Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach (Mt 25,1.3-4).
Słowa św. Pawła prowadzą nas do samego centrum chrześcijaństwa, przypominają nam bowiem, że centralnym punktem odniesienia na drodze wiary jest Chrystus, i to Chrystus ukrzyżowany.
Życie patrona dnia, św. Augustyna, było poszukiwaniem mądrości. Człowiek niezwykle inteligentny, a jednocześnie przez bardzo długi okres życia niespokojny. Spotkanie z Bogiem pozwoliło mu odkryć, że prawdziwa mądrość nie polega na tym, aby wiedzieć więcej, ale aby odnaleźć Tego, dla którego warto żyć.
W tym kontekście odczytajmy Ewangelię o dziesięciu pannach. Wszystkie czekają na oblubieńca. Wszystkie mają lampy. Wszystkie zasypiają. Różnica między nimi ujawnia się dopiero wtedy, gdy rozlega się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Pięć z nich ma oliwę, pięć jej nie ma.
Lampa symbolizuje to, co widoczne na zewnątrz, natomiast oliwa oznacza to, czego nie da się zdobyć w jednej chwili: wewnętrzną gotowość, wierność, dojrzałość, życie zbudowane na relacji z Bogiem. Są rzeczy, których nie można pożyczyć od drugiego człowieka, nie da się też ich kupić.
Można przekazać komuś wiedzę, wskazać drogę, dać przykład, ale nie można za niego uwierzyć, kochać, wybierać dobra ani dać odpowiedzi Bogu.
Paweł mówi: nie pomylcie mądrości świata z mądrością Boga.
Augustyn mówi swoim życiem: nie wystarczy wiedzieć — serce musi odnaleźć prawdę, której szuka.
Ewangelia uzupełnia: nie wystarczy mieć lampę — potrzeba jeszcze oliwy.


