Błogosławiony Pan, Opoka moja.
On mocą i warownią moją,
osłoną moją i moim wybawcą,
moją tarczą i schronieniem.
Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego,
czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?
Do tchnienia wiatru podobny jest człowiek,
dni jego jak cień przemijają (Ps 144).
Bóg uczynił wszystko pięknie w swoim czasie... Jesień skłania do refleksji o przemijalności, a czasie, który ucieka... Starożytny mędrzec przypomina nam dzisiaj, że wszystko ma swój czas. Są takie chwile w naszym życiu, które chcielibyśmy zatrzymać na dłużej, czasem na zawsze, ale są i takie, których zakończenia oczekujemy jak najszybciej i nie chcemy do nich powracać. Są spotkania i rozstania, sukcesy i porażki, poczucie bliskości Boga, ale także momenty, kiedy wydaje się On bardzo daleki.
Kohelet mówi nam jednak, że nasze życie składa się zarówno z tych dobrych chwil, jak i tych drugich. Nie wszystko potrafimy przewidzieć, nie wszystko zależy od nas, nie wszystko kontrolujemy i nie wszystkim możemy pokierować. Kiedy to sobie potrafimy uświadomić, pojawia się pytanie o to, czy potrafimy zaufać Temu, który przecież uczynił wszystko pięknie w swoim czasie..., bo przecież nie potrafimy do końca pojąć Jego działania. Czy muszę wszystko rozumieć, aby Mu zaufać?
Psalmista również przypomina nam naszą kruchość: do tchnienia wiatru podobny jest człowiek, dni jego jak cień przemijają... Skoro zatem taka jest prawda o naszym życiu, to może warto zapytać: na co przeznaczam mój czas? Czy nie marnuję go na rzeczy, które jutro nie będą już miały większego znaczenia?
Nie wiemy, ile czasu jeszcze przed nami. Ale mamy nasze dzisiaj. I chociaż lubimy wybiegać w przyszłość i planować, i nie ma w tym nic złego, to może trzeba czasem zapytać o to, czego Bóg oczekuje od nas w naszym dzisiaj i teraz, które jest nam dane przez Niego.


