zachód słońca

zachód słońca

piątek, 27 lutego 2026

Piątek 1. Tygodnia Wielkiego Postu

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho
na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, 
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby Ci służono z bojaźnią.

Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka
niech Izrael wygląda Pana.

    U Pana jest bowiem łaska,
    u Niego obfite odkupienie.
    On odkupi Izraela
    ze wszystkich jego grzechów.

                                    (Psalm 130)


    Jeden z moich ulubionych psalmów pojawia się w dzisiejszej liturgii. Poruszająca modlitwa, która towarzyszy wyznawcom judaizmu w czasie dziesięciu dni pokuty, które rozpoczyna Rosh Hashana i kończy święto Jom Kipur. Wtedy recytowany jest codziennie. 

    Przeżywamy czas Wielkiego Postu, czas pokuty i refleksji. Przesłanie tego psalmu bardzo mocno koresponduje z tym naszym czasem, czasem nadziei i przebaczenia, ale także czasem uświadamiania sobie wielkości naszego grzechu.

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie... Czym jest ta głębia, o której mówi psalmista? To może być osobiste doświadczenie grzechu, rozpaczy i niedoli człowieka. Doświadczenie stanu, który sobie uświadamia, zanurzony w bagienku grzechu, ale jednocześnie wie, że nie jest w stanie sam z tego stanu się wyrwać. Dlatego z tej głębi woła do Boga, u którego można znaleźć ratunek...

    Możemy jednak jeszcze inaczej spojrzeć na ową głębię naszej istoty. To najgłębsza część naszej duszy, nieskażony i czysty rdzeń naszej istoty. Kiedy wzywamy Boga, odzywa się nasze najprawdziwsze ja, ta część naszej duszy, która pozostaje nieskażona grzechem. Nawet jeśli odchodzimy daleko poprzez nasz grzech, w każdym z nas pozostaje wciąż ta cząstka naszej istoty, która pragnie powrotu do Boga, naszego zjednoczenia z Bogiem. 

    Wołamy do Boga ufając Jego miłosierdziu, oczekując zbawienia. Znamy bardzo dobrze naszą ludzką kondycję. Gdyby Bóg nie był miłosierny wobec nas, wszyscy byliby skazani na klęskę: Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,... Panie, któż się ostoi? Ale Bóg nie jest surowym Sędzią, skłonnym do karania. Ty udzielasz przebaczenia. Bóg pragnie, byśmy wrócili, pragnie obdarować nas przebaczeniem. Zawsze istnieje droga powrotu. Nie ma takiego grzechu, którego On by nie darował, kiedy wracamy. U Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie. On odkupi Izraela ze wszystkich jego grzechów

    Psalm 130 wypowiada wielkie pragnienie ludzkiego serca, ludzkiej duszy, by wrócić do Boga, pragnienie przebaczenia i odkupienia. Nawet w najciemniejszych chwilach zawsze istnieje droga powrotu do Boga, którego przebaczenie jest nieograniczone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz