zachód słońca

zachód słońca

środa, 11 lutego 2026

Środa 5. Tygodnia Zwykłego

Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.

    Usta sprawiedliwego głoszą mądrość,
    a język jego mówi to, co słuszne.
    Prawo Boże jest w jego sercu
    i nie zachwieją się jego kroki.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką. 

                                                (Psalm 37)

    Psalm 37 nosi tytuł Psalm Dawida. Kiedy wsłuchamy się uważnie uważnie w słowa psalmu, odkryjemy, że śpiewa go Dawid, który osiągnął już dojrzały wiek, dlatego dzieli się życiową mądrością: Byłem młody, teraz już się zestarzałem, a nie widziałem, by sprawiedliwy został opuszczony...

    Zaufanie wobec Boga, które zdobył Dawid w swoim długim życiu, pozwala mu z odwagą dzielić się mądrością: powierz Panu swą drogę, odsłaniaj przez Panem swoją drogę i na Nim oprzyj swe nadzieje, zaufaj Mu. Nie musisz ciężaru swojego życia dźwigać sam, wiele z nich przerasta twoje możliwości, dlatego powierz to Panu, a On sam będzie działał

    Pan Bóg pozwala innym zobaczyć sprawiedliwość ufającego Mu człowieka, który wybiera Boże drogi. Ludzie mogą błędnie interpretować, nie dostrzegać wielu rzeczy, niuansów, źle oceniać, ale Bóg objawi prawdę, a wówczas sprawiedliwość człowieka idącego za Bożymi wskazaniami rozbłyśnie jak słońce w południe. 

    Człowiek zanurzony w Bogu, postępujący sprawiedliwie, swoim życiem i słowem przekazuje mądrość. Ponieważ Boże Prawo znalazło mieszkanie w jego sercu, język mówi to, co słuszne. Pewnie idzie przez życie, bo Prawo Boże jest mu światłem, w jego sercu rządzi Prawo Boga. Dzielimy się tym, czym karmimy nasze serce i nasz umysł.

    Zbawienie nie jest zasługą człowieka, ono pochodzi od Pana. Człowiek sprawiedliwy stoi przed pokusą, która polega na przekonaniu, że poprzez  sprawiedliwe, uczciwe życie może sam siebie zbawić. Łaską jesteście zbawieni, zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana. Nasza sprawiedliwość jest już odpowiedzią na przyjęty Boży dar, na Bożą łaskę, poprzez którą Pan wspomaga, wyzwala i zachowuje. Zaufanie Bogu, powierzenie Mu swojej drogi sprawia, że Bóg staje się ucieczką, schronieniem, źródłem nadziei, która nie zawodzi...

wtorek, 10 lutego 2026

Wtorek 5. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Scholastyki

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

    Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
    nieustannie wielbiąc Ciebie.
    Spójrz, Boże, Tarczo nasza,
    wejrzyj na twarz Twojego pomazańca.

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące.
Wolę stać w progu domu mojego Boga
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

                                                    (Psalm 84)


    Autorami Psalmu 84, który słyszymy w Liturgii, są synowie Koracha, należący do grona lewitów i znanych śpiewaków świątynnych. Korach jest wspomniany w Księdze Liczb jako przywódca spisku przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi, kiedy lud wybrany wędrował przez pustynię ku Ziemi Obiecanej. Korach zginął, ukarany przez Boga, wraz z innymi buntownikami, synowie zaś Koracha ocaleli. 

    Dusza moja stęskniona przedsionków Pańskich... w ten sposób przeżywa się miłość do świątyni. Tęsknota i wielkie pragnienie przebywania w obecności Tego, którego się kocha. 

    Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego, krzyczą z tęsknoty. To krzyk dziecka, które odczuwa głód, a wówczas krzyczy całą swoją istotą; krzyczą usta, a wraz z nimi krzyczą ręce, stopy, twarz - wszystko płacze. To doświadczenie głodu Boga, Boga żywego, sprawia, że człowiek potrafi tak krzyczeć z tęsknoty za spotkaniem. Psalmista ma doświadczenie Boga żywego - Boga, który jest życiem i napełnia życiem, w przeciwieństwie do bożków pogańskich, które są martwe, nieme i głuche. 

    Nawet wróbel znajduje swój dom, jaskółka gniazdo... Wróbel jest symbolem niewielkiego znaczenia - czy nie sprzedają dwóch wróbli za asa, a jaskółka symbolem niepokoju. Ktoś mało znaczący tutaj, w świątyni Pana, znajdzie schronienie, a człowiek niespokojny wytchnienie i odpoczynek.

    Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie... obraz ptaków znajdujących schronienie prowadzi psalmistę do spoglądania z zazdrością na kapłanów, którzy mają swoje miejsce (pokoje) w domu Pana. Ich życie może stać się nieustannym wychwalaniem Boga, za czym tęskni psalmista. 

    Psalmista prosi również za królem Izraela - Dawidem lub Salomonem - wejrzyj na twarz Twojego pomazańca. Wyznaje, że Bóg jest obroną, tarczą ludu wybranego. 

    Psalmista zaczął swoją pieśń od wyrażenia tęsknoty za Bogiem i Jego świątynią, a teraz powraca do tej myśli - dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące. Szczęście przebywania z Bogiem, przy którym wszystko inne traci znaczenie. Święty Paweł wypowie to jeszcze mocniej: wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa

    Psalmista dokonuje wyboru: lepiej z pokorą służyć w świątyni niż cieszyć się bogactwem siedzib grzeszników i niegodziwców. I każdy człowiek ma ten wybór i go dokonuje każdego dnia. 

poniedziałek, 9 lutego 2026

Poniedziałek 5. Tygodnia Zwykłego

Słyszeliśmy o arce w Efrata,
znaleźliśmy ją na polach Jaaru.
Wejdźmy do Jego mieszkania,
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

    Niech Twoi kapłani w sprawiedliwość się odzieją,
    a Twoi wyznawcy niech śpiewają z radości.
    Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę,
    nie odtrącaj oblicza swojego pomazańca.

                                                (Psalm 132)


        Psalm, który towarzyszy nam dzisiaj w liturgii, właściwie jego fragment, dotyka momentu, kiedy po panowaniu i śmierci Saula król Dawid postanawia sprowadzić i odnowić w ludzie Izraela kult Arki Przymierza. Warto zatem przypomnieć dzieje arki. W czasach najazdów Filistynów Izraelici sprowadzili Arkę, znak obecności Boga pośród swojego ludu, na pole bitwy pod Eben-Haezer i Afek. Izrael przegrał, doszło do pogromu, a Arka Przymierza znalazła się w rękach Filistynów, którzy ponieśli ją do świątyni swojego boga Dagona. Zabranie Arki obróciło się przeciwko zwycięzcom, doświadczali nieszczęść i zaraz, aż po siedmiu miesiącach postanowili oddać Arkę. 

    Nie znalazła się ona już jednak w głównym sanktuarium, jak było wcześniej, lecz umieszczono ją w Kiriat - Jearim. Słyszeliśmy o Arce w Efrata, znaleźliśmy ją na polach Jaaru. Dawid, przekonując swój lud do sprowadzenia Arki, mówił: jeśli wam dobre się to wydaje i jeśli Pan, nasz Bóg, uważa to za właściwe... mamy zamiar przenieść do nas arkę naszego Boga, bo za dni Saula zaniedbano ją.

    Pamięć o sprowadzeniu Arki była na tyle inspirująca dla pielgrzymów zmierzających ku Jerozolimie podczas świąt, że wspominali to wydarzenie, wielkie marzenie Dawida i oddawali cześć Bogu obecnemu pośród swojego ludu: Wejdźmy do Jego mieszkania, padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

    Kult sprawowany wobec Boga Przymierza wymaga szat sprawiedliwości  - symbol świętości i wewnętrznej czystości serca. 

    Bóg zawierając przymierze z domem Dawida, obiecał, że nie opuści synów Dawida, jego potomstwa. Psalmista modli się o to, by ta obietnica była spełniona. W pierwszym rzędzie Dawid myślał o sobie i swoim synu Salomonie, ale odczytując te słowa w duchu proroctwa, możemy widzieć samego Chrystusa, Bożego Pomazańca i Mesjasza. Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę, nie odtrącaj oblicza Twego pomazańca. Jest to modlitwa o błogosławieństwo dla Mesjasza, który wywodzi się z Domu Dawida...