zachód słońca

zachód słońca

piątek, 13 lutego 2026

Piątek 5. Tygodnia Zwykłego

    Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: "Effatha", to znaczy: Otwórz się (Mk 7,32-34).


    Jezus każdego zaprasza do życia nowego, nikogo nie pozbawia możliwości otworzenia się na Dobrą Nowinę o zbawieniu, tym bardziej nie wyklucza tych, którzy są najbardziej bezbronni i marginalizowani ze względu na swoje ograniczenia.

    Musimy pamiętać, że w czasach Jezusa choroba i niepełnosprawność traktowane były jako konsekwencja własnego grzechu lub grzechu krewnych. Takie podejście przekładało się bardzo konkretnie na postrzeganie osoby dotkniętej chorobą. 

    Może myślimy, że dzisiaj inaczej interpretujemy rzeczywistość, ale jednak potrafimy wyszukiwać różne racjonalne uzasadnienia, czasem krzywdzące i niesprawiedliwe, które są bliższe kulturze kary niż współczucia dla cierpiącego człowieka... Ten kto jest bezrobotny, to dlatego, że nie robi wystarczająco dużo, by znaleźć pracę; ten, który nie jest w stanie spłacić swoich długów, to dlatego, że bardziej lubi wydawać niż pracować; kobieta, którą maltretuje mąż, to może ta, która sobie zasłużyła... Cierpienie i zło jako kara, konsekwencja...

    W Ewangelii zwraca również uwagę fakt, że to inni przyprowadzili głuchoniemego do Jezusa. Otwarcie się na Jezusowe Effatha ma zawsze wymiar osobisty, ale może mieć również wymiar wspólnotowy, wymiar konkretnej pomocy, by potrzebującego do Jezusa przyprowadzić...  A wszystko zaczyna się od współczucia, współodczuwania cierpienia i niedostatków innych ludzi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz