zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 18 maja 2026

Poniedziałek 7. Tygodnia Wielkanocy

Niech Bóg raczy wystąpić
i niech Jego wrogowie zostaną rozproszeni;
niech ci, co Go nienawidzą, przed Nim się rozpierzchną.
Jak znika dym, tak niech znikną oni,
jak wosk przy ogniu topnieje,
tak niech występni szczezną przed obliczem Boga.

    A sprawiedliwi niech się weselą,
    niech napełnia ich radość przy Bogu,
    niech się szczęściem rozkoszują. 
    Śpiewajcie Bogu, na cześć Jego imienia 
    grajcie pieśni na strunach;
    Pan Mu na imię.

On jest Ojcem dla sierot, dla wdów Sędzią;
On - Bóg w swoim świętym miejscu.
Bóg zapewnia dom tym, którzy są osamotnieni,
a którym nogi spętano, swą mocą wybawia.

                                (Psalm 68 - wg Biblii Pierwszego Kościoła)


    Autorstwo psalmu, który towarzyszy nam dzisiaj w liturgii, przypisane jest Dawidowi. Jako okoliczność jego powstania wskazywane jest wniesienie Arki Przymierza na Syjon, a szerszy kontekst to świętowanie zwycięstwa nad wrogami, co sprawiło, że można było sprowadzić Arkę do Jerozolimy... 

    Jest to jednocześnie psalm, który ze względu na język i różne historyczne i geograficzne odniesienia, uznawany jest za jeden z najtrudniejszych w psałterzu, chociaż duchowe przesłanie jest czytelne: Bóg jest niezwyciężonym Wojownikiem i Obrońcą uciśnionych.

    Pierwsza strofa mówi o Bożej potędze. Wobec Jego mocy nieprzyjaciele zostaną rozproszeni, jak dym rozwiany przez wiatr, jak wosk, który ulega stopieniu w ogniu, niech występni szczezną przed obliczem Boga, tak zginą przed Bogiem grzesznicy. Te słowa wywołują gęsią skórkę. Te słowa psalmu odwołują się do Księgi Liczb, kiedy Izrael ruszał na podbój Ziemi Obiecanej, a Mojżesz prosił Boga: Powstań, Panie. Niech rozproszą się Twoi wrogowie, niech uciekną wszyscy ci, którzy źle Ci życzą

    Arka Przymierza szła przed ludem, wskazując drogę. Kiedy Dawid wprowadzał Arkę na górę wybraną przez Pana, górę Syjon, nawiązał do tamtego wydarzenia. Było to wołanie, gorąca prośba, by Bóg był obecny i prowadził swój lud, jak towarzyszył w czasie wyjścia z Egiptu. Wołanie pełne ufności. 

    Warto w tym obrazie rozproszenia wrogów zobaczyć również moment zmartwychwstania Chrystusa, kiedy straże stojące u grogu pierzchają, wrogowie zostają rozproszeni. Nikt nie potrafił zatrzymać zbawczego dzieła, którego Bóg dokonał, śmierć musiała pierzchnąć wobec Bożej mocy. Tak odczytujemy Stary Testament, Jego Proroctwa, Pisma, obietnice. One wszystkie znajdują swoje ostateczne wypełnienie w Chrystusie. 

    Święty Atanazy, pustelnik, modlił się wezwaniem tego psalmu, kiedy był nękany przez złe duchy. Wołał z ufnością i odniósł zwycięstwo. 

    To, co staje się katastrofą i klęską bezbożnych, jest radością tych dla sprawiedliwych. Boże zwycięstwo nad złem, cierpieniem i śmiercią jest źródłem radości sprawiedliwych, którzy Mu ufają. Oni znają Boga, doświadczając Jego dobroci i potęgi. Poznanie drugiego, poznanie Boga, to przede wszystkim poznanie Jego imienia. Za imieniem ukrywa się tożsamość osoby. Dlatego: Śpiewajcie Bogu, na cześć Jego imienia grajcie pieśni na strunach; Pan Mu na imię. 

    Wielkość i moc Boga objawia się nie tylko poprzez triumf nad wrogami w czasie militarnych zmagań, ale poprzez Jego miłosierdzie, które objawia się troską i opieką nad najbardziej ubogimi spośród ludu. Do tych najuboższych należą sieroty - dzieci pozbawione rodziców, dla których On jest Ojcem, a także wdowy, dla których On jest Sędzią, jest Opiekunem. Na tym między innymi polegała rola sędziego pośród ludu - mieli obowiązek ochrony wdów, które ze względu na brak męskiego opiekuna były w starożytności jedną z najbardziej bezbronnych grup społecznych. Był to nakaz kategoryczny: Przeklęty, kto łamie prawo obcokrajowca, sieroty i wdowyOchrona najsłabszych jest traktowana jako miara sprawiedliwości całego narodu. Wszelkie złamanie tych praw jest traktowane jako bezpośrednia obraza Boga, który jest wdów Obrońcą.

    Bóg zapewnia dom tym, którzy są osamotnieni... wobec tych, którzy nie posiadają domu, tzn. nie posiadają rodziny i najbliższych, Bóg podejmuje działanie, które zapewnia im doświadczenie bliskości, troski, przychodzi im na ratunek... a którym nogi spętano, swą mocą wybawia - chodzi o jeńców, którzy mogą doświadczyć wyzwolenia, jak Izraelici, którzy nosili kajdany i zostali wyprowadzeni z niewoli. Spojrzenie psalmisty sięga jednak dalej. Tymi, którym pętano nogi, krępowano właściwie całe ciało, byli zmarli. A psalmista mówi dalej, chociaż nie ma tego już w dzisiejszej liturgii: a którym nogi spętano, swą mocą wybawia, podobnie tych, którzy są rozgoryczeni i mieszkają w grobowcach... 

niedziela, 17 maja 2026

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego


Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenie apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba (Dz 1,1-2).

A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,18).


W każdą niedzielę, wyznając naszą wiarę, wypowiadamy słowa: I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. Dzisiaj właśnie w tę Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego świętujemy to jedno wydarzenie misterium paschalnego. Wiemy, że nie chodzi tu tylko o zmianę miejsca, ale o zmianę sposobu istnienia. Jezus kończy swoje życie na ziemi i wraca do Ojca.

Ta uroczystość wyraża zatem wywyższenie i uwielbienie ludzkiej natury Jezusa przez Ojca. Jest przeciwieństwem upokorzenia zaznanego w skazaniu i śmierci na krzyżu, do czego przyczynili się ludzie.

     Dawno już nie byłem na szczycie jakiegoś budynku, by popatrzeć na miasto. Myślę, że dobrze by zrobiło każdemu popatrzeć z takiej perspektywy na życie. Z wysokości inaczej może patrzylibyśmy na codzienny pośpiech, codzienne tak zwane pilne sprawy i  obowiązki. Inaczej można spojrzeć na codzienne nieporozumienia. Troski nie budziłyby tak wiele niepokoju. Od czasu do czasu warto wejść na górę, aby stamtąd spojrzeć na rzeczy z dystansu i z innej perspektywy. 

     Z tej perspektywy może się okazać, że aspiracje i ambicje, które wypełniają nasze serce i w które inwestujemy wiele czasu i energii, nie są tego warte. Możemy sobie uświadomić, że często zaniedbujemy to, co naprawdę ważne w życiu: naszą relację z Bogiem i z innymi ludźmi. 

    Są wartości i cnoty, o których społeczeństwo, w którym żyjemy, zaczyna zapominać… I bardzo często zapominamy także o Bogu, a liczy się nasza wygoda i dobrobyt. Dlatego dajemy się porwać… tak wielu sprawom i sytuacjom!

    Tak, dziś Bóg prosi nas, abyśmy spojrzeli trochę ku niebu — to droga Jezusa — ale z nogami mocno postawionymi na ziemi, tej ziemi, na której przyszło nam żyć. To właśnie tutaj mamy realizować plan Jezusa, jeśli naprawdę jesteśmy, jak Teofil, przyjaciółmi Boga. 


sobota, 16 maja 2026

Sobota 6. Tygodnia Wielkanocy, Święto św. Andrzeja Boboli

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

    Wysławiajcie razem ze mną Pana, 
    wspólnie wywyższajmy Jego imię.
    Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
    i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

    Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
    aby ich ocalić.
    Skosztujcie i zobaczcie , jak Pan jest dobry,
    szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

                                        (Psalm 34)


    Psalm 34, który słyszymy dzisiaj pozwala na bardzo dokładne określenie okoliczności, w których powstał. Jest to psalm Dawida, który się zmienił, udając u Abimeleka szaleńca, tak że, wypuszczony, mógł odejść.

    O tym wydarzeniu mówi 1 Księga Samuela, a dotyczy sytuacji, gdy Dawid, uciekając przed gniewem Saula, przybył do miasta Filistynów, gdzie jednak nie znalazł schronienia i ledwie uniknął śmierci. Udawanie szaleństwa było dla niego ratunkiem. Wtedy Dawid uciekł do jaskini Adullam i to najprawdopodobniej tam, jako uciekinier i biedak śpiewał ten psalm, dziękując za ocalenie.

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy... dziękczynienie po ocaleniu, którego Dawid doświadczył. Jego chwała będzie zawsze na moich ustach... Wychwala Boga i czyni to głośno. W ponurej ciemnej jaskini Dawid głośno dziękuje. Nasza wdzięczność wobec Pana Boga nie powinna być czymś cichym. Musimy się uczyć głośnego mówienia i dziękczynienia za wielkie rzeczy w naszym życiu. 

    Dusza moja chlubi się Panem... Dawid mógłby chwalić się sprytem i pomysłowością, zakpił z przeciwników i uratował wolność i życie. Ale on wie, że komu zawdzięcza swoje wybawienie, dlatego dziękuje Bogu. Dawid chlubi się Tym, któremu zaufał. Przypomina w tym wszystkich św. Pawła, który również ratował się ucieczką: W Damaszku namiestnik króla Aretasa rozkazał pilnować miasta Damasceńczyków, chcąc mnie pojmać. Ale przez okno spuszczono mnie w koszu przez mur i tak uszedłem rąk jego.

    Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię… Dawid wiedział, że w prawdziwej chwale Boga jest coś magnetycznego. Kiedy ktoś szczerze chwali Boga, chce zachęcić innych do praktykowania uwielbienia. Jeśli dobrze jest wielbić Jego imię, to jeszcze lepiej jest robić to razem z innymi. Człowiek wierzący nie tylko sam wywyższa Boga, ale zachęca innych, aby czynili to samo; i pragnie nadejścia dnia, w którym wszystkie narody i języki będą mówić jednym głosem, wielbiąc i wysławiając imię swojego wielkiego Odkupiciela.

Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi… proste świadectwo Dawida pozostaje potężne i dzisiaj. Dawid szukał Pana – szukał Go z ufnością, a Bóg wysłuchał swojego sługi, wysłuchał go z miłością, współczuciem i działaniem. Bóg odpowiedział, wybawiając Dawida od wszystkich jego lęków.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem… Ci, którzy wypatrują Boga, przebywają w Jego obecności, promienieją jak Mojżesz. To nie jest tylko doświadczenie wielkich, wielu ludzi ma to doświadczenie skupienia uwagi na Bogu. Kiedy utrzymujemy relację z Bogiem, możemy oczekiwać, że On zadziała. Kiedy patrzymy na Boga, On daje nam poznać swoje spojrzenie na sprawy, które są przed nami. Otrzymujemy Jego światło, które można zobaczyć w naszej twarzy. Wówczas nie zostaniemy zawstydzeni, ponieważ On przyjdzie z pomocą.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić
Dawid ledwo uniknął śmierci wśród Filistynów. Wciąż był ściganym i poszukiwanym człowiekiem, a król Saul był zdecydowany go zabić. Grupa zdesperowanych przegranych zebrała się wokół niego w Adulam. Dawid był w naprawdę trudnej sytuacji, trwał jednak w ufności i uwielbieniu, ponieważ wiedział, że Bóg jest Jego ratunkiem, przychodzi z pomocą, aby ocalić.

W słowach tego psalmu odnajdą się ci, którzy znajdują się w najgorszym momencie życia, tak jak Dawid. Albo ci, którzy znajdują się między młotem, którym w tym przypadku był król Saul, a kowadłem, którym był król Filistynów Akisz. To pieśń, którą możesz się modlić, kiedy wszystko wydaje się być przeciwko tobie.

Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry… Dawid zachęca, aby każdy sam doświadczył dobroci Boga. Może to nastąpić jedynie poprzez osobiste spotkanie, podobne do skosztowania lub zobaczenia. Smak i wzrok to nasze zmysły, sposoby, przez które wchodzimy w interakcję z materialnym światem. W pewnym sensie wiara jest jak zmysł duchowy, dzięki któremu wchodzimy w interakcję ze światem duchowym. Smakowanie i widzenie są jak zaufanie Bogu, kochanie Go, szukanie Go, patrzenie na Niego. Do tego smakowania Boga odwołuje się autor listu do Hebrajczyków czy św. Piotr w swoim liście: zapragnijcie jako nowo narodzone dzieci niefałszowanego mleka słowa, aby dzięki niemu dorosnąć do zbawienia, jeśli już skosztowaliście, że dobry jest Pan… Pierwsze doświadczenie wiary – skosztować Bożej dobroci. To najlepsza definicja Boga- On jest dobry. Dlatego szczęśliwy człowiek, który w Nim znajduję ucieczkę, który Mu ufa. Ten, kto ufa Bogu, staje się odbiorcą Jego miłości i dobroci.

piątek, 15 maja 2026

Piątek 6. Tygodnia Wielkanocy

Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu, 
bo Pan Najwyższy i straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

    On nam poddaje narody
    i ludy rzuca pod nasze stopy.
    Wybiera nam na dziedzictwo
    chlubę Jakuba, którego miłuje.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

                                            (Psalm 47)


    Psalm 47, który towarzyszy nam dzisiaj w liturgii jest hymnem uwielbienia, który głosi panowanie Boga nad całą ziemią. Wzywa wszystkie narody do uznania i wysławiania Boga jako najwyższego Króla. Wsłuchując się w słowa psalmisty wchodzimy coraz głębiej w tajemnicę potęgi Boga. poznając Jego sprawiedliwe i wieczne panowanie. Trudno określić dokładny kontekst historyczny, ale psalm ukazuje wielką radość ludu Izraela, prawdopodobnie po jakimś wielkim zwycięstwie lub znaczącym wydarzeniu historycznym - On nam poddaje narody i ludy rzuca pod nasze stopy

    Wszystkie narody klaskajcie w dłonie... klaskanie może spełniać różne role, ale na pewno przyciąga uwagę. Biblia zna znaczenie negatywne i pozytywne. Istnieje klaskanie na cześć kogoś i uwielbienie Boga, ale istnieje także klaskanie szydercze, jak w Lamentacjach: W dłonie klaszczą nad tobą, wszyscy, co drogą przechodzą, gwiżdżą i kiwają głowami nad Córą Jeruzalem: «Więc to ma być Miasto, cud piękna, radość całego świata?» czy w Księdze Nahuma: Nie ma lekarstwa na twoją klęskę, nieuleczalna jest twoja rana. Wszyscy, którzy usłyszą wieść o tobie, w dłonie klaskać będą nad tobą; bo na kogóż nie przechodziła wciąż twoja niegodziwość?

    W psalmie 47  jest wyrazem wewnętrznej radości. Poza słowami istnieje język niewerbalny, który staje się zrozumiały dla tych, którzy nie potrafią skomunikować się z nami poprzez słowa. W uwielbieniu Boga wszystkie narody są wezwane do chwalenia Go poprzez klaskanie - to wspólny język, zrozumiały dla każdego. 

    Radosnym głosem wykrzykujcie Bogu... to nie jest ospała pieśń, ale radosne i głośne okrzyki. Do wyrażenia tego krzyku radości użyte jest słowo, które określa dźwięk wydobywany z szofaru, baraniego rogu, który zapewnia zwycięstwo. 

    Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, Pan wstępuje przy dźwięku trąby. Bóg jest poza naszym zasięgiem, Jego królowanie obejmuje wszystko. To obraz, który możemy odnieść do Chrystusa i Jego zwycięstwa nad śmiercią. Wstąpił do nieba. Poprzez uwielbienie możemy znaleźć dostęp do Boga.  

czwartek, 14 maja 2026

Czwartek 6. Tygodnia Wielkanocy, Święto św. Macieja, apostoła

    Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania (Dz 1,21-22).


    Kiedy w niedzielnej liturgii wypowiadamy Wyznanie wiary, mówimy między innymi słowa: Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Słowa Piotra, które słyszymy dzisiaj w Dziejach Apostolskich, w związku z wyborem Macieja, zapraszają nas dzisiaj do odkrywania sensu i znaczenia apostolskości Kościoła.

    Warunki, jakie zostały postawione wobec tych, spośród których miał się dokonać wybór w miejsce Judasza, były dwa:

* towarzyszenie Jezusowi podczas Jego publicznej działalności, którą rozpoczął chrzest Janowy;

* doświadczenie osobiste Zmartwychwstałego aż po Wniebowstąpienie;

    Musiał być wybrany i dołączony do grona Dwunastu, co - przez odniesienie do 12 pokoleń Izraela - wskazywało na zgromadzenie ludu wokół Mesjasza, Syna Boga Żywego. 

    Cała liturgia podkreśla temat wybrania. W modlitwach mszalnych słyszymy słowa:

* przez jego wstawiennictwo otaczaj nas swoją miłością i przyjmij do wspólnoty wybranych;

* napełniaj nas nieustannie swoimi darami i... przyjmij nas do wspólnoty świętych w światłości.

    Bóg wybiera i przyjmuje. Także my zostaliśmy wybrani do tej wielkiej apostolskiej wspólnoty wiary. Doświadczamy darmowości Bożego wybrania - bez naszych zasług, Bóg nas zaprasza. Tutaj zawiera się istota chrześcijańskiego powołania - Boży wybór i nasza odpowiedź. 

środa, 13 maja 2026

Środa 6. Tygodnia Wielkanocy


Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go wszyscy aniołowie,
chwalcie Go wszystkie Jego zastępy.

    Królowie ziemscy i wszystkie narody,
    władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
    młodzieńcy i dziewczęta,
    starcy i dzieci.

Niech imię Pana wychwalają,
bo tylko Jego imię jest wzniosłe.
Majestat Jego ponad ziemią i niebem.
On pomnaża potęgę swego ludu.
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych,
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.

                                (Psalm 148)


    Psalm 148 należy do pięciu ostatnich zamykających Księgę Psalmów i jak pozostałe jest pieśnią uwielbienia. Słowo chwalcie rozbrzmiewa w tym psalmie z mocą akordu, który porządkuje całość, a jednocześnie wywołuje falę, która uwielbieniem wypełnia całe stworzenie. 

    Chwalcie Pana z niebios... wszystko zaczyna się tam, w niebiosach, by później falą objąć ziemię - chwalcie Pana z ziemi... Obejmuje oceany, góry, cały stworzony świat. Warto otworzyć ten psalm i odczytać go w całości. 

    Fala uwielbienia dociera następnie do ludzi wszystkich stanów i wieku. Wszyscy są wezwani do oddania chwały Bogu: Królowie ziemscy i wszystkie narody, władcy i sędziowie, młodzieńcy i dziewczęta, starcy i dzieci

    Punkt kulminacyjny uwielbienie osiąga w Jego ludzie, pośród tych, którzy są Mu bliscy

    Niebiosa wielbią Boga swoim porządkiem, wypełniają wolę Stwórcy, który je podtrzymuje, nie zbaczają z kursu, który Bóg im wyznaczył. Piękno niebios, gdzie każda gwiazda, słońce i księżyc mają swoje miejsce...

    Ziemia wielbi swoją różnorodnością: życie, pory roku, góry, morza, stworzenie, które można spotkać, nawet to, co wydaje się nieposkromione, oddaje chwałę Stwórcy.

    Człowiek wielbi świadomością i słowem. Nie tylko istnieje, ale potrafi rozpoznać Boże działanie, piękno stworzenia. Człowiek interpretuje, podziwia i odpowiada uwielbieniem.

    Psalm w zakończeniu podkreśla, że chwała należy się Bożemu imieniu, bo tylko Jego imię jest wzniosłe. Uwielbienie opiera się na prawdzie, wypowiada prawdę o tym, kim jest Bóg. A On, Stwórca wszystkiego obdarza swoją chwałą, pomnaża potęgę swojego ludu i nazywa go ludem bliskim sobie. Stwórca wszechświata nie tylko sprawuje władzę, ale angażuje się w dzieje swojego ludu. 

wtorek, 12 maja 2026

Wtorek 6. Tygodnia Wielkanocy

    Wtedy tamten zażądał światła, wskoczył do lochu i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: "Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?" (Dz 16,29-30).


    Pytanie za milion, które słyszą Paweł i Sylas. Pytanie bardzo podobne do postawionego przez bogatego młodzieńca w Ewangeliach samemu Jezusowi: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? 

    Scenerią jest więzienie, w którym możemy zobaczyć ludzi wolnych i ludzi, którzy doświadczają wyzwolenia. Wolnymi są Paweł i Sylas, którzy mimo pobicia rózgami i zakucia w kajdany, z nogami w dybach, za kratami, zachowują wolność, śpiewając i modląc się ku czci Boga. 

    Pierwszym wyzwolonym staje się ten, który wydawał się wolny - więzienny strażnik. Obawa przed ucieczką więźniów odsłania jego lęk, paraliżujący strach, który wywołuje myśli o samobójstwie. To właśnie on stawia pytanie za milion, które wyzwala go z lęku i pozwala inaczej spojrzeć na życie, wykonywaną pracę i cel wszelkich starań. Zbawienie!

    Pytanie postawione przez strażnika wciąż jest pytaniem za milion - wszyscy szukamy zbawienia. Istota polega na tym, by szukać go tam, gdzie można je znaleźć, gdzie naprawdę jest, a raczej przyjąć Tego, który może je dać. Uwierz w Pana Jezusa, a zbawisz siebie i swój dom! 

poniedziałek, 11 maja 2026

Poniedziałek 6. Tygodnia Wielkanocy

Śpiewajcie Panu pieśń nową;
głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.
Niech się  Izrael cieszy swoim Stwórcą,
a synowie Syjonu radują się swym Królem.

    Niech imię Jego czczą tańcem,
    niech grają Mu na bębnie i cytrze.
    Bo Pan swój lud miłuje,
    pokornych wieńczy zwycięstwem.

Niech święci cieszą się w chwale,
niech się weselą przy uczcie niebieskiej.
Chwała Boża niech będzie w ich ustach:
to jest chwałą wszystkich Jego świętych.

                                            (Psalm 149)


    Kontekstem historycznym tego psalmu. który towarzyszy nam w liturgii, było na pewno doświadczenie jakiegoś zwycięstwa na wrogami, które Izraelici odczytują jako Boże działanie. Trudno jednak wskazać konkretne wydarzenie, które zainspirowało to stworzenia na chwałę Boga nowej pieśni. W psalmie przeplatają się motywy uwielbienia i walki, modlitwy i wojny. 

    Psalm jest wielkim zaproszeniem do uwielbienia. Autor poza wezwaniem do wychwalania Boga, podaje również motywy uwielbienia: bo Pan swój lud miłuje, pokornych wieńczy zwycięstwem. Uwielbienie ma charakter wspólnotowy. Można uwielbiać Boga indywidualnie, dziękować Mu za wszelkie łaski, jednak moc uwielbienia najpełniej wyraża się we wspólnocie, w zgromadzeniu świętych

    Czasem ktoś patrząc na swój dzień, tydzień, czy dłuższy okres czasu, nie potrafi zobaczyć żadnego powodu do uwielbienia Boga. Można doświadczać w życiu duchowym oschłości i nocy, które wydają się nieobecnością Boga. Wtedy zawsze można odnieść się do tego jednego powodu, które może stać się w nas źródłem uwielbienia: niech się Izrael cieszy swoim Stwórcą. Rzeczą właściwą, godną i sprawiedliwą zawsze jest uwielbienie Tego, który tchnął w nas życie. 

    Uwielbienie nie jest tylko słowem, wyraża się tańcem, śpiewem i grą na instrumentach - niech imię Jego czczą tańcem, niech grają Mu na bębnie i cytrze... śpiewajcie Panu... 

    Pieśń uwielbienia jest pieśnią pokornych, bo oni potrafią rozpoznać i uznać działanie Boga, nie przypisując sobie chwały, która należna jest Bogu. I to pokorni, wołając o pomoc do Boga, najpełniej doświadczają Jego miłości i cieszą się zwycięstwem, które jest Bożym dziełem. 

niedziela, 10 maja 2026

VI Niedziela Wielkanocy

Jeśli Mnie będziecie miłować, zachowacie Moje przykazania. Kto trzyma się moich przykazań i zachowuje je, ten Mnie miłuje. A kto Mnie miłuje, będzie miłowany przez mojego Ojca (J 14,15.21).


    Co to dla mnie znaczy: zachowywać przykazania Jezusa? Bardzo wielu z nas może śmiało odpowiedzieć – zachowuję przykazania, staram się je zachowywać, choć nie zawsze się udaje. Ale takie podejście powoduje, że patrzymy na przykazania tylko z jednej strony – są dla normami, zasadami, nakazami, zakazami.

    Takie podejście, legalistyczne wcześniej czy później wykrzywi nam kręgosłup, ten moralny, bo stanie się ciężarem nie do uniesienia.

    Możemy zobaczyć w nauczaniu i postępowaniu Jezusa jedną bardzo ważną rzecz – Jezus mówi nam, że zasadą postępowania Boga wobec człowieka jest miłość!

Bóg tworzy przez miłość. Nadaje wartość temu, co kocha. Nabieram wartości, wzrastam jako człowiek, ponieważ Bóg mnie kocha. 


sobota, 9 maja 2026

Sobota 5. Tygodnia Wielkanocy, w Zakonie Pijarskim - Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Szkół Pobożnych

   Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego (Dz 1,14).

        Służcie Panu z weselem,
        stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
        Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
        On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
        Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

    W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
    z hymnami w Jego przedsionki.
    Chwalcie i błogosławcie Jego imię.
    Albowiem Pan jest dobry,
    Jego łaska trwa na wieki,
    a Jego wierność przez pokolenia.
                                                (Psalm 100)

    Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19,26-27).


    Z tajemnicy Krzyża i daru, który został nam ofiarowany - daru Matki, jednego z ostatnich z czasu ziemskiego życia Chrystusowych darów, zrodziła się ufna i gorąca miłość Kalasancjusza do Najświętszej Maryi Panny. Tę miłość pełną zaufania i oddania wyniósł z rodzinnego domu. Nie dziwi więc, że obierając zakonne imię, nazwał się Józefem od Matki Bożej... Imię Maryi wpisał również w nazwę i herb Zakonu, który nazywa ją swoją Królową. W najtrudniejszych chwilach to Jej opiece Kalasancjusz zawierzał Zakon i prowadzone szkoły, takiej postawy uczył też swoich duchowych synów. 

    W prefacji na Uroczystość Królowej Szkół Pobożnych słyszymy słowa: [Ona] jest Dziewicą modlącą się, która uwielbia Boga Zbawiciela, a Jego wielkie dzieła ogłasza w radości ducha... Jest wreszcie Dziewicą ofiarującą, która swojego pierworodnego Syna przyniosła do świątyni, a stojąc pod krzyżem, złożyła w ofierze za zbawienie wszystkich ludzi Jezusa Chrystusa, naszego Pana...

    Do uwielbienia Boga zaprasza nas liturgia poprzez psalm 100, który nam towarzyszy. To uwielbienie może mieć różne aspekty i znajdziemy je w życiu Maryi:

* służcie Panu z weselem... postawa Maryi od momentu zwiastowania jest nacechowana oddaniem - oto ja, służebnica Pańska. I jest to służba wypełniona radością, bo serce jest w pełni oddane Temu, któremu służy. Maryja otwiera się na Boże plany z ufnością, bez zastrzeżeń. Nie odbiera Bożych planów jako ciężaru, ale jako zaproszenie na drogę zbawienia...

* stańcie przed obliczem Pana... uwielbienie, to nie tylko słowa, ale rzeczywiste uznanie, że On jest dobry, pomimo trudności, które mogą się pojawić. Przebywać w obecności Boga, stawanie w Jego obecności, to również zgoda na to, by On był obecny w naszym życiu we wszystkich Jego aspektach i wymiarach. Nie zamykanie przed Nim niektórych pokoi i zakamarków własnego życia...

* z okrzykami radości... wystarczy spojrzeć na spotkanie z Elżbietą w Ain Karim, by odkryć radość, emocje, które towarzyszą postawie pełnej oddania i służby. Radość i okrzyki, bo potrafię zobaczyć działanie Boga w swoim życiu i to wszystko, czego On dla mnie dokonuje. Radość, która prowadzi do uwielbienia...

* Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością... Maryja przyjmuje Boga jako Pana, który przychodzi i prowadzi. Pojawiały się sytuacje trudne, można by uważać, że Bóg nie powinien na nie pozwolić, skoro wybiera. Czasem po ludzku możemy widzieć inne ścieżki, niż ta, którą proponuje Bóg. Ta świadomość, że jesteśmy Jego, że On nas stworzył, że Pan jest Bogiem, pozwala otworzyć się na zaufanie wobec Jego prowadzenia. On wie więcej i lepiej, niż ktokolwiek inny kiedykolwiek będzie w stanie wiedzieć...

* w Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem... czy moje serce wypełnia wdzięczność, kiedy idę do świątyni, by spotkać się z Panem?  Czy nie jest to jedynie poczucie obowiązku, który wypływa z przykazania, z tradycji, z przyzwyczajenia... Może warto, wychodząc do kościoła, pomyśleć, za co szczególnie dziś dziękować... odkrywać to Boże działanie w swojej codzienności... 

piątek, 8 maja 2026

Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika



    Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce (J 10,11.14-15).


    Dobry Pasterz. Całkowicie oddany, gotów poświęcić własne życie. Ci, którzy są Mu powierzeni, są przez niego kochani, a obdarowani miłością stają się cenni i wyjątkowi. Wszyscy są znani.

    Dla nas wszystko ma swoją cenę. Potrafimy precyzyjnie określać rachunek zysków i strat. Także w miłości. Co mogę zyskać, ile muszę z siebie dać, ile mogę stracić. Dać za kogoś życie? To raczej trudne, wbrew ludzkiej logice. Czy w takiej sytuacji można coś zyskać?

    Kiedy w taki sposób zaczynamy podchodzić do drugiego człowieka, do miłości czy przyjaźni, niezdolni do poświęcenia  i dawania siebie, zamykamy się w egoizmie. Trudno wtedy zaakceptować Ewangelię i styl życia Jezusa. Bezinteresowność staje się ziemią nieznaną lub porzuconą. 



czwartek, 7 maja 2026

Czwartek 5. Tygodnia Wielkanocy

    Umilkli więc wszyscy, a potem słuchali opowiadania Barnaby i Pawła o tym, jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan (Dz 15,12).


    Trudno było dzisiaj znaleźć zdanie, które będzie punktem wyjścia. A z drugiej strony cały tekst ukazuje fenomen wspólnoty pierwszego Kościoła, który widać niemal w każdym zdaniu relacji św. Łukasza. 

    To obraz wspólnoty bardzo zróżnicowanej, która doświadcza różnych napięć, ale jednocześnie wspólnoty zdolnej do słuchania, do pochylania się nad różnymi aspektami, ważenia "za" i "przeciw". To obraz wspólnoty, która dba o własną tożsamość, ale również wspólnoty, która nie boi się otwierać na to, co podpowiada Duch Święty, nawet jeśli oznacza to konieczność odstąpienia od tego, co zostało wyniesione z religijnego i kulturowego wychowania. 

    Ta postawa jest potrzebna także nam dzisiaj, wobec różnych konfliktów i napięć, jakie się pojawiają. Zacietrzewienie i zamykanie nie pomaga, chociaż czasem uzasadniane jest obroną dziedzictwa i tradycji. Duch Święty działa w Kościele i podpowiada czasem nowe, zaskakujące rozwiązania, które odpowiadają nowym czasom. Kościół podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Punktem odniesienia nie powinny być nasze przekonania, lecz wola Chrystusa i Jego Duch. 

środa, 6 maja 2026

Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba

    Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem (1 Kor 15,1-2a). 


     Święty Paweł w tych kilku zdaniach koncentruje naszą uwagę na fundamencie, na istocie naszej wiary. Jakie jest to przesłanie, Ewangelia zbawienia, którą otrzymałem? To przesłanie, które ma moc przemieniać moje życie i sprawia, że idę za Jezusem? 

    Pojawi się pewnie wiele słów, które pozostały we mnie z Ewangelii, wiele rzeczy, których nauczyłem się i Bogu... ale co najbardziej przemawia, co mnie porusza, co umacnia moją nadzieję i wierność wobec Boga?

    Słowa św. Pawła są skierowane bardzo bezpośrednio pod adresem każdego ucznia, do mnie i do ciebie: przypominam Ewangelię, którą ci głosiłem i którą przyjąłeś, tę, która zbawia, jeśli ją zachowujesz

    To nie są puste słowa. Czy ja słyszę Słowo, czy je przyjmuję, czy w nim trwam? Na ile Słowo zapuściło korzenie w moim życiu? A może wciąż jest jedynie ziarnem rozwiewanym przez wiatr, wydziobywanym przez ptaki, ziarnem wysuszonym, bo skała serca nie pozwala się przebić czy zagłuszonym przez ciernie życia...

wtorek, 5 maja 2026

Wtorek 5. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Stanisława Kazimierczyka

    Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe (Dz 14,19b-20).


    Kiedy Jezus wyszedł na spotkanie Szawła pod Damaszkiem i powołał go na swojego apostoła, powiedział do Ananiasza, który widział w Szawle jedynie prześladowcę: idź, bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia

    Misja Pawła w głoszeniu Ewangelii i budowaniu pierwszych wspólnot jest opowieścią o całkowitym oddaniu. Dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich to jeden z epizodów, który najlepiej to ukazuje. Uznany za martwego po ukamienowaniu, podnosi się i kontynuuje swoją misję, wracając tam, gdzie niemal został zabity. Skąd bierze się ta głęboka wola, wytrwałość, zaufanie i oddanie, które potrafią pokonać strach, nienawiść, konflikty i wrogość?

    Z tamtego pierwszego spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. Z wiary i miłości rodzi się odwaga, która potrafi pokonać każdą trudność, każdą próbę i udrękę. Paweł wie, w kim złożył swoją nadzieję i ufność, a to daje wewnętrzny pokój i wierność wezwaniu, które stało się jego udziałem. 

poniedziałek, 4 maja 2026

Poniedziałek 5. Tygodnia Wielkanocy, wsp. św. Floriana


Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę
za łaskę i wierność Twoją.
Dlaczego mają pytać poganie: 
"Gdzie się ich Bóg znajduje?"

    Nasz Bóg jest  w niebie;
    czyni wszystko, co zechce.
    Ich bożki są ze srebra i złota,
    dzieła rąk ludzkich.

Błogosławieni jesteście przez Pana,
który stworzył niebo i ziemię.
Niebo jest niebem Pana,
ziemię zaś dał synom ludzkim.

                                (Psalm 115)


    Psalm 115, który towarzyszy nam w liturgii,  zawiera prośbę o Boże błogosławieństwo i pomoc. To może wskazywać, że psalmista tworzył tę pieśń w czasie doświadczenia, gdy lud Izraela znajdował w sytuacji krytycznej wobec obcej potęgi. Poganie zdają się szydzić z ludu wybranego, który jest opuszczony przez swojego Boga. 

    Prosząc o pomoc i błogosławieństwo, psalmista rozumie, że wybawienie i inne wielkie rzeczy, których lud doświadcza, są dziełem Boga. Dlatego tylko Bogu należy się chwała, a nie ludziom, nie nam, nawet jeśli mamy udział w Bożym dziele. Chwała należy do Boga i Jego świętego Imienia. Psalmista woła o pomoc Boga, ponieważ w poniżeniu Jego ludu zagrożona jest także chwała samego Boga. Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją

    Psalmista jest świadomy mocy Boga, który przebywa w niebie i stamtąd jako najwyższy władca rządzi całym stworzeniem, tak że nikt nie może się sprzeciwić Jego woli - czyni wszystko, co zechce. Jeśli Izrael jest teraz poniżony, to nie dlatego, że Bogu brak mocy, by go podźwignąć, lecz dlatego, że tak postanowił w swoich tajemniczych zamiarach. Wobec Niego bożki innych narodów nic nie znaczą — są jedynie posągami ze srebra i złota, dziełem ludzkich rąk, i jako takie nie mogą pomagać swoim czcicielom, bo nie ma w nich życia. 

    Izrael wobec pogańskiego świata, którym jest otoczony, jest świadkiem Boga jedynego i głosicielem Jego chwały. Doświadcza błogosławieństwa od Tego, który stworzył niebo i ziemię

    Wszechświat dzieli się na trzy sfery: niebo, ziemię oraz Otchłań - Szeol. W ostatnim wersecie, który nam towarzyszy, psalmista mówi nam, że niebo należy do Pana, jest niebem Pana. Ziemia także należy do Boga, została przez Niego stworzona, ale została dana ludziom. To, czego już dziś nie słyszymy, to prawda o Szeolu, świecie umarłych, gdzie nie istnieje już kult Boga, nie nie rozbrzmiewa Alleluja - tam już nie wychwala się Boga, to jest możliwe na ziemi i w niebie... Pomiędzy niebem a otchłanią znajduje się teraz lud Pana, który głosi chwałę swego Boga: Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę, za łaskę i wierność Twoją.

niedziela, 3 maja 2026

V Niedziela Wielkanocy

  Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy (Dz 6,1).

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! (…) Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14,1.4).


    Widzieliśmy ich zjednoczonych, ludzi jednego serca i ducha, którzy pomagają sobie we wszystkim, zarówno duchowo, jak i materialnie. Aż do dzisiaj, kiedy to pojawiają się różnice i spory, kiedy pojawia się niezadowolenie i szemranie. Wydaje się normalne, że gdy grupa się powiększa, pojawiają się problemy organizacyjne, nie trzeba od razu dopatrywać się w tym złej woli. Fakt jednak jest taki, że niektórzy poczuli się urażeni. 

    Apostołowie i prowadzona przez nich wspólnota dostosowali się do nowej sytuacji, aby wszyscy mieli co jeść, a modlitwa i posługa Słowa nie uległa osłabieniu. 

    Miło jest usłyszeć słowa pocieszenia w tak niespokojnym świecie. Niech się nie trwoży serce wasze. Dobry Pasterz rozpoczyna tymi  słowami otuchy bardzo głęboką i osobistą przemowę. 

    Jezus nie obiecuje uczniom, że ból zniknie, nie oferuje im utopii ani lepszego świata, oferuje im kotwicę – wiarę. Wiara w Niego jest lekarstwem na niepokój serca. 

    


sobota, 2 maja 2026

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski



A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: „Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca” (Ap 12,6a.10a).

On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze (Kol 1,15-16a).

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój (J 19,26).


     Liturgia uroczystości prowadzi nas niezwykłą drogą: od nieba pełnego chwały, przez historię zbawienia, aż po dramat krzyża. A w centrum tej drogi stoi Maryja – nasza Matka i Królowa. 

W tej uroczystości splatają się dwa wątki: wiara i historia. Z jednej strony oddajemy cześć Najświętszej Maryi Pannie jako Królowej Polski, z drugiej wspominamy ważne wydarzenia narodowe. Liturgia Słowa prowadzi nas jednak głębiej – pokazuje, że prawdziwa siła narodu rodzi się nie tylko z historii, ale przede wszystkim z wierności Bogu. 

    Obraz Niewiasty obleczonej w słońce jest pełen majestatu i tajemnicy. Niewiasta rodzi Syna, a jednocześnie doświadcza prześladowania. To symbol Maryi, ale także Kościoła i każdego człowieka wierzącego. Jej życie nie jest wolne od cierpienia, ale ostatecznie należy do Boga. To ważne: chwała i krzyż nie wykluczają się – one idą razem.

    Jezus daje nam Matkę w chwili największej próby. To nie przypadek. Bo właśnie wtedy najbardziej jej potrzebujemy.

    


piątek, 1 maja 2026

Piątek 4. Tygodnia Wielkanocy

    
        My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa (Dz 13,32-33a).


    Boże obietnice znajdują spełnienie w Osobie Jezusa Chrystusa. Wszystkie obietnice, zaczynając od tej, którą Bóg wypowiedział wobec Adama i Ewy w rajskim ogrodzie. 

    Już wtedy, kiedy człowiek sprzeniewierzył się miłości, Bóg zapowiedział swój plan odkupienia, wskazując, że w przyszłości dojdzie do pokonania tego, który w rajskim ogrodzie pokonał człowieka i spowodował wygnanie. 

    Jeden Boży plan, obejmujący tysiące lat i wiele pokoleń, którym powoli, na tyle, na ile mogli zrozumieć i przyjąć, był on objawiany. Bóg rzucił w rajskim ogrodzie ziarno obietnicy i przez długi czas to ziarno wzrastało i dojrzewało. Plan zbawienia objawiany w Piśmie Świętym, obejmujący wszystkie ludy i pokolenia, spełnia się co do joty w tajemnicy ukrzyżowania, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Jeden plan. 

    Bóg jest wierny swoim obietnicom. Nie musi zmieniać swoich planów. Cierpliwie i z miłością wprowadza je w życie, pragnąc zbawienia każdego człowieka.