zachód słońca

zachód słońca

piątek, 12 czerwca 2026

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

    Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a odsłoniłeś małym. Tak, Ojcze, bo tak Ci się podobało... Przyjdźcie do Mnie wszyscy ciężko pracujący i mocno obarczeni, a ja wam przyniosę ulgę (Mt 11,25b-26.28).


    Modlitwa Jezusa pełna uwielbienia dla Ojca zaprasza nas do wejścia chociaż na chwilę w tajemnicę Serca Bożego Syna, w Jego życiowe doświadczenie Ojca.

    Widać wielką intymność relacji Syna i Ojca, która pozwala Jezusowi mówić do Boga Abba. To przez to Abba-Ojcze Jezus wyraża radość i zaufanie dziecka oraz bliskość z Ojcem. W ten sposób Jezus wyraża również świadomość własnej tożsamości jako kogoś, kogo nie można zrozumieć inaczej niż w odniesieniu do Boga. 

    Jezus cieszy się, że miłość Ojca do wszystkich Jego dzieci została już objawiona i każdy, kto ją przyjmuje, otwiera się na doświadczenie bycia dzieckiem Bożym.

    Z tego doświadczenia miłości i bliskości Boga, bycia dzieckiem Bożym, wypływa dalsza część modlitwy: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście... Doświadczenie Boga u słuchaczy Jezusa zamykało się w postawie wypełniania Prawa i lęku z obawy przed karą za jego naruszenie. Prawo było ciężarem trudnym do uniesienia i wypełnienia. 

    Jezus odrzuca lęk przed Bogiem i obdarza wolnością dziecka, które podejmuje obowiązki Prawa nie z lęku przed karą, ale z miłości do Ojca. 

    Patrząc na Serce Jezusa, być może jesteśmy gotowi uwierzyć, że Bóg nas kocha i przebacza nam wszystkie nasze winy, ale jednocześnie miłość bliźniego wydaje nam się bardzo trudna. Również dla nas Jezus ma słowo pocieszenia i nadziei: Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Bo moje jarzmo jest łagodne, a moje brzemię lekkie.

    On nie umniejsza znaczenia twojego cierpienia związanego z ludzkimi relacjami, ale zaprasza cię, byś poszedł razem z Nim i  razem z Nim wziął na siebie jarzmo niezrozumienia, oszczerstw, niesprawiedliwości, wyzysku w pracy, niewierności… Jarzmo, które On bierze na siebie, aby twoje brzemię stało się lżejsze. 

czwartek, 11 czerwca 2026

Czwartek 10. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Barnaby

    Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary (Dz 11,22b-24). 


    Pochodził z Cypru, Lewita, który pojawił się w Jerozolimie, gdy powstawała pierwsza wspólnota po Zesłaniu Ducha Świętego. Właściwie na imię miał Józef, ale nazywany był przez Apostołów Barnabą - synem pocieszenia. Swój majątek sprzedał i pieniądze oddał na potrzeby wspólnoty. Oddał to, do czego w pewien sposób jako Lewita nie miał prawa - przy podziale ziemi pokolenie Lewiego nie otrzymało bowiem działu ziemi: Kapłani-lewici, całe pokolenie Lewiego, nie będzie miało działu ani dziedzictwa w Izraelu. Nie będzie miało ono dziedzictwa wśród swoich braci: Pan jest jego dziedzictwem, jak mu to powiedział. Był towarzyszem św. Pawła i wraz z nim apostołem pogan. 

    To Barnaba, jako pierwszy, być może przy oporze wielu, uwierzył w nawrócenie prześladowcy Szawła, i gdy inni uciekali przed nim i zamykali drzwi swoich domów z lęku, on poprowadził Szawła do apostołów. A później poprowadził na misję do Antiochii, gdzie podjęli wspólną misyjną pracę. 

    Był człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary... być może ta dobroć w szczególny sposób objawiła się w podejściu do św. Marka, który towarzyszył Pawłowi i Barnabie w pierwszej wyprawie misyjnej, ale w pewnym momencie opuścił ich, a kiedy Paweł podejmował kolejną misyjną wyprawę, nie chciał zabrać już Marka. I wtedy Barnaba stanął po stronie Marka, aż doszło do konfliktu pomiędzy nim a Pawłem: Barnaba chciał również zabrać Jana, zwanego Markiem;  ale Paweł prosił, aby nie zabierał z sobą tego, który odszedł od nich w Pamfilii i nie brał udziału w ich pracy. Doszło do ostrego starcia, tak że się rozdzielili: Barnaba zabrał Marka i popłynął na Cypr, a Paweł dobrał sobie za towarzysza Sylasa i wyszedł polecony przez braci łasce Pana. Być może to zaufanie i danie kolejnej szansy Markowi przyniosło owoc w postaci pierwszej Ewangelii?

    Dyskretny i oddany służbie Słowa Barnaba, potrafił być również stanowczy i odważny, gdy trzeba było stanąć w obronie Boga i braci. 

       

    

środa, 10 czerwca 2026

Środa 10. Tygodnia Zwykłego

Zachowaj mnie, Boże, 
bo chronię się u Ciebie,
mówię do Pana:
"Ty jesteś Panem moim".

    Wszyscy, którzy idą za obcymi bogami, 
    pomnażają swoje udręki. 
    Nie będę wlewał krwi w ofiarach dla nich,
    nie wymówią ich imion moje wargi.

Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

    Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
    pełnię radości przy Tobie
    i wieczne szczęście
    po Twojej prawicy.

                                (Psalm 16)


    Psalm 16 towarzyszył nam niedawno w liturgii, dlatego zatrzymam się jedynie przy tych jego fragmentach, których wcześniej nie słyszeliśmy, czyli drugiej strofie...

    Dawid wskazuje, że wszyscy, którzy dają się uwieść fałszywym bogom, wchodzą na drogę cierpienia, pomnażają swoje udręki. W tych słowach napomnienia rozbrzmiewa echem to, co Ewa usłyszała po swoim grzechu w rajskim ogrodzie: rozmnożę twoje cierpienia i jęki. Dała się zwieść słowom węża, wybrała drogę grzechu i cierpienie stało się jej udziałem. Adam, który stał obok niej i nie powstrzymał Ewy przed upadkiem, ale również dał się zwieść, usłyszał słowa: ziemia okaże się przeklęta dla twoich prac. W udręczeniu będziesz jadł z niej przez wszystkie dni swojego życia... 

    Trwanie przy Bogu może być źródłem wielu trudności. Dawid doświadczał wielu trudnych sytuacji. Ale wie, że pójście za bożkami sprawiłoby, że życie byłoby jeszcze trudniejsze. Dlatego pomimo różnych trudności, Dawid śpiewa ten psalm w doświadczeniu niebezpieczeństwa, trwa ufnie przy Bogu. 

    Dawid odrzuca pogańskie praktyki i ofiary, składane bożkom. To przede wszystkim odrzucenie ofiar z ludzi, z którymi lud Izraela zetknął się, zajmując Ziemię Obiecaną. Odrzuca ofiary dla Molocha i Baala, które były składane przez ludy Kanaanu - ofiary z dzieci. Uznaje takie ofiary za sprzeczne z człowieczeństwem i jakąkolwiek pobożnością.  

    Dawid nie chce mieć nic wspólnego z fałszywymi bogami, nie tylko odrzuca kult, ale nie chce nawet wymieniać ich ich imion: nie wymówią ich imion moje wargi... Odrzuca bałwochwalstwo. Dawid odrzuca to, co może stać się zagrożeniem dla duszy.

    Wierność wobec Boga, która jest wymagająca, staje się źródłem wewnętrznego pokoju i pewności, co do ludzkiego losu. Dla trwających przy Bogu, On staje się dziedzictwem i przeznaczeniem, zabezpiecza ich los, dlatego Dawid może wyznać: nic mną nie zachwieje. Kiedy Jezus pytał swoich uczniów: Czy i wy chcecie odejść?, Piotr powiedział: Panie, do kogóż pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego... W tym wyznaniu zawiera się wołanie Dawida: Ty jesteś Panem moim!