Przenikasz i znasz mnie, Panie,
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli,
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
i znasz wszystkie moje drogi.
Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I duszę moją znasz do głębi.
Nie byłem dla Ciebie tajemnicą,
kiedy w ukryciu nabierałem kształtów,
utkany we wnętrzu ziemi (Ps139).
Piękne słowa psalmisty mówią mi o tym, że Bóg zna mnie od początku, zanim jeszcze cokolwiek potrafiłem zrobić, cokolwiek udowodnić. Jesteśmy kochani przez Boga i w Nim jest źródło naszego istnienia. Nasza wartość nie zależy od naszych sukcesów, nasze błędy nie przekreślają miłości, z której zostaliśmy stworzeni.
Tak możemy popatrzeć na świadectwo Pawła, którym dzieli się z nami poprzez słowa listu. Bóg widział jego błędne myślenie i to co czynił. Widział również jego możliwości, których sam Paweł nawet w sobie nie podejrzewał. Spojrzenie Boga otwiera przed człowiekiem nowe drogi i pozwala na przemianę serca.
Bóg dotyka Pawła i dokonuje w jego życiu zmiany, która przekraczała ludzkie wyobrażenia. Prześladowca staje się apostołem. Również nasze życie Bóg może przemienić, jeśli otwieramy się na Jego łaskę. Nie jesteśmy dla Niego anonimowymi istotami. On zna moje drogi, zna moje wnętrze i zna mnie od początku mojego istnienia. A skoro zna mnie tak dobrze i mimo wszystko mnie powołuje, mogę z odwagą pozwolić Mu prowadzić moje życie.


