogłaszając dekret z Bożego natchnienia. Boży wybór czyni króla Bożym pomazańcem i Synem. Do tych słów odwołuje się autor listu do Hebrajczyków, podkreślając boskość Jezusa i Jego wyższość nad wszystkimi aniołami. Wspomina o najwspanialszym imieniu, jakie otrzymał Jezus. Jest to imię Syn. Aniołowie czasami nazywani są synami Bożymi jako stworzenia i posłańcy, ale tylko o Jezusie mówi się jako Synu zrodzonym - Ja dzisiaj zrodziłem Ciebie. Tę prawdę podkreślamy, wyznając wiarę. To tytuł zarezerwowany wyłącznie dla drugiej Osoby Boskiej, dla Jezusa. 

    Do Syna Bożego należy panowanie, a Jego dziedzictwem są wszystkie narody ziemi. Ziemscy władcy posiadają jakiś zakres władzy, ale prawdziwe królowanie jest w rękach Bożego Syna. Pięknie mówi o tym Księga Objawienia: I siódmy anioł zatrąbił, i w niebie powstały donośne głosy mówiące: «Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków».

    Ziemscy władcy i królowie są wezwani do uznania panowania Bożego Pomazańca i oddania Mu należnej czci. Z drżeniem całujcie Mu stopy... Pocałunek pokory i uniżenia. To wskazuje na właściwą postawę każdego człowieka wobec Boga. Pokora, uniżenie i bojaźń. Jeśli bowiem królowie i sędziowie ziemi mają się pokłonić przed Bożym pomazańcem, to czy nie bardziej każdy z nas? Psalmista wzywa królów i sędziów, ale mówi do każdego człowieka.