zachód słońca

zachód słońca

środa, 11 marca 2026

Środa 3. Tygodnia Wielkiego Postu

    Nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w kraju, do którego idziecie, by objąć go w posiadanie. Strzeżcie ich  i wypełniajcie, bo one są waszą mądrością  i umiejętnością w oczach narodów ( Pwt 4,5-6a).

    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić (Mt 5,17).


    Mojżesz nie jest prawodawcą, który wydaje prawo. Mojżesz przemawia do ludu w imieniu Boga i przekazuje Jego dekrety i nakazy. Ale zgoda na Boże prawo nie jest czymś, co narzuca się automatycznie - jest wyborem każdego człowieka, jego indywidualną decyzją. Przyjęcie i wypełnianie Bożego Prawa jest wyrazem mądrości człowieka i rodzi szacunek u innych.

    Pierwsze czytanie pozwala zrozumieć słowa Jezusa, które padają w Ewangelii: nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo... Chociaż w wielu momentach Ewangelii można odnieść wrażenie, że Jezus podważa Prawo, prawdą jest to, że Prawa nie złamał. Jezus nie zgadzał się z religijnym analfabetyzmem, który ograniczał Prawo do litery. Prawo jest Bożą mądrością, świadczy o dojrzałości człowieka, który dokonuje świadomych wyborów. 

    Pierwsze czytanie daje również jasne wskazanie: ucz ich swych synów i wnuków... Dziś to jeden z wielkich problemów - przerwana została nić przekazywania wiary, dlatego wiara umiera. Bóg działa w naszym życiu poprzez ludzi, którzy przekazują swoje doświadczenie życia wiarą...

wtorek, 10 marca 2026

Wtorek 3. Tygodnia Wielkiego Postu

    Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy (Mt 18,21-22).


    Gra słów, gra liczb, w tym dialogu Piotra z Jezusem. Już siedem, do którego odwołuje się Piotr oznacza pewną doskonałość i pełnię, gotowość do przebaczania więcej niż jeden raz. A Jezus idzie jeszcze dalej - nie ma górnej granicy - siedemdziesiąt siedem razy.

    Ciekawe jest to, że ta sama gra liczb pojawia się w innym kontekście, już na początku Biblii, kiedy Lamek mówi nie o przebaczeniu, lecz odwecie: Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli: "Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka. Nastawcie ucha na moje słowa: Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko - jeśli mi zrobi siniec! Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie, to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!

    Myślenie Lameka możemy oceniać jako okrutne, tak samo jak wymaganie Jezusa jako przekraczające nasze możliwości. Rzeczywistość pokazuje nam jednak, że myślenie Lameka jest wciąż bardzo aktualne... Nie trzeba daleko szukać,  by się o tym przekonać. Prawo odwetu wciąż towarzyszy ludziom, znacznie przekraczając prawo sprawiedliwości. 

    Jezus proponuje i nakazuje nam odmienną logikę - logikę przebaczenia. Tylko tak można powstrzymać narastającą falę nienawiści i zła. Przebaczenie, którego udzielamy, jest nie tylko warunkiem otrzymania przebaczenia od Boga, jest również świadectwem i znakiem otrzymanego przebaczenia. 

poniedziałek, 9 marca 2026

Poniedziałek 3. Tygodnia Wielkiego Postu

Jak łania pragnie wody źródlanej,
tak moja dusza Ciebie, Boże, pragnie.

Dusza moja tęskni do Boga żyjącego,
kiedyż tam przyjdę i pokażę się przed obliczem Boga?

    Przyślij mi światło i swoją troskliwość,
    niechby one wskazały mi drogę
    i poprowadziły na Twą górę świętą
    i do Twojej świątyni.

Chciałbym przystąpić do ołtarza Bożego,
do Boga, który daje radość mojej młodości.
Boże, mój Boże,
chciałbym wielbić Cię na lirze!

           (Psalm 42 i 43 - wg Biblii Pierwszego Kościoła)


    Dzisiaj w liturgii towarzyszą nam słowa dwóch psalmów jednocześnie, chociaż bez uważniejszego spojrzenia trudno to zauważyć. Według niektórych komentatorów te dwa psalmy były kiedyś jednym utworem, a później zostały rozdzielone. Są jak syjamskie bliźnięta, rozdzielone, ale wciąż duchowo wyrażają jedność.

    Autorstwo psalmów jest jednak przypisane różnym twórcom - psalm 42 pochodzi od synów Koracha, lewitów i świątynnych śpiewaków, a psalm 43 samemu Dawidowi. 

    Pierwsza zwrotka pochodzi z psalmu 42 i wypowiada tęsknotę psalmisty, który sięga po obraz świata przyrody. Możemy wyobrazić sobie pięknego jelenia, który na pustkowiu nie może znaleźć wody, która jest niezbędna do przeżycia. To obraz niepokojący, pełen rozpaczy.

    Człowiek może zapomnieć o Bogu, przez większą część życia o Nim nie pamiętać. Ale w pewnym momencie swojego życia, jeżeli będzie uczciwie patrzył na swoje życie, zobaczy, że istnieje taka pustka, którą tylko Bóg potrafi wypełnić. Istnieje pragnienie, które tylko Bóg może zaspokoić. 

    Kiedy przyjdę i ujrzę oblicze Boże? Kiedyż tam przyjdę i pokażę się przed obliczem Boga? Są jakieś okoliczności, które stanowią przeszkodę, by stanąć przez Bogiem. Być może choroba lub zagrożenie ze strony wrogów, na co zdają się wskazywać słowa psalmu. Psalmista pragnie pocieszenia, które może dać tylko Bóg, a doświadczenie choroby, odrzucenia czy prześladowania oraz poczucie nieobecności Boga wywołują pragnienie i tęsknotę za spotkaniem...

    Ześlij światłość i wierność swoją, przyślij swoje światło i swoją troskliwość... Nie tylko po to, by podziwiać majestat i chwałę Boga, lecz by one zaprowadziły na Twą górę świętą i do Twoich przybytków. Prośba o wskazanie drogi i Boże prowadzenie. 

    Psalmista przewiduje już w wierze odpowiedź Boga. Żyje przekonaniem, że jego tęsknota i pragnienie spotkania znajdą pozytywne zakończenie: przystąpię do ołtarza Bożego. Wypełnione spełnieniem obecności serce podejmie wówczas pieśń dziękczynienia i uwielbienia: będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, Boże, mój Boże! 

niedziela, 8 marca 2026

III Niedziela Wielkiego Postu

Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, a lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: „Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?” (Wj 17,3).

A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5).

Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu (J 4, 13b-14).


Na naszej pielgrzymiej drodze ku niebu, drodze wiary, którą Bóg prowadzi nas przez życie, obecne jest doświadczenie kryzysu nadziei. O takich kryzysach nadziei mówi nam dzisiejsza liturgia. Wydarzenie na pustyni w Refidim, o którym mówił nam autor Księgi Wyjścia, było takim kryzysem nadziei. Kryzysem wyrażonym w ostrych słowach oskarżenia.

     O kryzysie nadziei mówi nam też spotkanie przy studni Jakuba w Sychar, spotkanie Jezusa z Samarytanką. Kiedy Jezus proponuje obdarowanie jej wodą żywą, padają pełne wątpliwości słowa.

     Słowo, które daje nam dzisiaj liturgia, przekazuje nam prawdę, że te kryzysy nadziei mogą stać się źródłem jej ożywienia. Wszystko zaczyna się od uświadomienia sobie tego kryzysu.

    Potrzebujemy powrócić do źródła, powrócić do Tego, który w dzisiejszym Słowie objawia się jako jedyny dawca wody żywej, jako specjalista od nadziei, jako Źródło nadziei! 

    Czas Wielkiego Postu jest po to, by obudzić w nas pragnienie, tęsknotę za spotkaniem z Tym, który jedyny potrafi zaspokoić pragnienia naszego serca. 


Czy proszę Jezusa o dar wody żywej, dar Ducha Świętego?


    

sobota, 7 marca 2026

Sobota 2. Tygodnia Wielkiego Postu

    [Młodszy] syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". [Starszy syn] odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu" (Łk 15,21.29a).


    Młodszy syn reprezentuje wszystkich, którzy opuszczają dom i żyją rozrzutnie. A może trzeba powiedzieć, że tych, którzy uczyni to raz, a nawet kila razy. Jest obrazem osób samolubnych, zarozumiałych, którzy szukają spełnienia, żyjąc swoim życiem. Marzy o pieniądzach i o tym, co wydaje się dobrym życiem, z dala od monotonii i nudy rodzinnego domu. Realizuje swój plan, nie dbając o ojca, brata, nie zastanawiając się nawet nad cierpieniem, które wywołuje swoim zachowaniem. 

    Jeśli po roztrwonieniu wszystkiego powraca, to nie z powodu miłości do rodziny czy z powodu wielkiego żalu. Powraca, uznając siebie za nieudacznika, który przegrał wszystko, a jedyne, czego pragnął, to znów zjeść - jak inni słudzy jego ojca. Ale wraca i to go ratuje. 

    Starszy syn jest posłuszny, ale jednocześnie zgorzkniały, surowy, zatruty zazdrością. Zazdrości grzesznikom, których nie ma odwagi naśladować. Wracał z pracy jak zawsze. Nie był nigdy nieposłuszny, ale nigdy też nie kochał, ani brata, ani ojca. Ojciec jest jedynie pracodawcą. A brat jest tylko tym twoim synem. Nie budzi sympatii. 

    Odkąd Jezus opowiedział tę przypowieść, a my potrafiliśmy uznać, że każdy z nas, bez wyjątku, przynajmniej raz opuścił dom Ojca, wiemy, że jedyną szansą jest powrót, powrót w ramiona Ojca. Nawet jeśli z powodu świń i strąków... nawet jeśli brak miłości i żalu. Nawet jeśli towarzyszy nam myśl, że w domu czeka nas tylko trud, praca i status robotnika, trzeba wracać. 

    Ojciec zajmie się nami, ubierze, obuje, ucałuje, tak jak tylko Ojciec potrafi to uczynić. I nie warto przejmować się tym, co sobie myślą starsi bracia, którzy zawsze się pojawią. Naszym zadaniem jest powrót. A co do Ojca, cóż możemy Mu powiedzieć? On wie już wszystko...

piątek, 6 marca 2026

Piątek 2. Tygodnia Wielkiego Postu

Pan przywołał głód na ziemię
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża:
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

    Kajdanami ścisnęli mu nogi,
    jego kark zakuto w żelazo,
    aż się spełniła jego przepowiednia
    i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Król posłał, aby go uwolnić,
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem,
władcą całej posiadłości swojej.

                                        (Psalm 105)


    Towarzyszy nam w liturgii mały fragment psalmu 105, który opowiada przede wszystkim o wierności Boga wobec swojego ludu - wierności, która objawiała się i objawia w działaniu Boga wobec Izraela. Psalm poświęcony Bogu, który ocalił swój lud przed zagładą. 

    Pierwsze piętnaście wersetów możemy odnaleźć w 1 Księdze Kronik, kiedy śpiewano je przy okazji przenoszenia Arki Przymierza, a autorstwo przypisane jest Dawidowi. My jednak zaczynamy w liturgii od wersetu 16, a fragment psalmu koresponduje z czytaniem z Księgi Rodzaju, której słuchamy... I chociaż dzisiaj słyszymy w słowach psalmu historię Józefa, to jednym z najciekawszych aspektów tego hymnu ku czci Boga jest to, że nie opowiada on o jednym życiu, ale o świadectwie tysięcy Izraelitów, którzy doświadczyli wierności Boga, wierności tak wielkiej, że po ludzku nie da się jej wyjaśnić. 

    Pan przywołał głód na ziemię... doświadczenie obecności Boga, Jego wierności i błogosławieństwa, nie oznacza braku cierpienia. Wielki głód, który nawiedził ziemie Kanaan i cały region  nie był przypadkiem. Bóg realizuje swoje plany...

    Dawid rozumiał, że niesprawiedliwość i nieszczęście, które stały się udziałem Józefa, zostały ujęte w Bożych planach - Józef miał w ten sposób trafić do Egiptu: wysłał przed nimi męża... a wszystko po to, by ocalić lud patriarchów. 

    Kajdanami ścisnęli mu nogi, jego kark zakuto w żelazo... To obraz rzeczywistego cierpienia Józefa, wtrącenia do więzienia pod wpływem fałszywych oskarżeń. Doświadczenie więzienia sprawia, że żelazo kajdan nie tylko więzi ciało, ale hartuje się dusza Józefa, która stała się jak żelazo - życie upływało mu z tym żelazem. Mimo niesprawiedliwości Józef nie dał się opanować złu i grzechowi. To był też czas próby. 

    Kiedy poznajemy Józefa w Księdze Rodzaju, jest on jednym z najmłodszych  synów Jakuba, delikatnym i wrażliwym chłopcem, marzącym o rządzeniu, ale dalekim od jakiejkolwiek władzy, a nawet znienawidzonym przez braci. Z więzienia wychodzi już inny człowiek - Józef dobrze przygotowany do zarządzania w czasie kryzysu i głodu. Żelazne kajdany przygotowały go do przyjęcia złotych oznak władzy, doświadczone kajdanami stopy zostały przygotowane do pokonania stopni władzy. 

    Józef doświadczył upokorzenia, ale w czasie wyznaczonym przez Pana został wywyższony. Otrzymał władzę nad całym majątkiem Egiptu, władzę nad wielkimi owego świata - ustanowił go panem nad swoim domem, władcą całej posiadłości swojej

    Ciekawym doświadczeniem może być odczytanie psalmu 105 wraz  z psalmem 106. Ten pierwszy opowiada o wierności Boga wobec ludu, psalm 106 jest natomiast smutną relacją buntu, niewierności i porażek Bożego ludu. Dwie strony tej samej relacji wierność i wielkość Boga oraz niewierność i małość człowieka...

czwartek, 5 marca 2026

Czwartek 2. Tygodnia Wielkiego Postu

    Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce (Jr 17,5).

    Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany (Łk 16,22).


    Łatwo o zero-jedynkowe spojrzenie: bogactwo jest złe, bieda jest ok. Łazarz jednak idzie do nieba nie dlatego, że był biedny, lecz dlatego, że pokładał ufność w Bogu; bogacz nie został potępiony za bogactwo, ale dlatego, że był samolubny, ślepy i niezdolny do współczucia. 

    Klucz do zrozumienia znajduje się w słowach Jeremiasza: przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Kto pokłada ufność w tym, co przemija, co nie jest trwałą wartością, sam skazuje się na ostateczną porażkę. Dobra materialne, które są nam dane, nie są naszą własnością, są jedynie narzędziami, które mamy wykorzystać dla pomnażania dobra i budowania bardziej sprawiedliwego świata.

środa, 4 marca 2026

Środa 2. Tygodnia Wielkiego Postu, Święto św. Kazimierza, królewicza

O Panie, kto może zamieszkać przy Twoim namiocie?
Komu wolno postawić swój dom na Twej świętej górze?
Ten, kto postępuje nienagannie i spełnia czyny sprawiedliwe,
kto mówi prawdę według serca swojego.

    Kto nie knuje podstępu swoim językiem,
    kto zła nie czyni bliźniemu swojemu
    i nie rzuca obelg na swoich sąsiadów,
    przy kim za nic jest uważany ten, kto ulega zepsuciu,
    a żyjącemu w bojaźni Pana okazuje szacunek.

I ten, kto nie unieważnia swej przysięgi złożonej
bliźniemu swojemu
kto pieniędzy swoich nie pożycza na procent,
kto nie bierze podarunków, by szkodzić niewinnym.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

                         (Psalm 15 - wg Biblii Pierwszego Kościoła)


    Psalm Dawida towarzyszy nam w święto św. Kazimierza. Jeden z najbardziej znanych psalmów. Dawid zadaje Bogu pytanie o możliwość zamieszkania przy Namiocie, który skrywa Arkę Przymierza, wiedząc bardzo dobrze, że dla niego osobiście nie jest to możliwe - nie jest kapłanem. To słowo zamieszkać można jednak rozumieć również jako chwilowy pobyt, odwiedziny, kiedy gość korzysta z gościnności gospodarza w namiocie. Ten, kto korzystał z gościny Pana, był bezpieczny - tak nakazywało prawo gościnności na Wschodzie. 

    Możemy w tym pytaniu Dawida usłyszeć inne: Kto jest zdolny do życia u boku Boga? Jaki musi być człowiek, aby zostać przyjęty do Jego domu?

    Istnieją warunki przyjęcia, a te ustala sam Bóg, gospodarz namiotu. Psalmista określa cechy człowieka, dla którego dom Boży jest otwarty, zarówno od strony pozytywnej, jak i negatywnej, grupując je po trzy:

* pozytywne trzy cechy:

    - życie w uczciwości, nienaganne;
    - sprawiedliwość w działaniu;
    - szczerość i wiarygodność w mowie;

* trzy negatywne cechy:

    - nie rani innych swoim językiem;
    - nie krzywdzi bliźnich;
    - nie oczernia bliźnich;

* trzy kolejne pozytywne cechy:

    - odrzuca niegodziwych;
    - szanuje postępujących uczciwie wobec Boga;
    - jest odpowiedzialny i dotrzymuje słowa;

* i ostatnie trzy negatywne cechy:

    - nie jest niestały;
    - nie jest chciwy i łasy na podarki;
    - nie da się przekupić.

    Obraz ludzi wstępujących na górę Syjon pojawia się w Księdze Objawienia, już w ujęciu eschatologicznym. Na górę wstępują ci, którzy znaleźli łaskę u Boga i zostali odkupieni... może król Dawid już widział czas przyszły, czas zbawienia i tych, którzy będą mogli się cieszyć zamieszkaniem w przybytku Najwyższego, nie tylko na chwilę, ale na zawsze...

wtorek, 3 marca 2026

Wtorek 2. Tygodnia Wielkiego Postu

    Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się jak biała wełna. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi (Iz 1,18b.20a).

    Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,2b-3).


    Wezwanie do nawrócenia, obietnica pojednania, ale również ostrzeżenie - wobec zamkniętego na uznanie swej winy i przebaczenie serca pojawia się alternatywa zguby - miecz was wytępi

    Jezus wiele miał do zarzucenia swoim oponentom - faryzeuszom i uczonym w Piśmie. Dziś robi nam rachunek sumienia. Ale jednocześnie nie podważa autorytetu faryzeuszy przed ludem. Czyńcie wszystko, co wam wam polecą

    Słysząc czasem o tym, czy innym znanym kapłanie, zakonniku czy znanym charyzmatyku, którzy nagle porzucili Bożą drogę, możemy przeżywać zgorszenie. I trudno, by tak niebyło wobec mało budującego zachowania czy wręcz skandali. 

    Take wiadomości są zawsze smutne. Są rzeczy, które nigdy nie powinny mieć miejsca i nie ma dla nich usprawiedliwienia. Nasza wiara nie zależy jednak od ludzi, ale od Boga i Jego Słowa, które jest niezmienne i trwa. 

poniedziałek, 2 marca 2026

Poniedziałek II Tygodnia Wielkiego Postu

Czyż wiecznie będziesz się gniewał?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

    Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
    dla chwały Twojego imienia;
    wyzwól nas i odpuść nam grzechy
    przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

                                                (Psalm 79)


    Psalm, który towarzyszy nam dzisiaj, powstał po zniszczeniu Jerozolimy przez wojska babilońskie. To wydarzenie było na tyle traumatyczne i ważne w dziejach Izraela, że pojawia się w wielu miejscach Biblii. 

    Psalmista nie kwestionuje przyczyny cierpienia, które spadło na lud. Pyta o czas jaki Bóg wyznaczył na karę. Doświadczenie opuszczenia i cierpienia nie uczyniło go ateistą, zachowuje swoją wiarę także pośród tego cierpienia. Poprzez śpiew wypowiada swoje zaufanie wobec Boga. Imię Boga staje się ratunkiem dla udręczonego niewolą. 

    Czy wiecznie będziesz się gniewał? Lud Izraela ignorował nawoływania i ostrzeżenia proroka Jeremiasza. Kiedy na Jerozolimę uderzyły wrogie wojska, lud nie był przygotowany. Ale pośród wielu zapowiedzi Jeremiasza była obecna także nadzieja - gniew Boga i kara nie będą na zawsze, po cierpieniu przyjdzie czas odnowy. Stąd wołanie pełne ufności niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie, wyzwól nas i odpuść nam grzechy... 

    W swoim wołaniu o przebaczenie psalmista odwołuje się do chwały imienia Bożego. Chwała Boga, Jego miasto święte, Jerozolima, została zniszczona, ale Bóg potrafi tę chwałę przywrócić. Dokona się to przez darowanie grzechów Jego ludowi - odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię.  Świątynia, w której składano ofiary przebłagalne za grzechy ludu została zniszczona, stąd poszukiwanie innego sposobu przebłagania, odwołanie się do świętości Bożego imienia i Jego chwały. 

    Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie, ocal na śmierć skazanych... Lud Izraela przechowywał pamięć o Bogu, który wyzwolił z niewoli egipskiej i ocalił swój lud od śmierci. I teraz, w czasie niewoli babilońskiej, prosi o podobne wybawienie. Wtedy Bóg mówił Mojżeszowi: usłyszałem, teraz oto doszło wołanie synów Izraela do Mnie. Czy Bóg usłyszy ponownie wołania swojego ludu, który woła z ufnością o ratunek? 

    Po modlitwie o wybawienie psalmista wypowiada zobowiązanie ludu do wierności wobec jedynego Pasterza i Wyzwoliciela - będziemy wielbić Ciebie na wieki i przez pokolenia Twoją chwałę

niedziela, 1 marca 2026

II Niedziela Wielkiego Postu

    Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich. Oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17,1-2a.5b).


    Święty Mateusz musiał dużym sentymentem darzyć góry. Kiedy chce podkreślić w napisanej przez siebie Ewangelii jakieś wydarzenie, wskazać jego wielką wagę, wyprowadza nas na góry. Ostatnia pokusa miała miejsce na górze, błogosławieństwa zostały ogłoszone na górze, na górze dokonało się rozmnożenie chleba, a pod koniec Ewangelii, gdy Zmartwychwstały spotyka się z uczniami, by ich posłać na cały świat, spotyka się z nimi na górze.

    Tydzień temu prosiliśmy w modlitwie dnia, kolekcie, byśmy dzięki dorocznym ćwiczeniom wielkopostnym postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa. Dzisiaj On sam objawia nam swoją tajemnicę. 

    Różnie mówiono o Jezusie. Dla rodaków był jedynie Synem cieśli, dla uczonych w Piśmie był opętanym przez złego ducha i działał jego mocą, inni mówili o nim, że żarłok i pijak, próbując Go zdyskredytować; ludzie prości widzieli w Nim proroka, uczniowie z czasem odkryją, że jest Mesjaszem... Dziś sam Ojciec mówi nam, kim jest Jezus: to jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Kilka słów, które objawiają nam prawdę o Jezusie, najgłębszą prawdę, która nadaje sens wszystkiemu, co robi i co głosi. 

    Jezus jest Synem, a Jego prawdziwą tożsamość określa relacja z Ojcem. Relacja synowska, opierająca się na pełnym zaufaniu wobec Ojca. Oddaje się całkowicie w ręce Boga, całkowicie dyspozycyjny, posłuszny. Moim pokarmem jest pełnić wolę Tego, który mnie posłał. Posłuszeństwo i oddanie Ojcu czasami jest bardzo trudne, aż po zaakceptowanie hańby krzyża. 

    I Bóg daje wskazanie również nam: Jego słuchajcie! Wiara chrześcijańska rodzi się ze słuchania. Słuchać Jezusa, to pozwolić, aby On, aby Jego słowo nas prowadziło, rozjaśniało nasze ścieżki, aby nas przemieniało.