zachód słońca

zachód słońca

środa, 25 lutego 2026

Środa 1. Tygodnia Wielkiego Postu

    Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: "Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona" (Jon 3,4).

    To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza (Łk 11,29b).


    Za czterdzieści dni... Sprawa jest pilna, niecierpiąca zwłoki. Za półtora miesiąca będzie już za późno. Tak często nam się wydaje, że czas należy do nas. Planujemy daleko w przyszłość. A wystarczy chwila, by wszystko zostało przekreślone. Królestwo Boże jest blisko. Trzeba się nawrócić, podjąć pokutę. Nie można niczego odkładać na jutro, bo może być za późno.

    Podziwiam mieszkańców Niniwy, że potrafili to zrozumieć. Słuchali Jonasza i uwierzyli w zapowiedź zniszczenia miasta, jeżeli nie podejmą nawrócenia. Mieć otwarte serce na wołanie Boga. Tylko tak można usłyszeć i podjąć właściwe działanie.

    Współcześni Jezusowi słyszeli nauczanie, widzieli znaki i pozostawali zamknięci na wołanie. Domagali się znaku, nie widząc tych, które wokół się działy. 

    Jesteśmy bardzo do nich podobni. Wszyscy pragniemy i szukamy znaków, chcemy być pewni, czuć się bezpiecznie. Zarówno na poziomie osobistym, jak i wspólnie, poszukujemy dowodów i potwierdzeń prawdziwości tego, w co wierzymy i co praktykujemy. Wiara zakłada jednak konieczność przekroczenia bariery fizycznej pewności. Potrzebujemy wejść w wymiar duchowy, całkowicie zaufać Bogu. 

wtorek, 24 lutego 2026

Wtorek 1. Tygodnia Wielkiego Postu

    Tak mówi Pan Bóg: "Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa" (Iz 55,10-11). 


    Jedno z tych zdań Izajasza, które rezonuje mocno i na długo pozostaje w pamięci. 

    Skuteczność deszczu nie od razu staje się widoczna. Ale w czasowej perspektywie sprawia, że nasiona wydają plon, dając życie i pożywienie. 

    Słowo, dla tych którzy wierzą i pokładają w Bogu nadzieję, jest jak ten deszcz lub śnieg dla ziemi. Słowo nas syci, czyni życie żyznym i urodzajnym, sprawia, że wzrastamy. Trzeba tylko zaufać Bogu i otworzyć się na łaskę tego życiodajnego deszczu. Szczególnie w tym czasie Wielkiego Postu jesteśmy zaproszeni, by otworzyć się na Słowo, które jak deszcz potrafi oczyszczać i czynić żyznymi także te obszary naszego życia i serca, gdzie może doświadczamy suszy, nieurodzaju, czy śmierci. 

    Bóg słowami Izajasza zapewnia nas o skuteczności Słowa, które ma do spełnienia swoje posłannictwo i ma moc dokonania w nas tego, co jest Bożym planem i zamiarem wobec każdego człowieka - pełnia życia. Jezus, wcielone Słowo mówi nam: Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości...  

poniedziałek, 23 lutego 2026

Poniedziałek 1. Tygodnia Wielkiego Postu

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serc,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

    Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
    sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
    Niech znajdą uznanie przed Tobą
    słowa ust moich i myśli mego serca,
    Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

                                                (Psalm 19)


    Kiedy odczytamy w całości Psalm 19, możemy odnieść wrażenie, że składa się z dwóch zupełnie niepołączonych ze sobą części. Psalmista w pierwszej części zdaje się uwielbiać Boga, który objawia się w pięknie stworzenia, by nagle przejść do uwielbienia Boga, który objawił się w Słowie - w Prawie, przykazaniach, nakazach, wyrokach. 

    C.S. Lewis w swoich Rozważaniach o psalmach napisał o tym psalmie następujące słowa: najwspanialszy poemat w Psałterzu i jeden z najwspanialszych liryków na świecie. Podkreślał to połączenie podziwu dla Bożego dzieła stworzenia z uwielbieniem Boga przychodzącego w Słowie. 

    Człowiek, w którym na początku stworzenia była pełnia harmonii z Bogiem, światem stworzonym i samym sobą, bez problemu potrafił w stworzonym świecie rozpoznawać Boga, który objawiał w ten sposób swoje piękno. Grzech, który tę harmonię zburzył, spowodował także, że człowiek stał się duchowym analfabetą, przestał widzieć w pięknie świata objawienie się Boga. I potrzebuje Słowa, które pozwala mu uczyć się zachwytu nad stworzeniem i rozpoznawać w świecie stworzonym piękno samego Stwórcy. 

    Słuchamy części Psalmu, w której Dawid uwielbia Boga objawiającego się w swoim Słowie. Warto jednak czytać zarówno Księgę Stworzenia jak i Księgę Słowa - to dwa tomy tego samego dzieła, Bóg napisał i jedną, i drugą. 

    Prawo Pana - bez skazy, ono odwodzi ludzi od błędów... pokrzepia duszę. Święty Piotr napisze w swoim liście: Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności. Nie otrzymujemy całej wiedzy, ale ta wiedza, którą Słowo nam przekazuje, jest pewna i doskonała. O doskonałości Słowa świadczą owoce, które przynosi: odwodzi ludzi od błędów, pokrzepia duszę, uczy mądrości. Poznawanie i zgłębianie Słowa Bożego to nie tylko intelektualne korzyści, ono sprawia, że stajemy się lepsi, rozpoznajemy Boże ścieżki, a to przynosi radość serce i rozświetla spojrzenie. Słowo, świadectwo Pana jest pewne, jest niezawodne, stałe. Nie ma w Słowie nic fałszywego i niesprawiedliwego, bo wszystkie sądu Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne

    Dawid kończy ten psalm oddaniem swojego serca i ust samemu Bogu: niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca. Dawid wiedział, że jest człowiekiem słabym i grzesznym, ale prosił, by pobożność płynąca z jego serca i ust spodobały się Bogu. Nazywa Boga swoją Opoką, dzięki której może czuć się bezpiecznie oraz Zbawicielem, bo dobrze wiedział, że potrzebuje ratunku i wybawienia, które znaleźć mógł tylko w Bogu.