zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 16 lipca 2026

Czwartek 15. Tygodnia Zwykłego, wsp. NMP z Góry Karmel

    Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie - wyrocznia Pana. Wówczas liczne narody przyznają się do Pana i będą ludem Jego, i zamieszkają pośród ciebie, a ty poznasz, że Pan Zastępów mnie posłał do ciebie (Za 2,14-15).

    Jezus, wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką» (Mt 12,49-50).


    Ostatni dzień rekolekcji ze wspólnotą Domowego Kościoła Pan Bóg pozwolił nam przeżyć na Karmelu w Wadowicach. Jesteśmy duchowo w Ziemi Świętej, na górze szczególnie związanej z prorokiem Eliaszem, która symbolizuje piękno, a jej nazwa oznacza winnicę, ogród Pana.  Piękny dar otrzymujemy od Pana Boga na zakończenie rekolekcji. 

    Słowo, które dziś słyszymy, ukazuje nam Maryję jako tę, która nie zatrzymała Boga dla siebie, ale pozwoliła, aby On zamieszkał w Jej życiu i przez Nią przyszedł do innych. 

    Maryja uczy nas postawy człowieka, który robi Bogu miejsce. W Magnificat nie mówi przede wszystkim o sobie. Ona widzi wielkie rzeczy, które uczynił Pan. To jest spojrzenie człowieka wdzięcznego. 

    Ewangelia przynosi nam bardzo ważne słowa Jezusa: Kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. Te słowa najpełniej spełniły się w Maryi. Jej wielkość nie polega tylko na tym, że urodziła Jezusa, ale na tym, że każdego dnia mówiła Bogu tak — także wtedy, gdy nie wszystko rozumiała. Pod krzyżem, w codzienności Nazaretu, w chwilach radości i cierpienia pozostawała wierna.

    Maryja z Góry Karmel przypomina nam o tym, że droga świętości nie polega na czynieniu rzeczy nadzwyczajnych, ale na wiernym trwaniu przy Jezusie. Szkaplerz, znak Jej opieki, jest również przypomnieniem, że mamy przyoblec się w Jej sposób życia: słuchać Słowa, rozważać je w sercu i odpowiadać na nie konkretem codziennych decyzji.

środa, 15 lipca 2026

Środa 15. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Bonawentury oraz św. Pompiliusza Marii Pirrottiego

Depczą Twój lud, Panie,
uciskają Twoje dziedzictwo,
mordują wdowę i przybysza,
zabijają sieroty.

        Mówią: "Pan tego nie widzi,
        nie dostrzega tego Bóg Jakuba.
        Pomnijcie na to, głupcy w narodzie,
        kiedy zmądrzejecie, bezrozumni?

Czy nie słyszy Ten, który wszczepił ucho,
Ten, który stworzył oko, nie zobaczy?
Czy Ten, co napomina ludy, nie będzie ich karał?
Ten, który ludzi uczy mądrości?

        Pan nie odpycha swojego ludu
        i nie porzuca swojego dziedzictwa.
        Sąd się zwróci ku sprawiedliwości,
        pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

                                            (Psalm 94)


    Towarzyszy nam w liturgii część psalmu 94, który należy do grupy psalmów błagalnych.  Autor nie jest znany, a treść psalmu wskazuje, że powstał w czasie doświadczenia ucisku, ze strony władców lub obcych. 

    Trudne doświadczenie prowadziło lud do pytania o milczenie Boga wobec niesprawiedliwości. Psalm próbuje odpowiedzieć na to pytanie i pokazuje, że Boże milczenie nie oznacza obojętności...

    Depczą Twój lud, o Panie, mordują wdowę i przybysza, zabijają sieroty... To obraz uciemiężenia, który prowadzi do takich pytań o obecność Boga. Wdowa, sierota, cudzoziemiec odnoszą się do tych wszystkich, którzy nie mają siły, wpływów, możliwości, aby się skutecznie bronić. Pozostają bezradni wobec niesprawiedliwości i zła. 

    Każda krzywda im wyrządzona dotyka jednak również Bożego serca. Pan nie odpycha swojego ludu...  

    Niesprawiedliwi mówią: Pan nie widzi, Bóg Jakuba nie dostrzega. To bardzo aktualna pokusa. Człowiek łatwo ulega przekonaniu, że skoro zło nie zostaje natychmiast ukarane, to można żyć tak, jakby Boga nie było. Psalmista odpowiada jednak prostym pytaniem: Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho? Ten, który stworzył oko, nie zobaczy? To przypomnienie, że Bóg zna nie tylko nasze czyny, ale również intencje i myśli. Jego spojrzenie jest pełne prawdy i miłości, a jednocześnie domaga się odpowiedzialności.

    Wiara nie jest więc ucieczką od rzeczywistości ani zgodą na zło. Jest przekonaniem, że ostatecznie to sprawiedliwość należy do Boga i że dobro ma przyszłość. Nawet jeśli dzisiaj wydaje się przegrywać, Bóg pozostaje wierny swoim obietnicom. Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

wtorek, 14 lipca 2026

Wtorek 15. Tygodnia Zwykłego

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
radością jest całej ziemi.

        Góra Syjon, kres północy,
        jest miastem wielkiego Króla.
        Bóg w zamkach swoich
        okazał się obroną.

Oto połączyli się królowie 
i wspólnie natarli.
Zaledwie ujrzeli, zdrętwieli,
zmieszali się i uciekli.

        Chwyciło ich drżenie
        jak ból rodzącą kobietę.
        Jak wiatr ze wschodu,
        który okręty z Tarszisz druzgocze.

                                            (Psalm 48)


    Psalm 48, który rozbrzmiewa ponownie w liturgii, słyszeliśmy całkiem w części niedawno. To hymn uwielbienia dla Boga, który objawia swoją potęgę nie tylko poprzez dzieło stworzenia, ale również poprzez czynną, pełną mocy obecność, pośród swojego ludu. On zamieszkuje Syjon i chroni swoje święte miasto, dając mu bezpieczeństwo.

    Psalm mógł powstać po cudownym ocaleniu Jerozolimy podczas najazdu wojsk asyryjskich za panowania króla Ezechiasza, ale może również odnosić się do innych zagrożeń... Bez względu na kontekst historyczny, przesłanie psalmu jest wciąż aktualne: o losach człowieka, a także narodów, nie decyduje wyłącznie potęga militarna czy polityczna, lecz Bóg, który jest Panel ludzkich dziejów. 

    Pokazują to szczególnie dwie ostatnie strofy psalmu: Zaledwie ujrzeli, zdrętwieli, zmieszali się i uciekli. Chwyciło ich drżenie, jak ból rodzącą kobietę... Miasto chronione przez Boga bez zbrojnej konfrontacji wychodzi obronną ręką wobec zagrożenia. Potęga obcych królów okazuje się krucha wobec Bożego działania. 

    Psalmista przypomina nam, że prawdziwe bezpieczeństwo zapewnić może jedynie ufność wobec Boga. Ludzkie możliwości bywają zawodne. Bóg nie zawodzi nawet wtedy, gdy wszystko inne zaczyna się chwiać. To nie jest pieśń o dawnej Jerozolimie, lecz zaproszenie skierowane do nas, by budować swoje życie na obecności Boga...