zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 16 sierpnia 2026

XX Niedziela Zwykła

    
Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów (Iz 56,7b).

    Albowiem Bóg podał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie (Rz 11,32).

    Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 15,24).


    W spotkaniu z Kananejką Jezus odpowiada milczeniem; później próbuje zakończyć sprawę, mówiąc, że to wykracza poza jego posłannictwo; następnie przytacza argument, po którym można by już stracić wszelką nadzieję. Wiara tej kobiety nie daje jednak się pokonać ani przez milczenie, ani przez wymijającą odpowiedź udzieloną uczniom, ani przez argument, na który pozornie nie sposób odpowiedzieć.

    Wiara tej kobiety jest wiarą wytrwałą: nie załamuje się wobec pierwszej odmowy. Jest też wiarą przenikliwą: pozwala jej znaleźć odpowiedź, która przełamuje wszelki opór ze strony Jezusa. I jest to wiara kobiety, która nie należy do Izraela, lecz jest Kananejką: wierzy, że panowanie Jezusa może przekroczyć granice Izraela.

  W Ewangelii znajdujemy więcej przykładów takiej wiary, chociażby setnika, który prosi o uzdrowienie swojego sługi. Są to prawdziwe perły Ewangelii. Mówią nam o darze, jakim jest wiara - darze przeznaczonym dla wszystkich.

    Prośmy dzisiaj wraz z Kananejką, wołając jej słowami: Panie, dopomóż mi! 
Kiedy nie rozumiem — Panie, dopomóż mi!
Kiedy długo czekam — Panie, dopomóż mi!
Kiedy moja wiara słabnie — Panie, dopomóż mi!
Kiedy trudno mi przyjąć drugiego człowieka — Panie, dopomóż mi!

    I daj mi taką wiarę, która nie odchodzi od Ciebie nawet wtedy, kiedy odpowiedzią jest tylko cisza...

    

sobota, 15 sierpnia 2026

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

    Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów (Ap 12,1.3).


    W Uroczystość Wniebowzięcia Kościół daje nam obraz z Księgi Objawienia św. Jana. Obraz Niewiasty oraz Smoka. Kościół kieruje nasz wzrok ku niebu, ku Maryi wziętej z duszą i ciałem do chwały nieba, a historia naszej Ojczyzny kieruje nasz wzrok na ziemię, polską ziemię i jej dzieje. To właśnie dzisiaj Polska przeżywa Święto Wojska Polskiego, związane ze zwycięstwem nad bolszewikami w 1920 roku, zwycięstwem, które zostało określone jako Cud nad Wisłą.

    Obraz Niewiasty obleczonej w słońce i Smoka, który stoi naprzeciw Niej to obraz walki dobra ze złem, życia ze śmiercią, Boga z tym wszystkim, co chce człowieka zniewolić i zniszczyć. 

    W tym starciu Niewiasta wydaje się bezbronna, a jednak ostateczne zwycięstwo nie należy do Smoka. Niebiosa wypełnia wołanie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca. Bóg pokonuje zło, do Niego należy ostatnie słowo i zwycięstwo. 

    Ten obraz bardzo dobrze współbrzmi z doświadczeniem naszej historii. Polska wiele razy znajdowała się w sytuacji, która po ludzku wydawała się beznadziejna. A jednak naród potrafił przetrwać. Wielką rolę odgrywały wiara, kultura, rodzina, pamięć i przekonanie, że los narodu zależy od zawierzenia Bogu. 

    Może dlatego Maryja tak mocno wpisała się w polskie doświadczenie wolności. Jasna Góra, śluby króla Jana Kazimierza, tytuł Królowej Polski, modlitwa żołnierzy i ich rodzin - dzisiaj dla wielu to tylko pamiątki przeszłości. Ale ta przeszłość uczy, że los Ojczyzny można i trzeba powierzać Bogu. 

piątek, 14 sierpnia 2026

Piątek 19. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Maksymiliana Marii Kolbego

    Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Oddawałaś się każdemu, kto obok ciebie przechodził (Ez 16,15).

        Oto Bóg jest moim zbawieniem!
        Jemu zaufam i bać się nie będę.
        Bo Pan jest moją pieśnią i mocą
        i On stał się moim zbawieniem (Iz 12,2).


    Kolejny obraz, który przychodzi do nas za pośrednictwem proroka Ezechiela, pozwala nam uchwycić źródło naszych niewierności i grzechów wobec Boga.  To zdanie Ezechiela: zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd, jest chyba najważniejszym przesłaniem Słowa, które daje nam dzisiaj liturgia. 

    Zacznijmy jednak od początku. Prorok przemawia do nas bardzo mocnym obrazem, odniesionym do Jerozolimy, która przedstawiona jest jako porzucone dziecko, któremu nawet nie odcięto pępowiny, nie obmyto w wodzie, aby oczyścić, którego nikt nie owinął w pieluszki. Porzucone dziecko, wyrzucone na puste pole - przez niechęć do niego

    To Bóg zatrzymał się przy tym dziecku, zatroszczył i ulitował. To Bóg powiedział: Żyj, rośnij! Bóg otoczył Jerozolimę opieką, obdarował urodą i obsypał licznymi darami, które zaczęły przyciągać uwagę.  Wszystko, czym Jerozolima się stała, było darem. I tutaj zaczął się problem - Jerozolima zaczyna patrzeć na swoje piękno tak, jakby było jej zasługą i jej własnością. Zaufałaś swojej piękności...

    Człowiek otrzymuje od Boga tak wiele darów, umiejętności, a po pewnym czasie zaczyna żyć tak, jakby sam był ich źródłem. Otrzymuje umiejętności i talenty i zaczyna uważać się za lepszego od innych. Odnosi sukcesy i zaczyna ufać swojej sile i zdolnościom. Zostaje obdarowany miłością i nie potrafi być za nią wdzięczny, bo uważa, że mu się należy. To taka pokusa, bardzo delikatna, która prowadzi człowieka do niewierności: zapomnieć, skąd pochodzi dobro, które jest we mnie, którego doświadczam i które jest obok mnie. 

    Grzech i niewierność człowieka wobec Boga, w odniesieniu do słów Ezechiela, zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje pamiętać, że jest obdarowany. Zamiast oprzeć swe życie na Bogu, zaczyna opierać je na sobie. 

    Słowa Izajasza, które towarzyszą nam dzisiaj jako psalm, bardzo mocno wybrzmiewają w kontekście tego obrazu, który daje nam prorok Ezechiel: Oto Bóg jest moim zbawieniem! Jemu zaufam i bać się nie będę. Bo Pan jest moją pieśnią i mocą i On stał się moim zbawieniem. Prorok nie mówi jedynie, że Bóg daje zbawienie, mówi: Bóg jest moim zbawieniem! Nie moja siła. Nie moje osiągnięcia, Nie moja doskonałość, Nie to, że nie popełnię nigdy żadnego błędu. Fundamentem mojego życia jest Bóg. 

    Doczytajmy słowa Ezechiela do końca. Po przypomnieniu całej niewierności Jerozolimy, Bóg mówi do niej i mówi do nas: Ja jednak wspomnę o przymierzu, które z tobą zawarłem, przebaczę wszystko, co uczyniłaś. Człowiek zapomina o Bogu i Jego miłości, Bóg pamięta. 

    Możemy zapomnieć o Bogu, pogubić się w życiu, możemy zacząć ufać własnemu pięknu i zmarnować otrzymane dary. A Bóg pozostaje wierny... dlatego zawsze możemy do Niego wrócić.