zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 18 czerwca 2026

Czwartek 11. Tygodnia Zwykłego

    O tobie napisano w karceniach dotyczących przyszłości, że masz uśmierzyć gniew, zanim zapłonie, by zwrócić serce ojca do syna i pokolenia Jakuba odnowić (Syr 48,10).


    Opowieść z Księgi Syracha przypomina nam dwóch wielkich proroków Starego Testamentu: Eliasza i Elizeusza.

    W tym hymnie pochwalnym na cześć Eliasza pojawia się zapowiedź jego powrotu, co nastąpi przed Dniem Pańskim. I to przekonanie o pojawieniu się Eliasza jako prekursora i zwiastuna Mesjasza było żywe w ludzie Izraela. Pięknie wyraził to oczekiwanie św. Mateusz w swojej Ewangelii: Wtedy zapytali Go uczniowie: «Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. 

    My dzisiaj już potrafimy powiedzieć, że chodziło o Jana Chrzciciela. Wobec prekursora Mesjasza postawione zostały  ważne cele:

* przygotować odnowę i jedność ludu Bożego - pokolenia Jakuba odnowić;

* prowadzić do pojednania - zwrócić serce ojca do syna - odbudować relacje oraz prowadzić do społecznego i duchowego pokoju.

    Pierwszy raz identyfikacja Jana Chrzciciela z powrotem Eliasza następuje już w momencie narodzin ostatniego z proroków: on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały»


środa, 17 czerwca 2026

Środa 11. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. brata Alberta Chmielowskiego

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.

    Osłaniasz ich Twą obecnością
    od spisku mężów,
    ukrywasz w swym namiocie
    przed swarliwym językiem.

Miłujcie Pana, wszyscy,
którzy cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych,
a pysznym z nawiązką odpłaca.

                                    (Psalm 31)


    Dotykamy ostatnich wersetów Psalmu 31, który towarzyszy nam dzisiaj. Po ufnej prośbie w doświadczeniu opuszczenia i zagrożenia ze strony nieprzyjaciół, Dawid przechodzi do uwielbienia i dziękczynienia: Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie... Boże działanie nie jest tylko doświadczeniem Dawida. Dobroć Boga obejmuje bowiem wszystkich, którzy żyją w bojaźni przed Panem: dobroć...,którą zachowałeś dla bogobojnych. Bojaźń ta nie jest lękiem przed Bogiem, ale miłością, która wypowiada się staraniem człowieka, by unikać tego, co sprzeciwia się Bogu, przede wszystkim grzechu. 

    Dobroć Boga obejmuje także tych, którzy oczekują Pana i wychodzą Mu na spotkanie, którzy uciekają się do Boga, jak powiedział prorok Izajasz: Twoje miłosierdzie wyjdzie naprzeciw tym, którzy czynią to, co sprawiedliwe i którzy pamiętają o Twoich drogach

    Bóg chroni swoje dzieci przed tymi wszystkimi, którzy spiskują przeciwko nim i próbują zaszkodzić im, wszczynając kłótnie i swary. Doświadczenie obecności Boga, w głębi własnego serca, wydaje się czymś, co jest udziałem mistyków. Osłaniasz ich swą obecnością... Dawid jest jednak wojownikiem, człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, znającym realia życia. Ale także dla Dawida, ponieważ pokłada ufność w Bogu, to mistyczne doświadczenie obecności Boga staje się możliwe. I jest dostępne dla wszystkich, którzy potrafią Mu zaufać. 

    Dawid dzieli się swoim doświadczeniem spotkania z Bogiem z innymi. Nie zatrzymuje tego doświadczenia jedynie dla siebie, ale zachęca wszystkich do umiłowania Boga: miłujcie Pana wszyscy, którzy cześć Mu oddajecie... Życie dostarcza tak wielu powodów, by odpowiadać Bogu miłością. Pan chroni wiernych, jest obecny w ich życiu. 

    

wtorek, 16 czerwca 2026

Wtorek 11. Tygodnia Zwykłego

    Kiedy Achab usłyszał te słowa, rozdarł szaty i włożył wór na ciało oraz pościł. Wtedy Pan skierował słowo do Eliasza z Tiszbe: "Zapewne zobaczyłeś, że Achab upokorzył się przede Mną? Dlatego że upokorzył się przede Mną, nie sprowadzę niedoli za jego życia" (1Krl 21,27a.28-29a).

        Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej;
        w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
        Uznaję bowiem nieprawość moją,
        a grzech mój jest zawsze przede mną.
        Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
        i uczyniłem, co złe jest przed Tobą. (Psalm 51)


    Chociaż Nabot został zamordowany w wyniku intrygi, niesprawiedliwego oskarżenia i w konsekwencji ukamienowania, jego los kładzie się cieniem na życiu winowajców. Chociaż wszystko zostało zaplanowane i zrealizowane precyzyjnie, tak że wielu uznało wyrok za sprawiedliwy, Bóg widzi więcej niż ludzie. I Bóg nie zamierza milczeć. Wczoraj towarzyszyły nam słowa psalmu: nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią, zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie, Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym, a dziś przychodzi wezwanie do nawrócenia, a Bóg staje w obronie skrzywdzonego i zapowiada karę.

    Najbardziej poruszające jest jednak to, że kiedy Achab uznaje swój grzech i uniża się przed Bogiem, Pan nie pozostaje obojętny, nie zapamiętuje się w gniewie wobec winowajcy. Bóg zauważa nawet najmniejszy akt skruchy. Nie sprawia mu przyjemności wymierzanie kary, ale szuka drogi ocalenia grzesznika. 

    Postawę Achaba ilustruje psalm 51, który nam dzisiaj towarzyszy. To modlitwa człowieka, który nie usprawiedliwia siebie, lecz staje w prawdzie wobec swojego grzechu przed Bogiem. Nie próbuje nawet oskarżać innych, a Achab mógł wskazać Izebel jako pomysłodawczynię zbrodni, lecz uniża się Bogiem. Na skruchę i uznanie winy Bóg odpowiada miłosierdziem. 

    Kiedy przyznajemy się do grzechu i stajemy w prawdzie i skrusze przed Bogiem, On przychodzi z przebaczeniem.