zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 9 kwietnia 2020

Wielki Czwartek

   Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt (Wj 12,11-12a).


   Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę» (1Kor 11,23b-24).


   Wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany (J 13,3-5).

    Tajemnica nocy i wieczerzy spożywanej w zamkniętym gronie najbliższych. Zarówno tej nocy przejścia przez Egipt, jak i tej nocy, kiedy Jezus w gronie Dwunastu przeżywa swoją Paschę. Na zewnątrz i wewnątrz wyczuwalne napięcie. Gotowość na coś, co ma się wydarzyć, a co napełnia niepokojem, ale daje także nadzieje. Krzyżuje się miłość i zdrada. 

   Jezus zdejmuje swoje szaty, przepasuje się prześcieradłem i zaczyna umywać uczniom nogi. Podejmuje pokorną służbę, by budować wspólnotę opartą na przebaczeniu i miłości. Gest ich zaskakuje. A Jezus mówi: dałem wam przykład

   Te słowa są skierowane także do każdego z nas. Warto się zastanowić, jakie szaty powinniśmy z siebie zdjąć, do jakich nóg się pochylić, by je umyć i z pokorą wycierać ręcznikiem pojednania i przebaczenia. Mimo doświadczonych zranień, a może ze względu na rany i blizny, które wciąż dają nam o sobie znać. 

    Każdy z nas powinien odkryć, czyje stopy obmyć, ale także jak to zrobić. Może będzie to konieczność wysłuchania kogoś, towarzyszenia komuś, pomoc dla kogoś, a może właśnie szukanie pojednania i słowo przepraszam. 

   I Eucharystia. Łamanie Chleba. Dlaczego Jezus połamał chleb? Czy chodziło tylko o to, by mógł go rozdać swoim uczniom? Jezus dokonuje także swojego ofiarowania. Jest posłuszny aż do śmierci. 

   Usłyszymy jutro słowa o połamaniu: On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53,5). 

   Połamać siebie, to odrzucić wszelką dumę, ugiąć się i powiedzieć "tak" wszystkiemu, czego Bóg ode mnie zażąda. Bóg nie chce ode mnie wielu rzeczy, które potrafię zrobić, On chce mnie samego. Powiedzieć tak, to zgodzić się na owo połamanie, jak On dał się połamać.

1. Komu powinienem przebaczyć?
2. Czym jest dla mnie Eucharystia?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza