zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Dzień powszedni przed Objawieniem Pańskim

   Jan Chrzciciel stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie (J 1,35 - 39a).

    Oto Baranek Boży... Tak często słyszę te słowa w Eucharystii. Już u samego początku Jan Chrzciciel wskazuje na główny cel Wcielenia - Odkupienie. 

     Obraz Baranka był dla każdego Izraelity czytelnym znakiem. Każdego roku na święto Paschy spożywali baranka na pamiątkę wyprowadzenia z niewoli.

     W czasie każdej Eucharystii kapłan wypowiada te słowa św. Jana, wskazując na Jezusa jako Tego, który może wyprowadzić człowieka z niewoli grzechu i śmierci. Jezus po to stał się człowiekiem, aby dokonało się odkupienie. 

     Jan Chrzciciel wskazuje swoim uczniom Jezusa. Prawdziwy nauczyciel, którzy potrafi wskazać źródło Prawdy. Tak wielu ludzi ukazywało mi Jezusa. Tak wielu ludziom ukazuję Jezusa. Jan nie tylko wskazywał, ale musiał to robić z pełnym przekonaniem, że jego uczniowie poszli za Jezusem. 

     Jesteśmy zaproszeni do szczególnej bliskości z Barankiem - do Jego domu. Bóg pragnie naszego odkupienia, pozwala się poznać, zaprasza do bliskości. Uczniowie Jana poszli za Jezusem, chcieli Go poznać. Nie wzgardzili zaproszeniem. Coś musiało ich zafascynować w Jezusie, dla którego później poświęcą życie. A wszystko zaczęło się od zaproszenia do domu.  

1. Co mnie fascynuje w Osobie Jezusa?
2. Czy nie odrzucam zaproszenia Jezusa?
3. Jakie jest moje świadectwo o Jezusie?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza