Panie, król się weseli z Twojej potęgi
i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.
Pomyślne błogosławieństwo wcześniej zesłałeś na niego
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie,
Ty go obdarzyłeś długimi dniami na wieki i na zawsze.
Wielka jest jego chwała dzięki Twej pomocy,
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Gdyż błogosławieństwem uczyniłeś go na wieki,
napełniłeś go radością Twojej obecności.
(Psalm 21)
Psalm 21, który dziś towarzyszy nam w Liturgii, warto przeczytać wraz z psalmem 20, wydaje się bowiem że stanowią pewną całość - psalm dwudziesty poprzedza jakieś wydarzenie, może bitwę - jest prośbą o Bożą pomoc, a psalm dwudziesty pierwszy jest dziękczynieniem za zwycięstwo.
Panie, król się weseli z Twojej potęgi i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy... Dawid wiele razy doświadczał Bożej pomocy, potrafił też zawsze okazać wdzięczność. Ważne jest to, że po zwycięstwie nie próbuje sobie przypisać chwały, ale poza tym, co widzialne dla ludzkich oczu, potrafi zobaczyć prawdziwego Autora zwycięstwa, którym jest Bóg.
Król prosił o pomoc i uzyskał pomoc, by odnieść zwycięstwo - spełniłeś pragnienie jego serca i nie odmówiłeś błaganiom warg jego. Modlitwa Dawida przynosi owoce i rodzi radość. Bóg wysłuchuje i udziela odpowiedzi.
Pomyślne błogosławieństwo wcześniej nań zesłałeś... Bóg wychodzi nam na spotkanie i udziela swoich darów wcześniej, niż my o to poprosimy. Dawid wiele razy doświadczał tego, że nie musiał specjalnie zabiegać o Bożą pomoc. Otrzymywał ją, bo Bóg przychodził do niego sam ze swoim błogosławieństwem - znalazł go na polu wśród owiec, gdy Dawid nawet nie śnił o władzy - najmłodszy spośród dzieci Jessego nawet nie był brany pod uwagę przez własnego ojca, gdy Samuel przybył do Betlejem. To Bóg go odszukał.
Bóg szedł przed Dawidem ze swoim błogosławieństwem i łaskami. Droga pomiędzy namaszczeniem, a objęciem tronu była długa i pełna niebezpieczeństw.
Dobroć Boga i Jego łaska są także naszym udziałem, chociaż nie zawsze potrafimy to zauważyć:
* On pierwszy nas umiłował - W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy;
* Jego miłość przynosi nam zbawienie, bo Bóg pragnie naszego dobra - Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne;
* Zbawienie jest Jego darem - łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga;
Szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę... Dawid miał prawo siłą odebrać koronę Saulowi, gdy ten został już odrzucony, a on otrzymał namaszczenie. Mógł nawet zabić Saula. Ale cierpliwie czekał, pozwolił, by Bóg sam wybrał właściwy moment. Wiele też razy jego życie było zagrożone, ale Bóg wyprowadzał go spośród przeciwności i obdarzył długimi dniami... Te słowa jeszcze bardziej niż do Dawida odnoszą się do Jezusa, którego Bóg obdarzył długimi dniami na wieki i na zawsze. Na głowie Jezusa spoczęła królewska korona, a Jego panowanie nie przeminie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz