zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 23 września 2021

Czwartek 25 Tygodnia Zwykłego - wsp. św. o. Pio z Pietrelciny

    A zatem tak mówi Pan, Wszechwładca: Zastanówcie się w swoich sercach nad tym, jak wam się wiedzie. Dużo siejecie, a zbieracie niewiele; niby jedliście, a nie jesteście syci; napiliście się, a pragnienia nie ugasiliście; opatuliliście się, a ciepła nie czujecie; odkładacie sobie zarobki, a jakbyście je zawiązywali w dziurawym worku (Ag 1,5-6).

    Herod powiedział: "Janowi ja ściąłem głowę. Więc kim jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?" I starał się Go zobaczyć (Łk 9,9).


    Jest ok. 520 roku. Naród wybrany wrócił z wygnania w Babilonie do swojej ziemi. Ludzie zajęli się odbudową swoich domów, uprawą ziemi... zapominając o budowie świątyni. Budowę Bożego domu odkładają na później. 

    Jeżeli domu Pan nie zbuduje, na próżno się trudzą jego budowniczowie... - zdaje się przypominać Izraelitom prorok Aggeusz - daremnie wstawać będziecie o brzasku i ze spoczynku się zrywać... Kiedy człowiek zapomina o Bogu, trud jego staje się daremny. Aggeusz wzywa do zmiany priorytetów. 

    To lekcja także dla nas. Najpierw uczynić serce świątynią Boga, aby On mógł kierować naszym życiem. To jest gwarancja, że życie nie zostanie zmarnowane. 

    Jezus szybko zdobywał popularność. Słuchacze szybko poznali, że odbiegał od innych proroków, nauczycieli i kaznodziejów. Jego słowa miały moc, uzdrawiał i dokonywał znaków. Ubogich traktował z miłością. Ukazywał drogi dotąd nieznane. I Herod o Nim usłyszał. Chciał Go zobaczyć. Ale nie było w nim pragnienia spotkania, zmiany życia, łaski. Była tylko ludzka próżność i ciekawość. Była też obawa, że On przypomni o zbrodni dokonanej na Janie. 

    My też znamy Jezusa, może słuchamy Jego słów. Podziwiamy Jego dobroć i miłość. I można się na tym zatrzymać. Wtedy trudno o spotkanie.


1. Czy Słowo mnie przemienia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz