zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 8 lutego 2026

V Niedziela Zwykła

    Jezus powiedział do swoich uczniów: Wy jesteście solą ziemi... Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu (Mt 5,13a.14-15).


    Być solą, być światłem. To pilna potrzeba. Wokół nas jest wielu ludzi, którzy potrzebują dobrego smaku, który nada sens ich życiu. Ale musimy świecić nie dlatego, że oczekujemy, iż to przyniesie owoce, ale przede wszystkim dlatego, że wierzymy w to, co robimy! Przydatność, skuteczność, sukces, wyniki - nie mogą być najbardziej motywującym naszego działania jako świadków Chrystusa.

    A jeśli oczekujemy natychmiastowych owoców, skazujemy się na rozczarowanie. Święty Paweł jest tego najlepszym przykładem - swoją elokwencją i wiedzą nie potrafił przekonać Ateńczyków, którzy powiedzieli mu posłuchamy cię innym razem... 

    Mamy być światłem, ale musimy pamiętać, że tylko Chrystus jest w stanie rozjaśnić prawdziwym światłem ciemności, które spowijają ludzi. Tylko Chrystus, poprzez małe lampki, którymi jesteśmy my, Jego uczniowie i świadkowie. Możemy świecić Jego światłem, kiedy czerpiemy z Jego światła. Kiedy nie pozostajemy w pełnej Komunii z Jezusem, nie damy rady być solą pośród wielkiej mdłości czy światłem pośród ciemności świata. 

    Jako uczniowie Jezusa mamy coś wielkiego do zaoferowania światu: smak wieczności i szczęścia. A wolimy często pozostać niezauważeni, rezygnując z nadania kolorytu tak wielu sytuacjom, które wymagają naszej opinii, naszego głosu czy aktywnej obecności jako naśladowców Chrystusa.   

sobota, 7 lutego 2026

Sobota 4. Tygodnia Zwykłego

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości?
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego serca swego szukam Ciebie,
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

    W sercu swoim zachowuję Twe słowa,
    aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
    Błogosławiony jesteś, Panie,
    naucz mnie swoich ustaw.

Opowiadam moimi wargami
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi
wskazanej przez Twe napomnienia
niż z wszelkiego bogactwa.

                                        (Psalm 119)


    Dziś Liturgia przynosi nam niewielki fragment najdłuższego psalmu - Psalmu 119. Autor nie jest wymieniony, a często mówi się, że jest to psalm Dawida, który powstawał w ciągu całego jego życia. Patrząc na treść, w której nie ma wyraźnego ciągu myślowego możemy się jedynie domyślać, że powstawał bardzo długi czas.

    Zasługuje on na szczególną uwagę ze względu na swoją konstrukcję, która jest połączona z alfabetem hebrajskim, składającym się z 22 znaków. Psalm składa się z 22 zwrotek lub sekcji po osiem wersów każdy, a każda linia pojedynczej zwrotki zaczyna się na tę samą literę hebrajskiego alfabetu.

    Psalm jest wielkim uwielbieniem Boga i Jego Słowa. Boże Słowo jest wspominane niemal w każdym wersecie, ukazując jednocześnie bogactwo określeń, które odnoszone są do Słowa:

  • Prawo - Torah - odnosi się do nauczania i prowadzenia, kierowania. Jest zarówno Prawem, jak i Objawieniem woli. Oznacza pojedyncze Prawo jak i cały zbiór;
  • Słowo (dabar) - wypowiedziane i objawione przez Boga, Słowo, które wychodzi z ust Bożych  i jest objawione człowiekowi;
  • Wyroki - pochodzi od słowa osądzać, rozstrzygać, regulować, porządkować, rozróżniać. Poprzez swoje wyroki Bóg osądza nasze słowa i uczynki, wskazuje nam drogę postępowania, zasady życia i sprawia, że rozróżniamy dobro od zła, by podejmować odpowiednie decyzje;
  • Przykazania - Bóg ma prawo wydawać polecenia, nakazy i zakazy, On jest sprawiedliwością;
  • Ustawy - odnosi się do konkretnych instrukcji danych przez Boga, ważne w każdym szczególe;
  • Napomnienia - wszystko, co Bóg powiedział, nakazał lub obiecał.
    Psalmista wychwala Słowo, ale jego uwaga jest skupiona na Bogu, który jest autorem Słowa. Słowo prowadzi psalmistę do uwielbienia samego Boga. 

    Jak zachowa młodzieniec swą drogę w czystości? Pytanie wciąż aktualne, kiedy człowiek chce prowadzić życie w czystości. Wobec wielu wyzwań współczesnego świata łatwo zdać sobie sprawę, że to jest duże wyzwanie. Wielu nie zadaje sobie tego pytania w ogóle, bo świat promuje zupełnie inne wzorce: baw się dobrze, kiedy jesteś młody, później, na starość, przyjdzie czas na wstrzemięźliwość... 
    Bóg jednak pokazuje inne myślenie: jeśli chcesz żyć dla Mnie, z czystym sercem, musisz zacząć jak najwcześniej, najlepiej wtedy, gdy jesteś bardzo młody. Tym, co może utrudniać młodemu człowiekowi życie w czystości, może być poczucie beztroski, młodzieńcza energia, brak życiowej mądrości, pragnienie niezależności, dojrzałość biologiczna, która wyprzedza dojrzałość duchową i moralną, duch czasu, który promuje nieczystość i ją ułatwia...
    Bóg wzywa na drogę czystości już od młodości, bo to w młodości kształtujemy nawyki. Kiedy poddajemy się pokusie, otwieramy drogę do upadku. Za drugim czy kolejnym razem wola człowieka staje się coraz słabsza. Uleganie grzechowi rodzi przyzwyczajenie i nawyk, który staje się zniewoleniem. Nie jest przypadkiem, że do określenia słowa moja droga język hebrajski używa słowa koleina, trwały ślad, który zostaje odciśnięty przez ludzkie wybory.
    Przestrzegając słów Twoich, Panie... Słowo Boże kształtuje serce, pokazuje powody, dla których warto zachować czystość, uczy tego, co dobre, a co złe, pokazuje też całą trudność drogi w czystości i przypomina o zachowaniu czujności. Słowo ukazuje nam jednocześnie błogosławieństwo, jakie niesie czystość, dar Ducha Świętego. Człowiek zanurzony w Słowie znajduje schronienie przed pokusą. Słowo potrafi obnażyć kłamstwo pokusy swoim światłem i uchronić przed błędnym wyborem. Dlatego psalmista woła: w sercu swoim zachowuję Twe słowa - to skuteczna obrona. Biblia jest jak mapa, ale trzeba być uważnym, aby droga życia była zgodna z jej wskazówkami. Nawet przy największej staranności człowiek zbłądzi, jeśli jego mapa go zwiedzie, ale mając najdokładniejszą mapę, zgubi drogę, jeśli nie będzie się kierował wskazaniami mapy. 
    Nie daj mi odejść od Twoich przykazań. Jeśli Słowo Boże jest tylko w Biblii, ale nie znajduje mieszkania w sercu człowieka, łatwo można być zaskoczonym przez grzech. Przechowywanie Słowa w sercu jest obroną przed grzechem.
    Psalmista rozumie wartość Słowa - więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe napomnienia, niż z wszelkiego bogactwa. I możemy na koniec postawić sobie pytanie, z czym w naszym życiu przegrywa Słowo Boże, skoro tak trudno nam znaleźć czas, by się nad nim pochylić...
    

piątek, 6 lutego 2026

Piątek 4. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Pawła Miki i towarzyszy

Droga Boża jest nieskalana,
słowo Pana wypróbowane w ogniu.
On tarczą dla wszystkich, 
którzy chronią się u Niego.

    Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka,
    niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
    Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów
    i pieśnią wysławiał Twoje imię.

Ty dajesz wielkie zwycięstwo królowi
i łaską obdarzyłeś Dawida,
Twego pomazańca
i jego potomstwo na wieki.

                                            (Psalm 18)


    Jeden z najdłuższych psalmów, jego fragment, towarzyszy nam dzisiaj w liturgii. Długi psalm zaopatrzony również długim tytułem, który pozwala nam zobaczyć okoliczności jego powstania: Pieśń Sługi Bożego, Dawida, który wypowiedział do Pana słowa tej pieśni, gdy go Pan wybawił z mocy wszystkich jego nieprzyjaciół i z ręki Saula. Rzekł wtedy - i rozpoczyna się śpiew Dawida...

    Droga Boża jest nieskalana... Bóg jest niezawodny w swoich planach, na Jego drogach nie ma błędów. Człowiek potrafi zbłądzić i pójść na manowce, kiedy przestaje szukać Bożych ścieżek. One mogą wydawać się trudne, ale są wolne od podstępu i nie można na nich pobłądzić w życiu. 

    Słowo Pana wypróbowane w ogniu... To Słowo, które zostało poddane licznym próbom, ale Bóg nie zawodzi. Dla Niego TAK znaczy TAK i NIE znaczy NIE. Bóg jest wierny swoim obietnicom. Dawid mówi o tym na podstawie własnego doświadczenia - Bóg obiecuje i spełnia. Wielu jednak nie może się o tym przekonać, ponieważ nie potrafią zaufać Jego Słowu i wejść na drogę, którą On chce poprowadzić człowieka. Nie pozwalają Bogu potwierdzić prawdziwości Jego słów, a często narzekają, że Bóg nie spełnia swoich obietnic.

    Dawid tego doświadczył, Bóg uwolnił go od bardzo porywczego i niebezpiecznego człowieka, jakim był Saul i z wielu innych niebezpiecznych sytuacji. Dlatego wychwala Boga i błogosławi: niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca. Osobiste doświadczenie wybawienia, solidnego oparcia, którego Dawid doświadczył, bo zaufał Panu. 

    Chwaląc Boga za Jego wierność i spełnione obietnice, Dawid widzi nie tylko siebie, któremu zostało dane wielkie zwycięstwo. Wypowiada proroctwo, które możemy odnieść do Chrystusa, Bożego Pomazańca, który idąc Bożą drogą i realizując Boże plany, odnosi pełne zwycięstwo nad złem i triumfuje w tajemnicy Zmartwychwstania.