zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 23 marca 2015

Poniedziałek V Tygodnia Wielkiego Postu

...przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.  (J8, 3 - 6.8).

     Kobieta się nie liczy. Jest tylko narzędziem, by pochwycić Jezusa. Ludzki śmieć rzucony pod Jego nogi. Sidła zostały zastawione. Bez względu na to, co by nie zrobił, będzie można Go oskarżyć: albo narusza prawo i jest niekonsekwentny w swoim nauczaniu - mówił przecież, że nie przyszedł znieść prawa, ale wypełnić, albo jest okrutny i Jego litość jest tylko grą pod publiczkę...
     Jezus ich zaskakuje. Nie mówi: nic się nie stało. Grzech jest grzechem. Ale jest różnica pomiędzy grzechem, a grzesznikiem. Mówi im: spróbujcie zajrzeć do własnego sumienia, spojrzeć we własne serce. Od tego zacznij osąd bliźniego. Masz prawo ukamienować, jeżeli twoje serce jest w pełni wolne od grzechu. 
     Jezus zaskakuje także kobietę. Jako jedyny dostrzega w niej człowieka. Dostrzega człowieka, którego ona jeszcze w sobie nie widzi. Dostrzega możliwość przemiany. Nie lekceważy jej grzechu. Grzech jest złem. Ale grzech i grzesznik to dwie różne rzeczywistości. Potępienie dla grzechu nie oznacza potępienia człowieka. I Ja cię nie potępiam, idź i od tej pory już nie grzesz... Miłosierdzie nie oznacza lekceważenia grzechu. Stawia wymagania. Ale jest większe od ludzkiego grzechu.

1. Czy potrafię rozdzielić grzech i grzesznika?
2. Czy dostrzegam wymagania stawiane przez Boże Miłosierdzie?
3. Czy nie podchodzę pobłażliwie do swoich i surowo do cudzych grzechów?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza