Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem,
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem,
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.
Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów,
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan,
głowami potrząsają nad nami ludy.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie?
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze,
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?
(Psalm 44)
Księga Psalmów jest jak lustro najróżniejszych ludzkich doświadczeń, przez które przechodzi człowiek. Odzwierciedla całą gamę ludzkich emocji i uczuć.
Gdyby człowiek był Bogiem, psalm 44 najprawdopodobniej nigdy nie znalazłby się w kanonie Pisma Świętego, stawia on bowiem Boga w bardzo złym świetle. Zawstydza, nie reaguje, porzuca, wydaje na wzgardę... Z drugiej strony, gdyby Izraelici chcieli stworzyć upiększoną, legendarną wersję historii, sami usunęliby te fragmenty, które rzucałyby choćby cień wątpliwości na ich Boga.
Bóg nie zmienia i nie łagodzi naszych ludzkich doświadczeń, daje nam swobodę wyrażania tego, co czujemy i przeżywamy, nawet jeśli nasze przeżycia odarte są z obiektywizmu. Psalm 44 wyraźnie to pokazuje: psalmista podkreśla wierność ludu wobec przymierza i niesprawiedliwe traktowanie ze strony Boga. Tak widzi rzeczywistość i to wypowiada, ale daleki jest od obiektywnej prawdy...
Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem... Doświadczenie opuszczenia przez Boga, któremu wszystko zawdzięczali. Cierpienie wciąż się pogłębia, aż po świadomość drwiny ze strony obcych ludów, które zdają się pokazywać Izraelitów palcami: Spójrzcie na nich, spójrzcie na ich nędzę i pohańbienie! Spójrzcie, jak Bóg w swoim gniewie poniżył ten lud, który Go obraził. Doświadczenie wstydu, który przychodzi z każdym nowym dniem.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? W tych słowach psalmisty słyszę słowa uczniów na wzburzonych wodach jeziora, gdy Jezus spał z tyłu łodzi? Panie, nic Cię nie obchodzi, że giniemy? Trudno przyjąć taki obraz Boga, który śpi, który nie zwraca uwagi na wołanie. Może to być jednak nasze doświadczenie w chwili kryzysu, przytłoczenia, upokorzenia i hańby... Jest to jednak wołanie o pomoc do Tego, który może wybawić...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz