zachód słońca

zachód słońca

sobota, 25 kwietnia 2015

Sobota III Tygodnia Wielkanocy - św. Marka

     Jezus ukazawszy się Jedenastu rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (...) Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły (Mk 16,15.20).

    Otrzymali misję i poszli. Ich jedynym celem było głoszenie dobrej nowiny o zbawieniu człowieka. Wierność misji gwarantuje obecność i współdziałanie Pana. Znaki, cuda, różne doświadczenia - swoiste listy akredytacyjne, które otrzymują. Ale najważniejsze jest głoszenie Ewangelii.

      Głosić - nie tylko mówić. Głosić znaczy znacznie więcej. Głosić, to przede wszystkim przekazywać to, czym się żyje. A zatem najpierw sam muszę przyjąć dobrą nowinę o zbawieniu. Usłyszeć ją i uwierzyć. Ważne jest moje osobiste doświadczenie prawdy o zbawieniu. Gdzie Jezus dotyka mojego serca. Gdzie moje serce doświadcza Jego łaski. Doświadczenie wyzwolenia i miłosierdzia. Wówczas dobra nowina o zbawieniu staje się moim osobistym wydarzeniem. Głosić to dzielić się skarbem, który samemu się odkryło. to pozwolić drugiemu odkryć ten sam skarb. 

      Głosić to nie znaczy teoretyzować. Głoszenie to życie. Głosić to być świadkiem. Ale aby być świadkiem, najpierw trzeba stać się uczniem - poznać, doświadczyć, spotkać. A w tym, czym nie dostaje człowiek, wspiera i współdziała On, potwierdzając znakami. 



1. Czy mam odwagę bycia uczniem, by stawać się świadkiem?
2. Czy dostrzegam w moim życiu dotknięcia łaską?




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza