zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Poniedziałek III Tygodnia Wielkanocy

    Oni zaś rzekli do Niego: "Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?" Jezus odpowiadając, rzekł do nich: "Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał" (J 6, 28-29).

   Chcieli wiele zrobić. Człowiek jest w stanie wiele zrobić pod wpływem emocji, zafascynowania. A oni byli zafascynowani. Nakarmił ich na pustkowiu chlebem. Zachwyt zamienia się w pragnienie odpowiedzi. Najprostszą formą tej odpowiedzi jest czyn. Co mamy czynić? 

    Jeszcze jeden różaniec, może jakaś pomoc dla kogoś? Kolejna jałmużna? A może dodatkowa Msza? Albo zrezygnować z czegoś? "Co mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?"

  Odpowiedź Jezusa jest zdumiewająca. Możecie uczynić. Uwierzcie! Wiara jest najlepszą odpowiedzią. Najlepszym czynem, na jaki może zdobyć się człowiek! 

    Wszystko zaczyna się od otwarcia się na słowo Boga. To zdumiewające, że Bóg, by zbawić człowieka, nie posługuje się jakimś spektaklem, przyciągającym uwagę, jakąś demonstrację siły, która nie pozostawi człowiekowi miejsca na wątpliwości. Nigdy nie zdławi ludzkiej wolności, ani też nie weźmie nikogo za gardło, by go do siebie przekonać. Bogu spodobało się zbawić wierzących przez głupstwo przepowiadania Ewangelii. Bóg posługuje się zwykłym słowem. 

    Słowo przyjęte z wiarą przedziera się przez różne warstwy, by dotrzeć do nas takich, jacy naprawdę jesteśmy, poza maską, nawykiem, kulturą czy udawaniem. Przenika przez różne nasze filtry, aby ukazać Chrystusa wewnątrz naszej osoby. Potrzebujemy wszyscy przechodzić od wiary martwej, która nie ma żadnego wpływu na nasze życie, do wiary żywej, która daje o sobie znać w czynach miłości, uzdalnia do kochania. 

1. Czy nie ograniczam wiary do wymiaru religijnych praktyk?
2. Czy moja wiara prowadzi mnie do miłości?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza