zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 8 grudnia 2015

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

     Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga (Łk 1,26-30).

      Uroczystość przez wielu zupełnie niezrozumiała. Dziś zaczyna się także rok miłosierdzia ogłoszony przez papieża Franciszka. 

     Warto spojrzeć na dzisiejszą uroczystość jako szczególny dar miłosierdzia, przede wszystkim dla nas. 

     Doświadczamy zła. Dzieje się ono na naszych oczach. Generalnie jest potępiane. Ale tylko do momentu, kiedy to inni są źródłem zła. Kiedy my czynimy zło, potrafimy sobie łatwo wytłumaczyć: co w tym złego? kto na tym ucierpi? przecież nie ma w tym nic złego! W ten sposób nasze małe podłości, działanie wbrew sumieniu, przyzwalanie na egoizm, kłamstwo, hipokryzję przyczyniają się do pomnażania zła, które nas otacza w świecie.

     Czym jest Niepokalane Poczęcie? Niezwykłym darem, łaską udzieloną Maryi - Jej nie dotknął grzech. Bóg w ten sposób przygotowuje mieszkanie dla swojego Syna - godne mieszkanie.

     Nie potrafimy jednak tego daru zrozumieć, bo nie rozumiemy grzechu. Na ludzki sposób wielu stało się już dziś wolnymi od grzechu.
Grzech staje się przeżytkiem. Człowiek chce czuć się czysty, sprawiedliwy, dobrym, bez poczucia winy nawet wtedy, gdy popełnia haniebne czyny. Dlatego nawet samo pojęcie grzechu staje nie "niepoprawne" we współczesnym języku... Mówienie o grzechu nie leży w dobrym tonie. 

     I tak wielu bezgrzesznym, sprawiedliwym, niepotrzebującym łaski, Kościół otwiera bramy miłosierdzia roku jubileuszowego. W pozdrowieniu anielskim mówimy słowa: módl się za nami grzesznymi. Może warto na początku tego roku miłosierdzia poprosić Patronkę dzisiejszego dnia i całego adwentowego czuwania: Módl się za nami. Za nami, którzy niestety, nie jesteśmy grzesznikami, to znaczy nie zdajemy sobie sprawy, że nimi jesteśmy. Spraw, abyśmy się przekonali, że nie istnieje kategoria ludzi sprawiedliwych, do których, jak często mniemamy, należymy. Módl się za nami, byśmy chcieli skorzystać ze źródła miłosierdzia.

     Grzech rozpoznany, wyznany w sakramencie pojednania stawia nas we wspólnocie grzeszników, którym przebaczono. Grzech zignorowany przyłącza nas do grona "sprawiedliwych", którzy "nie mają z tym nic wspólnego" - z tym, czyli z Bożym miłosierdziem. 

1. Czy nie usprawiedliwiam popełnianego przez siebie zła?
2. Czy zwracam się ku Maryi w duchowej walce z grzechem?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza