zachód słońca

zachód słońca

środa, 28 kwietnia 2021

Środa 4. Tygodnia Wielkanocy


    Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: «Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem». Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich (Dz 13,2-3).

    Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności (J 12,46).


    Duch Święty staje się słyszalny. Dla tamtej wspólnoty było to coś naturalnego. Doświadczali tej obecności Ducha w sposób namacalny. 

    Ludzie, pozornie jak wszyscy inni, nie do odróżnienia pośród innych mieszkańców Antiochii, ale jednak inni. Wyróżnia ich wiara i praktyka tej wiary, która sprawia, że na co dzień ocierają się o Ducha Świętego. Duch wybiera, powołuje i wskazuje dzieła, które trzeba wykonać. A Kościół nakłada ręce i posyła. 

    Święty Łukasz zdaje się podkreślać ten moment nałożenia rąk. Kościół bierze odpowiedzialność, modli się i posyła Pawła i Barnabę. Ci, na których Kościół nakłada ręce, otrzymują Ducha Świętego. Bóg posługuje się ludźmi, aby udzielać swoich darów. 

    Tak rozpoczyna się pierwsza z trzech wielkich podróży apostolskich św. Pawła, która zaprowadzi go przez Cypr do świata Greków, aby nieść światło świata.

    Jezus jest światłem. Problem polega na tym, że Jezus jako światło staje się znakiem sprzeciwu. Nie wszyscy chcą widzieć światło, są tacy, którzy wolą ciemność i mrok. Wszystko zależy od czynów, jakie są ich udziałem. 

    Światło ujawnia nas i nasze czyny. Światło przychodzi do nas przez Jego Słowo. Jeśli Go słuchamy i idziemy za Słowem, stajemy się dziećmi światłości, ludźmi, którzy starają się, podejmują wysiłek, by otwarcie kroczyć w prawdzie i miłości. 


1. Czy widzę swoje życie jako powołanie naznaczone obecnością Ducha Świętego?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza