Mówiąc kiedyś w widzeniu
do świętych Twoich, rzekłeś:
"Na głowę mocarza włożyłem koronę,
wyniosłem wybrańca z ludu.
Znalazłem Dawida, mojego sługę,
namaściłem go moim świętym olejem,
by ręka moja zawsze przy nim była
i umacniało go moje ramię".
On będzie wołał do Mnie:
"Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia".
A Ja go ustanowię pierworodnym,
najwyższym z królów ziemi.
(Psalm 89)
Prorok Samuel otrzymuje zadanie i ma wątpliwości. Serce wypełnia lęk. Saul, król Izraela, został już odrzucony, ale wciąż sprawuje rządy nad Izraelem. Jak zatem namaścić nowego króla, kiedy Saul zdolny jest zabić proroka?
Dlatego Pan prowadzi Samuela, by mógł wypełnić swoje zadanie. Prowadzi do domu Jessego Betlejemity.
Przedstawieni prorokowi synowie Jessego, każdy z siedmiu, przyciągają uwagę, są silni, przystojni, ale ręka z olejem zostaje przez Pana wstrzymana. Żadnego z nich Pan nie wybrał. Dopiero gdy pojawi się najmłodszy, przyprowadzony prosto od owiec, Samuel rozpoznaje Bożego wybrańca. Nie zewnętrzny wygląd, który ujmował Samuela, ale serce, w które potrafił zajrzeć Bóg, sprawiają, że dokonuje się namaszczenie. Znalazłem Dawida, mojego sługę, namaściłem go moim świętym olejem. Rzeczywiście został znaleziony, przywołany. Jego powrót z pola został wymuszony odmową zajęcia miejsca przy stole. Godność Dawida pochodzi wyłącznie od Boga. Jest człowiekiem wybranym z ludu. Bóg wybiera i ochrania.
Możemy wsłuchać się we wszystkie obietnice, jakie Pan Bóg kieruje ku Dawidowi:
* obietnica obecności i pomocy - by ręka moja zawsze przy nim była;
* wywyższenie - wyniosłem wybrańca z ludu;
* namaszczenie - namaściłem go;
Ważniejsze od korony było namaszczenie, czyli przeznaczenie do służby. Saul nosił koronę, ale utracił łaskę. Dawid otrzymuje Bożą moc namaszczenia, a korona jest na razie obietnicą przyszłości.


