Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście je na wyspach odległych i mówcie:
"Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem".
Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.
Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.
(Jr 31,10.11-12b.13)
Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno (J 11,51-52).
Sobota proroctw - wszystkie fragmenty czytań dzisiejszej liturgii są proroctwami zapowiadającymi działanie Boga pośród swojego ludu - działanie Boga, który zbiera, gromadzi i jako Pasterz opiekuje się swoim ludem.
Dziesięć plemion północy z powodu niewierności wobec Boga zostało deportowanych w VIII wieku przed Chrystusem przez Asyryjczyków. Po niemal stu latach Asyria traci jednak swoją władzę nad Izraelem, a król Judy - Jozjasz, przyłączył część terenów północnego królestwa do Judei. Rodzi się nadzieja na koniec wygnania i niewoli, a Jeremiasz zapowiada zjednoczenie obu królestw: Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi. Swoją pieśń Jeremiasz kieruje najpierw do sąsiednich ludów, by mogły poznać działanie Boga: Słuchajcie, narody! Znaczące jest w tej przepowiedni Jeremiasza ukazanie obrazu Boga - Pasterza, który zgromadzi i będzie czuwał. Jedność ma swoje źródło jedynie w Bogu, który zapewnia swojemu ludowi powrót oraz obdarza dobrami i błogosławieństwem. Bóg przemienia smutek ludu w radość, pociesza ich i rozwesela po ich troskach...
Jan Paweł II, komentując to proroctwo Jeremiasza, mówił: historia mówi nam, że to marzenie nie spełniło się wówczas. Nie dlatego, że Bóg nie dotrzymał obietnicy: za to rozczarowanie po raz kolejny odpowiedzialny był lud przez swoją niewierność. Nie tylko nie powrócą wygnańcy z północy, lecz także Juda zostanie zajęta przez Nabuchodonozora w roku 587. Rozpoczął się czas niewoli babilońskiej, w której powstała Księga proroka Ezechiela. Prorok kolejny raz zapowiada powrót z wygnania i odrodzenie narodu: Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. Już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. Nie uczynią tego królowie krajów, do których zostali uprowadzeni, ani bogowie tych władców; uczyni to osobiście Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, ponieważ tylko On ma moc odnowić i odbudować swój lud.
Niewola babilońska się zakończyła i lud powrócił z Babilonu do Jerozolimy. Odbudowana została świątynia. Ale droga do jedności narodu i pełnego zjednoczenia rozproszonych była wciąż daleka. I w tym kontekście odczytujemy słowa dzisiejszej Ewangelii, w której św. Jan ukazuje śmierć Jezusa, przez którą dokona się spełnienie proroctw Jeremiasza i Ezechiela, znacząco przekraczając granice wskazane przez proroków: Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Miłość Boga nie zawodzi. Wraz z przyjściem Jezusa narody zostały zaproszone do jedności Kościoła. Powie św. Paweł: Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość... Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.


