zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 13 października 2026

Wtorek 28. Tygodnia Zwykłego, wsp. bł. Honorata Koźmińskiego

     
    Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. W Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość (Ga 5,1.6). 

            A Prawa Twego zawsze strzec będę
            po wieki wieków.

            I będę kroczył szeroką drogą,
            bo szukam Twoich przykazań  (Ps 119).


    Liturgia stawia dzisiaj przed nami kolejnego błogosławionego - Honorata Koźmińskiego. Spróbujmy przez pryzmat jego życia popatrzeć na słowa św. Pawła o wolności. 

    Patron dnia żył w czasach niewoli, gdy Polska znajdowała się pod zaborami, a wiele zakonów i klasztorów zostało zlikwidowanych. Trudno było rozpocząć i realizować życie zakonne. 

    Ojciec Honorat, chociaż również doświadczał tych ograniczeń, wewnętrznie pozostał człowiekiem wolnym. Zewnętrzne zakazany nie odebrały mu gorliwości, nadziei, nie zgasiły w nim pragnienia służenia Bogu. Chociaż nie można było zakładać klasztorów, on podjął dzieło rozwijania życia zakonnego poprzez tworzenie zgromadzeń bezhabitowych. Osoby konsekrowane miały żyć Ewangelią pośród ludzi, pracując w domach, warsztatach, szkołach, wśród potrzebujących i ubogich. Nie wyróżniały się spośród innych strojem, ale stylem życia, którego główną osią miała być miłość do Boga i człowieka. W Chrystusie Jezusie [znaczenie ma] tylko wiara, która działa przez miłość. 

    Dzieło błogosławionego o. Honorata było twórcze i wymagało odwagi. I chociaż zaborcy próbowali ograniczać Kościołowi przestrzeń działania, nie potrafili doprowadzić do zniewolenia lękiem serca, które chciało służyć Bogu, poszukiwało ścieżek i możliwości, by tę służbę wypełniać. Często patrzymy na to, co odbiera nam możliwości działania. O. Honorat uczy natomiast poszukiwania dobra, które można czynić, pomimo zewnętrznych ograniczeń. 

    Psalmista woła dzisiaj: i będę kroczył szeroką drogą, bo szukam Twoich przykazań. To też odniesienie do stylu życia o. Honorata. Można powiedzieć, że zewnętrznie możliwości działania były wówczas bardzo ograniczone. A mimo to powołał do istnienia 26 bezhabitowych zgromadzeń zakonnych, które podejmowały pracę w czasach niewoli. 

poniedziałek, 12 października 2026

Poniedziałek 28 Tygodnia Zwykłego

    Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli (Ga 5,1).

            Kto jest jak nasz Bóg,
            co w dół spogląda  na niebo i na ziemię?
            Podnosi z prochu nędzarza
            i dźwiga z gnoju ubogiego (Ps 113).


    Święty Paweł przypomina nam, że jednym z darów, który otrzymujemy przez zbawcze dzieło Chrystusa, jest wolność. Staliśmy się dziećmi Bożymi i na tym opiera się nasza godność. Bez żadnych zasług z naszej strony zostaliśmy obdarowani miłością Tego, który nas stworzył i nas kocha. 

    A jednak sami potrafimy nakładać na siebie różne łańcuchy i kajdany zniewoleń. Zniewalają nas opinie innych, przywiązanie do własnych planów, potrzeba kontrolowania wszystkiego, nieumiejętność przebaczenia, a czasem także lęk przed własną słabością. Żyjemy często tak, jakbyśmy musieli nieustannie udowadniać Bogu i innym ludziom swoją wartość.

    Bóg nie oczekuje od nas takiej postawy. Kocha nas bezwarunkowo. Wychyla się ku naszej nędzy, podnosi z prochu nędzarza i dźwiga z gnoju ubogiego. Ten, który przewyższa wszystko, nie pozostaje obojętny wobec ludzkiej biedy!

    Święty Paweł mówi nam o wolności dzieci Bożych, a psalmista pokazuje, skąd ta wolność wypływa — z miłości Boga, który pochyla się nad człowiekiem, aby go podnieść.

niedziela, 11 października 2026

XXVIII Niedziela Zwykła

    Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa (Iz 25,6).

    Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swojemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść” (Mt 22,2-3).


    Wszyscy doskonale wiemy, jak ważny w naszym życiu jest pokarm. Bez niego nie moglibyśmy żyć. Ale przecież wspólny posiłek to coś znacznie więcej niż tylko zaspokojenie głodu. To również czas spotkania, bliskości, radości i budowania więzi. Przy wspólnym stole świętujemy najważniejsze wydarzenia naszego życia. 

    Król, który zaprasza na ucztę, jest gospodarzem dość niezwykłym. Początkowo przypomina o zaproszeniu i oficjalnie zaprasza dostojników oraz swoich przyjaciół. Kiedy jednak wszyscy odmawiają – każdy bowiem ma własne zajęcia i obowiązki - król nie rezygnuje z uczty, choć jej odwołanie byłoby najbardziej naturalnym rozwiązaniem. Zamiast tego postanawia nieformalnie zaprosić wszystkich, których jego słudzy spotkają na drogach i rozstajach.

    Bóg nigdy nie ustaje w swojej hojności. Dlatego otwiera drzwi uczty dla całej ludzkości, mimo lekceważenia okazanego przez pierwszych zaproszonych oraz zaniedbania ze strony kolejnych, którzy nie potrafią docenić wielkości otrzymanego zaproszenia.

    W naśladowaniu Chrystusa zawsze - choć nigdy nie wiemy, kiedy - pojawia się rozdroże, na którym trzeba dokonać wyboru. Albo wejść na ucztę życia i wspólnie z innymi dzielić się ofiarowanym tam pokarmem albo odrzucić zaproszenie.