zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Poniedziałek XVIII Tygodnia Zwykłego

    Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» (Mt 14,26-28).

    Łódź miotana falami jest symbolem wspólnoty Kościoła, który cierpi niepokój, doświadcza zagrożenia, której udziałem są przeciwności. To wspólnota, która zagubiła, zostawiła gdzieś Jezusa. 

    To zagubienie jest tak wielkie, że nawet nie potrafią Go rozpoznać, rozpoznać Jego obecności i bliskości. 

   Jezus jednak zawsze przynosi nadzieję i budzi zaufanie. Jego tożsamość, owo Ja jestem, sprawia, że człowiek czuje się bezpiecznie. Jak Piotr, który przestaje zwracać uwagę na fale i chce iść po wodzie. 

    Dopóki koncentrował swoją uwagę na Jezusie, nie były mu straszne uderzające fale, ale wystarczyło, że odwrócił oczy, by zagłębić się w otchłani. Pokonał go lęk i przeciwności. 

   Obecność Jezusa uspokaja, przynosi uciszenie lęków i niepokojów. Nie dziwi reakcja uczniów, którzy upadli przed Nim. To gest zarezerwowany dla Boga. Wyznają również: Prawdziwie jesteś Synem Bożym!

   Słowa Jezusa Ja Jestem przywołują  Boże imię, którego nawet nie było wolno wypowiadać: Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was». Jezus ujawnia swoją tożsamość i uczniowie potrafią ją odczytać. 

1. Co jest dla mnie problemem w otworzeniu się na zaufanie wobec Boga?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza