zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Poniedziałek Wielkiego Tygodnia

   Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo (Iz 42,1).

   Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła (J 12,1-3).

   Wpatruję się w Tego Sługę, który doświadcza osamotnienia, nawet pośród swoich uczniów i różnych deklaracji. Mimo upływającego czasu nadal nie rozumieją. Jerozolima staje się coraz bardziej oba. W powietrzu wyczuwa się złe zamiary i intencje. Atmosfera staję się coraz cięższa. On potrzebuje wsparcia i może się cieszyć wsparciem Ojca. 

   Każdy z nas potrzebuje wsparcia. Każdy z nas potrzebuje Betanii i przyjaciół. Potrzebujemy ludzi, pośród których możemy czuć się bezpiecznie, ludzi, którzy pozwalają nam doświadczyć, że Bóg się nami opiekuje. Każdy z nas od czasu do czasu potrzebuje udać się do Betanii, szczególnie wówczas, kiedy sprawy się źle mają. 

   W dniach izolacji wywołanej epidemią każdy z nas poszukuje owego wsparcia, bliskości, spotkania przyjaciół. W sytuacji, kiedy nie możemy pojechać, przytulić bliskich, musimy zadbać, by w inny sposób to wsparcie, bliskość i serdeczność okazać. 

    Maria z Betanii, siostra Łazarza, namaszczając stopy Jezusa, w całkowitej ciszy, uczy nas zwykłych gestów, które są wyrazem bezinteresownej miłości. Cały dom zostaje wypełniony miłością, jak wtedy, gdy dajemy siebie, niczego w zamian nie oczekując.   

1. Jak mogę okazać wsparcie najbliższym w tym trudnym czasie?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza