zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 15 grudnia 2015

Wtorek III Tygodnia Adwentu

    Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? (Mt 21,28 - 31).

     Jeden umiał czarować. Miał dobre chęci. Ale nie bardzo chciał się przemęczyć. Potrafił jednak zrobić dobre wrażenie. 

      Drugi nie miał wielkiej ochoty na podjęcie pracy. Ot takie dziecko - "co w sercu to i na języku". Nie wiadomo, czy to było lenistwo, czy chwilowo był zajęty czymś więcej. Ale przyszła chwila zastanowienia i poszedł do winnicy. 

   Dziś rodzina Ojca obejmuje rzesze dzieci. Nie brakuje tych dwóch, o których opowiada przypowieść. Ale można spotkać również syna, który powiedział Ojcu "nie" i nie poszedł do winnicy, bo zwyciężył egoizm... Można spotkać syna, który nie utożsamia się z winnicą Ojca - to nie jego sprawa, więc dlaczego miałby się trudzić... 

    Pośród wielu dzieci Ojca jest Syn, który usłyszał prośbę Ojca i od razu, z ochotą i miłością podjął dzieło. Umiłowany Syn Ojca - Jezus. Dzięki miłości Syna do Ojca dokonało się dzieło zbawienia. 

1. Jak widzę siebie w relacji do Boga - jakim dzieckiem jestem?
2. Czy jestem wdzięczny za dzieło zbawienia?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza