zachód słońca

zachód słońca

piątek, 16 stycznia 2026

Piątek 1. Tygodnia Zwykłego

    Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest  w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę (Mk 2,1-2).


    Dom Jezusa oferuje tym, którzy przychodzą:
- Słowo;
- uzdrowienie;
- przebaczenie grzechów.

    Ewangelista Marek ukazuje nam to poprzez cud uzdrowienia i konfrontację Jezusa z uczonymi w Prawie, którzy siedzą okopani na swoich pozycjach. Ich przeciwieństwem jest tych czterech ludzi niosących nosze, a może i sam paralityk, którzy mają wiarę, wyrażającą się w zaufaniu. To zaufanie wyraża się w działaniu, więc nie jest to wiara teoretyczna. 

    Jezus kolejny raz udziela nam cennej lekcji. Chory oczekiwał uzdrowienia, a Mistrz otwiera przed nim inną perspektywę - całościowe, integralne spojrzenie na człowieka. Dlatego zaczyna od przebaczenia grzechów. Często uważamy, że grzech wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi. Ale ten, kto grzeszy, szkodzi przede wszystkim sobie samemu. Krzywda wyrządzana drugiemu człowiekowi jest w istocie konsekwencją grzechu i ran zadanych sobie samemu. 

    Ludzka sprawiedliwość próbuje naprawiać krzywdy wyrządzane drugiemu innym i nie potrafi nic innego. Dla Boga nie ma to sensu. Dlatego Jezus szuka grzesznika, który jest pierwszym skrzywdzonym, upośledzonym, a czasem martwym, by go wydobyć z tej sytuacji. Dopiero wtedy można naprawiać krzywdy wyrządzone innym. 

    Jezus sprawia, że osoba leżąca, bezużyteczna, sparaliżowana złem grzechu, staje się osobą stojącą, odpowiedzialną za siebie. 



czwartek, 15 stycznia 2026

Czwartek 1. Tygodnia Zwykłego

Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem,
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem,
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.

    Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów,
    na śmiech otoczenia, na urągowisko.
    Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan,
    głowami potrząsają nad nami ludy.

Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie?
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze,
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?

                                        (Psalm 44)


    Księga Psalmów jest jak lustro najróżniejszych ludzkich doświadczeń, przez które przechodzi człowiek. Odzwierciedla całą gamę ludzkich emocji i uczuć. 

    Gdyby człowiek był Bogiem, psalm 44 najprawdopodobniej nigdy nie znalazłby się w kanonie Pisma Świętego, stawia on bowiem Boga w bardzo złym świetle. Zawstydza, nie reaguje, porzuca, wydaje na wzgardę...  Z drugiej strony, gdyby Izraelici chcieli stworzyć upiększoną, legendarną wersję historii, sami usunęliby te fragmenty, które rzucałyby choćby cień wątpliwości na ich Boga. 

    Bóg nie zmienia i nie łagodzi naszych ludzkich doświadczeń, daje nam swobodę wyrażania tego, co czujemy i przeżywamy, nawet jeśli nasze przeżycia odarte są z obiektywizmu. Psalm 44 wyraźnie to pokazuje: psalmista podkreśla wierność ludu wobec przymierza i niesprawiedliwe traktowanie ze strony Boga. Tak widzi rzeczywistość i to wypowiada, ale daleki jest od obiektywnej prawdy...

    Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem... Doświadczenie opuszczenia przez Boga, któremu wszystko zawdzięczali. Cierpienie wciąż się pogłębia, aż po świadomość drwiny ze strony obcych ludów, które zdają się pokazywać Izraelitów palcami: Spójrzcie na nich, spójrzcie na ich nędzę i pohańbienie! Spójrzcie, jak Bóg w swoim gniewie poniżył ten lud, który Go obraził. Doświadczenie wstydu, który przychodzi z każdym nowym dniem. 

    Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? W tych słowach psalmisty słyszę słowa uczniów na wzburzonych wodach jeziora, gdy Jezus spał z tyłu łodzi? Panie, nic Cię nie obchodzi, że giniemy? Trudno przyjąć taki obraz Boga, który śpi, który nie zwraca uwagi na wołanie. Może to być jednak nasze doświadczenie w chwili kryzysu, przytłoczenia, upokorzenia i hańby... Jest to jednak wołanie o pomoc do Tego, który może wybawić...

środa, 14 stycznia 2026

Środa 1. Tygodnia Zwykłego

Nieugięcie trwałem przy Panu
i On mną się zajął.
Szczęśliwy człowiek, którego nadzieją jest imię Pana
i który się nie ogląda za tym, co jest pustką i zwodniczą ułudą.

    Nie chciałeś ofiary krwawej ani pokarmowej,
    lecz ukształtowałeś mi ucho;
    całopaleń i ofiar za grzechy nie żądałeś.
    Wtedy rzekłem: "Oto jestem.

W zwoju księgi napisano o mnie:
Postanowiłem spełnić Twoją, Boże mój, wolę.
Twoje prawo mieszka w moim wnętrzu".
I ogłosiłem sprawiedliwość na wielkim zgromadzeniu;
oto moje wargi, nie będę ich hamował.

                           (Psalm 40 - przekład z Biblii Pierwszego Kościoła,
                            Vocatio)


    Nie znamy kontekstu historycznego psalmu 40, który towarzyszy liturgii. Psalm Dawida. Niektórzy próbują umiejscowić jego powstanie po długim czasie wygnania i cierpienia, których doświadczył Dawid za sprawą Saula, kiedy dokonała się koronacja. 

    Nieugięcie trwałem przy Panu... z nadzieją czekałem na Pana... cierpliwie czekałem... i On się mną zajął... a On pochylił się nade mną... Czekam, bo nie ma natychmiastowej odpowiedzi. Potrzeba wytrwałości. Bóg ma swój czas i sposoby, by odpowiedzieć i zadziałać - On się mną zajął, pochylił się nade mną... Dosłowne tłumaczenie pierwszych słów brzmiałoby: czekałem w oczekiwaniu, a to wskazuje właśnie na ową wytrwałość, nieugiętość, cierpliwość  czekania, aż Bóg zechce odpowiedzieć. Żyjemy w czasach niecierpliwości, szybkiej odpowiedzi czy efektu, więc może trudno nam zachować wytrwałość i cierpliwość wobec braku natychmiastowej odpowiedzi. 

    Szczęśliwy człowiek, którego nadzieją jest imię Pana... doświadczenie Dawida, które nosi w sercu, pozwala mu powiedzieć, że ufność przejawiająca się w cierpliwym oczekiwaniu, w nadziei wobec Pana, przynosi człowiekowi szczęście. jest błogosławiona. Można doświadczać wielu przeciwności, cierpienia, ale jeżeli człowiek trzyma się ręki Boga, żadne z nieszczęść nie odbierze błogosławieństwa, nie pozbawi ostatniego promyka szczęścia...

    Bóg nie oczekuje ofiar, Bóg pragnie serca, które jest gotowe odpowiedzieć na Jego wezwanie, serca gotowego do służby, do pójścia za Jego wolą. Psalm wymienia cztery rodzaje ofiar: ofiarę z krwią zwierząt, ofiarę z produktów roślinnych, ofiarę całopalną i ofiarę związaną z zadośćuczynieniem za grzechy. Ale Bóg bardziej od tych ofiar ceni posłuszeństwo. Brak posłuszeństwa doprowadził poprzednika Dawida do utraty tronu. Saul składał ofiary, czasem nawet więcej niż było potrzeba, ale nie był posłuszny. Tym, który okazał pełne posłuszeństwo Bogu był Jezus - On jedyny w pełni odpowiedział na wolę Ojca. Ukształtowałeś mi ucho... otwarłeś mi uszy... by człowiek mógł usłyszeć to, czego Bóg pragnie i posłuchać Jego woli.