zachód słońca

zachód słońca

piątek, 7 sierpnia 2026

Piątek 18. Tygodnia Zwykłego

    Święć, Judo, swe uroczystości, wypełniaj swe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony (Na 2,1). 

        Nadchodzi bowiem dzień klęski,
        los ich gotowy, już blisko.
        Bo Pan swój naród obroni,
        litość okaże swym sługom.

    Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden,
    i nie ma obok Mnie żadnego boga.
    Ja zabijam i Ja sam ożywiam,
    Ja ranię i Ja sam uzdrawiam.

        Gdy miecz błyszczący wyostrzę
        i wyrok wykona ma ręka,
        na swoich wrogach się pomszczę,
        odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą (Pwt 32).


    Pochylając się na Słowem możemy zobaczyć zapowiedź pokoju i radości, ale także zapowiedź zagłady i upadku. I obie zapowiedzi pochodzą od Boga, wypowiedziane przez proroka Nahuma.

    Paradoksalnie te dwa obrazy nie są ze sobą sprzeczne, wzajemnie się uzupełniają. Błędem byłoby jedynie widzenie słów proroka Nahuma jako pieśni triumfu nad pokonanym wrogiem. Prorok nie ma powodu, by cieszyć się z nieszczęścia Asyrii. Bóg nie cieszy się upadkiem człowieka. 

    Jest to jednak pieśń  o tym, że ostatnie słowo nie należy do zła. Potęga Asyrii i Niniwy budowana była przez dziesiątki lat na strachu, ucisku i przemocy. Władcy Asyrii żyli przekonaniem, że nic nie jest w stanie zagrozić potędze Niniwy. Ale to, co oparte było na krzywdzie, musiało kiedyś runąć. 

    Historia Niniwy jest przypomnieniem, że zło nie trwa wiecznie Każda niesprawiedliwość ma swój kres. Nie dlatego, że Bóg pragnie zemsty, ale dlatego, że jest Bogiem sprawiedliwości. Gdyby zło nie zostało osądzone, świat utraciłby nadzieję. 

    W pieśni z Księgi Powtórzonego Prawa, która towarzyszy nam w miejscu psalmu, Bóg mówi o sobie: Ja zabijam i Ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam. To nie jest obraz Bożego okrucieństwa, ale obraz Boga, który jest Panem historii. Ostateczne słowo należy do Niego. To On jest Sędzią oraz Tym, który okazuje miłosierdzie. 

    Warto pamiętać, że Niniwa już pojawiła się w Biblii wcześniej, w Księdze Jonasza. Wtedy mieszkańcy usłyszeli wezwanie do nawrócenia  i poprzez podjętą pokutę doświadczyli miłosierdzia. Bóg przebaczył. Po latach jednak powrócili do swoich grzechów. To może być przesłanie dla każdego z nas. Nawrócenie nie jest jednorazowym wydarzeniem. Jest codziennym wyborem. Nie wystarczy kiedyś spotkać Boga. Każdego dnia na nowo trzeba Go poszukiwać. 

    

czwartek, 6 sierpnia 2026

Święto Przemienia Pańskiego

    Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy (Dn 7,13a).

I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy razem z Nim byliśmy na górze świętej (2 P 1,18).

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza (Mt 17,4).


    Słowo zaprasza nas, aby na chwilę zatrzymać się na górze Tabor. Pośród naszej codzienności, pochłoniętych obowiązkami, problemami i niepewnością, Słowo zaprasza nas do zatrzymania się na chwilę.

    Prorok Daniel ukazuje majestatyczną wizję Boga oraz Syna Człowieczego, któremu zostaje dana władza, chwała i królestwo. To zapowiedź Mesjasza, którego panowanie nie przeminie. W Ewangelii widzimy wypełnienie tej zapowiedzi. Jezus nie jest tylko nauczycielem czy prorokiem. Jest Synem Bożym, któremu Ojciec powierzył wszelką władzę. Światło bijące z Jego oblicza i białe jak światło szaty są znakiem Jego boskiej natury.

    Piotr wspomina, że był naocznym świadkiem przemienia. Nie opowiada pięknej historii ani legendy. Mówi o czymś, co sam przeżył. Usłyszał głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany. I dodaje jeszcze jedną ważną myśl: mamy prorockie słowo, które jest jak lampa świecąca w ciemnym miejscu. Nawet jeśli nie oglądamy cudów ani niezwykłych znaków, Bóg nie pozostawia nas bez światła. Tym światłem jest Jego słowo. Kiedy regularnie się nim karmimy, ono prowadzi nas przez ciemności życia.

    W centrum Ewangelii znajduje się jedno krótkie zdanie wypowiedziane przez Ojca: Jego słuchajcie. Człowiek rzeczywiście spotyka Chrystusa dopiero wtedy, gdy zaczyna żyć Jego słowem. Można zachwycić się Ewangelią, jak uczyniło to wielu, można znać na pamięć niektóre jej fragmenty, a przecież jednak nie słuchać. Słuchać Jezusa Mistrza, to przebaczyć, kiedy boli, kochać, chociaż to kosztuje, zaufać, kiedy nic nie jest już pewne… 

    


środa, 5 sierpnia 2026

Środa 18. Tygodnia Zwykłego

    Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też podtrzymywałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico - Izraelu (Jr 31,3b-4a).

        Ten, który rozproszył Izraela, 
        znów go zgromadzi
        i będzie nad nim czuwał
        jak pasterz nad swym stadem.

    Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
    i rozradują się błogosławieństwem Pana.
    Zamienię bowiem ich smutek w radość,
    pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.  
                                    (Jr 31,10b.12a.13b)


    Słyszymy proroka Jeremiasza, który przemawia do narodu doświadczonego niewolą, cierpieniem i utratą wszystkiego, co wydawało się trwałe. Spotykamy również kobietę kananejską, która z niezwykłą determinacją przychodzi do Jezusa, prosząc o uzdrowienie swojej córki. Te dwa obrazy spotykają się w jednym punkcie – w wierze, która potrafi dostrzec światło, zanim stanie się ono widoczne.

    Bóg mówi do ludu wybranego, mówi też do nas: Ukochałem cię odwieczną miłością. To zdanie jest dzisiaj sercem całego przesłania Jeremiasza. 

    W sytuacji, kiedy Izrael doświadcza konsekwencji własnych błędów, Bóg nie odwołuje swojego przymierza. Jego miłość jest większa niż ludzki grzech. Często oceniamy naszą relację z Bogiem przez pryzmat własnych sukcesów albo porażek duchowych. Tymczasem fundamentem naszej relacji z Bogiem nie jest nasza doskonałość, ale Jego wierność. 

    Prorok zapowiada także radość powrotu: Bóg zgromadzi rozproszonych, otrze łzy, zamieni smutek w wesele. Nie jest to jedynie obietnica poprawy nastroju. To zapowiedź nowego życia. Tam, gdzie człowiek widzi kres, Bóg widzi początek. Tam, gdzie człowiek doświadcza ciemności, Bóg przygotowuje świt.