zachód słońca

zachód słońca

sobota, 18 kwietnia 2026

Sobota 2. Tygodnia Wielkanocy

    Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy (Dz 6,1).


    To co ludzkie i słabe rodzi pęknięcia i pojawia się szemranie. Różnice kulturowe, religijne rodziły we wspólnocie pierwotnego Kościoła napięcia, które mogły rozsadzić Kościół od środka. Dzisiaj jesteśmy świadkami napięcia, które wypływa z poczucia braku sprawiedliwości w traktowaniu najuboższych we wspólnocie - wdów. 

    Wobec jednego z wielu kryzysów, jakie się pojawiają, apostołowie nie koncentrują się na przyznawaniu racji, badaniu słuszności niezadowolenia. Poszukują natomiast rozwiązania, które może złagodzić napięcie. Powstaje w ten sposób posługa służby we wspólnocie. Kościół w ten sposób odkrywa dwojakość swojej misji pośród świata: głoszenie Słowa i pomoc potrzebującym. 

    Zauważenie wówczas tego aspektu wspólnoty Kościoła i zadbanie o najbiedniejszych było jednym z czynników, który do Kościoła przyciągał. Wzrastała bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę. I nie tylko w Jerozolimie było widoczne to oddziaływanie, ale w całym Imperium, w którym chrześcijaństwo będzie się rozszerzało...

piątek, 17 kwietnia 2026

Piątek 2. Tygodnia Wielkanocy

    Pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud... zabrał głos w Radzie: "Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. (...) Zostawcie tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie jej zniszczyć, i oby się nie okazało, że walczycie z Bogiem (Dz 5,34-35.39b-40).

        Pan moim światłe i zbawieniem moim,
        kogo miałbym się lękać?
        Pan obrońcą mego życia,
        przed kim miałbym czuć trwogę?  (Psalm 27)


    Perspektywa, jaką otwiera przed człowiekiem wierzącym psalm 27, perspektywa życia, którego spełnienie jest w Bogu, pozwala zachować ten wewnętrzny pokój i radość ducha, jakie mieli w sobie apostołowie wobec prześladowań, gróźb i przesłuchań. Możemy zapytać siebie, czy w nas jest ten pokój ducha, odwaga świadczenia Chrystusa? I w ogóle, czy znamy Tego, o którym mamy świadczyć? 

    Apostołowie cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa. To jest możliwe tylko wtedy, gdy towarzyszy nam nadzieja życia i pewność, że Jezus jest Wcielonym Synem Bożym, Odkupicielem człowieka i Zwycięzcą śmierci. 

    Patrząc na Gamaliela, który zapisał się złotymi zgłoskami w dziedzinie nauczania rabinackiego, zostawia nam świadectwo odwagi i rozsądku w przeciwieństwie do większości, która kieruje się uprzedzeniami i emocjami. Gamaliel podpowiada nam również dowód na prawdziwość nauczania apostołów, którzy głosili zmartwychwstanie: jeżeli ta myśl czy sprawa rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie jej zniszczyć. Głos rozsądku potrzebny jest także dzisiaj, kiedy często nie umiemy powtrzymać emocji...

czwartek, 16 kwietnia 2026

Czwartek 2. Tygodnia Wielkanocy

    Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr, a także apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na miejscu po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów (Dz 5,29-31).


    Trwamy w lekturze Dziejów Apostolskich, które są niezwykłym świadectwem Zmartwychwstania. Możemy obserwować uczniów, słuchać świadectwa z pierwszej ręki, widzieć przemianę, jaka w nich się dokonała. 

    Ci, którzy w Wielki Piątek uciekli przerażeni, teraz z odwagą dają świadectwo o Zmartwychwstaniu Jezusa. Nie tylko wobec tych, którzy słuchają chętnie, ale również wobec tych, którzy odrzucają i próbują uciszyć niewygodnych świadków.

    Zmartwychwstanie Jezusa jest tajemnicą, której nie da się wyrazić w pełni. Wskrzeszenia, które miały miejsce za Jego sprawą w Ewangelii: wskrzeszenie młodzieńca z Nain, wskrzeszenie córki Jaira czy nawet wskrzeszenie Łazarza, były jedynie przebłyskiem Zmartwychwstania. Obudzeni do życia przez Jezusa, musieli ponownie umrzeć. Nad Zmartwychwstałym śmierć nie ma już żadnej władzy: On żyje i jest obecny pośród nas na zawsze. 

    Zdumiewa przejrzystość, siła, pewność i odwaga świadectwa, bo:

* nie możemy być posłuszni wam, musimy być posuszni Bogu;
* a Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa;
* aby ofiarować nawrócenie i odpuszczenie grzechów;
* czego my jesteśmy świadkami, wraz z Duchem, którego Bóg daje tym, którzy w Niego wierzą.