zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 6 września 2015

XXIII Niedziela Zwykła

    Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się! (Mk 7,32-34)

     Dopiero co rozpoczął się rok szkolny. I niemal na początku, u progu nowego roku szkolnego, pracy wychowawczej, Kościół daje nam jako pokarm ten fragment Ewangelii. Próbuję odnaleźć w tym okruchu Ewangelii słowo dla siebie jako nauczyciela, wychowawcy. 

     Widzę szkołę w duchu św. Józefa Kalasancjusza - jako wspólnotę uczniów, nauczycieli, rodziców, absolwentów. 

     W dzisiejszej Ewangelii widzimy doświadczenie wspólnoty – wspólnoty, która potrafi dostrzegać słabości tych, którzy do niej należą, która potrafi wspierać słabszych, wspólnoty, która ma również świadomość własnych ograniczeń i która wie, gdzie szukać pomocy. 

      Dlatego przyprowadzają głuchoniemego do Jezusa, bo tylko On może temu zaradzić. To wspólnota, która potrafi szukać pomocy, nie polegając tylko na ludzkich możliwościach. Wspólnota, która widzi, że drogi człowieka nie ogranicza ziemska perspektywa, dlatego z ufnością zwraca się ku Bogu. 

       Umieć dostrzegać tych, którzy potrzebują pomocy. Umieć prowadzić ich do Jezusa. Umieć wstawiać się za nimi z pełnym zaufaniem, szukać pomocy w naszych pośród wychowawczych, ludzkich ograniczeń. Mieć świadomość, że nie wszystkiemu jesteśmy w stanie zaradzić ludzkimi siłami. 

     W dziele wychowania nietrudno popełnić błędy – nikt nie daje rodzicom, nauczycielom, wychowawcom instrukcji, jak postępować z dzieckiem czy młodym człowiekiem. 

1. Czy potrafię modlić się za innych, którzy są w potrzebie?
2. Czy rozeznaję przed Bogiem drogi postępowania wobec innych?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza