zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 2 kwietnia 2015

Wielki Czwartek

      Jezus, widząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany (J 13, 3 - 5).

      Ostatni wspólny wieczór. Łamany wspólnie chleb. A Jan koncentruje uwagę na umyciu nóg. Przepasany jak sługa pochyla się do nóg uczniów i obmywa je. Ociera je prześcieradłem, którym jest przepasany. On, Pan i Nauczyciel, jak o Nim mówili uczniowie. Gest pełen uniżenia i pokory.


       Ten gest ma nam przypominać, że miłość wyraża się w służbie wobec tych, których się kocha. Umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. Po to uczestniczymy w Eucharystii, aby uczyć się tej postawy służby. Mówi nam dzisiaj: Dałem wam przykład.

       Wieczernik zobowiązuje. Pokora Jezusa jest bezgraniczna. Dla oczyszczenia człowieka staje się Sługą i dokonuje obmycia człowieka z jego brudu - z grzechu. 

       Z przebitego na Krzyżu serca wypłynie woda i krew. Woda - symbol sakramentu chrztu, sakramentu oczyszczenia. Wieczernik dopełnia się na Krzyżu. Jezus przyjmuje śmierć, staje się Paschalnym Barankiem, aby wyzwolić każdego z nas z brudu grzechu i śmierci. 

       Obmyci wodą chrztu, oczyszczeni z brudu grzechu, możemy zasiąść z Jezusem do stołu Eucharystii. 

O pewnym konkursie

     Był kiedyś w radiu niemieckim konkurs na najpiękniejsze zdanie, jakie żona - matka usłyszała skierowane do siebie.
      Nadeszło wiele odpowiedzi. Jury przyznało pierwszą nagrodę pewnej młodej mężatce, która wyznała, że dla niej najpiękniejszym zdaniem jest reakcja męża na płacz niemowlęcia o trzeciej w nocy:
- Śpij dalej, kochanie... ja już wstaję!

1. Czy potrafię podejmować codzienne domowe obowiązki w poczuciu służby miłości?
2. Czy potrafię przyjąć posługę miłości?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza