zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 12 stycznia 2016

Wtorek I Tygodnia Zwykłego

     Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży (Mk 1,23b - 24).

    Czasem można odnieść wrażenie, że Jezus bardzo mocno przeszkadza. Lubimy Go jako małe dziecko, któremu można pośpiewać kolędy... Ale dorosły Jezus bywa niewygodny... 

    Wchodzi ze swoją łaską w nasze życie, nawet w najbardziej nieodpowiednim momencie. Nie pozwala na obojętność. Trzeba zająć wobec Niego jakieś stanowisko. 

     I jakże często źle odbieramy jego misję - traktujemy Go jako zagrożenie dla naszych ciemnych spraw, do których przywykliśmy, dla naszej obojętności i świętego spokoju. Mimo tego, że wiemy kim On jest, wyznajemy Jego Bóstwo, znamy cel Jego przyjścia na ziemię, to jednak traktujemy Go jako zagrożenie...

     Nie wystarczy wiedzieć, znać... Trzeba uwierzyć... Przyjąć Go jako Zbawiciela, a nie jako zagrożenie dla naszego życia...

1. Czy nie traktuję wiary jako balastu dla swojego życia?
2. Jakie uczucia rodzą we mnie Boże przykazania?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza