zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 9 lutego 2026

Poniedziałek 5. Tygodnia Zwykłego

Słyszeliśmy o arce w Efrata,
znaleźliśmy ją na polach Jaaru.
Wejdźmy do Jego mieszkania,
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

    Niech Twoi kapłani w sprawiedliwość się odzieją,
    a Twoi wyznawcy niech śpiewają z radości.
    Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę,
    nie odtrącaj oblicza swojego pomazańca.

                                                (Psalm 132)


        Psalm, który towarzyszy nam dzisiaj w liturgii, właściwie jego fragment, dotyka momentu, kiedy po panowaniu i śmierci Saula król Dawid postanawia sprowadzić i odnowić w ludzie Izraela kult Arki Przymierza. Warto zatem przypomnieć dzieje arki. W czasach najazdów Filistynów Izraelici sprowadzili Arkę, znak obecności Boga pośród swojego ludu, na pole bitwy pod Eben-Haezer i Afek. Izrael przegrał, doszło do pogromu, a Arka Przymierza znalazła się w rękach Filistynów, którzy ponieśli ją do świątyni swojego boga Dagona. Zabranie Arki obróciło się przeciwko zwycięzcom, doświadczali nieszczęść i zaraz, aż po siedmiu miesiącach postanowili oddać Arkę. 

    Nie znalazła się ona już jednak w głównym sanktuarium, jak było wcześniej, lecz umieszczono ją w Kiriat - Jearim. Słyszeliśmy o Arce w Efrata, znaleźliśmy ją na polach Jaaru. Dawid, przekonując swój lud do sprowadzenia Arki, mówił: jeśli wam dobre się to wydaje i jeśli Pan, nasz Bóg, uważa to za właściwe... mamy zamiar przenieść do nas arkę naszego Boga, bo za dni Saula zaniedbano ją.

    Pamięć o sprowadzeniu Arki była na tyle inspirująca dla pielgrzymów zmierzających ku Jerozolimie podczas świąt, że wspominali to wydarzenie, wielkie marzenie Dawida i oddawali cześć Bogu obecnemu pośród swojego ludu: Wejdźmy do Jego mieszkania, padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

    Kult sprawowany wobec Boga Przymierza wymaga szat sprawiedliwości  - symbol świętości i wewnętrznej czystości serca. 

    Bóg zawierając przymierze z domem Dawida, obiecał, że nie opuści synów Dawida, jego potomstwa. Psalmista modli się o to, by ta obietnica była spełniona. W pierwszym rzędzie Dawid myślał o sobie i swoim synu Salomonie, ale odczytując te słowa w duchu proroctwa, możemy widzieć samego Chrystusa, Bożego Pomazańca i Mesjasza. Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę, nie odtrącaj oblicza Twego pomazańca. Jest to modlitwa o błogosławieństwo dla Mesjasza, który wywodzi się z Domu Dawida...

    

niedziela, 8 lutego 2026

V Niedziela Zwykła

    Jezus powiedział do swoich uczniów: Wy jesteście solą ziemi... Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu (Mt 5,13a.14-15).


    Być solą, być światłem. To pilna potrzeba. Wokół nas jest wielu ludzi, którzy potrzebują dobrego smaku, który nada sens ich życiu. Ale musimy świecić nie dlatego, że oczekujemy, iż to przyniesie owoce, ale przede wszystkim dlatego, że wierzymy w to, co robimy! Przydatność, skuteczność, sukces, wyniki - nie mogą być najbardziej motywującym naszego działania jako świadków Chrystusa.

    A jeśli oczekujemy natychmiastowych owoców, skazujemy się na rozczarowanie. Święty Paweł jest tego najlepszym przykładem - swoją elokwencją i wiedzą nie potrafił przekonać Ateńczyków, którzy powiedzieli mu posłuchamy cię innym razem... 

    Mamy być światłem, ale musimy pamiętać, że tylko Chrystus jest w stanie rozjaśnić prawdziwym światłem ciemności, które spowijają ludzi. Tylko Chrystus, poprzez małe lampki, którymi jesteśmy my, Jego uczniowie i świadkowie. Możemy świecić Jego światłem, kiedy czerpiemy z Jego światła. Kiedy nie pozostajemy w pełnej Komunii z Jezusem, nie damy rady być solą pośród wielkiej mdłości czy światłem pośród ciemności świata. 

    Jako uczniowie Jezusa mamy coś wielkiego do zaoferowania światu: smak wieczności i szczęścia. A wolimy często pozostać niezauważeni, rezygnując z nadania kolorytu tak wielu sytuacjom, które wymagają naszej opinii, naszego głosu czy aktywnej obecności jako naśladowców Chrystusa.   

sobota, 7 lutego 2026

Sobota 4. Tygodnia Zwykłego

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości?
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego serca swego szukam Ciebie,
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

    W sercu swoim zachowuję Twe słowa,
    aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
    Błogosławiony jesteś, Panie,
    naucz mnie swoich ustaw.

Opowiadam moimi wargami
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi
wskazanej przez Twe napomnienia
niż z wszelkiego bogactwa.

                                        (Psalm 119)


    Dziś Liturgia przynosi nam niewielki fragment najdłuższego psalmu - Psalmu 119. Autor nie jest wymieniony, a często mówi się, że jest to psalm Dawida, który powstawał w ciągu całego jego życia. Patrząc na treść, w której nie ma wyraźnego ciągu myślowego możemy się jedynie domyślać, że powstawał bardzo długi czas.

    Zasługuje on na szczególną uwagę ze względu na swoją konstrukcję, która jest połączona z alfabetem hebrajskim, składającym się z 22 znaków. Psalm składa się z 22 zwrotek lub sekcji po osiem wersów każdy, a każda linia pojedynczej zwrotki zaczyna się na tę samą literę hebrajskiego alfabetu.

    Psalm jest wielkim uwielbieniem Boga i Jego Słowa. Boże Słowo jest wspominane niemal w każdym wersecie, ukazując jednocześnie bogactwo określeń, które odnoszone są do Słowa:

  • Prawo - Torah - odnosi się do nauczania i prowadzenia, kierowania. Jest zarówno Prawem, jak i Objawieniem woli. Oznacza pojedyncze Prawo jak i cały zbiór;
  • Słowo (dabar) - wypowiedziane i objawione przez Boga, Słowo, które wychodzi z ust Bożych  i jest objawione człowiekowi;
  • Wyroki - pochodzi od słowa osądzać, rozstrzygać, regulować, porządkować, rozróżniać. Poprzez swoje wyroki Bóg osądza nasze słowa i uczynki, wskazuje nam drogę postępowania, zasady życia i sprawia, że rozróżniamy dobro od zła, by podejmować odpowiednie decyzje;
  • Przykazania - Bóg ma prawo wydawać polecenia, nakazy i zakazy, On jest sprawiedliwością;
  • Ustawy - odnosi się do konkretnych instrukcji danych przez Boga, ważne w każdym szczególe;
  • Napomnienia - wszystko, co Bóg powiedział, nakazał lub obiecał.
    Psalmista wychwala Słowo, ale jego uwaga jest skupiona na Bogu, który jest autorem Słowa. Słowo prowadzi psalmistę do uwielbienia samego Boga. 

    Jak zachowa młodzieniec swą drogę w czystości? Pytanie wciąż aktualne, kiedy człowiek chce prowadzić życie w czystości. Wobec wielu wyzwań współczesnego świata łatwo zdać sobie sprawę, że to jest duże wyzwanie. Wielu nie zadaje sobie tego pytania w ogóle, bo świat promuje zupełnie inne wzorce: baw się dobrze, kiedy jesteś młody, później, na starość, przyjdzie czas na wstrzemięźliwość... 
    Bóg jednak pokazuje inne myślenie: jeśli chcesz żyć dla Mnie, z czystym sercem, musisz zacząć jak najwcześniej, najlepiej wtedy, gdy jesteś bardzo młody. Tym, co może utrudniać młodemu człowiekowi życie w czystości, może być poczucie beztroski, młodzieńcza energia, brak życiowej mądrości, pragnienie niezależności, dojrzałość biologiczna, która wyprzedza dojrzałość duchową i moralną, duch czasu, który promuje nieczystość i ją ułatwia...
    Bóg wzywa na drogę czystości już od młodości, bo to w młodości kształtujemy nawyki. Kiedy poddajemy się pokusie, otwieramy drogę do upadku. Za drugim czy kolejnym razem wola człowieka staje się coraz słabsza. Uleganie grzechowi rodzi przyzwyczajenie i nawyk, który staje się zniewoleniem. Nie jest przypadkiem, że do określenia słowa moja droga język hebrajski używa słowa koleina, trwały ślad, który zostaje odciśnięty przez ludzkie wybory.
    Przestrzegając słów Twoich, Panie... Słowo Boże kształtuje serce, pokazuje powody, dla których warto zachować czystość, uczy tego, co dobre, a co złe, pokazuje też całą trudność drogi w czystości i przypomina o zachowaniu czujności. Słowo ukazuje nam jednocześnie błogosławieństwo, jakie niesie czystość, dar Ducha Świętego. Człowiek zanurzony w Słowie znajduje schronienie przed pokusą. Słowo potrafi obnażyć kłamstwo pokusy swoim światłem i uchronić przed błędnym wyborem. Dlatego psalmista woła: w sercu swoim zachowuję Twe słowa - to skuteczna obrona. Biblia jest jak mapa, ale trzeba być uważnym, aby droga życia była zgodna z jej wskazówkami. Nawet przy największej staranności człowiek zbłądzi, jeśli jego mapa go zwiedzie, ale mając najdokładniejszą mapę, zgubi drogę, jeśli nie będzie się kierował wskazaniami mapy. 
    Nie daj mi odejść od Twoich przykazań. Jeśli Słowo Boże jest tylko w Biblii, ale nie znajduje mieszkania w sercu człowieka, łatwo można być zaskoczonym przez grzech. Przechowywanie Słowa w sercu jest obroną przed grzechem.
    Psalmista rozumie wartość Słowa - więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe napomnienia, niż z wszelkiego bogactwa. I możemy na koniec postawić sobie pytanie, z czym w naszym życiu przegrywa Słowo Boże, skoro tak trudno nam znaleźć czas, by się nad nim pochylić...